__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Arka, rozumiem, że nie zamierzasz mi odpowiedzieć, tak? Dlatego pisałam dużymi literami, żebyś zobaczyła dobrze! Teraz też będę: domagam się wyjaśnień. I cała reszta. Dlaczego nie pojawiłaś się na wątku od początku, tylko teraz, jak już powoli klarowała się suma na operację suni. Dlaczego od początku nie napisałaś, że sunia przejdzie operacje i kłamałaś, że nie ma na to funduszy. Wiesz, że to bardzo podważa Twoje zaufanie na dogomanii ???????? Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Arko, dlaczego Ty nas okłamałaś, że nie ma funduszy na operację suni???? Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='ARKA']Tak, to teraz napiszcie PRAWDE co suczce jest, jaka jest diagnoza!!!!! 1. sunia nie jest staruszka wlasnie, mloda sunia. 2. miala stan zapany sutkow, pokarm w nich. 3. miala kuracje antybiotykowa. 4. powstaly jednak zwapnienia z odlozonego pokarmu w sutkach, trzeba usunac listwe. 5. Koszt operacji, po cenie kosztow,300zl. 6. Stowarzyszenie jastrzebskie, wetka ,moze zrobic ten zabieg, schronisko nie ma srodkow na zabiegi. Sunia mloda, nie umierajaca, nie staruszka, ma szanse na normlany dom!!! Czyzbys przeoczyla ten post?? Moja droga, nie zarzucaj mi klamstw bo jesli ktokowiek klamie to Ty i Twoje kolezanki. Umiesz czytac?? To czytaj ze zrozumiemieniem. INORMACJE o psie zdobywa sie u zrodla, co tez wczoraj zrobilam. Dlaczego nie zrobilas tego TY, wczoraj tez??? I przestan pisac mi czerwonymmi literami i wiekimi!!! Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Zadzwon do wetki to sie dowiesz skad wziela pieniadze czy wogole wziela czy zrobila zabieg liczac ze jakos sie te pieniadze zbierze. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='__Lara'] a już pisze po raz drugi,robisz z nas idiotki? to po to tyle się staramy żeby znaleźć kasę na leczenie psów, po czym przyjdzie Arka i napisze, że już po zabiegu, no po to??? tak się robi??? No widac jak robicie...widac.......zmyslana historia chorby suki i wieku!!!! Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Nie chcesz dać prostych odpowiedzi skąd się wzięły pieniądze na operacje, a już pisze po raz drugi,robisz z nas idiotki? to po to tyle się staramy żeby znaleźć kasę na leczenie psów, po czym przyjdzie Arka i napisze, że już po zabiegu, no po to??? tak się robi??? Quote
Red Dingo Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 ARKA dziekuje za odpowiedz LARA rozumiem Twoje zdenerwowanie .. i nie wiem co bylo powodem zlego przeplywu informacji i takiej sytuacji moja propozycja aby jak najszybciej poinformowac osoby ktore wplacily pieniadze na jaki cel zostana przekazane .. napewno macie duzo takich psiaczkow pod kuratela ja znam podobna suczke ktora bardzo cierpi i tez czeka na operacje http://www.dogomania.pl/forum/f28/zepsuta-zabawka-wywalona-w-row-bardzo-chora-nie-chodzi-pilnie-leczenie-130289/ nie ukrywam ze takie nieporozumienia .. miedzy wami .. zamkna portfele ludzi ktorzy kiedys beda chcieli pomoc .. ludzkie wasnie nie pomagaja tym biedactwom i tak skrzywdzonym .. przez los i ludzi Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='ARKA']No widac jak robicie...widac.......zmyslana historia chorby suki i wieku!!!! Zmyślała pracownica schroniska, że ma 9 lat, dobre :evil_lol: ciekawe w jakim celu :evil_lol: a Ty skąd moja Droga wiesz, że ma mniej niż 9 lat? :evil_lol: Quote
__Lara Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='ARKA']Czyzbys przeoczyla ten post?? Moja droga, nie zarzucaj mi klamstw bo jesli ktokowiek klamie to Ty i Twoje kolezanki. Umiesz czytac?? To czytaj ze zrozumiemieniem. INORMACJE o psie zdobywa sie u zrodla, co tez wczoraj zrobilam. Dlaczego nie zrobilas tego TY, wczoraj tez??? I przestan pisac mi czerwonymmi literami i wiekimi!!! U źródła, no sorry, nie jestem z Jastrzębia, i nie mam kontaktów z tym schronem. Napisałas, że może zrobić - ale nie musi, to różnica! Co innego gdybyś napisała, że zrobi, to ok. Może...mamy liczyć na cud, tak?? że może Pani wetka się zdecyduje, a może nie??? Bo do tej pory nie pomogła suni to jaka jest pewność, że jej pomoże??? A czerwonymi literami, wielkimi, mogę pisać, bo dogomania daje mi taką możliwość ;) nie widzę żeby to było zabronione w regulaminie. Może jestem komunistka i lubię kolor czerwony :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='Red Dingo'] i nie wiem co bylo powodem zlego przeplywu informacji i takiej sytuacji moja propozycja aby jak najszybciej poinformowac osoby ktore wplacily pieniadze na jaki cel zostana przekazane .. Red. Zainteresowalam sie sunia, ktora podobno dlugo ponad conajmniej miesiac, a moze i dwa, byla w schronisku, podobno starsza i podobno guzy. Dzieckiem nie jestem i wiem co to moze oznaczac u starszej suni. Czas to zycie, krotko. U kogo mozna otrzymac informacje co wlasciwie suce jest?? U weta schroniskowego i sie okazalo ze sunia nie stara a wrecz mloda, to raz, dwa ze to zwapnienia pokarmu w sutkach, ze miala kuracje antybiotykowa, dlugą, i ze trzeba bedzie to operowac-to jest operacja plastyczna a nie ratujaca zycie. Ale w wypadku suni schroniskowej to wiadomo,ze w pewnym sensie ratujaca zycia. Kto adoptuje psa z takimi wiszacymi, nabrzmialymi, twardymi sutkami? Pewnie niewielu albo zero. Zamiast wolontariuszki porozmawiac z wetka, ze schroniskiem, co robic w tej sytuacji, wspolne dzialania, to kazdy sobie dziala. Jest stowarzyszenie lokalne ale nie ma pieniedzy na ten zabieg...wiec widocznie uznala wetka, ze zrobi zabieg a pieniadze jakos sie zbierze. CHODZI O DOBRO suki czy o czyjes huuraaa, zbieramy??? Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='ARKA']Wlasnie o to chodzi,ze "z inna informacja". I dobrze zrozumials. WEtka moze nawet dzis/ jutro zrobic operacje byle byly koszt pokryte. Stowarzyszenie ma podpisane porozumienie ze schroniskiem minn, ze bedzie je wspieralo, w miare pozyskanych srodkow,: operowalo/kastrowalo zwierzeta. Wetka powiedziala mi, ze sunia moze miec zabieg i byc w schronisku, ze sa dobre pracownice i nawet te boksy w kotlowni(jakkolwiek to brzmi) ale jest tam cieplo,maja duzo kocy, i ciagle wymieniaja psom, w kubraczku po zabiegu moze tam byc i pod opieka pracownic i wolontariuszy, wroci do zdrowia szybko. I mozna suni szukac wtedy domu bo to MLODA sunia, i nic jej poza tym co ma teraz(zwapnienia pokarmu w sutkach), nie jest a nie jak tu z niej zrobiono starego psa(niemalze umierającego) z guzami i nie widomo co w guzie siedzi!! I zacytuje, jeszcze ten wczorajszy post, dla Ciebie Lara. Bylo jasno i klarownie napisane.. Quote
_ogonek_ Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Dziewczyny spokojnie, nie kłóćcie się ;) Arko, napisałaś że wetka może, ale nie musi zrobić operacji. A to chyba jest różnica... Teraz ja mam pytanie jako chętny ofiarodawca. Na co w takim razie zostaną przekazane pieniądze? Bo pojawianie się pewnej osoby w pewnym momencie wątku i wyjazd z informacją, że sunia już po operacji jest nieco podejrzany... Proszę się nie obrażać, to tylko moje "skromne" zdanie... :roll: Quote
_ogonek_ Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Wiem, że mi trzeba wszystko tłumaczyć jak krowie na granicy, ale ja już nic nie rozumiem. Zbieramy pieniążki na operację. Wysyłam PW i dostaję odpowiedzi o chęci wpłacenia cegiełki, a teraz nagle taka informacja? Może jestem stuknięta, ale jak dla mnie coś tutaj jest nie tak... Quote
monika55 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Arko wiadomosci o psach mamy od pracownicy schroniska. A o chorych psach, ktore ja widzialam diagnoze znam od p wet. Oto guz nieoperowalny Pytalam przy swiadkach. Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='AdaK']Dziewczyny spokojnie, nie kłóćcie się ;) Arko, napisałaś że wetka może, ale nie musi zrobić operacji. A to chyba jest różnica... Teraz ja mam pytanie jako chętny ofiarodawca. Na co w takim razie zostaną przekazane pieniądze? Bo pojawianie się pewnej osoby w pewnym momencie wątku i wyjazd z informacją, że sunia już po operacji jest nieco podejrzany... Proszę się nie obrażać, to tylko moje "skromne" zdanie... :roll: Nie "pewnej osoby' tylko to informacja ode mnie, ze sunia jest po operacji. I czytaj ze zrozumieniem i dokladnie to cytuje i co JUZ wczoraj pisalam, ile razy mam to pisac??:roll: Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='monika55']Arko wiadomosci o psach mamy od pracownicy schroniska. A o chorych psach, ktore ja widzialam diagnoze znam od p wet. Oto guz nieoperowalny Watek jamniczki sledze prawie od poczatku i jaką diagnoze wetka dawala same pisalyscie, mam tez zacytowac???:angryy::angryy::angryy: Przepuklina i chore serce jamniczki, prawda???? Quote
monika55 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Przepraszam, ze w kawalkach ale mnie wylogowuje. Co wiesz o naszym schronie Arko? Bylas? Widzialas? Dlaczego Ty masz wiadomosci TYLKO z jednego zrodla? Czytam ze zrozumieniem i widze, ze zarzucasz nam klamstwo. Juz raz rozwalilas nasze dzialania. Dlaczego znowu.Opieka dla chorych psow - wspaniala- 1 pracownica 3 strozow ok 100 psow. Wyjazdy na interwencje. Brak kasy. Wolontariat?:crazyeye: Kto Ci powiedzial? Dlaczego nas niszczysz? Pytaj, odpowiemy.Zapraszamy tu. Oczywiscie sie oburzysz. Nie widzialas ,nie osadzaj. Quote
Red Dingo Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 zaproszona tutaj .. chcialam pomoc .. i czuje niesmak z calej sytuacji i cos mi sie wydaje ze nie tylko ja nie mialam czasu czytac calego watku ..zreszta nie czytam watkow psiakow w potrzebie gdzie sie odbywaja czasem przez tygodie rozmowy .. istotne informacje sa zawarte zawsze na poczatku i tak i w tym wypadku zrobilam ..przeczytalam informacje z pierwszego postu .. dopiero teraz odrywajac sie od innych zajec przeczytalam wszystkie strony i zadaje pytanie - DLACZEGO NIE ZOSTALY ZAWARTE INFORMACJE PRZEKAZANE przez ARKE ..ze sunia jest mloda i ze to nie rak tylko ma problemy z gruczolami mlekowymi ? dalszy przebieg wypadkow ze sunia jest zoperowana ..nasuwa kolejne pytanie czy osoby kierujace akcja widzialy suczke ..jak tak to kiedy ? Na poja prosbe o przekazanie zebranych funduszy chociazby ode mnie i osob powiadomionych na innego pieska ..otrzymalam odpwiedz ze pieniadze nie beda nigdzie przekazywane .... dlaczego ? Przeciez sunia nie jest w tragicznym stanie .. sa inne potrzebujac bidulki .. a zebrane pieniadze za hotel .. czy on juz w ogole jest wybrany ? .. czy jest zarezerwowane miejsce ? czuje niesmak z calej sytuacji .. i nie rzecz w pieniadzach .. tylko w tym ze kiedys jakis naprawde potrzebujacy psiak nie otrzyma pomocy bo ktos kto sie raz czy drugi w taki sposb "spazy" poprostu przejdzie obojetnie ... APELUJE jeszcze raz o rzeczowe wyjasnienia i przekazanie srodkow na POTRZEBUJACA psine .. zaprosilyscie tu cale dogo .. napewno nie jedna osoba zaglada i obserwuje .. cala sytuacje Quote
monika55 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 To my niedouczone pomyslalysmy ze to jednak przepuklina.Na zebraniu diagnoza to guz jakistam .Nie znam sie. O losach Wanilki zdecyduja osoby, ktore tyle serca i czasu wlozyly w pomoc dla niej. To cos zlego, ze chcemy pomagac psom? Arko o co chodzi?? Quote
_ogonek_ Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 No ale wilczka coś na wątku nie widać :roll: Wilku jeśli się pojawisz, edytuj pierwszego posta i napisz o tym raku a raczej problemem z sutkami. Kurczę strasznie to skomplikowane. Arko sorki jesli cię uraziłam :oops: Nie miałam nic złego na myśli.... Quote
ARKA Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='monika55']Przepraszam, ze w kawalkach ale mnie wylogowuje. Co wiesz o naszym schronie Arko? Bylas? Widzialas? Dlaczego Ty masz wiadomosci TYLKO z jednego zrodla? Czytam ze zrozumieniem i widze, ze zarzucasz nam klamstwo. Juz raz rozwalilas nasze dzialania. Dlaczego znowu.Opieka dla chorych psow - wspaniala- 1 pracownica 3 strozow ok 100 psow. Wyjazdy na interwencje. Brak kasy. Wolontariat?:crazyeye: Kto Ci powiedzial? Dlaczego nas niszczysz? Pytaj, odpowiemy.Zapraszamy tu. Oczywiscie sie oburzysz. Nie widzialas ,nie osadzaj. Napisał wilczek007 ta jamniczka ma z 10 lat do schroniska trafiła miesiąc temu z dużą przepukliną na brzuchu, jest skazana na schronisko bo nikt nie chce przygarnąć chorego psa...ona nie zasługuje na taki los...co zrobić?... Jesli tego nie rozumisz, ze macie przekazywac WIARYGODNE informacje to juz to Twoj problem jest. Quote
monika55 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Wilczek musiala dzis wyjechac, a tylko ona moze zmienic pierwszy post. Przynajmniej tak mysle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.