wieso Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Czy jamnisia ma juz domek ? nie bardzo rozumiem ? Ona jest sliczna. Przepraszam nie mam polskich literek na klawiaturze. Pozdrawiam Wiesia Quote
teapot Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 wieso napisał(a):Czy jamnisia ma juz domek ? nie bardzo rozumiem ? Ona jest sliczna. Przepraszam nie mam polskich literek na klawiaturze. Pozdrawiam Wiesia Tak Wiesiu, domek na małą czeka w Warszawie u Isadory. Jeśli tylko mała dogada się z Rambem - psem rezydentem (co jest w 90% pewne) będzie to jej wymarzony, jedyny i kochający dom stały. Biżu była jednak na kwarantannie i do piątku musiała zostać w schronisku w Ostródzie. Niestety w weekend nie udało się znaleźć transportu do Warszawy a dziś okazało się, że mała zachorowała i walczy o życie. Wszyscy bardzo mocno trzymamy kciuki za nasz klejnocik. Jest tak blisko - musi się udać! Quote
wieso Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 To trzymam kciuki bardzo,bardzo mocno. Pozdrawiam Wiesia Quote
Isadora7 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nie zostaniesz moim Skarbem. Nie było transportu na czas. Żegnaj Maleńka. Do zobaczenia w Krainie gdzie nie ma bólu i chorób. Quote
jotpeg Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Isadoro7, sciskam... okrucienstwo losu nie ma granic :(:(:( Quote
basia0607 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Przywożcie ją do mnie !!! Byłam cholera ,wczoraj w Ostródzie !!! Do mnie to 30 min. drogi. Ona nie była chyba w zimnym boksie ? Już za póżno ???? Za póżno, serce się rwie z żalu !!! brak słów ! Quote
teapot Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Isadorko - przytulam najmocniej jak umiem. Nie wiem jak do tego mogło dojść... Po prostu nie rozumiem i chyba nie chcę zrozumieć :shake: Quote
krystek Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Isadoro, siedzę przed komputerem i płaczę. Jest mi strasznie przykro, wiem jak mozna się czuć po stracie psa. Myślę, że ona była już Twoim ukochanym psem. Trzymaj się. Quote
basia0607 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Myślę, że ona miała oznaki choroby już wczesniej ale wolna sobota, niedziela ,nikt nie zauważył. Pomoc przyszła za póżno ! Gdybym wiedziała, przejeżdżalam o krok od schroniska , wiozlam naszego Dyzia do Ostródy, gdybym wiedziała ..! Bezmyślna śmierć. Quote
Isadora7 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Maleńka Twój kwiatek na dognecie oczekuje na weryfikację. Ogród Psiej Szczęśliwości a mój Edunio już sie tobą zaopiekuje: Ogród Psiej Szczęśliwości :-( Do zobaczenia maleńka ... kiedyś Quote
basia0607 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Siedzę i płaczę i klnę ze złości !!! Jak doszło do tego ??? taki delikatny pies ? Quote
malagos Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Tak mi przykro, cholera, tak przykro :-( Quote
gonia66 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nie mogę uwierzyć.....:placz::placz::placz:Dlaczego nie zdążyła zobaczyć swojej Ukochanej Pani????Jak to się stało i dlaczego???MAm tyle pytań..ale po co???To już nic nie zmieni:-(Isadora...mocno przytulam Ciebie i łączę się w żalu..bardz mi smutno:-(:-(:-( Quote
iwa77 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Boże co za tragedia ! Dorotko tak bardzo mi przykro , przytulam Cię kochana i płaczę z Tobą !:-(:-(:-( Quote
JustynaM. Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Izadorko wlasnie weszlam na dogo i nie wierze wlasnym oczom w to co przeczytalam, :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: brak mi slow ,tak okropnie mi przykro mala dla Ciebie Quote
ecci Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 dzisiejszy dzień nie był dla nas Isadoro przychylny:-( Malutka już z moją Kanapcią, ona na pewno dobrze się nią zaopiekuje...co jak co, ale jedzonka w ich psim niebie to im nie braknie...:-( Wiem jak to boli... Quote
pajda67 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Nam również jest bardzo przykro:-( Wiemy jak to strasznie boli:-( Jesteśmy z Tobą Isadoro:-( Quote
danka1234 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 zostaniesz w naszych sercach kruszynko:-( Quote
mru Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 strasznie mi przykro :( beznadziejna historia :shake: Isadorko... :-( Quote
Isadora7 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dzisiaj miałaś do mnie przyjechać :-(:-(:-( Quote
eurydyka Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 w zyciu spotykaja nas sytuacje, ktorych nie zrozumiemy i raczej sie z nimi nie pogodzimy, to jedna z takich wlasnie kiedy malutka odeszla dopiero po jakims czasie sie "oswoimy" z rzeczywistoscia, ale bedzie bolesnym wspomnieniem ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.