bonsai_88 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Mała jest już z nową panią, która zrobiła rewelacyjne wrażenie na wszystkich :p. Quote
sleepingbyday Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 doskonale, o to przeca chodziło :eviltong: Quote
Alicja Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 :razz::razz:jeszcze jakaś godzinka z nawiązką;) Quote
bonsai_88 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 No to Mała powinna za niedługo być w domku :p. Swoją drogą to sunia będzie miała zmienione imię - bo w domu mieszka już kot Mały, myliliby się ;) Quote
alla Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Już jesteśmy :multi: W pociągu było spokojnie :cool3: z godzinkę pobawiłyśmy się na korytarzu (dobrze że wzięłam szmaciaka ;) ). W autobusie troszkę popiskiwała, ale ... magiczna ręka sięgająca do kieszeni ;) była lekiem na wszystko. Wysiadłyśmy sobie 2 przystanki wcześniej, żeby dziewczyna poruszała się troszkę. I dopiero wtedy było pierwsze siku. Chociaż próbowała już w pociągu. Teraz jest oglądana przez bojową kicię :D , bo ona sobie niewiele z tego robi. Kicia jest nią bardzo zainteresowana, z bezpiecznych dla niej miejsc cały czas obserwuje już nie Małą a Blue ;) . Jak się ma nawet kocyk niebieski :evil_lol: to jakie ma się mieć imię, że o oczętach nie wspomnę. Jeszcze raz wszystkim bardzo, bardzo dziękuję :) Quote
Alicja Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 :multi::multi::multi:czyli Blue w Nowym Swoim Domku Quote
bonsai_88 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Cieszę się, że mała już dojechała :multi:... A nowe imię świetne :cool3:... Quote
Tengusia Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 wspaniale sie czyta takie wiesci z samego rana :multi::multi::multi::multi::multi: a ja biedna do pracy musze isc :mdleje: :placz: :wallbash: Quote
alla Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Z Blue w nocy nie było problemów. Nawet siku wybaczam ;) bo strasznie dużo piła po przyjeździe ( w pociągu jej przecież ograniczałam, dając tylko po kilka łyczków). Wybrała do spania oczywiście kocie spanie. Koty próbowały ją w nocy podejść, podniosła głowę i poszła spać dalej. Za drugim razem troszkę je pogoniła. Niestety koty od wczoraj nie jedzą i chyba niewiele spały (uciekły do łazienki). Kicia jest odważniejsza, to siedzi i z daleka go obserwuje. Ale też nie schodzi na podłogę. Mały nawet nie wiem gdzie się ukrył :( Poczekamy, muszą mieć czas Quote
Alicja Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Spokojnie ... kociaki się przyzwyczają ...trzeba dać im czas ... a karmić jak Blue wyexmituje się do innego pomieszczenia , albo jak wychodzisz z Nią na spacerek to im naszykuj i wtedy zjedzą ;) Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 U mnie w nocy Blue zaczepiała Birmę do zabawy, więc miałam ochotę udusić obie suki... bo jak się zachęca? Szczekaniem :diabloti:.... Koty czasu potrzebują, dobrze, że mała im nie chce nic zrobić, to nie są dodatkowo stresowane. Jeszcze będą wszystkie spały wtulone w siebie :cool3: Quote
alla Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Nie umiem tu jeszcze wstawić zdjęć. Ale pierwsze zdjęcia Blue można zobaczyć tutaj Blue, nowy domownik - Garnek.pl Quote
sleepingbyday Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 masz psa, którym sie wszyscy bedą zachwycać. ona ma wyjatkową urodę :loveu: Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Sbd na żywo to ona jeszcze ładniejsza jest :loveu: Quote
alla Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Blue jest super. Teraz sobie śpi, wymęczyłam ją przez 3 godziny. Nie mogła co prawda swobodnie sobie pobiegać, ale kilka kilometrów zrobiłyśmy. Wracając już ulicą zrobiłam jej krótką smycz i trzymałam blisko nogi. Nie mogła sobie nawet nic niuchnąć ;) . Nawet bardzo nie oponowała. Wybitnie lubi ludzi, psy i samochody. Każdy człowiek to przyjaciel, a z psami by się od razu bawiła. Pozwoliłam jej na długiej smyczy pobawić się z młodymi, bo... dorosłe samce się na jej widok jeżyły. Je w bardzo małych ilościach, ale dopadła do kociego żarcia i była wniebowzięta. Świsnęła mi też kawałek bułki ze stołu :razz: . Czyli z nią jest wszystko ok. Ale ... :shake: od wczoraj nie widziałam jednego kota. Siedzi wystraszony za narożnikiem. Nie chce wyjść, chociaż Blue wcale się nim nie interesuje. Ona je po prostu olewa. Załatwił się też tylko jeden, no chyba że nie wiem gdzie drugi. Ale też nie czuję. To teraz trzymajcie kciuki za moje koty :) Quote
malawaszka Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 koty sobie poradzą, tylko potrzebują kilka dni na adaptację ;) Quote
alla Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Nie napisałam o samochodach. Każdy z uwagą śledziła. Zauważyłam to już w dniu przyjazdu. Wtedy myślałam, że to światła nocą. Ale dzisiaj odwracała się za każdym przejeżdżającym. Czy słyszała, tego nie wiem. Oglądała się, jak już był w zasięgu wzroku. Autobusów się troszkę boi. Może za duże i za blisko. Miałyśmy też spotkanie z trąbiącym samochodem. Blue była zajęta mną i stała tyłem, tuż obok przejeżdżał samochód i zatrąbił, nawet nie drgnęła, że nie wspomnę o odwróceniu :shake: . No nic poczekamy do poniedziałku, dzisiaj wet był nieczynny. Śpi już 2 godzinę ;) Quote
Ania&Gaja Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Blue-piękne imię :loveu: ! Tak się ciesze, że ma swój domek, aż niewiem co napisać :D :D :D Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Alla cieszę się, że Blue jest szczęśliwa :loveu:. Fakt, że z niej niejadek, zauważyłam to już u mnie... w sumie najchętniej jadła z ręki, w nagrodę za komendę :razz:. Jak dostawała pełna miskę to lewie coś skubała z góry :roll: Quote
Mudik Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 No to przeczytałam cały watek, uff, można wiedziec skad w Wawie jest Blue, tzn gdzie się spacerkujecie, może mój młody by miał towarzysza do biegania;) Pozdrawiam! Quote
alla Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Mudik napisał(a):No to przeczytałam cały watek, uff, można wiedziec skad w Wawie jest Blue, tzn gdzie się spacerkujecie, może mój młody by miał towarzysza do biegania;) Pozdrawiam! Mieszkamy na Białołęce. Na długi spacer chodzimy na wały. Blue by się przydało towarzystwo, bardzo się garnie do innych psów. . A ja jednak mam problem z 1 kotem. Dzisiaj, jak Blue spała wyciągnęłam go z szafy. Miałknął tak przejmująco, że aż mi się serce krajało :-(. Zaniosłam go do miski. Niestety wszystko potem zwrócił. Do poniedziałku musi wytrzymać. Spytam się weta czy można podać coś na uspokojenie. . A teraz o Blue. Sprawdzałyśmy w sklepie gwizdki. Blue była za regałem. I niestety nic :shake: . Nawet gdyby okazało się, że jest faktycznie głucha, to w domu to w niczym nie przeszkadza. Właśnie zmusiłam ją do położenia :p pomimo, że chciała pobiec za kotem. Wiem, że ona chce się tylko pobawić, Ale mój Mały Mareczek tego nie wie :shake: . Więc czekamy... Quote
bonsai_88 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Nawet jeśli sąd najwyższy razem z papieżem ogłoszą, że Blue jest głucha to ja w to i tak nie uwierzę :eviltong:... Dla mnie ona słyszy i koniec ;). Mam nadzieję, że kotom przejdzie :roll:... Jeśli chodzi o tresurę to leżenie też troszkę ćwiczyłyśmy - jak ją raz położyłam "na siłę" to później już się sama kładła :p. Bo już wiedziała co ja od niej chcę :cool3:... Quote
Mudik Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Może spróbować feromonów:roll::roll:, kocica osoby która wzięła jednego z moich kotów dwa miesiące się buntowała, sikała do łóżka , goniła nowego, chował sie za łóżka, nie chciał wyjść teraz jest ok, koty muszą mieć czas(może coś na wzmocnienie i odpornośc(beta glukan-odpowiednik Scanomune, to dla nich teraz duzy stres jest). Pozdrawiam, a konkretnie gdzie te wały,ja się nie orientuję, jedyne jakie kojarzę to te na Siekierkach niedaleko naszego klubu agility. Quote
alla Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Nasze ;) wały, to okolice Tarchomina. Wylotówka na Olsztyn (Modlińska, potem Światowida). A o koty też się jutro podpytam u weta. Dzisiaj miałam pobudkę o 4 w nocy, małej się wyjść zachciało. Na szczęście sama mnie obudziła i wszystko zostało na dworze :D . Dzisiaj pracujemy nad zostawaniem w domu. Niestety szczeka jak zostaje sama w domu. Ale pracujemy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.