_ogonek_ Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Tak długo to ja na dogo nie jestem i nie znam wielu osób, ale trochę się tutaj "porobiło". Ja chciałabym uzyskac informacje na temat: Na co teraz zbierane są pieniądze? Skoro suczka miała zabieg? Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='monika55']To my niedouczone pomyslalysmy ze to jednak przepuklina.Na zebraniu diagnoza to guz jakistam .Nie znam sie. O losach Wanilki zdecyduja osoby, ktore tyle serca i czasu wlozyly w pomoc dla niej. To cos zlego, ze chcemy pomagac psom? Arko o co chodzi?? Nic zlego tylko PODSTAWA to wiarygodnosc, nie rozumiesz tego?? Na przyszlosc bierz kartke i dlugopis i zapisuj dokladnie jaka jest diagnoza. Dla Ciebie moze zadna roznica a dla myslacych DUZA!! Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Pisze,że wiele tu nieścisłości Arko gdyż sama byłam na zebraniu i słyszałam osobiście co mowiono o tej jamniczce. Nie rozumiem o co Ci chodzi...ile razy sie pojawiasz na naszych wątkach pojawiają się problemy,to zniechęca ludzi, a cierpią na tym psy....czy o to chodzi?chyba nie. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Julia07 napisał(a):Pisze,że wiele tu nieścisłości Arko gdyż sama byłam na zebraniu i słyszałam osobiście co mowiono o tej jamniczce. Nie rozumiem o co Ci chodzi...ile razy sie pojawiasz na naszych wątkach pojawiają się problemy,to zniechęca ludzi, a cierpią na tym psy....czy o to chodzi?chyba nie. To tym bardziej, majac raz nauczke, trzymajcie sie FAKTÓW. Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Myśmy dobrze pisały o przepuklinie ..tylko niewiadomo dlaczego wprowadzono nas w bląd mówiąc wyraznie, że jest to lity guz i ona nie ma szans...glucha nie jestem co słyszałam. Quote
monika55 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Macie racje, to niesmaczne. Rzucanie grochem o sciane. Pytania sa, odpowiedzi brak. Dogo zdecyduje. Dziekuje wszystkim. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='monika55']To my niedouczone pomyslalysmy ze to jednak przepuklina?? :roll: mam Ci zacytowac wiecej z Waszych postow, ze to odwrotnie bylo, ze to wetka niedouczona? Kto zdiagnozował przepuklinę ? http://www.dogomania.pl/forum/11520922-post14.html Twoja odpowiedz moniko:roll: http://www.dogomania.pl/forum/11521001-post15.html O ile mozna sie domyslac to diagnoza wetki schroniskowej. Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 I jaki finał tego....??oszczerstwa, balagan,..pozostal niesmak , a psy same sobie. O to chodziło? Trace chęci do czegokolwiek,nigdy się nie zastanawiałam nad tym co robie wazne było , ze ratowałysmy jakąś psią bide , a wierzcie mi dużo tego było.Sama Monika ma na swoim koncie kilkanaście psów...ale to mało.Cały czas zle robimy..faktycznie po co...jak przyjdzie jedna osoba i zniszczy wszystko. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='Julia07']I jaki finał tego....??oszczerstwa, balagan,..pozostal niesmak , a psy same sobie. O to chodziło? Trace chęci do czegokolwiek,nigdy się nie zastanawiałam nad tym co robie wazne było , ze ratowałysmy jakąś psią bide , a wierzcie mi dużo tego było.Sama Monika ma na swoim koncie kilkanaście psów...ale to mało.Cały czas zle robimy..faktycznie po co...jak przyjdzie jedna osoba i zniszczy wszystko. To moze zwolnij i zastanow sie jednak co robisz. Przeciez nikt tu nie mowi, ze nie macie pomgac ale moze jakos WSPOLNIE ze schroniskiem i z wetka(stwarzyszeniem). Przeciez caly czas pisze, ze wasze stowarzyszenie nie ma kasy wiec w czym problem pisac DOKLADNIE co jest; ze potrzebna pomoc, ze operacja potrzebna, bo bez operacji suka ma mniejsze szanse na adopcje a na operacje kasy nie ma. CZY TO JEST trudne do zrozumienia??? Jamniczka mial przepukline i chore serce, starsza juz sunia. Napewno byla pomoc potrzebna, narkoza wziewna. Ale trzeba bylo pisac tak od reki a nie to co zrobilyscie; z wetki jakiegos nieudacznika weta. DLACZEGO??? Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='Julia07']Arko ciekawe jak to jest,że my tu na miejscu mamy zupełnie inne informacje jak Ty na odległość. Powiedz mi tylko jaki miałbyśmy w tym cel? Łatwo wprowadzic zamieszanie ale konkretnej pomocy nie widac. Sunia juz jest po operacji co chcesz wiecej???? Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Arko ciekawe jak to jest,że my tu na miejscu mamy zupełnie inne informacje jak Ty na odległość. Powiedz mi tylko jaki miałbyśmy w tym cel? Łatwo wprowadzic zamieszanie ale konkretnej pomocy nie widac. Quote
EVA2406 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Dziewxzyny, teraz już przestańcie "bić pianę " i powiedzcie na kogo będą przeznaczone zbierane pieniądze. Dzisiaj przelałam też trochę kasy i dobrze by było, abym wiedziała jaka bida z nich skorzysta. Poza tym przypominam, że każda sytuacja powoduje, iż ludzie nie chcą pomagać:shake:. Arko, ja wiem, że Ty masz specyficzne podejście do pewnych spraw, ale myslę, że lepiej pewne rzeczy wyjaśniać na pw, bo wątki czytają różni ludzie ( nie znający często spraw dogo), którzy mogą wyciągnąć błędne wnioski ( np. przywłaszczenie kasy). Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='EVA2406']Arko, ja wiem, że Ty masz specyficzne podejście do pewnych spraw, ale myslę, że lepiej pewne rzeczy wyjaśniać na pw, bo wątki czytają różni ludzie ( nie znający często spraw dogo), którzy mogą wyciągnąć błędne wnioski ( np. przywłaszczenie kasy). Dla mnie jest jasne, ze nie ma mowy o przywlaszczeniu. Pisalam, ze wetka zrobi ale stowarzyszenie nie ma kasy wiec ja to rozumiem tak ze zrobila zabieg "na kredyt'. I tak powiedziedziala, ze po cenie kosztu to zrobi. Rozumialbym to tak,ze dziewczyny potwierdza to u wetki ze na kredyt zrobiona operacja i wplacą na konto ich stowarzyszeniach te 300zl. Poza tym pamietajcie tez, ze jesli sie mowi A to i trzeba powiedziec B, sunie trzeba bedzie NAPEWNO za jakis czas wysterylizowac, za dwa tygodnie czy ile tam od tej operacji. Przeciez ona nie moze zajsc w zadna ciaze, po usunieciu listwy mlekowej!!!! Quote
wilczek007 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 wróciłam do tego bałaganu,który po częsci przyznaje nieswiadomie sama stworzyłam, pytajac w dobrej wierze pracownicy co weterynarz stwierdziła o psie.Usłyszałam: stara jest, jakies guz czy rak potem ze zapalenie gruczołów. Na drugi raz spytam weterynarz. Widać trzeba zasiegać rady NIE U PRACOWNIKÓW którzy po prostu mówia co leci i jak leci..:shake: na błedach sie człowiek uczy.Wiem że ludzie moga miec mi za złe ze zrobił sie tu taki bajzel z powodu tego niedogadania ale wiedzcie że miałam tylko dobro psa na uwadze. Julia07 pisze: "Pisze,że wiele tu nieścisłości Arko gdyż sama byłam na zebraniu i słyszałam osobiście co mowiono o tej jamniczce. Nie rozumiem o co Ci chodzi...ile razy sie pojawiasz na naszych wątkach pojawiają się problemy,to zniechęca ludzi, a cierpią na tym psy....czy o to chodzi?chyba nie." też byłam na zebraniu i słyszłam od weterynarz o jamnisi: guz nieoperowalny, więc nawet nie założyłam jej książeczki bo taki pies nie nie może mieć żadnych szczepień" To ostatnie logiczne. Ale guz??? Jdnak nie by to guz. Po takim przejechaniu cóż mam mysleć o diagnozach weterynarz o których ludzie róznie mówia? Ja naprawde chciałabym jej zaufac skonczyć te jatki jednak jakoś to nie wychodzi. Ja jestem tylko wolontariuszką .niestety bo gdybym była pracownikiem nie musiałabym szukać prawdy. Tak mysle. jutro jade do schroniska dowiedziec sie co i jak z Wanilką a potem zmienie 1 post jesli uznam co sie z nia własciwie działo i co jej jest na własne uszy. aha...gdybym przypadkiem sie od pracownicy wczoraj wieczór nie dowiedziała ze sunia ma operacje (miała miec jutro-tak mi przekazano) nic bym nie wiedziała bo nikt mi nie raczył dac znac, nie rozumiem takiej złośliwosci...czy czegokolwiek to jest.:shake: Jeżeli weterynarz uznała że sunie zabiera to mogłas Arko napisać to jesli wiedziałas.....teraz my wychodzimy na jakichs złodziei:shake: Jesli chodzi o pieniadze zebrane na Wanilke...mam propozycje aby przekazać je na DT psiny, albo może macie jakiś pomysł... Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 W pierwszym poście jest napisane, że pieniądze są zbierane na leczenie i dt. Jeśli sunia przeszła operację, nie były potrzebne pieniądze, bo wyłożyła je wetka to zostaną przeznaczone na dt. Nie podejmuję tutaj głównych decyzji, jestem skarbnikiem, ale nie uważam, że powinniśmy wpłacać cokolwiek komuś za operację. Nikt nas nie pytał o to, zabieg został przeprowadzony przez wetkę, monika chciała dziś zabrać sunię, ale nie została wydana. Chciałyśmy przeprowadzić zabieg gdzie indziej. Ale potoczyło się inaczej, wetka wyłożyła kasę, więc wyłożyła. Inaczej jak dla mnie to będzie wyłudzanie pieniędzy. Mi też o to chodziło, jeśli Arka wiedziała, że będzie operacja, to czemu wcześniej nie dała znać. Napisała tylko, że wetka może ją zoperować, może... Dlaczego dziś suni nie wydano? to też mnie zastanawia. Tak jakby kogoś świerzbiły ręce, na pieniądze. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 wilczek007 napisał(a):Jeżeli weterynarz uznała że sunie zabiera to mogłas Arko napisać to jesli wiedziałas.....teraz my wychodzimy na jakichs złodziei:shake: Napisalam wtedy, dokladnie, kiedy dostalam informacje,czyli dzis. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='__Lara']W pierwszym poście jest napisane, że pieniądze są zbierane na leczenie i dt. Jeśli sunia przeszła operację, nie były potrzebne pieniądze, bo wyłożyła je wetka to zostaną przeznaczone na dt. Nie podejmuję tutaj głównych decyzji, jestem skarbnikiem, ale nie uważam, że powinniśmy wpłacać cokolwiek komuś za operację. Nikt nas nie pytał o to, zabieg został przeprowadzony przez wetkę, monika chciała dziś zabrać sunię, ale nie została wydana. Chciałyśmy przeprowadzić zabieg gdzie indziej. Ale potoczyło się inaczej, wetka wyłożyła kasę, więc wyłożyła. Inaczej jak dla mnie to będzie wyłudzanie pieniędzy. Mi też o to chodziło, jeśli Arka wiedziała, że będzie operacja, to czemu wcześniej nie dała znać. Napisała tylko, że wetka może ją zoperować, może... Dlaczego dziś suni nie wydano? to też mnie zastanawia. Tak jakby kogoś świerzbiły ręce, na pieniądze. Moze sie DOBRZE zastanow co piszesz,OK?? Z kim ustalalas, ze sunia w takim stanie bedzie Wam wydana?? Chyba cos Ci sie pomylilo, jak narazie pierwsze slysze o tym co wy palnowalyscie a jak mialo sie to do rzeczywistosci. Nie wolontariusz rzadzi w schronisku tylko zarządzajcy schroniskiem albo sie z nim cos ustala i wspolnie realizuje albo...??? I niby KTO was mial pytac i o CO??? Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 EVA2406 napisał(a):No i dobrze Arka napisała, że i tak kasa potrzebna, bo za kilka tygodni trzeba zrobić sterylkę, choc szkoda, że nie została zrobiona razem ( za jedną narkozą), jak u mojej suni. Wiesz to wszytsko zalazy od tego jak duzo trzeba wycia tej listwy, jak bardzo jest to rozlegle ile czasu zajmie..od wielu roznych czynnikow,wet odpowiada i sam decyduje. Jasne,ze jest dobrze jak uda sie zrobic dwa w jednym. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Julia07 napisał(a):A kto sie nia tam zaopiekuje..ta jedna pracownica? Macie dt to rozmawiajcie ze schroniskiem i wet decydujcie RAZEM, gdzie sunia ma byc,dla jej dobra. Quote
EVA2406 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 No i dobrze Arka napisała, że i tak kasa potrzebna, bo za kilka tygodni trzeba zrobić sterylkę, choc szkoda, że nie została zrobiona razem ( za jedną narkozą), jak u mojej suni. Poza tym na DT też kasa potrzebna. To teraz tylko zabierać sunię do DT. A gdzie on? :oops: Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 A kto sie nia tam zaopiekuje..ta jedna pracownica? Quote
Julia07 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 W gorszym stanie były brane psy tylko na dogo nie pisałyśmy. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='__Lara']W takim stanie? przecież ponoć to nie były żadne guzy, tylko jakaś tam operacja plastyczna bardziej, więc o jakim stanie piszesz Arko, może mnie oświecisz? Jak nikt nie chciał pójść nam na ręke, wydać suni, to i my nie musimy nikomu płacić za zabieg, tym bardziej osobie, której nie chciałyśmy tego powierzyć. Pieniądze pójdą już na to na co MY zdecydujemy - czyli przede wszystkim na dt. No w takim; tzn. z wiszacymi, twardymi, sutkami. I powiem wiecej-nie badz taka madra, bo sie zdziwisz-bo juz nawet nie o te 300zl chodzi-tylko madra bo Tobie sie cos wydaje a wydaje Ci sie zle, zapewniam. I nie WY zdecydujecie TYLKO CI co na konkretny cel wplacili, KONKRETNY. Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 ARKA napisał(a):No w takim; tzn. z wiszacymi, twardymi, sutkami. I powiem wiecej-nie badz taka madra, bo sie zdziwisz-bo juz nawet nie o te 300zl chodzi-tylko madra bo Tobie sie cos wydaje a wydaje Ci sie zle, zapewniam. I nie WY zdecydujecie TYLKO CI co na konkretny cel wplacili, KONKRETNY. Celem było leczenie i dt. Leczenie sfinalizowane, dt czeka. Więc o co chodzi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.