Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chyba mamy problem. KOra ma zapewniony domek w Danii. Domek czeka. Moja Aga codziennie po angielsku prowadzi korespondencję z Susie. Ale w domku jest labradorka - łagodna i kochana, ale sunia.
Nie wiem jak Kora.
Otóż poczuła się w hoteliku nieco lepiej, ale jest wypłoch straszny.
Wczoraj byłą burza - Karina musiała jej wstawić lampę i radio, bo był szał strachu.
Nie to jest jednak ważne.
KOntakty z Grandem z ok - to wielki dog, łagodny cielak. Kora jak jej się coś nie podoba potrafi go pogonić, a on po prostu odchodzi z gracją.

Wczoraj Kora spotkała się z reodesianem hotelowym, łagodnym psem, który spaceruje z innymi psami i sukami. Naskoczyła na niego a on zesztywniał i zgłupiał.
Zdaniem Kariny zachowanie Korusi to typowy strach. Ona to robi ze strachu.
Jednak jak w takim wypadku wysyłać ją do Danii. A jesli nie polubią się z suką rezydentką. To jak ją odbiorę. Co się z nią stanie.


No nie wiem co robić.

Posted

ja rowniez pomysłu nie mam, czy w razie czego Pani z Danii ma mozliwosc izolacji psow aby miały długo okres na zapoznanie sie ze soba? Bo skoro ze strachu to moze to minie i sunie sie polubia - a wlasciwie beda sie tolerowac

kurcze jednak gdyby to byl pies byloby duzo latwiej

czy Pani jest swiadomo ze moga wystapic duze problemy i czy widzi w razie czego jakby sie nie udało jakies inne wyjscie z sytuacji tam w Danii?

Posted

Dostałam właśnie meila. Kolega mi przetłumaczył. Pani rozmawiała w domu o Korze dokładnie. Wie, że nie dam żadnej gwarancji jej zachowania. MImo to chce adoptować Korę, pracować z nią i pokazać, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie. Wieczorem moja Aga odpisze i wyślemy przetłumaczona przezgę umowę do zapoznania się.
Nie wiem jak na transport, ale chyba na sedalin trzeba. Bo pojedzie 7 psiaków, z tym, że duży samochód.

Posted

Jak rozumiem,przyszły domek wie o Waszych wątpliwościach i nie do końca adekwatnych zachowaniach Kory?
I nie rezygnuje,tylko chce pracować z sunią?

Zachowania wypływające ze strachu często zmieniają się w sytuacjach spokoju i zaufania do ludzi! Życzę Korze,żeby tak było!:loveu:

Posted

Mam nadzieję, że te zachowania Kory to rzeczywiście spowodowane są strachem i jak mała się zadomowi to wszystko przejdzie.

A co do pani z Danii, to myślę, że to bardzo dobrze o niej świadczy,że mimo całej sytuacji, jest świadoma i chce podjąć pracę z sunią. To znaczy że jej bardzo na małej zależy.:multi:

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Mam nadzieję, że te zachowania Kory to rzeczywiście spowodowane są strachem i jak mała się zadomowi to wszystko przejdzie.

A co do pani z Danii, to myślę, że to bardzo dobrze o niej świadczy,że mimo całej sytuacji, jest świadoma i chce podjąć pracę z sunią. To znaczy że jej bardzo na małej zależy.:multi:



na małej? chyba na duzej :evil_lol:

ja rowniez uwazam ze to dobrze o niej swiadczy
ale najwazniejsze czy gdyby... nie lubie gdybac
ale gdyby nie udało sie zupelnie w co nie wierze to czy ma jakiegos asa w rekawie gdzie mozna by umiescic Kore?

ja jestem dobrej mysli mimo wszystko, bardzo musi kobiecie zalezec, chcialabym zeby wlasnie taki domek Kora dostała - zasługuje na to sunia kochana

wiec czekamy na wyniki ankiety :lol:

Posted

Jestem w stałym, codziennym kontakcie meilowym z Susie. Moja Aga ma wprawki z angielskiej korenspondencji.
Sisie wie wszystko o zachowaniach Kory. O tym jaka jest. Wszystko, czego dowiaduję się od Kariny natychmiast piszę.
Koncepcji na gdyby nic nie mamy, ale Susie nie zakłada oddania suki.
Są techniczne mozliwości oddzielenia psic na początek. Do tego suka rezydentka jest łagodna, raczej się wycofa i odejdzie, podda. Jest uległa.
A Kora nie rzuca się do gardła psom. Nic z tych rzeczy. Ona je odgania. Od swego pokoju, od Kariny - ale ten pies był poddany przez swoich ludzi. Dla niej to był szok wielki - może nawet większy niż w przypadku dłużej bezdomnych zwierzaków.
I teraz wydaje jej się że coś jej grozi. Wymaga czasu i własnych ludzi, aby zrozumiała, że ma dom i może się nim podzielić.

Wierzę w jej mądrość i w Susie oraz Jana.

We wtorek jadę odwiedzić zwierzaki hotelowe.

Posted

dziekuje za informacje :p

mi w takim razie pozostaje tylko trzymac kciuki za Kore, nowa Pania, dograny transport

trzymaj sie Kora, zobaczysz uwierzysz ze ten dom to bedzie na zawsze!

Posted

a kiedy byłby transport?

Twoja córka ma widzisz akurat przymusowe ćwiczenie pisania listów po angielsku przed matura (jesli dobrze pamietam) wiec tylko się cieszyć!

Posted

No akcja niezłą, zwłaszcza dla tych którzy muszą wstawiać - a raczej nie spać, żeby dotrzeć po psa i z psem. Sajgon.
Ale ważne, że Kora się wycisza - tyle, że teraz ma urojoną ciążę, mimo sterylki, stąd pewnie może być podenerwowana.
Ale Karina dzisiaj powiedziałą mi, że sądzie, iż z czasem KOra zaakceptuje nową sytuację.

Posted

Jutro około 23.00 Kora wurysza z hpoteliku. Przed nią długa droga do Danii.
Oby wszystko się udało. Oby sunia okazała się z dobrej strony, przełamała strach i stres. szybko się zaaklimatyzowała.

Trzymajcie mocno kciuki, bardzo prosze bo się niepokoję.

Posted

Bardzo mocno trzymam kciuki, poznałam Kore ona jest śliczna ,do zagłaskania , chociaż budzi respekt bo wygląda jak mały mis :razz:.
Kora masz byc GRZECZNA !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...