Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Celina12 napisał(a):
No i jak smakowała kaczuszka/???

Kaczucha była naprawdę wspaniała z jabłuszkami, żurawinką i borówkami. Do tego na ostro sałatka z czerwonej kapustki z cebulką i białą fasolką, oliwką oraz frytki w kształcie kulek. P Y C H O T K A !!!:sabber::cool2: Wyszła soczysta i pachnąca. Porównując do tej kaczki, którą często pod Kamiennymi Schodkami na Starym Mieście zamawialiśmy, to moja była po stokroć lepsza. Mogę otworzyć knajpę.:eviltong::evil_lol::grins::grins::grins:

Posted

Celina12 napisał(a):

A knajpka się będzie nazywała...U Czarodzieja...:loveu::loveu:


a Harrutek prowadziłby weryfikacje gości. W wolnych chwilach mógłby pomagac w dziale windykacyjnym; wiecie puścić jamnisia pod drzwi,z groźbą,że dopóty nie zapłacą,to jamnik będzie przychodził codziennie.

Posted (edited)

Wiesz Brązi to nie byłby szczęśliwy pomysł :eviltong::evil_lol: , zamiast windykacji należności , siedziałby na sali i windykowałby (czytaj: żebrał) swoją należność w .... naturze :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::grins::grins::grins:

Dzisiaj o 17.30 wizyta u prof. Sterna. Trzymajta kciuki!!! :)

Edited by yunona
Posted

yunona napisał(a):

Bo ja właśnie po wizycie u prof. Sterna i za dwie godz. jadę na prześwietlenie, żeby całkowicie potwierdzić to co już wiem. Harutek najprawdopodobniej ma coś z miednicą , kręgosłup raczej nie. Jeszcze dzisiaj będę wiedzieć na czym stoimy. :)


To trzymamy kciuki!

Posted

Dobrze ciotki trzymały kciuki :multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: jamniś Harutek jest niezwykle delikatnym i rozhisteryzowanym panem.:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zdjęcia wykazały - miednica bez zmian, kręgosłup bez zmian.yooooooooooohoooooooooo!!!!! Bo tego się bałam najbardziej. Tendencja do zwichnięć rzepki na stronę boczną (cokolwiek to znaczy), może być bolesne. Dostał niesterydowy lek przeciwzapalny na tydzień i potem zmniejszona dawka na następny. :lol: Ograniczenie ruchu na 4 tygodnie, masaże delikatne. Nawet nie wiecie jak ogromnie się cieszę , że w sumie jest OK. Harutek zachowywał się grzecznie, p. anestezjolog znosiła go ze schodów na rękach, bo ja nie dałabym rady (strome!) i nawet nie piknął.
Selin niestety zdjęć bucików nie będzie na razie, ale warto było wydać kasę, żeby to co powyżej usłyszeć :lol:. Dzisiaj już bez konsumpcji, nawet ja lojalnie nie podżeram:evil_lol:, żeby nie robić apetytu robaczkom.:lol:

Posted

yunona napisał(a):
Dobrze ciotki trzymały kciuki :multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: jamniś Harutek jest niezwykle delikatnym i rozhisteryzowanym panem.:eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zdjęcia wykazały - miednica bez zmian, kręgosłup bez zmian.yooooooooooohoooooooooo!!!!! Bo tego się bałam najbardziej. Tendencja do zwichnięć rzepki na stronę boczną (cokolwiek to znaczy), może być bolesne. Dostał niesterydowy lek przeciwzapalny na tydzień i potem zmniejszona dawka na następny. :lol: Ograniczenie ruchu na 4 tygodnie, masaże delikatne. Nawet nie wiecie jak ogromnie się cieszę , że w sumie jest OK. Harutek zachowywał się grzecznie, p. anestezjolog znosiła go ze schodów na rękach, bo ja nie dałabym rady (strome!) i nawet nie piknął.
Selin niestety zdjęć bucików nie będzie na razie, ale warto było wydać kasę, żeby to co powyżej usłyszeć :lol:. Dzisiaj już bez konsumpcji, nawet ja lojalnie nie podżeram:evil_lol:, żeby nie robić apetytu robaczkom.:lol:

Bardzo się cieszę że nic poważniejszego mu nie jest:) i życzę zdrówka:)

Posted

No Harry-Ty nie tylko Czarodziej jesteś ale jak widzę dzielny MAlec no i prawdziwy mężczyzna...troszkę zaboli a już pogotowie trza wzywać co???:diabloti:....a czym to sobie zasłużyła Pani anestezjolog,że pozwoliłeś na znoszenie swojej osoby po schodach bez nerw???

Posted

Harek u weta zachowuje się wzorowo. :) Myślę, że zapach leków, chore psiaki, płaczące kotki w kontenerkach to wszystko oddziaływuje na psyche i pokorniutki jak talala;). Cieszę się, że już nie taki dzikus i że spoważniał chłopak. Jest cholernie ciekawski, u mnie malowanie, więc Harutek ma białe wąsy, nosek, uszka i tulów. Ale są to farby akrylowe wodne , więc wszystko elegancko zejdzie. Nie wiem jak będzie z malowaniem podłóg, chyba na wiosnę i będą z Michciem spać u kolegi, bo miałabym podłogę w deseń łapek jamniczych ;). Jestem rozluźniona już bo trochę mi się na łeb sypnęło ostatnio. Wszystko powolutku idzie ku dobremu , mam nadzieję :)

Posted

skoro tu sie wszystkie janiki goszczą,to i Filip schroniskowy (kurcze,to już dwa lata,no,ale co zrobić) mówi dzień dobry,żeby sie ciotka yunona nie zamarwiała.


zakaz robienia zdjęć!


slyszała???!


no i ciągle we mnie celuje,a ja wszystko widzę!




On w schronisku naprawde jest bezproblemowy,ale co za gryzon robi sie w domu,ech ,trudno uwierzyć,prawda?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...