Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dusia ,miej litość ,nie depcz po swoich dobroczyncach ,bo kto cię będzie tak rozpieszczal i kochal jak oni ? :roll: Dusia nadrabia czasy niewoli w schronie i braku swego domku ,jak tylko potrafi .:evil_lol:

Widocznie tak okazuje też swoją wdzięczność za serce swych państwa :).

  • 3 weeks later...
Posted

Długo nie pisałam niczego o Duśce, ale trochę się u nas porobiło - mianowicie Dusia... zagryzła naszego kota. Jednym ugryzieniem. Strasznie dużo nerwów mnie to kosztowało i nie mogłam się pozbierać w związku z tym pisanie tu o innych "dokonaniach" Dusi było ostatnią rzeczą, o której myślałam. Z fajnych rzeczy: Dusia przychodzi rano do łóżka i budzi - robi to trochę niezdarnie, bo "bije" łapami, ale jest za to słodka i widać, że jest bardzo zadowolona jak już jej się uda. Merda też ogonem na mój widok i podrzuca głową rękę żeby ją drapać. Odkryłam też u niej dwa guzki: przy obojczyku i na grzbiecie przy ogonie. Pani weterynarz powiedziała, że to najprawdopodobniej tłuszczaki (pod skórą, są ruchome) i żeby to obserwować, a jeśli nie będzie się powiększało to żeby jej nie męczyć i nie operować. Poza tym Dusia zachowuje się w domu zupełnie inaczej jak nikogo nie ma - buszuje po szafach (jest bardzo sprytna i inteligentna - musiała być bardzo biedna w schronisku nie mogąc się realizować ;P ), zagląda do wszystkich kątów, zrywa firanki (to jej ulubione zajęcie), bo chyba szaleje jak widzi jakieś zwierzęta za oknem. Dużo nauczyła się od Amoka (np. otwiera sobie sama drzwi). Amok ma już swoje lata (ok 9) a Dusia chce się z nim bawić i to bardzo "żywo" w związku z czym Amok na nią warczy. Suka jednak się nie zniechęca i dalej próbuje swoich sił. Zdjęcia w tym tygodniu.

Posted

matko kochana... bardzo Wam współczuje tego kota... :(
Dusia, niedobra dziewczyno... jak mogłaś... dostałaś nowe życie, nowy dom i jak się odpłaciłaś??

Posted

Zmartwila mnie ta smutna wiadomość,iż kot nie żyje przez Dusię...Może ona chciala tylko pobawić się z nim ,jak z psem a wcześniej nie miala kontaktu z kotem bezpośrednio i nie rozumie ,że kot delikatny i nie wolno go gryzć tak mocno? Szkoda kotka ,wspolczuję Wam. Mam nadzieję ,że to pierwszy i ostatnia taki smutny fakt-wypadek z powodu Dusi. Ona widocznie nie byla uczona ,co jej wolno a czego nie .Nie rozumie ,że z kota nie można tak lapać zębami ,jak nieraz bawią się psy ze sobą.
Czekaliśmy na kilka fot.i opis zachowania-wyczynow Dusi w nowym domu a tu taka niedobra wiadomość.Przykro mi.

Posted

Dziewczyny, zrobiłam potwornie głupią rzecz- przez przypadek skasowałam zdjęcia z aparatu i w związku z tym mam tylko zdjęcia robione komórką, ale wiem, że chcecie zobaczyć Duśkę całą i zdrową, więc wrzucam choć te parę fotek. Dusia robi ogromne postępy- mnie się już prawie wcale nie boi, nawet jeśli zdarza mi się przy niej zrobić gwałtowny ruch, czasem w takich sytuacjach nawet chce się bawić :) Jeśli chodzi o mojego chłopaka to też jest coraz lepiej, ale bezsprzecznie jakiś mężczyzna musiał zrobić kiedyś Dusi jaką krzywdę, albo ją bardzo przestraszyć, bo ona się niesłychanie boi facetów. Mojego Piotrka też, chociaż jak wspominałam jest lepiej. Teraz chociaż od czasu do czasu przechodzi koło niego :) Wcześniej absolutnie nie chciała wyjść spod stołu (uznała go za swoją budę i tam spędza mnóstwo czasu, więc ma tam teraz posłanko) jak Piotrek był w domu i nie spał :) Do mnie przychodzi, delikatnie podgryza i zaczepia łapą -chce żeby ją głaskać i się z nią bawić. Jak wracam do domu i mnie widzi to macha też ogonem. Generalnie jak się ją woła a ona nie ma akurat ochoty przyjść, albo się boi, to ucieka i chowa się "do siebie", ale mam na nią sposób i jak chcę, żeby przyszła, to głaszczę Amoka i mówię do niego jaki to jest kochany, piękny itd. :) Bardzo często wtedy w Duśce odzywa się zazdrość i przybiega w mgnieniu oka, żeby ją też podrapać.

Posted

Czekamy cierpliwe na foty tego naszego strachulca ,jak okazalo się nie aż takiego strachliwego.Dusia ma w sobie chyba coś z terrierka/walijskiego może/ ,prócz tego plaszczyka na grzbiecie to i z charakterku także chyba,te zapędy myśliwskie :cool3:. Pozdrawiam domek Dusi a Dusię tarmoszę za futerko.:razz:

Posted

Nie musimy chyba za często powtarzać p. Gabsonom -obojgu ,jak bardzo Wam jestesmy wdzięczni za to ,że WAS niebo zeslalo tej Dusieńce /a i nam także/.:p:loveu::p:loveu: . I mamy nadzieję,że Dusia będzie już tylko mile zaskakiwać swymi poczynaniami -Oby !!

Posted

No tak, dwa pierwsze zdjęcia (jak napisała Akrum) pochodzą z dnia podróży w Bieszczady, następne to zdjęcia Duśki na kanapie i z Amokiem. Ostatnie jest zrobione o 5 rano (Dusia wskakuje na łóżko i podgryza, żeby już wstawać)... ale wygląda na nim trochę jak wilkołak :))))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...