Jump to content
Dogomania

Wścieklizna - raz na 3 lata.


joanika
 Share

Recommended Posts

Szczepimy przeciwko wściekliźnie nasz psy co roku, bo tak nakazuje prawo. Ale czy słusznie??
Udowodniono że częste szczepienia wywierają negatywny wpływ na zdrowie naszych psów (gł może być przyczyną chorób autoimmulogicznych).
Pies zaszczepiony przeciwko wściekliźnie utrzymuje odporność przez 3 lata.
W niektórych państwach Unii prawo pozwala szczepić psy raz na 3 lata.
Czy w Polsce da się zmienić obowiązujący przepis??

Szukamy informacji jak ta sprawa wygląda w innych państwach.
Szukamy informacji na temat badań odporności na wściekliznę.


[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31352[/url]

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

A już chciałam zakładać nowy wątek :)

Przydałaby sie też pomoc osoby obeznanej z prawem - co zrobić (petycja, czy jak) żeby taki wniosek zgłosić? Może zwróciłaby na to uwagę pani Anna Mucha i po zapoznaniu jej z materiałami poparła nas tam na górze ;)



"W Polsce obowiązek szczepienia psa jest co rok, w niektórych krajach - np. Niemcy - co dwa lata ( różnica ta, spowodowana jest tym, iż przeciwciała wytworzone po szczepionce utrzymują się w organizmie psa przez ponad dwa lata )."

Źródło: [url]http://www.toya.net.pl/~felek_fp/hera-strona/szczepienia.php[/url]

Ciekawe więc, czemu u nas co roku, skoro w Polsce używa się zwykle zachodnuch szczepionek :razz: To tak BTW.

Link to comment
Share on other sites

Z [url]www.wilczarz.pl:[/url]

"(...)
Innym problemem jest rozwinięcie się u niektórych wrażliwych organizmów chorób autoimmunologicznych i zapalenia mózgu po szczepieniu przeciw wściekliźnie.

Częstość szczepień.

Coroczne doszczepiania zazwyczaj były polecane przez większość weterynarzy. A dla większości chorób nie są one obowiązkowe a nawet mogą być szkodliwe dla organizmu.
Oczywiście coroczne badanie weterynaryjne jest jak najbardziej polecane.

Dla większości psów po zakończeniu szczenięcych szczepień, wystarczy doszczepienie po roku i następnie co trzy lata.
Nie ma żadnych danych naukowych uzasadniających coroczne szczepienia przez całe życie psa.

The AVMA Journal (#208, 1996): " Nie ma naukowych danych potwierdząjących konieczność coroczego doszczepiania. Co więcej,
Rekomendacja corocznego doszczepiania ZAWSZE była oparta na sugestiach firm produkujących szczepionki - NIE na naukowych doniesieniach. Stąd trudno się dziwić, że propagowane były częste szczepienia. W ten sposób sprzedaje się więcej szczepionek.

(...)

W 1996 roku opublikowano pracę podkreślającą związek miedzy szczepieniami a chorobami autoimmunologicznymi, w szczególności immunohemolityczną anemią- chorobą krwinek czerwonych. W 1998 roku amerykańskie towarzystwo lekarzy zajmujących się kotami- w odpowiedzi na wzrastającą liczbę poszczepiennego włókniakomięsaka u kotów, zmieniło rekomendacje dotyczące szczepienia przeciw parvowirusowi z corocznego na co trzy lata.
Doniesienia naukowe potwierdzały,że odporność na niektóre wirusowe choroby trwa siedem a nawet więcej lat.
Zrodziło się pytanie : czy szczepimy za dużo ?

Jak powiedział jeden z amerykańskich immunologów:
" Wiemy już jak włączać system odpornościowy, ale nie wiemy jak go wyłączyć..”

(...)

Czy szczepimy za dużo?

W 1996 roku opublikowano pracę podkreślającą związek miedzy szczepieniami a chorobami autoimmunologicznymi, w szczególności immunohemolityczną anemią- chorobą krwinek czerwonych. W 1998 roku amerykańskie towarzystwo lekarzy zajmujących się kotami- w odpowiedzi na wzrastającą liczbę poszczepiennego włókniakomięsaka u kotów, zmieniło rekomendacje dotyczące szczepienia przeciw parvowirusowi z corocznego na co trzy lata.
Doniesienia naukowe potwierdzały,że odporność na niektóre wirusowe choroby trwa siedem a nawet więcej lat.
Zrodziło się pytanie : czy szczepimy za dużo ?

Jak powiedział jeden z amerykańskich immunologów:
" Wiemy już jak włączać system odpornościowy, ale nie wiemy jak go wyłączyć..”


Czas trwania odporności poszczepiennej

Badania wykazały, że wśród raz zaszczepionych psów ponad 90% utrzymuje odporność przeciw Parvowirusowi -2 i Adenowirusowi - 2 więcej niż przez 7 lat.
Odporność przeciw nosówce sięga 15 lat, a coronawirozie - prawdopodobnie przez całe życie.
Odporność przeciw wściekliźnie i paragrypie - 3 lata i dotyczy to 85% psów.
Długość trwania odporności uzależniona jest od rodzaju szczepionki- użycie modyfikowanych, żywych wirusów zapewnia dłuższą odporność niż użycie wirusów zabitych, także dany szczep może dawać lepszą odporność niż inny.
Nowe rekombinowane szczepionki dają dłuższą odporność.
W 2001 roku American Veterinary Medical Association potwierdziło, że” niepotrzebna stymulacja systemu odpornościowego, nie skutkuje w zwiększeniu odporności ale może zwiększać zagrożenie niepożądanymi reakcjami poszczepiennymi”.

(...)

W ostatnich latach Amerykanie zreformowali swoje podejście do szczepień u psów i kotów, a zazwyczaj amerykańska nauka rzadko bywa w tyle za innymi.

(...)

Większość psów w USA otrzymuje szczepienie przeciw wściekliźnie między 4-6 miesiącem życia, potem po roku od pierwszej dawki, a następnie co trzy lata.

(...)

Poniższy link zawiera rekomendacje AAHA odnośnie szczepień:

[url]http://www.aahanet.org/PublicDocuments/VaccineGuidelines06Revised.pdf[/url] [B]CZY KTOŚ MOŻE SIĘ Z TYM ZAPOZNAĆ? MÓJ ANGIELSKI NIE JEST AZ TAK DOBRY[/B] :razz:


World Small Animal Veterinary Association - konferencja 2001 Vancouver (WSAVA Congress -" Vaccines of the present and future "). Generalne wnioski: „Zalecenia corocznych szczepień to praktyka, która „ oficjalnie” rozpoczęła się w 1978 roku. Takie zalecenia nie były oparte na żadnych naukowych podstawach by podawac corocznie dawki przypominające. Faktem jest, że obecność dobrej odporności humoralnej blokuje powstawanie odpowiedzi immunologicznej na kolejne dawki szczepienia. Poważne obawy i zaniepokojenie budzi podnoszony ostatnio coraz wyraźniejszy związek pomiędzy szczepieniami a rozwojem AIHA (autoimmunologicznej hemolitycznej anemii) a także innymi chorobami immunologicznymi u psów. Potwierdzona jest korelacja pomiędzy FeLV i szczepieniem na wściekliznę a rozwojem poszczepiennego mięsaka u kotów."

Źródło: [url]http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=104&Itemid=6[/url]

To tak w skrócie, co się tam tyczyło wścieklizny, ale bardzo polecam lekturę całości.

Link to comment
Share on other sites

No to teraz powiem Wam ze w Szwecji nie ma przepisow jak czesto i na co.. sama ostatnio szukalam bo szczepilam rok temu komplet obie, dla Sherry powtorka teraz zeby ukonczyc ten okres 3 blokow szczepien plus w wieku rok

W Szwecji nie bylo od wielu lat wscieklizny wiec sie w ogole na nia nie szczepi

Link to comment
Share on other sites

...aż się we mnie gotuje:angryy:.

Dlaczego nie można robić, niechby już nawet ten raz w roku(!), badania krwi na obecność/ilość przeciwciał?!
Jest o.k., nie doszczepiasz, jest za mało - wtedy kłucie.

Tak trochę 'z innej beczki', ale to mi dało do myślenia.

Szczepiłam się przeciwko żółtaczce w ramach 'żółtego tygodnia'. Zrobiłam 2szczepienia, o 3 zapomniałam. I zgryz... powtarzać wszystko? Doszczepiać prawie rok po terminie? Zasięgnęłam porady specjalisty - poradził zrobić badanie krwi na przeciwciała. I co? Okazało się, że po 2szczepieniach mam duuużo więcej przeciwciał niż 'potrzebuję' ;). Oczywiście odpuściłam 3kłucie:diabloti:.

Fajnie, nie? Trują nas dla zasady - bo jak inaczej można to nazwać?!
Skoro takie jest podejście do ludzi, to strach się bać jak NAPRAWDĘ sprawy się mają w kwestii zwierząt :shake::mad:

Link to comment
Share on other sites

Niestety tak jest... :shake:

Jeszcze warto zwrócić uwagę, że mimo obowiązku szczepienia u nas co roku, przepis ten praktycznie nie jest egzekwowany. Kary zdarzają się dopiero przy pogryzieniu przez nieszczepionego psa. Może więc być to kolejny argument: ustanowić rzadsze szczepienia, za to lepiej je egzekwować? Bo kij z tego, że na papierku jest napisane, że trzeba co roku, skoro większość osób nie szczepi w ogóle na nic :shake:

Link to comment
Share on other sites

Ktoś coś znalazł? Może studenci weterynarii popytają wykładowców na swoich uczelniach, oni powinni wiedzieć takie sprawy, powinni orientować się w przepisach, może wiedzą o najnowszych (chociaż to nie nowość ze odporność utrzymuje się 3 lata) badaniach na temat wścieklizny i szczepionek. Przyda się wszystko każdy argument jest dobry tylko musi być poparty rzetelną wiedzą.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='joanika']Ktoś coś znalazł? Może studenci weterynarii popytają wykładowców na swoich uczelniach, oni powinni wiedzieć takie sprawy, powinni orientować się w przepisach, może wiedzą o najnowszych (chociaż to nie nowość ze odporność utrzymuje się 3 lata) badaniach na temat wścieklizny i szczepionek. Przyda się wszystko każdy argument jest dobry tylko musi być poparty rzetelną wiedzą.[/quote]
Postaram się coś solidnego znaleźć, ale to potrwa. Mój vet jest wykładowcą i wielkim wrogiem corocznych szczepień :razz: Popytam go.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy temat
W.Brytania jest wolna od wścieklizny,ale chyba nie w 100% ... ?
Hmmm ... a mnie ciekawi,też jaki wpływ częste szczepienia mają na dzikie psowate - lisy - wszak szczepionka przeciwko wściekliźnie jest zrzucana dwa razy w roku - czy to nie jest przesyt i czy nie ma to złego wpływu na stan zdrowia zwierząt? - czy,jednak lepiej zabezpieczać się na wszelki wypadek?.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co pamiętam Wlk. Brytania ma właśnie taki status - miałam gdzieś mapkę i te kraje były zaznaczone na czerwono. Stąd były tak skomplikowane przepisy i bardzo długa kwarantanna przy wwozie zwierzęcia z zewnątrz. W sumie i w Europie zach. wścieklizna zdarza się sporadycznie.

Co do dzikich zwierząt - nie mam pojęcia. To, że szczepionka jest zrzucana 2 razy do roku nie znaczy, że każdy osobnik 2 razy do roku ją zjada. A lisy są z tego co wiem na wściekliznę bardzo podatne. Szczerze mówiąc niewiele wiem na temat szczepień dzikich zwierząt.

Bez nich jednak prawdopodobnie choroba ta zdziesiątkowałaby w Polsce populację lisów. I nie byłoby do czego strzelać, bo natura załatwiłaby sprawę sama. Jednak ryzyko przeniesienia się jej na psy i koty żyjące w pobliżu lasów byłoby wtedy całkiem spore.

Jeśli chodzi o koty - szczepionka nierzadko wywołuje u nich złośliwe nowotwory. A zawsze zastanawiało mnie, czemu nie ma u nas obowiązku szczepienia kotów, skoro te wychodzące są o wiele bardziej narażone na wściekliznę niż chyba każdy pies.

Link to comment
Share on other sites

Szczepionka jest zrzucana dwa razy w roku,żeby mogły ją przyjąć szczenięta urodzone na wiosnę,a opuszczające jesienią rodzinną norę - tak ja myślę - chodzi mi tylko o to,czy przyjęcie przez lisa szczepionki również uodparnia go na trzy lata?.
Od weta wiem,że lis wcale nie jest bardziej podatny na różnego rodzaju choroby,niż pies.

A co do szczepienia psów,to może chodzi o to,ze jak pies / nie daj Boże / kogoś ugryzie i nie będzie miał ważnego szczepienia,to mogą wyniknąć z tego poważne problemy?.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='lis']Szczepionka jest zrzucana dwa razy w roku,żeby mogły ją przyjąć szczenięta urodzone na wiosnę,a opuszczające jesienią rodzinną norę - tak ja myślę - chodzi mi tylko o to,czy przyjęcie przez lisa szczepionki również uodparnia go na trzy lata?.
Od weta wiem,że lis wcale nie jest bardziej podatny na różnego rodzaju choroby,niż pies.

A co do szczepienia psów,to może chodzi o to,ze jak pies / nie daj Boże / kogoś ugryzie i nie będzie miał ważnego szczepienia,to mogą wyniknąć z tego poważne problemy?.[/QUOTE]

Co do lisów może nie tyle chodzi o odporność samego lisa, tylko łatwość rozprzestrzeniania się wścieklizny w populacji.

Co do psa - skoro odporność po szczepieniu utrzymuje się spokojnie przez 2 lata, a zazwyczaj 3 (85% psów), to szczepienie powinno być ważne przez minimum 2 lata a nie rok... Ew. ważne 2, a po 2 badanie krwi na przeciwciała, czy szczepić już, czy jeszcze za rok.

To, czy w ogóle wytworzy się odporność na chorobę w większym stopniu zależy od stanu szczenięcia i samej szczepionki:

"Niepowodzenia w szczepieniach
Po serii szczepień pojawienie się odpowiedzi immunologicznej wymaga jednego do dwóch tygodni. Jeśli czynnik chorobotwórczy został wprowadzony do organizmu przed lub w trakcie szczepienia- organizm może nie zdążyć wytworzyć odpowiedzi immunologicznej poszczepiennej.
Żywe, modyfikowane szczepionki mogą wywoływać immunosupresję ( zahamowanie odpowiedzi immunologicznej) co powoduje, że zaszczepione szczenię jest jeszcze bardziej chore.
Dodatkowymi czynnikami mogącymi nasilać immunosupresyjny efekt- jest niedożywienie, ciąża, infekcje, oraz użycie leków takich jak np. hormony sterydowe.
Inną przyczyną niepowodzeń szczepień jest nieprawidłowe przechowywanie szczepionek oraz nieprawidłowe ich podanie." - [url]http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=104&Itemid=6[/url]

W Polsce problem wścieklizny dotyczy głównie zwierząt dzikich oraz wałęsających się po lasach psów wiejskich. Szansa na to, że pies wychowany w centrum miasta, będący pod dobrą opieką miał kontakt z wirusem jest minimalna.

Link to comment
Share on other sites

Co do wścieklizny u dzikich zwierząt,to obecnie głównym roznosicielem tej choroby są nietoperze - lisy szczepimy od początku lat 90-tych i wścieklizna występuje obecnie u lisów dosyć sporadycznie - co nie znaczy,że jej w ogóle nie ma.
Co do W.Brytanii,to właśnie dzięki temu że wścieklizna nie występuje tam naturalnie,lisy mają dużo lepiej niż w innych krajach europy.
A wracając do psów: czy szczepienia kompleksowe,na resztę chorób prócz wścieklizny,też utrzymują się dłużej,niż przez rok?.

Link to comment
Share on other sites

Tak, to też jest ok. 3 lat, minimum.

"Czas trwania odporności poszczepiennej

Badania wykazały, że wśród raz zaszczepionych psów ponad 90% utrzymuje odporność przeciw Parvowirusowi -2 i Adenowirusowi - 2 więcej niż przez 7 lat.
Odporność przeciw nosówce sięga 15 lat, a coronawirozie - prawdopodobnie przez całe życie.
Odporność przeciw wściekliźnie i paragrypie - 3 lata i dotyczy to 85% psów.
Długość trwania odporności uzależniona jest od rodzaju szczepionki- użycie modyfikowanych, żywych wirusów zapewnia dłuższą odporność niż użycie wirusów zabitych, także dany szczep może dawać lepszą odporność niż inny.
Nowe rekombinowane szczepionki dają dłuższą odporność.

Odporność po szczepieniach przeciwbakteryjnych trwa krócej. Przeciw Bordetella - mniej niż rok. W przypadku Leptospirozy czy Boreliozy i Giardiozy – nie można uzyskać poszczepiennej odporności dłuższej niż jeden rok."

Link to comment
Share on other sites

No właśnie artykuł ciekawy, ale mało konkretów (konkretnych badań, co gdzie i kiedy było badane).
A jeśli chodzi o konkretne przepisy w innych krajach to chyba pozostaje pisać do osób z dogo, ktore sa za granicą, albo do ambasad. Na necie są praktycznie tylko przepisy dot. wwozu do danego kraju.

Link to comment
Share on other sites

W "MP" nr 11 z listopada 2007 były dwa artykuły na ten temat p.t. "Pułapka szczepień" i "Batalia o pięcioletnią szczepionkę".
Opisano tam historię pewnej amerykanki, imieniem Kris, u której 6-letniego labradora w miejscu szczepionki przeciwko wściekliźnie rozwinął sie mięsak poszczepienny - pies zmarł.
Kris podjęła poszukiwania informacji na temat efektów ubocznych szczepień, a także nawiązała kontakt z badającą ten temat lekarką weterynarii, która stwierdziła skutki następujące:

- gorączka, sztywność i ból stawów,
- ból brzucha, podatność na infekcje,
- dysfunkcje oraz zapalenia centralnego i owbodowego układu nerwowego (nie wiem, czy to miało związek, ale mój pies w dniu szczepienia na wściekliznę dostał ataku padaczki),
- omdlenia, żółtaczka, krwiaki i sińce,
- wzrost poziomu enzymów wątrobowych,
- obniżenie poziomu aktywności szpiku kostnego,
- niewydolność nerek i wątroby.
Badania wykazały, że efekty uboczne dotyczą 1,5-3,0 % szczepionych zwierząt.

Kris drążąc temat dowiedziała się też, że odporność na szczepionkę wynosi co najmniej trzy lata. Dotarła także do badań europejskich i okazało się, że np. we Francji już w 1992 r. dowiedziono, że psy są odporne na wirusa wścieklizny jeszcze pięć lat po szczepieniu.
Kris postanowiła podjąć walkę o ochronę zdrowia psów przed zbędnymi szczepieniami. Uzyskała wsparcie dwojga amerykańskich naukowców, lekarzy weterynarii, którzy na podstawie własnych, nieoficjalnych badań doszli do wniosku, że dwa szczepienia w okresie szczenięcym chronią psa przed wścieklizną przez całe życie!
Obecnie trwają oficjalne badania nad tym zagadnieniem na Uniwersytecie Wisconsin. Cały projekt ma kosztować 1,5 mln $!

Artykuły (za opłatą) można przeczytać tu:
[URL]http://www.psy.pl/dzialy/?O=5959[/URL]
[URL]http://www.psy.pl/dzialy/?O=5960[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Kiedys, dawno temu ogladalam bojze brytyjski program naukowy o psach i dot. ich chorobach. Miedzy innymi byla mowa o szczepionkach na wscieklizne. Stwierdzono, ze sczczepienie wystarcza na ok.3 lata i nie ma potrzeby powtarzac go czesciej niz dana szczepionka przewiduje. Powodem, dla ktorego w wielu krajach szczepienie odbywa sie czesciej jest GWARANTOWANY zarobek firm produkujacych szczepionki oraz klinik weterynaryjnych te szczepienia wykonujacych.
Moj wet w Polsce jest przeciwny szczepieniu co rok, wpisal mi nawet w ksiazeczke termin nastepnego szczepienia za 2 lata.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Belga']Tylko wiesz, że w razie pogryzienia kogoś przez Twojego psa, ten wpis niestety nie będzie honorowany...[/quote]
No niestety...:roll: Producenci szczepionek wyprzedzili twórców prawa.

[I]Ciekawa dyskusja toczyła się na temat szczepienia na fachowym czyli vetowskim forum:
[/I][URL]http://www.medicusveterinarius.pl/?s=artykuly&a=165[/URL]
[I]-[SIZE=1]Powiem krótko zaszczepisz nie zaszkodzi, a szczepienie i tak jest ważne przynajmniej na 2 lata!!!Jak przy szczepieniu przeciw wściekliźnie.Ale tutaj lex jest górą i trzeba co rok
-pewne szczepionki daja wieloletnia odpornoscia jest faktem i istnieje na ten temat dokumentacja i nie tylko amerykanska . Tylko,ze istnieja pewne uwarunkowania , nie ma modelu standardowego reakcji na szczepionke . Jeden zwierzak tak , a drugi nie . Co zadecyduje o ponownym szczepieniu ? Systematyczne badania na miano przeciwcial ( powiedzmy raz na rok) , a jak nie , zadnych gwarancji ani papierow . Bo kto i na podstawie czego zadecyduje kiedy trzeba zwierze ponownie zaszczepic ?
-[/SIZE][/I] [I][SIZE=1]Czy pamiętacie, co się działo ze szczepieniem przeciwko wściekliźnie psów, jak eksperymentalnie wprowadzono cykl dwuletni? Przynajmniej na wsiach, ale często i w miastach ludzie przestali szczepić psy. A to zapomniał, a to się migał, że szczepił, ale się mu pomyliło itd. Ponowne wprowadzenie obligatoryjnego szczepienia co roku nieco wyprostowało temat, ale nadal podejrzewam, że szczepimy około 30% tego, co powinniśmy. Dobrze, że wścieklizna wśród lisxów wygasa. Pora na koty!
Czyli w tym wypadku ten lex - nieco ratował sytuację... Nie zawsze można poziom świadomości i dyscyplinę, jaka panuje w Polsce przyrównywać do zachodnich sąsiadów...[/SIZE][/I]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Martens']
np. Niemcy - co dwa lata
[/quote]
Szczepienie przeciw wsciekliznie w Niemczech co 3 lata :)
W Niemczech dostepna jest szczepionka z taka waznoscia np. firmy Merial.

Taki temat byl juz poruszany na weterynarii:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31352[/url]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...