GoskaGoska Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 masakra - a on pomimo bolu umial się umiechac jeszcze na poslaniu Quote
Koperek Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 "poszlam z Diego do weterynarza- okazalo sie ze ma zapalenie moszny i zakazenie - dostal serie zastrzykow i w niedziele dostanie kolejne...szkoda ze musial bidak tyle sie nacierpiec bo weterynarz mowil, ze to strasznie psa boli" Cholera! xmartix, napisałam to, o czym wiedziałam, że tak czasami bywa z woreczkami po zabiegu, ale tego się nie spodziewałam zupełnie...:shake: Strasznie mi przykro- dobrze chociaż, że Albuś taki grzeczny przy pielęgnacji! Quote
GoskaGoska Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 No Koperek wiadomo, ze na odległość ciężko coś powiedziec jak się nie widzi- sam fakt kastracji się odbył. Całe szczęscie p.Marta trzymała rękę na pulsie i dobrze , ze i tak szybko trafił do lekarza. Marta mam nadzieję, że przekazałas p.Marcie moje uczucia do niej :loveu:. A z Albusia vel Diego jest dumna , ze tak się zadomowił Quote
xmartix Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 jest problem... Diego dostał krwotoku!!!! i z bólu albo z czego pogryzł ojca pani Marty!!! dziewczyny co teraz! Koperek wiesz coś o tej kastracji Diego?????? dlaczego tak ch.. zrobili????? jak możemy p. Marcie pomóc??????? jej ojciec jest zły.... i może to się źle skończyć..... !!!!!!!!!! nie wiem co robić :( Quote
GoskaGoska Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 szlag by to trafil :angryy: kurcze moze trzeba z nim jechac na dyzury weterynaryjny A ojca nie da się przekonać - jak by go jajka bolaly tez nie był by miły, cholera to chyba za wsześnie się cieszyłysmy Quote
xmartix Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 napisałą mi to Pani 1,5 godziny temu! :placz: co oni w tym schronie ***** robią Quote
GoskaGoska Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 ja sie chyba załamie jak się wyjdzie najgorsze - ale Albuś juz nie może wrócic do schroniska :placz: - moze tez weta wezwać do domu - jak trzeba będzie jakoś zbiórkę zrobimy finansową jesli był by to większy wydatek . No mialbyć tak pięknie :placz: Quote
xmartix Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 napisałam że pomożemy finansowo... Albuś jest w Lubinie.... nie we Wro... Pani Marta już miałą akcje z wetem u niej straciła psa przez to. A teraz znowu ma stracić.. nie wiem czy ich zamordować tam w tym schronie czy co. Napisalam p. Marcie że pomożemy z kasą, że z wetem tu we Wro i że ma dzwonić jakby co. Czekamy co dalej a może Koperek przyjdzie i coś poradzi, ona taka opanowana! Quote
kikou Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 cholera... żeby tylko Tato dał psu jeszcze szanse.... może to zachowanie faktycznie z bólu... Quote
xmartix Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 dzisiaj o 9-tej ma operację ściagania płynów tam przy jajkach a ja mam pytanie: czy Diego miał kaftan???? po operacji? i Koperek daj mi nazwisko lekarza co kastrował ALbusia na pw. dzięki tato Pani Marty ma rany na twarzy.. Quote
GoskaGoska Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 ojojojoj :shake: operacja rany, na twarzy az się boję - kurcze już 35min trwa zabieg Quote
Koperek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 [quote name='xmartix']jest problem... Diego dostał krwotoku!!!! i z bólu albo z czego pogryzł ojca pani Marty!!! dziewczyny co teraz! Koperek wiesz coś o tej kastracji Diego?????? dlaczego tak ch.. zrobili????? jak możemy p. Marcie pomóc??????? jej ojciec jest zły.... i może to się źle skończyć..... !!!!!!!!!! nie wiem co robić :( Jezu, dopiero teraz weszłam, czytam posty od końca i oczy mi się coraz bardziej otwierają:smhair2: Co teraz się dzieje z Albim???? Gdzie p. Marta do weta z nim poszła, czy jeszcze nie poszła, czy jak??? I co z ojcem p. Marty?? Bardzo to poważne, czy skończyło się na pogotowiu?? Ze swojej strony powiem, że z NIGDY PRZENIGDY Albuś nikogo nie ugryzł!!! Nawet zębów obcym osobom nie pokazał!!! Więc to NA PEWNO! z bólu- wtedy to nawet człowiek nad sobą nie panuje, a krwotok to cierpienie nie do opisania! xmartix, jeśli możesz, a teraz to trudne cholernie po tym, co się stało- to uspokój p. Martę i powiedz, że to był INCYDENT, który już się nie wydarzy ze strony zachowania Albiego- jego to musiało POTWORNIE boleć:placz: JAK POMÓC?????????????????????????? Quote
xmartix Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Pani Marta walczy o niego w domu u rodziców i u weta, Diego jest na kroplówkach, nie ściągneli mu płynów bo są komplikacje większe... Jutro ma być znowu coś robione, Pani Marta nie spała całą noc. Zapytałam jak pomóc, nie odpisała mi na to. proponuję zrzutę na weta i leki dla Diego dziewczyny kto da co??? jednorazowo! ja daję 30 zł Quote
Koperek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Jakie leki potrzeba??? Może uda mi się ze schronu wyciągnąć właśnie te potrzebne i zawieźć??? ...bo kasą to ja się nie pochwalę:-( Quote
GoskaGoska Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 jejku i cos wiadomo ??? cholera jasna nie mogę :placz: Marta nie pytaj się moze jak pomoc - bo to glupio powiedziec - dajcie kasę - tylko jakie koszty zabiegu? lekow? Jejku , ze az tak zle to nie sądzialam :placz: Ja bazarek zrobię tylko dobrze by ylo wiedziec ile trzeba Quote
xmartix Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 dzisiaj się już nic nie dowiemy, zapewne jutro. ja pytałam jak pomóc, jakie leki potrzebne. Quote
majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Mój Boże, ależ podły obrót spraw. Mam nadzieję, że Albuś nie straci domku. :-( Quote
xmartix Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Diego czuje się lepiej ale skończyła się jego miłość do ojca, starają się go przekupić ale na razie jest ciężko. Pani Marcie daje się dotykać wszędzie Diego i mocno, innym nie. Rozmawiałam z pewną osobą, wet nie wyciął moszny prawdopodobnie, mam zdjęcia tego jak tam wygląda, ale tu nie wkleję, zbyt obrzydliwe to jest. Sprawa zepsucia sprawy przez weterynarza zostanie ruszona na dniach na poważnie i najważniejsze: Pani Marta zapłaciła już 300 zł! i dzisiaj też idzie do weta. Koperku zmień temat na "Albi potrzebuje pomocy finansowej w nowym domku" albo coś takiego KTO POMOŻE???? chodzi o kasę, bo leków ma mnóstwo ja daję 30 zł KTO DA CHOĆ PO 5 ZŁ! KAŻDA ZŁOTÓWKA CZY 5-ZŁÓTÓWKA SIĘ LICZY!!!!! Quote
gosikf & dogs Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Dam 10zł, zawsze coś, dorzucajcie się chociaż po te 5zł, Albi nie może stracić domku, a my musimy pokazać, że po adopcji nie znikamy i w przypadku takiej potrzeby jak ta pomożemy. Boże... Proszę o numer konta. Quote
Koperek Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 [quote name='xmartix'] Koperku zmień temat na "Albi potrzebuje pomocy finansowej w nowym domku" albo coś takiego ...ale to nie ja zakładałam wątek:oops:- Slomkę trzeba obudzić- zaraz to zrobię Quote
GoskaGoska Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 ja pisalam zbrobie w pon bazarek - ale ktos moze jeszxze pomoze tylko wlasnie tytul trzeba zmienic Quote
Slomka22 Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 [quote name='Koperek']...ale to nie ja zakładałam wątek:oops:- Slomkę trzeba obudzić- zaraz to zrobię Temat zmieniony - nie bylo mnie w domu wiec nie mialam jak zmienic... Swoja droga co za wet :mad::mad::mad::angryy: Diego dosc ze biedaczysko sie naczekalo to teraz sie jeszcze nacierpi - mam nadzieje, ze domek nie zrezygnuje Sprobuje wykombinowac jakies pieniadze bo jestem totalnie splukana...:-( Podajcie nr konta to wrzuce w pierwszym poscie - tylko prosze podawajcie mi kto powplacal zebym mogla aktualizowac te dane Quote
Slomka22 Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 zedytowalam tez 1 post - jakby cos bylo nie tak to dajcie znac Quote
xmartix Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 konto może być moje, ja dostałam już konto od Pani Marty, także czeka na wpłaty. Marta Kowalczuk ul. Bednarska 10/11 Wrocław Nr: 17 1050 1575 1000 0022 8713 0914 ING Bank Śląski dzięki dziewczyny! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.