KasiaO Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Rewelacyje wieści!!! Fredzik to po prostu super PIES!!:loveu::loveu: Quote
kamixx Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 no więc lekarz zrobił nas w bambuko, bo byliśmy umówieni na 16:50, byliśmy na miejscu już o 16:45 ale lecznica była już zamknięta na cztery spusty. Fred bardzo źle przeżył podróż samochodem choć było to zaledwie 800 metrów, cay się trząsł, płakał, a nawet zwymiotował. Po powrocie do domu wszystkie objawy jak ręką odjąć. Quote
KasiaO Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 kamixx napisał(a):no więc lekarz zrobił nas w bambuko, bo byliśmy umówieni na 16:50, byliśmy na miejscu już o 16:45 ale lecznica była już zamknięta na cztery spusty. Fred bardzo źle przeżył podróż samochodem choć było to zaledwie 800 metrów, cay się trząsł, płakał, a nawet zwymiotował. Po powrocie do domu wszystkie objawy jak ręką odjąć. Boshhe, pewnie myślał, że wraca do schornu...biedulek..:-( Quote
agniecha82x Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 jejku chyba rzeczywiscie musial tak sobie pomyslec, ze wraca z powrotem w to miejsce pelne cierpienia i bolu :shake: i sie biedaczek wystraszyl :roll: taki fajny z niego szorstkus, jak mogli mu w tym schronie taka krzywde wyrzadzic, kompletnie tam ich nie obchodzi los zwierzat! :angryy: a ten lekarz to co taki zartownis z niego, ze sie z pieskiem umawia, a potem lecznice zamyka :mad: Quote
KasiaO Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Na Allegor Fredek-Zgredek ma jednego obserwatora...:cool3::cool3: Kamixx - myśl....myśl....;);) Quote
Becia66 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Cudny ten Fredzio.....bidulek....żeby szybciutko domek znalazł...:roll: Quote
kamixx Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Fredzik zaczął kaszleć nie wiem czy jest przeziembiony, czy to na tle nerwowym hymm jutro już napewno idziemy do lekarza. Bardzo mnie zmartwiło to że tak boi się jeździć samochodem, bo my często jesteśmy w podróży a on miał jeździć z nami. Z innych zaobserwowanych rzeczy to Fredzik nie umie chodzić po schodach, albo się boi. Stałam na piętrze i go wołałam a on tylko piszczał i denerwował się u dołu schodów i nawet nie próbował wejść. Quote
Becia66 Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 wszystko dla niego teraz straszne - samochód, schody i pewnie kupe rzeczy o ktorych nie wiesz......jedna wielka trauma ale co sie dziwic.......:shake: Quote
KasiaO Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 kamixx napisał(a):Fredzik zaczął kaszleć nie wiem czy jest przeziembiony, czy to na tle nerwowym hymm jutro już napewno idziemy do lekarza. Bardzo mnie zmartwiło to że tak boi się jeździć samochodem, bo my często jesteśmy w podróży a on miał jeździć z nami. Z innych zaobserwowanych rzeczy to Fredzik nie umie chodzić po schodach, albo się boi. Stałam na piętrze i go wołałam a on tylko piszczał i denerwował się u dołu schodów i nawet nie próbował wejść. Spkojnie, Fredzik napewno przekona się do samochodu jak tylko zrozumie, że nie oznacza on powrotu do schronu...Musimy dać mu troche czasu na oswojenie się z nową sytuacją - trzeba pamiętać, że mały traume przeżył...i tak jestem z nowego dumna, ze np nie załatwia się w domu, nie nieszczy etc.:multi::multi::multi: Quote
mru Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 mam nadzieje, ze to psychiczne i minie :) bo minie na pewno jak Barbi... ta suczka chodzi powyginana ze strachu, z blokady psychicznej nie umie chodzić na zewnątrz a i tak codziennie robi mały "kroczek" postępu :D więc Fredziu i tak dobrze... bo raczej to nie dlatego, że coś go może boleć przy wchodzeniu, prawda? Quote
kamixx Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 nie sądze bo na fotel wskakuje i go nic nie boli Quote
kamixx Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Fred przywitał nas dzisiaj z kapciem w zębach zabawnie wyglądał Quote
Panca Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 zrob mu prosze zdjecie z kapciem w mordce:evil_lol: Quote
kamixx Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 jak mi się uda uchwycić Freda z kapciem w zębach to umieszcze a jak narazie inne zdjęcia: i Fred w nowym posłaniu: Quote
agniecha82x Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 alez ma sliczne legowisko Fredek :lol: tak sie tam w nim ladnie umoscil, slodki psiak, oby jak najszybciej zapomnial o tych wszytskich strasznych przezyciach! Quote
KasiaO Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Ale super foteczki:crazyeye: Kamixx to zupełnie inny pies.. czy Ty go nie podmieniłaś nam??:evil_lol: Co dziś słychać u Fredzia? Quote
rita60 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 luka1 napisał(a):lubię takie kosmate mordy :loveu: Ja tez:lol:pokazuj swoj sliczny kosmaty pycholek. Quote
funia Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 znam takie same sytuacje ,Łączenie dużych psów z małymi .To jest przykład totalnej znieczulicy.Zdominowany pies jest z góry na przegranej pozycji .Niedawno udało sie suni od nas wyjśc z identycznej sytuacji,teraz śpi na pościeli ze swoją panią. KAMIXX DZięki ,że wyłowiłaś taką sytuację ,z wielkiego tłumu to duży dar zauważania. Quote
kamixx Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Fred się rozbrykał, mogę powiedzieć trochę więcej o jego charakterze: więc do nas nie wykazuje żadnej agresji, nic, a nic, ale innych potrafi ugryźć, cichaczem podbiega i szczypie w nogawki tak bez ostrzeżenia nawet. Z psem moich rodziców też niestety była wojna, ale tylko w obrębie mieszkania na ogrodzie mogły chodzić nawet bez smyczy i nie gryzły się. Quote
kamixx Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 co radzicie na to szczypanie i gryzienie naszych gości? Quote
Becia66 Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 kamixx napisał(a):co radzicie na to szczypanie i gryzienie naszych gości? Mówić gościom żeby uważali bo Fredzik szczypie.....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.