Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To prawda zima niezwykle cięzka w tym roku..chyba wszystkich nas zaskoczyła,bo ostatnie zimy nie były cięzkie..Tu tez sypie i wieje niemiłosiernie..
Wiem Pipi,że Ci cięzko życ wśród takich ludzi..trudno jest być odmieńcem,wiem cos na ten temat..
Trzymaj się (wiem,że łatwo tak mówić :(),ale musisz się trzymać..Może znajdzie się dobra dusza,która przygarnie małego szczylka..O Tolkę-wariatkę tez był tylko jednen telefon,ale właściwy..Oby tak było też z Azą..
Enia tekst do ogłoszeń-super.

Posted

[quote name='enia']jak tam Aza?[/QUOTE]
..wlasnie rozmawialam z Pipi, psiaki wszystkie czuja sie dobrze, malutka chodzi po najwiekszym sniegu:)...musialysmy przerwac rozmowe bo kurier przywiozl karme, przez miesiac nie zgina:)

Posted

Tak,to prawda,przynieśli karmę na plecach,bo zakopali się biedaki i nikt nie pomógł się wydostać.Sami łopatami odgarniali zaspę i jakoś się wydostali.Nieśli te wory przez całą wieś,czerwoni,zmarznięci jak sople.Zapraszałam na gorącą herbatę,ale nie chcieli,powiedzieli,że wolą nie ryzykować,jak psy usłyszeli.Tyle tego dobrego,że mam nadzieję nikt mnie tu nie napadnie,he,he.

:loveu::loveu:
[SIZE="4"]Kochana ellig,bardzo dziękuję.Miło było porozmawiać,cieszę się bardzo :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

[quote name='Pipi']Tak,to prawda,przynieśli karmę na plecach,bo zakopali się biedaki i nikt nie pomógł się wydostać.Sami łopatami odgarniali zaspę i jakoś się wydostali.Nieśli te wory przez całą wieś,czerwoni,zmarznięci jak sople.Zapraszałam na gorącą herbatę,ale nie chcieli,powiedzieli,że wolą nie ryzykować,jak psy usłyszeli.Tyle tego dobrego,że mam nadzieję nikt mnie tu nie napadnie,he,he.

:loveu::loveu:
[SIZE="4"]Kochana ellig,bardzo dziękuję.Miło było porozmawiać,cieszę się bardzo :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
Ja rowniez bardzo sie ciesze i serdecznie pozdrawiam!:):):):):)

Posted

[quote name='enia']Oooo to solidni kurierzy -nikt na wsi im nie pomógł odkopać samochodu???
Kusego postaw przed drzwiami teraz :)
jak Aza?[/QUOTE]
A no nikt nie pomógł,chodzili od domu,do domu,ale każdy mówił,że specjalnie traktora wyciągac nie będzie.
Aza,biega za psami,jest kochana.Trochę mnie się boi,ale jak wezmę na ręce,to już dobrze.Popiskuje,postękuje wtedy jak mały niedźwiadek.

Posted

[quote name='Pipi'].Zapraszałam na gorącą herbatę,ale nie chcieli,powiedzieli,że wolą nie ryzykować,jak psy usłyszeli.][/QUOTE]
Naprawdę nie rozumiem jak mogli nie skorzystać z okazji żeby wygłaskać Płomysia, Saszę, Jamnisię, Alutkę, Lukę, Klarcię i resztę gromady :evil_lol:
A tak na serio- fajni ludzie, że sami przytachali karmę :multi:
P.S. Jak Jamnisia ? Wróciła już do "formy" ? :)

Posted

Pipi, ale jak inaczej szukać domów, jak nie przez ogłoszenia? Same się przecież nie znajdą, a szansa że ktoś tu na dogo psa wypatrzy i adoptuje jest raczej niewielka, więc próbować trzeba. 5 razy ogłoszenia nic nie dadzą, a za 6 może się udać...
Przydałyby się też lepsze fotki do ogłoszeń, ludzie są wzrokowcami.. ale wiem, że Ty Pipi nie masz jak zrobić lepszych, więc narazie trzeba próbować z takimi, jakie są. Niech ta zima się wreszcie skończy, to w końcu przyjedziemy z Izą, obfotografujemy porządnie towarzystwo i trzeba będzie jeszcze raz próbować szukać domów.

Posted

Evita,przepraszam,przypomniałam,że raz już pytałaś o Jamnisię,ale jakoś zapomniałam.Ona jak stamtąd wróciła,to spała i się trzęsła,ale nie powiedziała mi dlaczego,czy ze szczęścia,że już znowu w domu i odsypiała stres,czy było jej tam dobrze sikać,walić kupy i wygryzać tapicerkę w drzwiach i nie była szczęśliwa,że wróciła do domu.Oczywiście żartuję,myślę,że skoro tam zachowywała się nie poprawnie,to dlatego,że nie chciała siedzieć 10 godzin sama,w obcym domu i jak wróciła,to odsypiała.Tylko nie wiem dlaczego się trzęsła?,może z zimna,bo było nie było,w bloku posiedziała cały tydzień,a u nas nie za ciepło,bo max.10 - 12 stopni,na plusie oczywiście.
Teraz jest ok.Jamnisia jest,a tak jakby jej nie było.Ona szczęśliwa jest,jak ją inne psy na fotel wpuszczą,to od wyjścia,do wyjścia na podwórko, z niego nie schodzi.Ona u mnie nie sprawia w ogóle problemu.Jednak wiem już,że nie może iść do domu,gdzie będzie musiała być sama i to tak długo jak u tej pani.

Posted

:lol:Pipi, tak się cieszę,że choć przez jakiś czas nie będziesz miała problemu z karmą.
Jak zaczynała się akcja z Foksią to jamnisia jechała do domu i zgubiłam wątek - teraz czytam, ze wróciła do Ciebie - myślę,że ludzie są nieodpowiedzialni oczekując, że dorosły pies natychmiast zaadoptuje się do nowych warunków - 10 godzin to bardzo długo - my naszą Fugę od 8 tyg. szczenięcia uczyliśmy zostawania zaczynając od 10 minut - po pół roku doszliśmy do 4 godzin i teraz ma 2,5 i zostaje spokojnie na 8, ale potem coś w zamian ......:lol: Biedna jamnisia - myślę,że Pani pewnie miała dobre chęci, ale nie umiała z nia postępować, ciekawe co zrobiłaby z dzieckiem, gdyby okazało się,że rysuje kredkami po ścianach ???

Posted

Mysle ,ze trzeba bardzo uwaznie obserwowac psy szykowane do adopcji, oczywiscie jezeli mamy takie mozliwosci, to pomaga poznac ich zwyczaje, "grzeszki" itp.
Jak juz mamy te wiedze to latwiej znalezc odpowiednich opiekunow i zawsze trzeba rozmawiac, uprzedzac o tym jaki pies ma charakter, co lubi a czego nie i w miare mozliwosci jak najdokladniej sprawdzic stan zdrowia....Moze wtedy rozczarowania beda mniejsze:)

Posted

Tak sobie myślę- że wymarzony domek dla delikatnej i wrażliwej Jamnisi to taki u boku jakiejś spokojnej starszej pani, która będzie miała czas dla suni i wykaże chociaż minimum cierpliwości i zrozumienia na początku. Spróbuję "pod takim kątem" zrobic Jamnisi allegro ;).
Pipi- u Was też była wczoraj taka mała odwilż ? U mnie w nocy było coś koło 0 stopni. Pierwsza taka "ciepła" noc od dłuższego czasu...

Posted

Kiedys mialam doczynienia z buldozkiem francuskim 100 procent rasowy, zostal oddany do schroniska.Poniewaz byl dla wielu ludzi atrakcyjnym psem szybko znajdowali sie kolejni adoptujacy buldozka....Kiedy wrocil do schroniska po raz 6 albo 7 nie wytrzymalam i zapytal oddajacych go ludzi co on takiego robi, ze go oddaja.
Nic takiego jest przemily, problem w tym ,ze jak zostaje w domu wskakuje na stol i robi kupe....jak sie okazalo wszedzie zachowywal sie tak samo.Nie pomogly szkolenia....

Posted

[quote name='evita.']Tak sobie myślę- że wymarzony domek dla delikatnej i wrażliwej Jamnisi to taki u boku jakiejś spokojnej starszej pani, która będzie miała czas dla suni i wykaże chociaż minimum cierpliwości i zrozumienia na początku. Spróbuję "pod takim kątem" zrobic Jamnisi allegro[/QUOTE]

Tez mysle ,ze to swietny pomysl a starsi ludzie maja wiecej cierpliwosci i troche mniej zajec :)

Posted

[quote name='evita.']Naprawdę nie rozumiem jak mogli nie skorzystać z okazji żeby wygłaskać Płomysia, Saszę, Jamnisię, Alutkę, Lukę, Klarcię i resztę gromady :evil_lol:
[/QUOTE]

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='evita.']Tak sobie myślę- że wymarzony domek dla delikatnej i wrażliwej Jamnisi to taki u boku jakiejś spokojnej starszej pani, która będzie miała czas dla suni i wykaże chociaż minimum cierpliwości i zrozumienia na początku. Spróbuję "pod takim kątem" zrobic Jamnisi allegro ;).
Pipi- u Was też była wczoraj taka mała odwilż ? U mnie w nocy było coś koło 0 stopni. Pierwsza taka "ciepła" noc od dłuższego czasu...[/QUOTE]
Odwilży nie zauważyłam w tym śniegu,ale fakt,ciepełko.Nawet piece po nocy cieplutkie.Teraz sypie śnieg,ale zamieci tak jak wczoraj nie ma.Wczoraj,jak zaganiałam towarzystwo do domu,Alutka za nic w świecie nie chciała wejść.Rano,wychodzę,a ona z Azulkiem w budce siedzi.Nie przyszło mi do głowy,że tam może być i dwa razy wstawałam jak głupia i wrzeszczałam,czyli wołałam,a jej nie było.Noc nie przespana,zupełnie nie potrzebnie.Takie szopki mi czasem robią.Uśmiałam się,bo zadowolona wylazła z tej budki.Opiekunka jedna. . . . .
evita,masz rację,Jamnisi potrzebny jest ktoś,kto ją pokocha i nie będzie zostawiał samej w domu.Najlepiej by było żeby do starszych ludzi,bo ona lubi spokój.Nawet jak psy się bawią,to nie bardzo chce uczestniczyć.Ona siedziała by na kolanach najchętniej.A w ogóle,to lubi przez okno patrzeć i spać,no i oczywiście jeść.Ona jak nie zje od razu swojej porcji,to tak pilnuje,że żaden pies nie podejdzie do jej miski.Ja nie zabieram,bo przynajmniej ma zajęcie.

Posted

[quote name='Jota']Pipi, przepraszam,że na tym wątku - wszystkie zdjęcia Foksi zniknęły z jej wątku - czy możesz zajrzeć?[/QUOTE]
już tam idę. . .

Posted

[quote name='Pipi'].Opiekunka jedna. . . . .
evita,masz rację,Jamnisi potrzebny jest ktoś,kto ją pokocha i nie będzie zostawiał samej w domu.Najlepiej by było żeby do starszych ludzi,bo ona lubi spokój.Nawet jak psy się bawią,to nie bardzo chce uczestniczyć.Ona siedziała by na kolanach najchętniej.A w ogóle,to lubi przez okno patrzeć i spać,no i oczywiście jeść.Ona jak nie zje od razu swojej porcji,to tak pilnuje,że żaden pies nie podejdzie do jej miski.Ja nie zabieram,bo przynajmniej ma zajęcie.

zupełnie tak jak ja :p
echhh wzięłabym ją i Klarcie i Luka hmmm to moje ulubienice, no i Saszka pięknota i Norka urocza jest taka klucha, a Płomyś mały rozrabiaka.......że też mieszkania nie są z gumy:shake:
ja moge jamnisi tekst napisać jakby co do allegro.

ps. a Alutka się bardzo odpowiedzialnie zachowała- nawet ona wie , że dzieci się nie porzuca!
ma za to kilo parówek ode mnie:loveu:

Posted

ma za to kilo parówek ode mnie:loveu:[/QUOTE]

Już jej powiedziałam,aż się oblizała.
A dla Azika,pewnie dobrze jest w tej budce,bo wywalona na pleckach leżała.Ja co jakiś czas zaglądam do niej.A przez drzwi w korytarzu słyszę,jak ona poszczekuje tam sobie,jak bawi się sama ze sobą.Fajna jest. . . .
Nazwałam ją Aza,nie przypadkiem.Moja Aza zniknęła z podwórka nagle,a ta mała pojawiła się nagle.Może dusza tamtej Azy jest w ciele tej małej?/ale głupia co?/

Posted

Pipi watki mi sięmylą,raz tu napiszę raz tam..Azę wysłałam na pupile..
No jeest niby cie[plej,ale akurat u nas wieje,pada intesywnie od samego rana i nie wiem jeszcze ile tego śniegu może jeszcze spaść..Jest pieknie jak sie przez okno spojrzy,gorzej trochę,gdy trzeba się zabrać do odsnieżania garażu..
Nie daje mi spokoju pytanie,co ten facet zrobił z rodzeństwem Azy..

Posted

[quote name='Pipi']ma za to kilo parówek ode mnie:loveu:

Już jej powiedziałam,aż się oblizała.
A dla Azika,pewnie dobrze jest w tej budce,bo wywalona na pleckach leżała.Ja co jakiś czas zaglądam do niej.A przez drzwi w korytarzu słyszę,jak ona poszczekuje tam sobie,jak bawi się sama ze sobą.Fajna jest. . . .
Nazwałam ją Aza,nie przypadkiem.Moja Aza zniknęła z podwórka nagle,a ta mała pojawiła się nagle.Może dusza tamtej Azy jest w ciele tej małej?/ale głupia co?/
:loveu::loveu::loveu:[FONT=Courier New]Pipiniu jak ja uwielbiam twoje opowiesci czytac:multi::loveu:napewno tak jest jak mowisz , boc to sie przeciez czuje , sercem sie czuje ! Pipiniu trzymajcie sie z synkiem i zwierzaczkami mocnoooooooooooo , przetrwajcie mrozy i wiatr , przetrwajcie tych - co sumienia nie maja kochani[/FONT]

Posted

Jezu wściekne sie z tym dogo, wisze i wiszę od 2 dni.......

Pipi ważna sprawa:
z "dżemowego" bazarku na rzecz psiaków pod twoją opieką uzbierałyśmy 182zł
kupiłyśmy dla Saby preparat scanomune 73,20. oraz obroże preventic dla Norki za 23,70, zostało ok.80zł -- na co to przeznaczamy??? myślalam o kastracji Gucia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...