supergoga Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Kora zajechała. W nocy wsiadła do samochodu p. Bartka, dostała własną klatkę w której się polożyła. Była bardzo ogłupiała - nie wiedziała, gdzie znowu jedzie. A drogę miała długą. Później nie chciała wysiąść z tego auta żeby przesiąść się do auta Susie, która jest jej nową Panią. Dostałam już wiadomość, sunia zajechała, jest już w domu. Na razie zgodna do psiaków Susie, spią teraz obok siebie. mam nadzieję, że jak poczuje się lepiej - nie okaże niezadowolenia z ich towarzystwa. Liczę na zdjęcia, jak będą zaraz wstawię - jak również wszelkie nowe wieści. Quote
Paulina_mickey Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 supergoga napisał(a):Kora zajechała. W nocy wsiadła do samochodu p. Bartka, dostała własną klatkę w której się polożyła. Była bardzo ogłupiała - nie wiedziała, gdzie znowu jedzie. A drogę miała długą. Później nie chciała wysiąść z tego auta żeby przesiąść się do auta Susie, która jest jej nową Panią. Dostałam już wiadomość, sunia zajechała, jest już w domu. Na razie zgodna do psiaków Susie, spią teraz obok siebie. mam nadzieję, że jak poczuje się lepiej - nie okaże niezadowolenia z ich towarzystwa. Liczę na zdjęcia, jak będą zaraz wstawię - jak również wszelkie nowe wieści. Genialnie, szczęścia kochana!!! Quote
snuszak Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 dziekuje za te informacje :loveu: dzieki Goga za zaangazowanie w sprawe Kory! Quote
marta23t Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 dzięki Kasia.;) Ty w nią uwierzyłaś, sprawdziłaś ją i dałaś jej szansę. i nie sprawdziłaś, że nie zapomniała o człowieku:loveu: razem z Gogą odwaliłyście kawał dobrej roboty:multi: Quote
snuszak Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 bo ja chyba mniej lub bardziej ale wierze w kazdego naszego psa :loveu: a jak juz chociaz troszke pomaga mi w tym abym uwierzyla to wtedy wiem ze musze pomoc! Kora to wspaniała suka, na poczatku była nieufna ale gdy nachodziłam ja dosyc systematycznie to zaczynała mnie witac wychodzac z budy, pozniej juz miłym szczekaniem, a na koncu skakaniem na kraty na moj widok, ona bardzo potrzebuje swojego miejsca i kontaktu z czlowiekiem, pamietam jak karku mi nastawiała i az pychol sie smial gdy byłam z nia troche dłuzej, teraz uwierzy ze to jej dom jej miejsce i bedzie swietna sunia ;) Quote
zuzlikowa Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Szczęścia ślicznoto!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
snuszak Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 licze na jakies fotki albo wiesci i mam nadzieje ze Kora dobrze sie sprawuje Quote
snuszak Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Goga jesli masz jakies wiesci po angielsku z nowego domu Kory to wrzucaj jesli mozesz chetnie przeczytam Quote
supergoga Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Mam Kasiu wieści, wczoraj dostałam, ale nie chciałabyś ich czytać. Krótko, bo na razie nie jestem w stanie - Kora została uśpiona. bez jednego słowa, bez zawiadomienia o problemach - mimo, że wersja angielska umowy została dostarczona i wynikało jasno, że w razie czego zabieramy psa. Kora zaatakowała ponoć po 6 dniach spokoju i super atmosfery sukę rezydentkę i w trakcie gdy jej Pani chciała ją oddzielić, oderwać od tamtej suni, odsunąć, została ugryziona w ramię. decuzja błyskawiczna - pies uśpiony jako niebezpieczny. Rozmawiałam z Kariną w hotelu, gdzie była Kora. To nie był agresywny, niebezpieczny pies. Ale za szybko puszczono suki razem. Ja kilka razy zaznaczałam, że nie wiem jak zachować się do suki bo nie mam jak sprawdzić, a nawet gdyby było jak, suka suce nierówna. Opisywałam jak było początkowo z Grandem dogiem, a potem bawiły się razem piłka. Ale potezbny jest czas, kaganiec itp. Myślałam, że ratuję jej życie. Wycięgnęlyśmy ją ze schroniska, wysterylizowłyśmy, poczuła raj zycia w hotelu Kariny. Widziałam ja, chodziła sobie między nami po podwórku, taka piękna i szczęśliwa. karina osobiście wsadziła sunię do klatki transportowej. Nie ma już Kory. DANIA - wspaniały kraj okazał się jej cmentarzem. Nie miałam nawet szansy ją odebrać, a zrobiłabym to. Dlaczego? Kora - wybacz! Chciałam dać ci nowe życie - a zabrałam nawet to które miałaś. Nigdy żaden mój pies nie pojedzie do Danii - a kilka dni przed wyjazdem słyszałam głosy że juz zdarzył się wypadek uśpienia naszego psa gdy ugryzł. Widać psy nie dostają innych szans. To wszystko mnie dobiło i chyba wezmę psi urlop. Bo tego już za wiele. Quote
Paulina_mickey Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Nawet nie wiem co napisać....:( Szok... (*)(*)(*) Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 O BOOOOOOOOŻE!!!!!:shake::shake::shake:...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( ...nie jestem w stanie nic napisać... Quote
ANETTTA Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 :-(..........................................szok Quote
supergoga Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Ja wiem to wszystko. Właśnie przeczytałam całą korespondencję z nimi, toczącą się ok końca marca. I nie wiem, dlaczego tak wyszło. Wstawię jeszcze ostatnie fotki Kory - w nowym duńskim domu, któy okazał się jej mogiłą. Nie zrozumiem tego. Wiem, czuje że oni popełnili jakiś błąd, za który zapłaciła Kora. Tylko co z tego.... Quote
Lilmo Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Jestem tak zszokowana, że nie jestem w stanie ani zapanować nad łzamai ani nad swoimi myślami.:-( Supergoga nie pozwalam Ci się o tą sytuację obwiniać! Nie mogłaś tego wszystkiego przewidzieć, tym bardziej, że ta kobieta sprawiała wrażenie naprawdę przygotowanej na sytuację, gdyby suki się nie polubiły. Jak widać nigdy nie można ufać ludziom do końca, bo zazwyczaj wszystkie obietnice okazują się tylko pustymi słowami. Być może odległość była czynnikiem, który sprawił, że taka decyzja zostałą podjęta, ale z drugiej strony znając nasz kraj, to równie dobrze mogło mieć miejsce w Polsce. To tylko i wyłącznie wina osób, które ją adoptowały, to oni nie podołali trudnościom i okazali się tchórzami, którzy nawet nie potrafili poprosić o pomoc w ich rozwiązaniu. Poszli na łatwiznę. To takie przykre. Wiem, że może ponoszą mnie emocję, ale w tym momencie najchętniej bym tych ludzi uśpiła za niebezpiecznie agresywnych dla psów!!! Koruniu bądź szczęśliwa za TM [*] Quote
marta23t Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 brak mi słów..przeczytałam i płaczę..nawet nie chciałam tu nic pisać ale tylko mogę powiedzieć tyle śpi Koruś spokojnie.. Goga jest jakaś szansa żeby ta kobieta odpowiedziała za to co zrobiła? Quote
Monia70 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Nie wiem co napisać.Boże... A człowieka tez uśpi za gorsze zachowanie w danej chwwili? Za zły dzień, za chwilę słabości? Za podniesiony głos? Koruś, wybacz człowiekowi niegodnemu Twojej miłości. Quote
supergoga Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Nieststy Kora już nie wybaczy, nie żyje i wspaniałości tegoi świata już nie dla niej. Już nie pobiega za piłeczką, nie powęszy w trawce. Co ja jej zrobiłam? Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 co za kretynizm. Jak można było zrobić coś tak głupiego jak rozdzielanie 2 walczących psów i potem zdziwienie że ugryzł? Myślałam że tylko w Polsce zdarzają się takie kretyńskie wypadki, ale widzę że cywilizowanej Danii też. Po co tacy ludzie adoptują psy? Wydaje im się że to zwierzę to człowiek w skórze psa i myśli jak człowiek? Ukarać śmiercią bo niegrzeczny?! Szok. Quote
Guest Elżbieta481 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Zgadzamy się z powyższym.To nie Dania zabiła to ta kobieta.. To samo mogło się wydarzyć i w Polsce.. Co można zrobić i czy wogóle coś można zrobić?Kto rozdziela gryzące się psy?:shake::shake::shake: E/W Quote
*zaba* Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Dziewczyny,rozumiem Wasz bol po smierci Kory,ale nie piszcie,ze to Dania Ja zabila!!!! Zabila ja ta nieodpowiedzialna baba! Mieszkam w Danii i tez mam psa adoptowanego z Polski (mozecie sobie poczytac,banerek w podpisie). Baba zrobila swinstwo,bo mogla sie z Wami skontaktowac,a raczej powinna! Tu niestety sa tez ludzie i klamki,jak na calym swiecie. Chociaz prawo jest troche inne niz w Polsce. Psy w Polsce czesto klepia bide,tu maja moze i luksus,ale placa za to wieksza cene. Pamietam sytuacje,o ktorej czytalam mloda 7-mio miesieczna suczka,ktora zawarczala na polroczne dziecko i wlasciciele dali 14 dni na znalezienie psu domu,w przeciwnym wypadku pies mial zostac uspiony! Ale za to nie ma psow walesajacych sie po ulicach.Jesli jest pies,musi byc wlasciciel.Pies musi miec obowiazkowo oplacone ubezpieczenie. Byl tez i taki przypadek: baba wyjechala na urlop i zostawila na posesji psa,ktorego ktos tam mial dokarmiac,ale tego nie robil.Baba dostala 2 lata wiezienia,w tym samym czasie zostal smiertelnie potacony rowerzysta,sprawca dostal 9 miesiecy... Przykro,ze droga po nowe,lepsze zycie stala sie droga po smierc,ale to tylko i wylacznie wina nowej wlascicielki Kory. Quote
taxelina Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 *zaba* napisał(a):Chociaz prawo jest troche inne niz w Polsce. Psy w Polsce czesto klepia bide,tu maja moze i luksus,ale placa za to wieksza cene. Dokladnie tak.. Choc mieszkam w Szwecji to prawo podobne. Pies ugryzie to od razu jest zabierany (nie wazne w jakich okolicznosciach ugryzl) i w 80% usypiany bez obecnosc wlasciciela... *zaba* napisał(a):Ale za to nie ma psow walesajacych sie po ulicach.Jesli jest pies,musi byc wlasciciel.Pies musi miec obowiazkowo oplacone ubezpieczenie. Ponownie podobnie. Nie ma bezdomnych psow ale musza miec chipa i jednorazowa oplata rejestrujaca Ciebie w bazie danych. ubezpieczenie na razie dobrowolne ale koszta weta w szwecji sa ogromne wiec lepiej miec choc samo ubepzieczenie tez majatek.. Quote
supergoga Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Dobrze, zmienię tytuł na mniej drastyczny. dziwi mnie tylko, że w Danii nie ma kwarantanny po ugryzieniu. Pies niedawno przyjechał. Ma komplet szczepień, ale... Wiem jak u nas ważne jest po pogryzieniach te 14 dni p[rzynajmniej obserwacji. Czy Dania nie ma tagiego przepisu. Czy to nie dziwne. Poza tym uprzedzałam, jaka jest Kora. Trzeba nie mieć rozumu, żeby puszczac psy ze sobą od początku, a nawet gdy raz zaatakjowała rezydentke - nadal. A tak ogólnie - czy w Danii znany jest kaganiewć. Napiszcie mi, bo nie wiem co o tym myśleć. Wszystko bardzo mi się nie podoba. Pies Fundacyjny, czy nie uważacie że powinnam otrzyumać informacje o zamiarze uśpienia suki. Ręcę opadają. Kora ['] ['] ['] Quote
taxelina Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 supergoga napisał(a):Dobrze, zmienię tytuł na mniej drastyczny. dziwi mnie tylko, że w Danii nie ma kwarantanny po ugryzieniu. Pies niedawno przyjechał. Ma komplet szczepień, ale... Wiem jak u nas ważne jest po pogryzieniach te 14 dni p[rzynajmniej obserwacji. Czy Dania nie ma tagiego przepisu. Czy to nie dziwne. Poza tym uprzedzałam, jaka jest Kora. Trzeba nie mieć rozumu, żeby puszczac psy ze sobą od początku, a nawet gdy raz zaatakjowała rezydentke - nadal. A tak ogólnie - czy w Danii znany jest kaganiewć. Napiszcie mi, bo nie wiem co o tym myśleć. Wszystko bardzo mi się nie podoba. Pies Fundacyjny, czy nie uważacie że powinnam otrzyumać informacje o zamiarze uśpienia suki. Ręcę opadają. Kora ['] ['] ['] Moge sie wypowiedziec co do Szwecji 1. zmienily sie ostatnio tu przepisy i w sumie prawie od razu na miejscu podaja srodek albo zabieraja do lecznicy i usypiaja bez Twojej obecnosc. w niewielkim przypadku obswerwacja najpierw. 2. Tutaj sa znane kagance Quote
*zaba* Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Bede musiala,popytac jak to jest z ta kwarantanna,bo nie wiem :oops: . Co do kagancow...Mieszkam tu 9 lat i nie widzialam psa w kagancu (choc w sklepie sa).Tu psy musza byc karne i chodzic tylko na smyczy.Zeby mogl sie wybiegac,trzeba poszukac odpowiedniego miejsca,bo w nie kazdym lesie mozna puszczac psa luzem.Na plazy tez tylko do maja (chociaz wczesnie rano ludziska chodza z psami po plazy,ale przewaznie psy sa na dlugich linkach). Tu miec psa,to nie tak hop jak w Polsce.Nie na kazdym osiedlu (w bloku,czy w domkach szeregowych,takich jak my mieszkamy) mozna miec psa czy kota.Posiadanie psa kosztuje duzo kasy i zachodu,zeby psu zapewnic np wybieganie sie. Co do tej baby,to uwazam,ze jej zasr.. obowiazkiem bylo do Was zadzwonic! Wiem,ze chcialyscie jak najlepiej,ale czasami sie nie udaje. Nie przeczytalam calego watku :oops:,wiec nie wiem nic o tej kobicie,musze nadrobic.Swoja droga,to ona jakas niezorientowana,ze lap sie miedzy gryzace psy nie wklada?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.