Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

teapot napisał(a):
No bo to może być Twój pierwszy spies (tak to się odmienia?) :evil_lol:



Miałam zmienić. Jeśli zauważam literówki jakiś czas po opublikowaniu postu, to zmieniam. Widocznie oderwał mnie jakiś telefon (a może szef wszedł) nieistone. Pocieszam się że nie ma osoby która nie zrobiłaby literówki.

Cóż emocje :)

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadora7 napisał(a):
Matko jak wariatka jakbym pierwszego spa miała. Skontaktuję sie jutro uupss dzisiaj :)

ale Ci zazdroszczę, tego dreszczyku, przygoowań, niepewnosci, radości :cool3:
ehhh, wiele bym dała, zeby móc przygarnąć jakąś bidę i całować, piescić, kochać :multi:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Miałam zmienić. Jeśli zauważam literówki jakiś czas po opublikowaniu postu, to zmieniam. Widocznie oderwał mnie jakiś telefon (a może szef wszedł) nieistone. Pocieszam się że nie ma osoby która nie zrobiłaby literówki.

Cóż emocje :)



Się na żartach znać przestaje, czy co??? :mad:
Przecież to było, żeby podkreślić wyjątkowość panienki a nie literówki przyszłej Pańci.
Chyba strzelę focha, bo myślałam, że na tyle dobrze to Ty już mnie znasz! :eviltong:

Posted

teapot napisał(a):
Się na żartach znać przestaje, czy co??? :mad:
Przecież to było, żeby podkreślić wyjątkowość panienki a nie literówki przyszłej Pańci.
Chyba strzelę focha, bo myślałam, że na tyle dobrze to Ty już mnie znasz! :eviltong:



Sie na żartach nie znasz? Wiedziałam że mnie tak zaczepisz. a cchiałąm coś jeszcze dopisac i... wlazł szefunio, niech juz tak zostanie. Ja ci fochnę to się ze śmiechu nie pozbierasz.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Sie na żartach nie znasz? Wiedziałam że mnie tak zaczepisz. a cchiałąm coś jeszcze dopisac i... wlazł szefunio, niech juz tak zostanie. Ja ci fochnę to się ze śmiechu nie pozbierasz.

No dobra dobra i tak stawiasz kawę... ;)

Posted

lidka_park napisał(a):
tytuł zmieniony
potrzebny transport, nie pozwólmy czekać naszemu klejnocikowi ;)


Dzięki Lidka_park.
Ja na transporcie tez powiesiłam i pare privów wysłałam. Dane do adopcji wysłane już na maila do Agi.

Posted

Hihi, no coz wyglada na to ze pojade i przywioze, bo mi Isadorka uschnie z niecierpliwosci, mam tylko nadzieje, ze troche sniegi stopnieja, bo zimowek jeszcze nie mam:shake:

Posted

kurcze te transporty:shake:niejeden psiak stracił domek z jego braku.
Harry też czeka w schronie tylko na na transport,gdyby było wiecej psiaków do przewiezienia i pokryłoby to koszta to sama zrobiłabym ta trase.

Posted

eurydyka napisał(a):
jamniki i ujemne temperatury, nawet nie chce myslec co grozi Bijou i Harry'emu :(


Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć.

Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć.

Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz:

Może ktoś będzie mógł ją przetrzymać w nocy? Sunia jest malutka i nie możliwe, żeby w Ostródzie nie było nikogo kto mógłby się nią przez dzień, góra dwa zająć.
Biżu ma domek - więc na 100% nie byłby to "wieczny tymczas".
Musimy jej dać szanse!

Posted

Isadora7 napisał(a):
Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć.

Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz:


No to się porobiło :-(.

teapot napisał(a):
Może ktoś będzie mógł ją przetrzymać w nocy? Sunia jest malutka i nie możliwe, żeby w Ostródzie nie było nikogo kto mógłby się nią przez dzień, góra dwa zająć.
Biżu ma domek - więc na 100% nie byłby to "wieczny tymczas".
Musimy jej dać szanse!


No tak by było najlepiej. Przecież to mały piesek, nie potrzebuje dużo miejsca. Tylko połowę kanapy.

Posted

Biżu słoneczko myślami jestem przy tobie i proszę błagam aby się udało. Wieści na bieżaco mam - jest nadal źle. Nie przeżyłaby na tym etapie transportu do Warszawy, bo rozważana była taka opcja. Ma masakrycznie niską temperature.

Posted

a moze dziewczyny z Olsztyna pomogą, to bliżej niz do Warszawy, a opieka wet. lepsza, bo uczelnia i wydział weterynaryjny- moze Ania i Kropka, to super osoba...........?

Posted

malagos napisał(a):
a moze dziewczyny z Olsztyna pomogą, to bliżej niz do Warszawy, a opieka wet. lepsza, bo uczelnia i wydział weterynaryjny- moze Ania i Kropka, to super osoba...........?



Może to dobry pomysł, ale wszystko zależy od tego czy małą da się przewieźć. To zdaje się ok. godzina drogi.
I jeszcze czy ktoś zechce ją na trochę przygarnąć. Maleńka ma takiego pecha- chyba jakieś fatum ciąży nad czarnymi jamniczkami. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...