Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nieeee no gość jest świetny :evil_lol:

napisałbym na adres z allegro lecz aukcja się skończyła a nie dodawałem jej do obserwowanych by żonka nie domyśliła się jaki numer chcemy jej z córcią wykręcić ;)

Jak rozmawialiśmy jestem zainteresowany miłym pieskiem o poważnym wyglądzie - z powodów jakie Pani podawałem

Chętnie też pomógłbym zwierzakowi bez domu. Moje założenie jest takie, że pies ma być pełnoprawnym członkiem rodziny, lecz nie on tu będzie rządził ;) Weżmiemy go na szkolenie psa towarzyszącego, postaram się zapewnić mu dużo aktywności fizycznych. W domu zawsze ktoś jest z wyjątkiem dwóch trzygodzinnych okresów w tygodniu gdy moja żonka jedzie z synem na hipoterapię.

NIe ma problemu z wizytą przedadopcyjną, tylko musimy wykombinować sposób ukrycia jej celu przed moją żonką => jak się dowie że chcemy z córcią pieska to będzie fuczeć a jak pies pojawi się już w domu z komentarzem, że był biedny, w schronisku, nikt go nie chciał to temat się rozwiąże ;)

Nasz adres: Kraków, Tuchowska *** nie mamy domku jednorodzinnego ale mamy spore mieszkanie i miejsce dla psiaka się znajdzie.

Jak rozmawialiśmy chciałbym zobaczyć Paryska podczas spaceru, poznać go z moją córcią itp. NIe damy jednak rady o 13 - czy byłaby możliwość spotkania później po południu (15?)

Pls o info, więcej już nie piszę gdyż coś mi się Mickiewicz włączył ;)

Bartosz

  • Replies 306
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hehe, gość jest niezły;)...ale czy na pewno żona się zgodzi jak postawią ją przed faktem dokonanym?to mi troszeczkę nie pasuje bo uważam że decyzja powinna być wspólnie podjęta....ale moze się czepiam......chodzi o to że jak pies coś np. w domu zniszczy to czy żona sie nie wścieknie i nie zażąda zwrotu psa do schroniska:shake:

Posted

mam odpowiedź :

Moja Żonka prędzej by mnie oddała do schroniska...

Mieliśmy szynszyla, żarł kable, meble, paski => wszystko; nie zgadzała sie na zamknięcie go w klatce gdyż "żadne zwierzę nie powinno żyć w klatce"
Teraz żonka siedzi i kombinuje jak by tu dawać większe poczucie wolności chomikowi mojego syna.... Czubek-baba ;))

Poza tym jest nas w domu pięcioro - żonka i ja z trzema Miśkami - jesteśmy w większości i nie będziemy pytać ;)))

Będzie ok, pofuczy chwilę i jej przejdzie a psa pokocha jak każdego zwierza, jakie dzieci przywlekły kiedykolwiek do domu

B.

Posted

andzia69 napisał(a):
chyba tak...tylko Asiorkowi się psy pomylieły:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


cichooo, to była tajemnica...
bo obciach straszny...:roll:
byli byli.. ale pomyliłam Parysa z innym i tego innego chcą..
Parys strasznie niedobry się zrobił.. cały czas mnie molestował... a jak nie molestował to smycz targał ... :shake: Bardzo się zmienił.. już zaczyna odczuwać schron :(

Tamten drugi, też młody jak Parys różni się od niego tylko krawatka...
Najlepsze jest to że odprowadziłam parysa-nie parysa do klatki i chciałam temu gostkowi pokazać inne bidy.
I tak idziemy a On z daleka pokazuje mi jakiegoś psa który piszczy na nasz widok...I mówi: tego psa widziałem na allegro, ja mu na to, ze nie bo przecież ja dawałam zdjęcia i wiam jakiego psa wstawiałam.. A on na to, ze jest pewien, ze tamten miał krawatkę, ja mu na to, ze napewno się pomylił.. dochodzimy a tu zonk.. w klatce Parys ..ten właściwy :evil_lol:
Co ześmy się uśmiaoi...
No ale cóż, wzieliśmy Parysa na spacer no i oczywiście nie popisał się.. :roll:
Sama jestem zdania, że jedna tamten jest "lepszy" do dziecka z porazeniem mózgowym ( jeden z synów Bartka ma porażenie)
Oczywiscie córcia też woli Tamtego nie-Parysa :loveu:

Noa ale mamy w schronisku dwie małe foczki.... jedna klonik Parysa a druga pręgowana foczka :)
boskie :loveu:

Posted

Ta baba to ja:evil_lol: Psiak jedzie do mnie na DT.
Asior czy mogłabyś zrobić wizytę przedadopcyjną w Krakowie dla amstaffka. Znasz sie na temacie? Asta17 szuka kogoś do wizyty.

Posted

boszzz.. to dobrze.. do takiej "baby" to niech idzie :)
Tamtą wziął KTOZ pod lupę :cool3:

Co do wizyty to zależy w jakiej częsci krakowa, bo ja mieszkam na uboczu a nie mam auta.... Ale jak coś polecę kogoś..
Na razie napisz gdzie ta wizyta...

Posted

aaatam, nie zapomniałam, tylko nie wyrabiam juz czasowo...
Parys nie był w tym tyg ze mną na spacerku, bo miałam dwie osoby umówione na oglądanie piesów i nie wyrobiłam się czasowo... ale z nim coraz gorzej..... cały czas wiesza sie na czyjejś nodze.... nawet pracownikom....
a niby po kastracji :roll:

Posted

[quote name='Asior']aaatam, nie zapomniałam, tylko nie wyrabiam juz czasowo...
Parys nie był w tym tyg ze mną na spacerku, bo miałam dwie osoby umówione na oglądanie piesów i nie wyrobiłam się czasowo... ale z nim coraz gorzej..... cały czas wiesza sie na czyjejś nodze.... nawet pracownikom....
a niby po kastracji :roll:[/quote]
podobno ok. 2 miesiące trwa zanim psiak się "uspokoi"
a co z tamtą rodzinką?już się nie odezwali?zrezygnowali?

Posted

Asior - co do kastracji i jej skutków...
Moja Asta dopiero po sterylizacji ujawniła swoje odruchy i zaczęła - nie często ale jednak - wieszać mi się na nodze :roll:. Tzn próbuje, ale jak ją opierniczę, to staje, trochę jeszcze popodryguje na stojąco i się uspakaja. Nie wiem od czego to zależy, bo od sterylizacji upłynął prawie rok. Przedtem tego nie robiła. Masz wyjaśnienie?? :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...