bianka0 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 "Śmierć nie jest nocą, ale światłem. Nie jest końcem, ale początkiem. Nie jest nicością, ale wiecznością" Viktor Hugo Wyrazy współczucia Alu. Quote
yunona Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, dobrze mieć takich wspaniałych przyjaciół. Harutek ma poważne kłopoty z kręgosłupem i leczenie potrwa długo. Chodzi sam, powoli tak że na razie w miarę. Moje psiaki sa też smutne, a Fercia wczoraj płakała. Bardzo opiekuje się Harutkiem, jakikolwiek dźwięk z jego strony , ona przy nim i całego ogląda, trąca noskiem, jestem tym też rozwalona. Quote
taxelina Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Moze i Wam by CetylM pomogl? Bo u Niuni bylo szybko widac poprawe, duzo lepsza niz po glukozaminie. http://cetylm.pl/pagecd8d.html?pageID=10&catID=4 http://zdrowypiesek.pl/dysplazja-cetyl-m-120-tab.html Quote
pajda67 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Nam też jest bardzo przykro. Przesyłamy cieple myśli. Quote
Celina12 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Alu Kochana-cały czas jestem myślami z Tobą. Quote
yunona Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Dzisiaj miałam kolejną noc nieprzespaną. I Harry i Ferka piszczały całą noc, biegały po mieszkaniu, drapały w drzwi sypialni, tam gdzie miały dotychczas legowiska. Coś musiały zjeść na dworzu (oboje już spacerują na smyczach) albo inna przyczyna. Ja może zdrzemnęłam się może ze 2 godz. Wstałam z ogromnym bólem głowy, jestem nie do użytku. Kiedy skończy się mój koszmar? :shake: Chyba działa prawo Murphy'ego. Quote
taxelina Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Oj duzo zdrowia zyczymy psiakom! Tak smutno jak choruja :( Quote
Sarunia-Niunia Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='yunona']Dzisiaj miałam kolejną noc nieprzespaną. I Harry i Ferka piszczały całą noc, biegały po mieszkaniu, drapały w drzwi sypialni, tam gdzie miały dotychczas legowiska. Coś musiały zjeść na dworzu (oboje już spacerują na smyczach) albo inna przyczyna. Ja może zdrzemnęłam się może ze 2 godz. Wstałam z ogromnym bólem głowy, jestem nie do użytku. Kiedy skończy się mój koszmar? :shake: Chyba działa prawo Murphy'ego. Nie można tak Yun, bo to "Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda" znaczy, że zaczynamy się... poddawać... Martwi to wszystko, ale niestety, tak bywa przeważnie; jedno nieszczęście i zmartwienie to zbyt mało... - to jak w dominie - przewraca się jeden klocek i kolejne, i kolejne, i kolejne po nim... Ale te klocki się kończą i znów jest dobrze.... Mówią, że nieszczęścia chodzą parami, nie - nieszczęścia chodzą stadami... Trzymamy tu wszyscy kciuki za Harutka. Ciekawe co wykaże RTG? Oby to była diagnoza najlepsza jaka może być.... Quote
yunona Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Nie wyrobiłam się dzisiaj, odpukać z Harutkiem ciut lepiej, ale wypłukałam się z kasy i wolne będę miała w sobotę i z Michałem umówiłam się , że pojedziemy , chyba że coś się wydarzy to polecimy natychmiast. Wet powiedział, że to trochę potrwa zanim dojdzie do siebie. Harutek chodzi ale ostrożnie, daje się bez problemów brać na ręce i mam nadzieję, że bedzie dobrze. Ja pisałam na wątku, że on ten tył ma tak mało stabilny i w końcu wylazło. Ale powiedz Harutkowi: nie skacz na i z kanapy, albo nie łaź po schodach. Zawsze warkolił i nie dał się nosić. Teraz chyba też wychodzi histeria jamnicza i faciowa. Musimy czekać. Czas goi rany :). Quote
Celina12 Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 JA też się nie wyrobiłam ani siły nie miałam-a obiecałam zadzwonić-Yun-przepraszam.Mój Hektorek długo dochodził do siebie jak miał problemy z kręgosłupem. Trzymamy kciuki...bedzie dobrze.... Quote
Sarunia-Niunia Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Yun, jeżeli to są zmiany i bóle kręgosłupa, to z czystym sumieniem polecam Ci RIMADYL, dla naszych jamniorków 20g. Moja Sarunia(*) "szła" na to rewelacyjnie! Działanie skuteczne i niemal natychmiastowe, a i psiak konsumuje chętnie, bo smaczek pasztetowo-wątrobiany:) Quote
taxelina Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Tutaj sie mowi ze czasami psy nie toleruje rimadylu i maja po nim biegunki :( Quote
Sarunia-Niunia Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='deer_1987']Tutaj sie mowi ze czasami psy nie toleruje rimadylu i maja po nim biegunki :([/QUOTE] Nie wiem, mam zupełnie inne doświadczenia. Moja Sarunia(*) brała go przez kilka lat, jak miała nawroty choroby - zawsze efekt był murowany i żadnych sensacji żołądkowych. I wiem też, że Kasia77 stosuje go u swoich psiaków i też jest OK. Ale oczywiście pewnie bywa różnie... Quote
taxelina Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 No dokladnie, to tak jak z karma i wszystkim innym jeden toleruje, drugi nie. Quote
JamniczaRodzina. Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Harutku co z tobą kto będzie aranżację terenu robił ? Quote
yunona Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Boli go ewidentnie jedna łapka. Jak chodzi jest ok. Jak tylko przysiądzie na łapkach lub poloży się na boczku i potem wstaje to z piskiem i podkuloną lewa tylnią łapką. Po chwili zaczyna chodzić lekko kulejąc. Tak, że na pewno będę go prześwietlać- Michał stawia na kręgoslup, ja na staw biodrowy (rzepkę raczej wykluczam, bo nie dałby mi się dotknąć). Zobaczymy kto lepszy w diagnozach. Daje sie dotykać, jest tak grzeczny nawet nie warknie. Warczy jak siedzą z Michalem w jego pokoju a ja wchodzę .... Pies obronny, kurza jego mamusia.;) A aranżacji póki co nie będzie , bo przestal zakopywać po sobie.:) Quote
Sarunia-Niunia Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Mega Kiermasz dla dwóch chorych jamniczek do 31.01.2012r. do 19.00 Gabuni i Deli/Dusieńki Quote
yunona Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Harutek po wizycie w klinice. Stwierdzono, że w tym wieku mogą to być zwyrodnienia. Został skrupulatnie wymacany, powyciągany i nawet nie pisnął. To mogło być takie chwilowe i może się powtarzać. Dostal zastrzyk przeciwbólowy i tabletki niesterydowe Onsior 20mg na razie na 7 dni. Jutro rano o 8.00 dopiero mogę zapisać Harutka do prof. Sterna (super fachowiec) - ortopedy i on zdecyduje co dalej. Czy rtg, czy co innego. Na dzień dzisiejszy spoko nie jest to b. poważne. I niech tak będzie :) Quote
taxelina Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 No to mam nadzieje ze bedzie mu to jak namniej dokuczac! Quote
rasowa2410 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 o rany. Teraz dopiero czytam co z tym bidulkiem się dzieje. Tak mi przykro... Trzymam kciuki, że bóle nie powrócą i Harutek będzie zdrów jak młody koń :calus::glaszcze: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.