Isadora7 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 teapot napisał(a):No bo to może być Twój pierwszy spies (tak to się odmienia?) :evil_lol: Miałam zmienić. Jeśli zauważam literówki jakiś czas po opublikowaniu postu, to zmieniam. Widocznie oderwał mnie jakiś telefon (a może szef wszedł) nieistone. Pocieszam się że nie ma osoby która nie zrobiłaby literówki. Cóż emocje :) Quote
malagos Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Isadora7 napisał(a):Matko jak wariatka jakbym pierwszego spa miała. Skontaktuję sie jutro uupss dzisiaj :) ale Ci zazdroszczę, tego dreszczyku, przygoowań, niepewnosci, radości :cool3: ehhh, wiele bym dała, zeby móc przygarnąć jakąś bidę i całować, piescić, kochać :multi: Quote
teapot Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Isadora7 napisał(a):Miałam zmienić. Jeśli zauważam literówki jakiś czas po opublikowaniu postu, to zmieniam. Widocznie oderwał mnie jakiś telefon (a może szef wszedł) nieistone. Pocieszam się że nie ma osoby która nie zrobiłaby literówki. Cóż emocje :) Się na żartach znać przestaje, czy co??? :mad: Przecież to było, żeby podkreślić wyjątkowość panienki a nie literówki przyszłej Pańci. Chyba strzelę focha, bo myślałam, że na tyle dobrze to Ty już mnie znasz! :eviltong: Quote
Isadora7 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 teapot napisał(a):Się na żartach znać przestaje, czy co??? :mad: Przecież to było, żeby podkreślić wyjątkowość panienki a nie literówki przyszłej Pańci. Chyba strzelę focha, bo myślałam, że na tyle dobrze to Ty już mnie znasz! :eviltong: Sie na żartach nie znasz? Wiedziałam że mnie tak zaczepisz. a cchiałąm coś jeszcze dopisac i... wlazł szefunio, niech juz tak zostanie. Ja ci fochnę to się ze śmiechu nie pozbierasz. Quote
teapot Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Isadora7 napisał(a):Sie na żartach nie znasz? Wiedziałam że mnie tak zaczepisz. a cchiałąm coś jeszcze dopisac i... wlazł szefunio, niech juz tak zostanie. Ja ci fochnę to się ze śmiechu nie pozbierasz. No dobra dobra i tak stawiasz kawę... ;) Quote
Isadora7 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 teapot napisał(a):No dobra dobra i tak stawiasz kawę... ;) Newet naTENtychmiast :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
teapot Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Nie zapominaj, że mam wolną chatę... ;) i doła gignta, więc uważaj, bo deklarację potraktuję śmiertelnie poważnie... Quote
JustynaM. Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Ja to juz sie nie moge doczekac fotek Rmbusia z ta piekna psia damusia :loveu: Quote
Erazm Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Moje mordkolizaczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale będzie wypas:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Isadora7 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Szukam transportu z Ostródy do Warszawy (jakby można prosić o umieszenie w tytule, zaraz dam na transportowy) Quote
lidka_park Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 tytuł zmieniony potrzebny transport, nie pozwólmy czekać naszemu klejnocikowi ;) Quote
Isadora7 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 lidka_park napisał(a):tytuł zmieniony potrzebny transport, nie pozwólmy czekać naszemu klejnocikowi ;) Dzięki Lidka_park. Ja na transporcie tez powiesiłam i pare privów wysłałam. Dane do adopcji wysłane już na maila do Agi. Quote
Erazm Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Hihi, no coz wyglada na to ze pojade i przywioze, bo mi Isadorka uschnie z niecierpliwosci, mam tylko nadzieje, ze troche sniegi stopnieja, bo zimowek jeszcze nie mam:shake: Quote
malagos Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Żeby tylko do wiosny nie trzeba było czekać ;) Quote
Isadora7 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 malagos napisał(a):Żeby tylko do wiosny nie trzeba było czekać ;) Jak się Erazm deklaruje to jest to maksymalnie 2-3 dni. Jutro dzwonie do Agi_Mazury i dopinam temat. Quote
danka1234 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 kurcze te transporty:shake:niejeden psiak stracił domek z jego braku. Harry też czeka w schronie tylko na na transport,gdyby było wiecej psiaków do przewiezienia i pokryłoby to koszta to sama zrobiłabym ta trase. Quote
eurydyka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 jamniki i ujemne temperatury, nawet nie chce myslec co grozi Bijou i Harry'emu :( Quote
Isadora7 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 eurydyka napisał(a):jamniki i ujemne temperatury, nawet nie chce myslec co grozi Bijou i Harry'emu :( Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć. Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz: Quote
teapot Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Isadora7 napisał(a):Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć. Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz: Może ktoś będzie mógł ją przetrzymać w nocy? Sunia jest malutka i nie możliwe, żeby w Ostródzie nie było nikogo kto mógłby się nią przez dzień, góra dwa zająć. Biżu ma domek - więc na 100% nie byłby to "wieczny tymczas". Musimy jej dać szanse! Quote
DG32 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Isadora7 napisał(a):Biżu jest w ciężkim stanie, dopadł ją beztlenowiec jakis. O moim stanie psychicznym nie mówie. Jak cudem przeżyje dzisiejszy dzień to bede się starała jak najszybciej ją zabrać. Cholera urlop wezmę ale ona musi żyć. Tam nie ma kliniki całodobowej. Jak dożyje do wieczora to i tak od 20 bedzie sama. :placz: No to się porobiło :-(. teapot napisał(a):Może ktoś będzie mógł ją przetrzymać w nocy? Sunia jest malutka i nie możliwe, żeby w Ostródzie nie było nikogo kto mógłby się nią przez dzień, góra dwa zająć. Biżu ma domek - więc na 100% nie byłby to "wieczny tymczas". Musimy jej dać szanse! No tak by było najlepiej. Przecież to mały piesek, nie potrzebuje dużo miejsca. Tylko połowę kanapy. Quote
Isadora7 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Biżu słoneczko myślami jestem przy tobie i proszę błagam aby się udało. Wieści na bieżaco mam - jest nadal źle. Nie przeżyłaby na tym etapie transportu do Warszawy, bo rozważana była taka opcja. Ma masakrycznie niską temperature. Quote
malagos Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 a moze dziewczyny z Olsztyna pomogą, to bliżej niz do Warszawy, a opieka wet. lepsza, bo uczelnia i wydział weterynaryjny- moze Ania i Kropka, to super osoba...........? Quote
teapot Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 malagos napisał(a):a moze dziewczyny z Olsztyna pomogą, to bliżej niz do Warszawy, a opieka wet. lepsza, bo uczelnia i wydział weterynaryjny- moze Ania i Kropka, to super osoba...........? Może to dobry pomysł, ale wszystko zależy od tego czy małą da się przewieźć. To zdaje się ok. godzina drogi. I jeszcze czy ktoś zechce ją na trochę przygarnąć. Maleńka ma takiego pecha- chyba jakieś fatum ciąży nad czarnymi jamniczkami. :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.