supergoga Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 Chyba mamy problem. KOra ma zapewniony domek w Danii. Domek czeka. Moja Aga codziennie po angielsku prowadzi korespondencję z Susie. Ale w domku jest labradorka - łagodna i kochana, ale sunia. Nie wiem jak Kora. Otóż poczuła się w hoteliku nieco lepiej, ale jest wypłoch straszny. Wczoraj byłą burza - Karina musiała jej wstawić lampę i radio, bo był szał strachu. Nie to jest jednak ważne. KOntakty z Grandem z ok - to wielki dog, łagodny cielak. Kora jak jej się coś nie podoba potrafi go pogonić, a on po prostu odchodzi z gracją. Wczoraj Kora spotkała się z reodesianem hotelowym, łagodnym psem, który spaceruje z innymi psami i sukami. Naskoczyła na niego a on zesztywniał i zgłupiał. Zdaniem Kariny zachowanie Korusi to typowy strach. Ona to robi ze strachu. Jednak jak w takim wypadku wysyłać ją do Danii. A jesli nie polubią się z suką rezydentką. To jak ją odbiorę. Co się z nią stanie. No nie wiem co robić. Quote
snuszak Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 ja rowniez pomysłu nie mam, czy w razie czego Pani z Danii ma mozliwosc izolacji psow aby miały długo okres na zapoznanie sie ze soba? Bo skoro ze strachu to moze to minie i sunie sie polubia - a wlasciwie beda sie tolerowac kurcze jednak gdyby to byl pies byloby duzo latwiej czy Pani jest swiadomo ze moga wystapic duze problemy i czy widzi w razie czego jakby sie nie udało jakies inne wyjscie z sytuacji tam w Danii? Quote
supergoga Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 Dostałam właśnie meila. Kolega mi przetłumaczył. Pani rozmawiała w domu o Korze dokładnie. Wie, że nie dam żadnej gwarancji jej zachowania. MImo to chce adoptować Korę, pracować z nią i pokazać, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie. Wieczorem moja Aga odpisze i wyślemy przetłumaczona przezgę umowę do zapoznania się. Nie wiem jak na transport, ale chyba na sedalin trzeba. Bo pojedzie 7 psiaków, z tym, że duży samochód. Quote
zuzlikowa Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Jak rozumiem,przyszły domek wie o Waszych wątpliwościach i nie do końca adekwatnych zachowaniach Kory? I nie rezygnuje,tylko chce pracować z sunią? Zachowania wypływające ze strachu często zmieniają się w sytuacjach spokoju i zaufania do ludzi! Życzę Korze,żeby tak było!:loveu: Quote
Paulina_mickey Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Mam nadzieję, że te zachowania Kory to rzeczywiście spowodowane są strachem i jak mała się zadomowi to wszystko przejdzie. A co do pani z Danii, to myślę, że to bardzo dobrze o niej świadczy,że mimo całej sytuacji, jest świadoma i chce podjąć pracę z sunią. To znaczy że jej bardzo na małej zależy.:multi: Quote
snuszak Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Paulina_mickey napisał(a):Mam nadzieję, że te zachowania Kory to rzeczywiście spowodowane są strachem i jak mała się zadomowi to wszystko przejdzie. A co do pani z Danii, to myślę, że to bardzo dobrze o niej świadczy,że mimo całej sytuacji, jest świadoma i chce podjąć pracę z sunią. To znaczy że jej bardzo na małej zależy.:multi: na małej? chyba na duzej :evil_lol: ja rowniez uwazam ze to dobrze o niej swiadczy ale najwazniejsze czy gdyby... nie lubie gdybac ale gdyby nie udało sie zupelnie w co nie wierze to czy ma jakiegos asa w rekawie gdzie mozna by umiescic Kore? ja jestem dobrej mysli mimo wszystko, bardzo musi kobiecie zalezec, chcialabym zeby wlasnie taki domek Kora dostała - zasługuje na to sunia kochana wiec czekamy na wyniki ankiety :lol: Quote
supergoga Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Jestem w stałym, codziennym kontakcie meilowym z Susie. Moja Aga ma wprawki z angielskiej korenspondencji. Sisie wie wszystko o zachowaniach Kory. O tym jaka jest. Wszystko, czego dowiaduję się od Kariny natychmiast piszę. Koncepcji na gdyby nic nie mamy, ale Susie nie zakłada oddania suki. Są techniczne mozliwości oddzielenia psic na początek. Do tego suka rezydentka jest łagodna, raczej się wycofa i odejdzie, podda. Jest uległa. A Kora nie rzuca się do gardła psom. Nic z tych rzeczy. Ona je odgania. Od swego pokoju, od Kariny - ale ten pies był poddany przez swoich ludzi. Dla niej to był szok wielki - może nawet większy niż w przypadku dłużej bezdomnych zwierzaków. I teraz wydaje jej się że coś jej grozi. Wymaga czasu i własnych ludzi, aby zrozumiała, że ma dom i może się nim podzielić. Wierzę w jej mądrość i w Susie oraz Jana. We wtorek jadę odwiedzić zwierzaki hotelowe. Quote
snuszak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 dziekuje za informacje :p mi w takim razie pozostaje tylko trzymac kciuki za Kore, nowa Pania, dograny transport trzymaj sie Kora, zobaczysz uwierzysz ze ten dom to bedzie na zawsze! Quote
snuszak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 a kiedy byłby transport? Twoja córka ma widzisz akurat przymusowe ćwiczenie pisania listów po angielsku przed matura (jesli dobrze pamietam) wiec tylko się cieszyć! Quote
supergoga Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 Przekazanie Kory byłoby w nocy między 21 a 22 kwietnia. Jeszcze nie wiem, gdzie. Ale w okolicy Poznania. Quote
supergoga Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 No akcja niezłą, zwłaszcza dla tych którzy muszą wstawiać - a raczej nie spać, żeby dotrzeć po psa i z psem. Sajgon. Ale ważne, że Kora się wycisza - tyle, że teraz ma urojoną ciążę, mimo sterylki, stąd pewnie może być podenerwowana. Ale Karina dzisiaj powiedziałą mi, że sądzie, iż z czasem KOra zaakceptuje nową sytuację. Quote
marta23t Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 jakie wieści u Koruni:-o a mnie już tyle czasu nie było..czytam i czytam i czytam....... Quote
snuszak Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Koruniu jeszcze tylko chwila i bedzie Twoj domek! Mam nadzieje ze Kora czuje sie lepiej ;) Quote
Lilmo Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Ależ ona jest piękna... Jeszcze kilka dni i wyrusza w podróż po nowe życie:multi: Quote
snuszak Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 piekna i bede za nia tesknic :p ciesze sie ze dostanie swoja szanse Quote
supergoga Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Jutro około 23.00 Kora wurysza z hpoteliku. Przed nią długa droga do Danii. Oby wszystko się udało. Oby sunia okazała się z dobrej strony, przełamała strach i stres. szybko się zaaklimatyzowała. Trzymajcie mocno kciuki, bardzo prosze bo się niepokoję. Quote
jkp Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Bardzo mocno trzymam kciuki, poznałam Kore ona jest śliczna ,do zagłaskania , chociaż budzi respekt bo wygląda jak mały mis :razz:. Kora masz byc GRZECZNA !!! Quote
Lilmo Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Koruniu już niedługo Twoja wielka chwila! Ja także mocno zaciskam kciuki, żeby wszystko się udało! Quote
snuszak Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 pozostaje czekac na informacje :p przyjmuje tylko dobre Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.