gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 brazowa1 napisał(a):capnac? nie wierze,Aniołki nie capia...a moze capaja? eee,ide spac :diabloti: Capieć to ona już przestała teraz zaczęła capać :evil_lol: Ja też idę spać - dobranocka wszystkim :) Quote
zuzlikowa Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 A ja myślałam,że dwa psiakiCi się się po domu plątają ...a tu...siuuuper modny sweterek...kudłata ,nakręcona głowa...figurka jak u anorektyczki i ta piękna poza! Nic tylko ...modelka!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobrej i spokojnej nocki! Quote
Charly Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 z ranka witam Daszeńkę i jej rodzinę tymczasową:loveu: Quote
Nadziejka Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 :Cool!::laugh2_2:Cuuuudooooowneee zdjatkaaa !! Gamecia ty ty tyyyy Aniolkuuuuu :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dziekujemy! jeszczeee chcemy :bigcool: Quote
Dyzia Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Ale śliczny poudelek!!! Ale kochany:loveu:A sierśćka mu odrośnie? :-( Quote
zuzlikowa Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Z ranka porcja mizianka!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Do podziału z Kokoskiem!:cool3: Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Dyzia napisał(a):Ale śliczny poudelek!!! Ale kochany:loveu:A sierśćka mu odrośnie? :-( Jasne, że odrośnie :p Bylismy u weta - osłuchał, pomacał, popatrzył, kazał spadać, bo pies okaz zdrowia :cool1: Jakieś 7 minut to trwało, tylko dlatego, że mi się chciało pogadać :eviltong: Bez sensu :roll: Daszka nie wytrzymuje z siusianiem do mojego powrotu z pracy :cool1: Ogólnie wie o co chodzi z załatwianiem się, ale mnie poprostu za długo nie ma :roll: W związku z powyższym piorę i gotuję naprzemiennie :evil_lol: Quote
Charly Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 no tak. w schronie sikala kiedy chciala, to nie rozumie, ze trzeba czekac. nauczy się:evil_lol:. Moj pies uczyl się miesiąc....gdzie niegdzie wydaje mi się ze parkiet lekkojest wybrzuszony:cool1: wspaniale ze jest zdrowa. uuffff:multi: Quote
koss Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Aj ak bedzie tekst -wydrukuję i rozlepię w szkole -a nuz ..to cudo szczypnie kogos w serce?? Zmień wet. -7 minutto super ekspres, a :shake:nie lekarz.. Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 koss napisał(a):Aj ak bedzie tekst -wydrukuję i rozlepię w szkole -a nuz ..to cudo szczypnie kogos w serce?? Zmień wet. -7 minutto super ekspres, a :shake:nie lekarz.. Ale ten jest za darmo :roll: osłuchał dokładnie ;) Quote
brazowa1 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 gameto,jak to bylo,ze ona zostala odkryta w schronie? pytam,bo w tekscie nie chce kogos skrzywdzic. Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 brazowa1 napisał(a):gameto,jak to bylo,ze ona zostala odkryta w schronie? pytam,bo w tekscie nie chce kogos skrzywdzic. No więc mnie się wydawało, że najpierw był wątek o tym, że w El chodzili po budach i znaleźli ją gdzieś tam w kącie... Ale Rybcia pozmieniała w pierwszym poscie i nie wiem, czy mnie pamięć zawodzi, czy cos mi się pomieszało :roll: Ale sądzę, że jestem blisko prawdy i można to umieścić w ogłoszeniach :evil_lol: Quote
Nadziejka Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 :multi::multi::bigcool:Jak dooobrze ze niunia zdrowaaa!1!!!! Juhuuuu Gameciu , zycze Wam spokojnych i milunich snow:loveu: Do zobaczenia jutro znow:multi::loveu: Quote
kordonia Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 :lol: Pudel siedziała w boksie z 7 innymi małymi suniami :) Darła gębę na każdego, kto przechodził. Jak sie ktoś do niej zbliżał, to warczała, kłapała zęiskami i nie dawał do siebie podjeść, wiec nikt nie podchodził. To ją siłą capnęłam trzymając ręce w rękawach kurtki, i wyciągnęłam z boksu. W tym momencie pudel zaczeła kochac ludzi, i po pierwszym spacerze zawsze pierwsza pchała się do wyjścia. Tak to było :) Quote
brazowa1 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Generalnie tekst opiera sie na przypuszczeniach,ale nie o fakty tu chodzi,tylko o emocje,jakie wzbudza we mnie ta suczka i ktore chcialam przekazac w tekscie.Poprawiajcie wg wlasnego uznania,ale moze cos z tekstu wykorzystacie.Jestem zakochana w tym psie. Ksiezniczka Daszenka-pudliczka miniaturowa wyrwana z piekła Jezeli kochasz psy...prosze,przeczytaj. Pewnego zimowego poranka pudliczka Daszenka zostala na swiecie sama.Zabraklo pani,ktora co rano podawala miseczke ze sniadaniem,zabraklo ciepłych kolan i smiechu,gdy Daszenka stawala słupka,wymachujac łapkami,aby rozbawic swoja opiekunke.Pudelek miniaturka,przywyczajona do wygod,miekkiego łozeczka i czułosci, miala poznac najgorszy wymiar psiej poniewierki :( Co czula,gdy rodzina pani odstawiała ja do schroniska?....Daszenka tego nam nie opowie,ale wiemy,ze w tamtym momencie pękło jej psie serce. Pierwszy zimowy snieg,zagonil małą do budy. Wypielegnowane futerko błyskawicznie zamienilo sie w zbity, mokry filc,ktory nie wysychal przez dlugie tygodnie.Nikt nie widzial,zeby suczka wychodzila z budy...nikt nie wiedzial nawet,ze ona tam jest....tyle psow,ciagle nowe,a ona mala,czarna...Nocami wychodzila i wyskrobywała zamarzniete resztki,ktore zostaly w psich miskach. Jak udalo jej sie przezyc-tego nikt nie wie.Nie miala prawa przetrwac tych mrozow. W miedzyczasie stalo sie cos,co uratowalo Daszenke.Schronisko zostalo przejete przez inna organizacje.Do schroniska weszli wolontariusze,zaczeto podnosic dachy bud ,ocieplac.W jednej z nich odkryto slaniajaca sie pudliczke...Uderzono na alarm! mala natychmiast musi isc do cieplego miejsca!Musi przezyc,musi zakonczyc sie jej gehenna,szukano domu tymczasowego...Dom tymczasowy to rarytas,niektore psy nie dozywaja miejsca w takim domu. Daszence sie udalo! Ma nareszcie ciepło,moze sie najeść,odpocząć.Dała sie poznac jako Aniołek,piesek,ktory ma wszystkie pozytywne cechy pudelka-rasy stworzonje,aby ludzie byli szczesliwsi.Zna sztuczki,podaje łapki,pieknie robi slupka.To ksiezniczka,ma doskonale maniery,czyta w ludzkich myslach... lubi pielegnacje.Gdy odrosnie sierść,bedzie prawdziwa kruczoczarna pieknoscia.Moze radowac wlasnie Twoje oczy i serce.Ten pies nigdy Cie nie zawiedzie.Jezeli szukasz przytulanki,wiernej przyjaciolki,pieszczoszki,delikatnej,ulozonej psiny,Daszenka powinna trafic wlasnie do Ciebie.To pies idealny.Wspaniale odnajduje sie w towarzystwie innych psow.Kocha byc na rączkach,kocha sie przytulac.Nie zawiedzmy Daszeńki.Niech piekło,ktore przeszla,nie pojdzie na marne.Ma cieplutko,ma juz co jeść,ale...na ogrzanie ciagle czeka jej psie serce.Jezeli kiedykolwiek mialas kontakt z pudlami,wiesz,ze czlowiek stanowi dla nich sens zycia.Daszenka teraz szuka swojego sensu.A my marzymy,aby jej historia zakonczyla sie,jak w bajce.... Pudelki miniaturowe naleza do dlugowiecznych ras.Daszenka ma 10 lat.I spedzi u Twojego boku nastepne 10,jezeli dasz jej na to szanse... (dziewczyny,nie przesadzilam?:razz:? Nie mow-ja nie moge.Nie teraz.Moze kiedys. Pudliczka potrzebuje Ciebie TERAZ. Daszenka potrzebuje dobrej karmy,witamin...musi zregenerowac swoj wymeczony organizm.Jezeli mozesz pomoc chocby w ten sposob,bedziemy głeboko wdzieczni. [SIZE=2]telefon do tymczasowej opiekunki...... [SIZE=2]KONIEC Quote
Dorothy Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 kordonia napisał(a):Pudel siedziała w boksie z 7 innymi małymi suniami :smile: Darła gębę na każdego, kto przechodził. Jak sie ktoś do niej zbliżał, to warczała, kłapała zęiskami i nie dawał do siebie podjeść, wiec nikt nie podchodził. To ją siłą capnęłam trzymając ręce w rękawach kurtki, i wyciągnęłam z boksu. W tym momencie pudel zaczeła kochac ludzi, i po pierwszym spacerze zawsze pierwsza pchała się do wyjścia. Tak to było :smile: hiehie to sie nazywa cudowne przemienienie :loveu: Quote
kordonia Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Pudel siedziała w boksie z 7 innymi małymi suniami :smile: Darła gębę na każdego, kto przechodził. Jak sie ktoś do niej zbliżał, to warczała, kłapała zęiskami i nie dawał do siebie podjeść, wiec nikt nie podchodził. To ją siłą capnęłam trzymając ręce w rękawach kurtki, i wyciągnęłam z boksu. W tym momencie pudel zaczeła kochac ludzi, i po pierwszym spacerze zawsze pierwsza pchała się do wyjścia. Tak to było :smile: Quote
Charly Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 :-(:-(:-( to prawda. cała prawda. a i tak łagodnie ujęta... mała ma slabe ząbki. nie wiadomo jak ona sobie radzila z suchą karmą. musialo być jej bardzo cięzko:-( bardzo fajny tekst. zrobię jej ogloszenie na cafe animals. przy odrobinie szczęscia wydrukują ją w metrze. to czekam na dane kontaktowe i wstawiam ją. Rybciu wstaw proszę ten tekst w pierwszy post. Quote
brazowa1 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Charly,litowalam sie nad jej zabkami...ale jak zobaczylam Dasze śrutujaca kość,to mnie wmurowało. Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Matko, Brązowa, ale dałaś... Mnie się bardzo podoba, nie jestem tylko przekonana, czy nie jest to za długi tekst :roll: Wiesz, ostatnio mało kto czyta cokolwiek, duża ilość słów w jednym miejscu potrafi zrazić :cool1: Z drugiej strony nie wiem, czy chciałabym oddać ją do domu, gdzie "książki nie chcą, bo jedną już mają" :roll: Z opisem suńki trafiłaś w sedno - dokładnie taka jest :p Mało trochę konkretów pt. wiek, zęby, itp... czy nie będzie tak, że jak będą dzwonić, to po tych danych się rozłączą ? Albo się nie rozłączą tylko będą gadać, żeby gadać, żeby nie było, że wiek odstraszył ??? :cool1: Brązowa, dawaj zdjęcia :cool3: Quote
Charly Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 [quote name='brazowa1']Pudelki miniaturowe naleza do dlugowiecznych ras.Daszenka ma 10 lat.I spedzi u Twojego boku nastepne 10,jezeli dasz jej na to szanse... (dziewczyny,nie przesadzilam?:razz:? nie przesadziłas:) Saba Kordoni ma teraz 32 lata, bo jak Kordonia ją odbierala w ciapkowie to Saba miala 30 lat...:cool1::evil_lol: Quote
brazowa1 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Kordonia :) nie wchodzimy w szczegoły. to jest Aniołek i najgorsze,jak sobie pomysle o tym,ze ona tak mocno sie bala,ze gryzla... ooooooo,charly :) wlasnie.Saba tak w ogole jest SUPER :)mialam okazje poznac osobiscie. Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 telefon podaję mój prywatny: 662-700-707, bo firmowego raczej nie powinnam :roll: Quote
brazowa1 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 gameta,gdy kto miał pudle mini,to wie,ze maja slabe zeby.To nie nowośc.A po co o tych zabkach pisac? toz to same plusy.100% gwarancji,ze nikogo nie ugryzie.:diabloti: na ząbki przyjdzie czas,gdy dziewczynka juz na kolana do kogos wlezie i ten ktos zacznie sie do niej slimaczyc. Quote
gameta Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 brazowa1 napisał(a):gameta,gdy kto miał pudle mini,to wie,ze maja slabe zeby.To nie nowośc.A po co o tych zabkach pisac? toz to same plusy.100% gwarancji,ze nikogo nie ugryzie.:diabloti: na ząbki przyjdzie czas,gdy dziewczynka juz na kolana do kogos wlezie i ten ktos zacznie sie do niej slimaczyc. Fakt, duży plus ten brak zębów, bo ona strasznie nie lubi, jak idę do łóżka, gdzie ona już od dawna śpi i próbuję ją przesunąć :roll: Normalnie się wścieka i stara się kąsać :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.