Olga7 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Mocno wspieramy duchem i sercem nowy domek dla naszej Dusieńki, ktora zasluguje na ich dobre serca !! :loveu::loveu: Quote
Gabs_on Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Cześć, mam na imię Marta i pewnie wzbudzę tym postem sensację ;P (przynajmniej na początku). Otóż jestem osobą, która chce adoptować Dusię. Proszę Was tylko o jedno-nie dziękujcie, bo to, że być może (tfu tfu! nie zapeszam i liczę na to, że Pani Agnieszka jednak się zgodzi) Dusia pojedzie do mnie, będzie przede wszystkim nie lada zaszczytem dla mnie :) jako że Dusieńka to cudowny, delikatny i przepiękny pies. Myslę, że faktycznie -tak jak pisała Asia- jest już coraz lepiej- Dusia daje się głaskać (chociaż nie zawsze, ale wiem przynajmniej, że lubi jak się ją drapie po głowie i za lewym uchem), zjada mi pasztet z ręki (mam nadzieję, że Pani Agnieszka nie czyta tego forum i nikt mnie nie podkabluje, że takie świństwa psom przynoszę) i daje się zabierać na spacery. Poza tym w momencie kiedy się czegoś boi a jest ze mną to chowa się za moje nogi, więc wnioskuję, że czuje się już trochę pewniej. Udaje mi się nawet wychodzić z Dusią i Amokiem (nowy koleżka Dusi - dosyć rozbrykany i nieposłuszny) na spacer. Niestety, dziś Dusia się trochę przestraszyła, bo Amok rzucił się na psa biegającego za płotem i staranował przy tym biedną Dusieńkę. Na szczęście w drodze powrotnej wszystko było w porządku i myślę, że jak Dusia tylko poczuje się trochę pewniej w nowym miejscu to jeszcze pokaże Amokowi swoje ząbki ;P Jutro jadę przeprowadzać "próby autobusowe" - chcemy z jedną z pracownic Azylu sprawdzić jak Dusia reaguje na wsiadanie do autobusu i jazdę, bo jak będzie bardzo źle (a obawiam się że sytuacja nie jest za ciekawa), to trzeba będzie Dusi podać jakieś leki uspokajające podczas transportu do domu (najpierw na Żoliborz a za jakiś czas w Bieszczady). Znacie może jakieś sprawdzone środki? Dziś kupiłam dla niej i dla Amoka specjalne pasy dla psów- wyglądają jak szelki tylko mają krótką smycz i zapięcie, które przypina się do klamry od pasów bezpieczeństwa (swoją drogą zastanawiam się czy Dusia z Amokiem powinni jechać razem czy osobno. dodam, że Amok uwielbia jeździć samochodem i podczas podróży jest bardzo grzeczny). Macie może jakieś doświadczenia z takimi strachliwymi psami? Warto żeby miały towarzysza czy nie? Dziewczyny w Azylu radziły mi, żebym przetransportowała Dusię w klatce, ale jakoś nie bardzo sobie to wyobrażam, a poza tym nie wiem czy to nie byłby dopiero dla niej ogroooomny stres jeśli musiałaby jechać samochodem zamknięta w klatce... Z góry dziękuję za wszystkie sugestie! Nie będę tu wpadać często, bo nie mogę oglądać tych wszystkich biedot w sygnaturach, bo wszystkie bym najchętniej wzięła a nie mogę :( ale dziewczyny na 100 % zdadzą mi relację z tego, co się tu dzieje :) Quote
AgusiaP Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Marta jest nam naprawdę bardzo miło, ze zalogowałaś się na Dogo i sama napisałaś nam o tym wszystkim :loveu::loveu::loveu: Bardzo się cieszę, że Dusia ma szansę trafic do takiego wspaniałego domku jak Wasz. Widzę, że przygotowania do adopcji Dusi idą pełną parą. Jeśli chodzi o transport Dusi z Azylu to wydaje mi się, że dziewczyny z Psiego Anioła mają racje lepiej nie ryzykowac. Lepiej przewieśc Dusie w transporterku. Nooooooo to nie dziękuje jak prosiłaś, ale ściskam Cię z cłaych sił wirtualnie :Rose::Rose::Rose: Mam nadzieję, że będziesz tu jednak często do nas zaglądac ;) Bardzo chciałybyśmy wiedziec co u Was słychac no i czasem zabaczyc jakieś foteczki Dusi i Amoka :bye::bye::bye: Quote
Akrum Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 witaj Marta :) a ja właśnie że Ci podziękuję z całego serca jeszcze raz za to, że zakochałaś się w naszej Dusi, że chcesz jej dać domek i co najważniejsze siebie i Twoją miłość :) Jeśli chodzi o transport - szelki samochodowe to dobra rzecz, sama mam takie dla moich psiaków i przynajmniej wiem, że mi nie będą frygać po całym aucie, a po drugie przy np. ostrym hamowaniu nie spadają z siedzeń, tylko te szelki i króciutka smyczka je przytrzymują i w razie odpukać tfu tfu wypadku, zapinka od pasa się nie wypnie i też to jest dla nich większe bezpieczeństwo bo nie polecą mi ewentualnie do przodu przez szybę... Powiem ci tak - jak ja wiozłam mojego strachulca w dzień adopcji,to była ona mega wystraszona, przerażona - jak przekładaliśmy ją z auta fundacyjnego do naszego - to najpierw trudno było ją w ogóle z tamtego auta wyjąc, potem jak ją wsadziliśmy do naszego - to tak jak ją wsadziłam i przyczepiłam tak siedziała całą drogę... Ona była na wpół dzikim psem, psem który przez 3 miesiące od urodzenia żyła bez człowieka w lesie, potem trafiła do fundacji razem ze swoją mamusią i rodzeństwem, tam siedziała w kojcu - rodzeństwo poszło do nowych domków, ona nie - czekała (chyba na mnie :)), ona się bała dotyku ludzkiej ręki, bała się nawet kichnięcia... strachulec że hoho.... 3 miesiące ją na rękach z bolku musiałam wynosić na siku... Ale mniejsza o to, wracając do transportu - nie wyobrażam sobie, jakby ona miała jechać do nas w klatce - to by było dla niej jeszcze gorsze doświadczenie, to by ją dobiło jeszcze bardziej... Więc zastanówcie się dokładnie nad tym... mi się wydaje,że jak będzie miała te szelki, będzie przypięta i dodatkowo będzie ktoś z nią siedział z tyłu, to nic się nie powinno stać. A tutaj zdjęcie mojego strachulca Pesteczki sprzed 2 lat jak jechaliśmy do domu: wtedy była tylko przypięta za obrożę i smycz zawiązana do zagłówka (wtedy nie miałam jeszcze szelek) a tu dla porównania Pestka w lutym 2010 :) a tu jeszcze moje dwa psiaki, a co (to zdjęcie zrobione w 2-3 tygodnie po adopcji Borka - czarnego kurdupla-czyli jakieś 4 miesiące temu): Quote
AgusiaP Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Aguś piękne te Twoje psiaczki :lol: Tylko sciskac i całowac :cool3: Quote
Akrum Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 AgusiaP napisał(a):Aguś piękne te Twoje psiaczki :lol: Tylko sciskac i całowac :cool3: a dziękuję dziękuję :) kiedyś na spacerku pan mnie zaczepił i pytał, co to za rasa (chodziło o Pestkę), a ja że najlepsza na świecie, kundelkowa :) to się oburzył że nie chcę mu prawdy powiedzieć, że po co go oszukuje, że on przecież widzi, że to rasowy psiak :) A ja mu na to, że tak rasowy kundelek z mopem zamiast ogona :) bo ogon to ona ma wieeeelki, właśnie jak mop :) Quote
AgusiaP Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 To masz śliczną rasową kundeleczkę z mopkiem zamiast ogonka ;) Quote
Akrum Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 DUsia to o twoim dotychczasowym miejscu... http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1647238,0,1,sasiedzi_chca_przepedzic_psiego_aniola,wiadomosc.html i tu też http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1670623,wiadomosc.html Quote
AgusiaP Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Sytuacja Psiego Aniała wygląda nieciekawie :shake: Quote
koosiek Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Co do transportu jeszcze - ja jednak myślę, że klatka to najlepsze rozwiązanie, bo, jak już tu było pisane, Dusia to niezła akrobatka... Lepiej, żeby miała trochę więcej stresu (chociaż ja nie zauważyłam, żeby psy w klatce w samochodzie jakoś strasznie się stresowały), niż żeby wylazła z szelek w czasie jazdy... Quote
aanka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Dusiuniu ,wiedziałam ,że Cię ktoś w końcu wypatrzy ślicznoto kudłata :p, pozdrawiam Twoich nowych wspaniałych opiekunow a Ciebie ściskam mocno :p:lol:;)....... Quote
koosiek Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Skoro Dusia ma w perspektywie fajny dom, to zaproszę może wszystkie jej fanki na wątek innej ślicznej, szorstkiej suni Avy, która w Azylu już od dawna czeka na dom :( Zabrana z krężlowskiej mordowni, miała chorą skórę. Wcześniej, trochę jak Dusia, była strachulcem, nie potrafiła chodzić na smyczy, teraz jest całkiem fajną sunieczką. Na jej wątek kompletnie nikt nie zagląda :( http://www.dogomania.pl/threads/124626-Kr%C4%99%C5%BClowski*****-w-PSIM-ANIELE Quote
AgusiaP Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 koosiek napisał(a):Skoro Dusia ma w perspektywie fajny dom, to zaproszę może wszystkie jej fanki na wątek innej ślicznej, szorstkiej suni Avy, która w Azylu już od dawna czeka na dom :( Zabrana z krężlowskiej mordowni, miała chorą skórę. Wcześniej, trochę jak Dusia, była strachulcem, nie potrafiła chodzić na smyczy, teraz jest całkiem fajną sunieczką. Na jej wątek kompletnie nikt nie zagląda :( http://www.dogomania.pl/threads/124626-Kr%C4%99%C5%BClowski*****-w-PSIM-ANIELE No to lece :lol: Tylko tam pewnie ogłoszenia potrzebne a ja niestety nie umiem robic :oops: Quote
Akrum Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 to i ja w ślad za Agusią polecę :) a co...niech wie, że ją śledzę :) Quote
monika55 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Ale piekne wiadomości. Wierzyłam w Was cioteczki. No też bedę zagladac na tamten watek. Quote
AgusiaP Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Witaj Dusieńko. Mam nadzieję, że wszystko dobrze sie układa i już niedługo będziesz grzała dupcie w swoim własnym domku :lol: Quote
Akrum Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 też mam taką nadzieję :) Dusia to kochana i wspaniała psinka i jeszcze zobaczycie jak wypięknieje będąc już w swoim nowym domku :) A Dusia jest sterylizowana? czy dopiero będzie już w DS? Quote
AgusiaP Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 To ja Cię odwiedzę Dusiu i wirtualnie wyściskam :loveu: Quote
Akrum Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 i ja się do tych przytulanek dołączam :) I jeszcze dam ci Dusieńko w nosek dużego buuuuziaka :) Quote
Olga7 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 A ja tez z calego serca wspieram Dusię i zamiary oraz plany przyszlych wlaścicieli Dusi.Oby wszystko ułozyło się szczęsliwie!! :loveu: Quote
Olga7 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [COLOR=Navy]Dziś także po drodze -pośpiesznie choć,odwiedzam Dusię .[/COLOR] :) Quote
Akrum Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 jeszcze troszkę Dusiu kochana i do swojego domku pojedziesz :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.