AgusiaP Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Jednak marzenia się spełniają ;) Czekamy na zdjęcia Quote
Olga7 Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Dusia ,miej litość ,nie depcz po swoich dobroczyncach ,bo kto cię będzie tak rozpieszczal i kochal jak oni ? :roll: Dusia nadrabia czasy niewoli w schronie i braku swego domku ,jak tylko potrafi .:evil_lol: Widocznie tak okazuje też swoją wdzięczność za serce swych państwa :). Quote
Andzike Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Dziewczyny ALARM!!!! Dziś w Warszawie w okolicach ulicy Bartyckiej zaginęła najmniejsza z najmniejszych mikrosuń - Luśka http://www.dogomania.pl/threads/192276-moja-pani-chcia%C5%82a-mnie-u%C5%9Bpi%C4%87...2-5kg-male%C5%84stwo-w-typie-chihuahua?p=15627320&viewfull=1#post15627320 Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie proszony o kontakt o każdej porze dnia i nocy!!! Tel. 501 226 939, 519 127 664 Quote
Gabs_on Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Długo nie pisałam niczego o Duśce, ale trochę się u nas porobiło - mianowicie Dusia... zagryzła naszego kota. Jednym ugryzieniem. Strasznie dużo nerwów mnie to kosztowało i nie mogłam się pozbierać w związku z tym pisanie tu o innych "dokonaniach" Dusi było ostatnią rzeczą, o której myślałam. Z fajnych rzeczy: Dusia przychodzi rano do łóżka i budzi - robi to trochę niezdarnie, bo "bije" łapami, ale jest za to słodka i widać, że jest bardzo zadowolona jak już jej się uda. Merda też ogonem na mój widok i podrzuca głową rękę żeby ją drapać. Odkryłam też u niej dwa guzki: przy obojczyku i na grzbiecie przy ogonie. Pani weterynarz powiedziała, że to najprawdopodobniej tłuszczaki (pod skórą, są ruchome) i żeby to obserwować, a jeśli nie będzie się powiększało to żeby jej nie męczyć i nie operować. Poza tym Dusia zachowuje się w domu zupełnie inaczej jak nikogo nie ma - buszuje po szafach (jest bardzo sprytna i inteligentna - musiała być bardzo biedna w schronisku nie mogąc się realizować ;P ), zagląda do wszystkich kątów, zrywa firanki (to jej ulubione zajęcie), bo chyba szaleje jak widzi jakieś zwierzęta za oknem. Dużo nauczyła się od Amoka (np. otwiera sobie sama drzwi). Amok ma już swoje lata (ok 9) a Dusia chce się z nim bawić i to bardzo "żywo" w związku z czym Amok na nią warczy. Suka jednak się nie zniechęca i dalej próbuje swoich sił. Zdjęcia w tym tygodniu. Quote
Akrum Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 matko kochana... bardzo Wam współczuje tego kota... :( Dusia, niedobra dziewczyno... jak mogłaś... dostałaś nowe życie, nowy dom i jak się odpłaciłaś?? Quote
Olga7 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Zmartwila mnie ta smutna wiadomość,iż kot nie żyje przez Dusię...Może ona chciala tylko pobawić się z nim ,jak z psem a wcześniej nie miala kontaktu z kotem bezpośrednio i nie rozumie ,że kot delikatny i nie wolno go gryzć tak mocno? Szkoda kotka ,wspolczuję Wam. Mam nadzieję ,że to pierwszy i ostatnia taki smutny fakt-wypadek z powodu Dusi. Ona widocznie nie byla uczona ,co jej wolno a czego nie .Nie rozumie ,że z kota nie można tak lapać zębami ,jak nieraz bawią się psy ze sobą. Czekaliśmy na kilka fot.i opis zachowania-wyczynow Dusi w nowym domu a tu taka niedobra wiadomość.Przykro mi. Quote
Andzike Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 O kurde... :( szczęka mi opadła... Dusieńko, jak mogłaś... :( Gabs_on trzymajcie się... Quote
aanka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Bardzo mi przykro z powodu kiciusia :-(:-(:-(.. Dusia nie znała pewno kotów , nie wiem , ona taka nadpobudliwa jest ehh.................:shake: Quote
koosiek Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Ale z Duśki dzikus :roll: Ma wielkie szczęście, że trafiła na Ciebie, Gabs_on, że masz dla niej tyle cierpliwości... Quote
AgusiaP Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Rany Duśka. Mnie też bardzo przykro z powodu Waszego kiciusia. Mnie też szczęka poprostu opadła Quote
__Lara Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Dusiu, coś Ty narobiła :( chyba się za pewnie poczułaś.... niedobra sunia.... przykro mi z powodu kociaka, żal każdego zwierzątka :( Quote
Gabs_on Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Dziewczyny, zrobiłam potwornie głupią rzecz- przez przypadek skasowałam zdjęcia z aparatu i w związku z tym mam tylko zdjęcia robione komórką, ale wiem, że chcecie zobaczyć Duśkę całą i zdrową, więc wrzucam choć te parę fotek. Dusia robi ogromne postępy- mnie się już prawie wcale nie boi, nawet jeśli zdarza mi się przy niej zrobić gwałtowny ruch, czasem w takich sytuacjach nawet chce się bawić :) Jeśli chodzi o mojego chłopaka to też jest coraz lepiej, ale bezsprzecznie jakiś mężczyzna musiał zrobić kiedyś Dusi jaką krzywdę, albo ją bardzo przestraszyć, bo ona się niesłychanie boi facetów. Mojego Piotrka też, chociaż jak wspominałam jest lepiej. Teraz chociaż od czasu do czasu przechodzi koło niego :) Wcześniej absolutnie nie chciała wyjść spod stołu (uznała go za swoją budę i tam spędza mnóstwo czasu, więc ma tam teraz posłanko) jak Piotrek był w domu i nie spał :) Do mnie przychodzi, delikatnie podgryza i zaczepia łapą -chce żeby ją głaskać i się z nią bawić. Jak wracam do domu i mnie widzi to macha też ogonem. Generalnie jak się ją woła a ona nie ma akurat ochoty przyjść, albo się boi, to ucieka i chowa się "do siebie", ale mam na nią sposób i jak chcę, żeby przyszła, to głaszczę Amoka i mówię do niego jaki to jest kochany, piękny itd. :) Bardzo często wtedy w Duśce odzywa się zazdrość i przybiega w mgnieniu oka, żeby ją też podrapać. Quote
Gabs_on Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Nie wstawię zdjęć, bo nie wiem jak. Może mi ktoś podpowiedzieć? :) Quote
Akrum Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 podeślij do mnie na maila: [email protected] a ja wstawię na forum :) Quote
Olga7 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Czekamy cierpliwe na foty tego naszego strachulca ,jak okazalo się nie aż takiego strachliwego.Dusia ma w sobie chyba coś z terrierka/walijskiego może/ ,prócz tego plaszczyka na grzbiecie to i z charakterku także chyba,te zapędy myśliwskie :cool3:. Pozdrawiam domek Dusi a Dusię tarmoszę za futerko.:razz: Quote
Gabs_on Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Akrum, dostałaś zdjęcia? Wysłałam je w piątek ze skrzynki fundacyjnej :) Quote
Olga7 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Nie musimy chyba za często powtarzać p. Gabsonom -obojgu ,jak bardzo Wam jestesmy wdzięczni za to ,że WAS niebo zeslalo tej Dusieńce /a i nam także/.:p:loveu::p:loveu: . I mamy nadzieję,że Dusia będzie już tylko mile zaskakiwać swymi poczynaniami -Oby !! Quote
Akrum Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 tak, dostałam. Jutro wstawię, bo dziś na fotosika się wklejają i co chwilę mi net rozłącza :angryy: powiem Wam, że Dusia śliczna jest :) Quote
AgusiaP Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 J sie juz nie mogę doczekać tych fotek :lol: Quote
Akrum Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Dwa pierwsze zdjęcia: obrazują jak psy jechały z Warszawy w Bieszczady (Dusia leżała "na Amoku", ten warczał, ale jakoś się to uspokoiło w końcu). Quote
AgusiaP Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Aż mi się morducha sama śmieje jak widzę Dusię na tyh zdjęciach :loveu::multi::multi::multi: Quote
Gabs_on Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 No tak, dwa pierwsze zdjęcia (jak napisała Akrum) pochodzą z dnia podróży w Bieszczady, następne to zdjęcia Duśki na kanapie i z Amokiem. Ostatnie jest zrobione o 5 rano (Dusia wskakuje na łóżko i podgryza, żeby już wstawać)... ale wygląda na nim trochę jak wilkołak :)))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.