Jump to content
Dogomania

13 latek UMIERA!!!!! Potrzebne WSPARCIE FINANSOWE NA LEKI - JUZ W DOMKU


Recommended Posts

Posted

[SIZE=2]Dodane 11.02.2009
[SIZE=2]Dzisiaj go przenosiłam do boksu "skarbonkowego" gdzie sa nowe cieplejsze budy. Najpierw nie umiałam go wyciągnąć z budy, on sam wyjść nie umiał bo mu sie łapy zaczeły plątać. Ale jakoś sie udało, poszliśmy do boksu. To było zaledwie pare metrów, wsadzam go do boksu, nachylam się żeby ściągnąć smycz, patrze, a tu wielka łza sływa po pyszczku. Było tak zimno dzisiaj, ze łza od razu zamarzła:-(
[SIZE=3]Tylko pare metrów, a go to tak mocno bolało, że wytrzymać nie umiał:-(:-(:-( Myślałam, że sama się przy nim rozpłacze.


[SIZE=3]Feniks troche się zaczął tulić do mnie, potem zapoznał się z budami, pooglądał te co stoją na przodzie boksu, poszeł oglądać dalsze, a potem poszedł do budy na samym końcu boksu i tam wszedł. Na samym końcu, ona chyba ma już dość życia:-(


[SIZE=3]Chciaż może troche pociesze tym, że jak potem przyszłam do niego za jakieś 2 h to sam wyszedł z budy i przyszedł sie przywitać. Zrobiłam to znowu za godzine i również wyszedł się przywitać i przytulić.
[SIZE=3]Moze ta nowa buda mu troche poprawi humor (w końcu jest troche cieplejsza) albo da znowu nadzieje, nadzieje która znowu pryśnie jak zawsze. Nie chce żeby kolejny raz się zawiódł:-(




[SIZE=3]Zobaczcie on placze:-(
[SIZE=3]


[SIZE=3]


[SIZE=3]


[SIZE=3]tu siedzi sobie w budzie








Jemu już wiele do życia nie zostało
Bardzo bym chciała żeby chociaż przez pare dni, przez ostatnie chwile swojego życia poczuł się kochany, żeby odszedł w rękach ukochanego właściciela, żeby miał na kogo czekać za TM:-(
Nie pozwólmy mu odejść w schronisku, pokażmy, że jeszcze może go coś dobrego spotkać w życiu, choć on już w to nie wierzy.
********************************************

Wszyscy byli już pewni, że TEN moment następuje...jaka była niespodzianka kiedy po paru dniach Dziadek sam wstał i zaczął sie znowu cieszyć życiem...


MOŻEMY POBAWIĆ SIĘ W SKOJARZENIA- obgryzione uszy, potargana sierść, reumatyzm,ropiejące ucho,problemy z żółądkiem i wielka wola życia...


Nie oszukujmy się-ten pies nie pożyje długo, nie jest chory, ale stary,a ze starości psy umierają...




Poszukiwana jest osoba o wielkim sercu,która da mu domek na jego ostatnie dni,tygodnie,miesiące,może lata? w jego przypadku wszystko możliwe...


Poniżej jest jego smutna historia napisana przez osobe,która pracuje w schronisku:


Jak Feniks z popiołu...Historia Dziadka z Goduli...




Feniksa poznałam zmieniając miejsce zamieszkania.Poznając nowe miejsce i ludzi,poznałam jego-psa z osiedla ,jak o nim mówiono.Miał swojego właściciela,lecz jego pan nie zawsze pamiętał ,że ma psa, za to pamiętał o codziennej porcji wódki. Feniks,bardzo dobrze znał dzielnicę i był lubiany przez mieszkańców.Często ludzie zostawiali mu jedzenie przed blokiem,dzięki temu nie głodował.Ten pies,nie przejawiał wobec nikogo cienia agresji,czasem dzieci mu dokuczały,ale nawet to znosił cierpliwie.
Pewnego dnia,ktoś zadzwonił do schroniska i powiadomił że od kilku lat biega po dzielnicy pies , którym nikt się nie interesuje.I tak psisko zawitało w nasze progi.
W schronisku był bardzo zagubiony, między innymi psami,zajął budę w najdalszym kącie.Unikał psów i ludzi,już nie musiał szukać jedzenia,najadał się do syta. Jednak nie był szczęśliwy,brakowało mu przestrzeni do biegania,swobody i wolności.
Niestety Feniks nie jest już młody, z czasem młodsze i silniejsze psy, zaczęły dominować na terytorium Dziadka.Nasz staruszek nie radził sobie.Dodatkowym problemem psa,stały się bolące stawy i reumatyzm,efekt częstego nocowania na dworze, gdy pan o nim zapomniał.
Nasz Feniks zachorował,oprócz stawów,reumatyzmu,i ropiejącego ucha,doszły problemy z żołądkiem. Było bardzo żle, nawet nie umiał się podnieść.Bardzo cierpiał,tak bardzo że myśleliśmy,że najlepszym wyjściem dla niego jest skrócić jego cierpienia.Każdy kto patrzył na jego męki miał łzy w oczach.
Jednak Feniks zaskoczył wszystkich,jego chęć życia musi być przeogromna.Po intensywnym leczeniu, gdy już traciliśmy nadzieję,stan Feniksa zaczął się poprawiać.
Wrócił do życia, odrodził się jak Feniks z popiołu.
Wiem że kolejnym razem może mu się nie udać, to 12 letni staruszek.




Czy temu psu da ktoś szansę ,zanim znów się odrodzi lecz już nie na tym świecie???


Ten pies walczy o dom, czuje że wiele życia nie ma przed sobą,tak bardzo chciałby odejść kochany w domu.Tak bardzo chciałby, żeby ktoś po nim zapłakał...
Prosi dogomaniaków o dom i o szanse na nowe życie,które zapamięta odchodząc.


Szukamy osób,które zasponsorowałyby jego wyróżnione allegro,bo tylko w ten sposób ma większe szanse na dom, to tylko 12,50 na 14 dni...


Nie zostawiaj go samego w schronisku, on





Kontakt
[email protected]
tel. 505-843-542

lub
[email protected]
kom.501208670






ogłoszenia:

cafeanimal.pl
allegro.pl
adopcjepsow.org
pineska.pl
rudaslaska.olx.pl
wegetarianie.pl
katowiceslask.pajeczyna.pl
kupiepsa.pl
kokosy.pl
najpewniej.pl
egratka.pl
ogloszeniatarnow.pl
lubliniak.pl
mielczanin.pl
kolbuszowiak.pl




Feniks potrzebuje leków, które kosztują, prosimy o pomoc


wplaty
30 zł- sonikowa
50 zł- bumerang
40 zł-gonia13
50 zł- AleksandraJ
30 zł- Dorota A.
5 zł-indyra
5 zł- straszyciel
35 zł- sonikowa
20 zł- soifon
10 zł- gonia13


wydatki
55,22 ogłoszenie w gacecie wyborczej
12,50- allegro cegiełkowe
5 zł- prowizja od sprzedaży z allegro


202,28 zł








  • Replies 290
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bumerang napisał(a):
kontakty proszę bo podalam narazie swoje!
gdzie ma osoba zainteresowana dzwonić w sprawie adopcji??


505 843 542

Bardzo dziękujemy,piesek przebywa w Schronisku w Rudzie Śląskiej

Posted

Nie moge czytać o takich psach, bo serce mi pęka z bezsilności :-(. Mam już swoich tymczasowiczów, a tu co rusz czytam o kolejnych tragediach i wiem, że nie mam jak pomóc.
Tyle lat w schronisku :roll:. Jak usłyszałam, ze mój Wolf spedził w schronisku 4 lata, to sie popłakałam z żalu i próbowałam sobie wyobrazić tyle dni i nocy w klatce, ale ośmiu lat nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić :shake:.

Posted

moze by i byli ale jak stary to trudno znależ domek,
a jesgo oczy tak bardzo tego domku i czlowieka pragna:shake::shake:
nie mogę - to jego smutne spojrzenie i teskne oczekiwanie:loveu::loveu:

Posted

W poniedziałek biorę do siebie Babcie psią, nie jest ona gorsza od szczeniaka- tak samo czuje, tak samo cierpi tak samo tęskni za ludzkim dotykiem. Warto dać takiemu psu troszkę szczęścia, tym cenniejszego iż to może być ostatnie szczęście które go spotka w jego smutnym życiu. Pomóżcie !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...