Jump to content
Dogomania

Patisa

Members
  • Content Count

    2,484
  • Joined

  • Last visited

About Patisa

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Skype
    pati.rz.

Converted

  • Biography
    Boskim rocznikiem '92, psim zapaleńcem, dalmatyńczyko- bokseromanka
  • Location
    Raszyn
  • Interests
    Kynologia, psy i ich hodowla, jazda konna, fotografia amatorska

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To skoro temat "się bujnął" to zadam swoje pytanie - czy są jakieś różnice we włosie, między mniejszmi pudlami a standardem? Chodzi mi o obfitość.  Już wyczytałam, że w USA sędziowie nie zwracają uwagi na "wklejane" klipsy z włosami, żeby pudlowi "nadać rozmiarów" , szczególnie na głowie..  UK i Europa raczej krzywo na to patrzy, wiem ze Brytyjczycy bardzo by chcieli dyskwalifikacji za wklejanie włosa psom. Ale ciekawa jetem jak było z BISem CRUFT'Sa 2014.... robił wrazenie.   Z tego co zauwazyłam, polskie pudelki miniaturowe i toy mają bardzo bujny włos na głowie, przepiękny. Z kolei wsród standardów taki efekt jest możliwy chyba tylko za pomoca doklejania... obym sie myliła?     
  2. Patisa

    Pudle sznurowe

    I jeszcze jedno - w anglojęzycznym standardzie rasy są wymienione maści : czarna, biała, brązowa, szara i apricot.  Z kolei w standardzie polskojęzycznym jest: czarny biały, srebrny brązowy, apricot oraz czerwona.  Mówiąc szczerze  ciężko jest mi odróżnić który to czerwony, który apricot.  Jaki to kolor apricot czy czerwień?    I te dwa ostatnie - dobrze wnioskuję, czy to brąz i bardzo ciemny brąz?  
  3. Patisa

    Pudle sznurowe

    A ja mam taka uwagę - piszecie, że pudel sznurowy to normalny pudel, tyle że zdredowany.  Tymczasem wzorzec FCI rozdziela te dwa rodzaje włosa, cytuję: "SZATA WŁOS: Lokowaty : Obfity, o delikatnej, wełnistej strukturze, bardzo kędzierzawy, elastyczny i odporny na ucisk dłoni. Powinien być gruby, gęsty, równej długości ; powinien także tworzyć równe loki. Sznurowy: Obfity, o delikatnej, wełnistej strukturze; gęsty, tworzący charakterystyczne sznury, które powinny osiągać długość przynajmniej 20 cm."   Więc czy aby na pewno każdy pudel może być pudlem sznurowym? i foty które znalazłam - piękne okazy!      Zwróćcie uwage na jakość tych dredów - są przepiękne!  Wszystkie znane dotychczas mi mopy mają jednak dredy bardziej... true - tzn. "dred znaczy straszny" :)  Te pudlowe dredy sa takie wymuskane, wyglądają troche jak warkoczyki, nie jak zlep włosów.  Robią wrażenie, ogromne.
  4. Nie no jasne, że nie ma z Frodem tragedii. Tym bardziej, że zdrowie mu dopisuje. :) Tyle, że wiesz, jak ja go nie widuje codziennie to różnice od razu rzucają mi się w oczy. ;)
  5. No i po Frodku i Sarze widać. Do Sary juz się każdy przyzwyczaił, że ona "stara" jest. jakoś tak między żartami nam się to wbiło do głowy. A Frodo zawsze taki piękny był, silny, z dużą klatą i silnie zaznaczonym kłębem. Ostatnio jak mu chciałam zrobić zdjęcie to aż mi się smutno zrobiło. Inny pies, już staruszek. Nie ma tego ognia, który miał mając 2 lata. Tym bardziej, że po kastracji troche ciałka mu jednak przybyło. Niby to wszystko naturalne i takie oczywiste przecież, ale jakoś tak za szybko te lata lecą... :shake: I tak gwoli przypomnienia - Frodo 5 lat wstecz :-( [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-43_Po0lS0Uk/Sg3f27RDHfI/AAAAAAAABc8/nAwK_bD795k/s640/100_2792.jpg[/IMG]
  6. choć jak tak patrzę, to po zdjęciach nie widać aż tak wielkiej zmiany w jego wyglądzie jaka faktycznie miała miejsce. Bardziej po zachowaniu i lepszej koordynacji widać, że jest starszy. Ale tego akurat aparat nie uchwyci. Za to po Pepce widać, jak dużo wody w rzece upłynęło [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-IbNbW5OUyaA/Um60ahJ5S4I/AAAAAAAAG7o/QEh2jLB5UcQ/s640/100_1417-001.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5CVdy3y7yIs/U0GetcoG-qI/AAAAAAAAHXU/YI5G-5M7pNs/s640/IMG_7137.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--HOVC3vh-CY/U0GevBjmOLI/AAAAAAAAHX8/NV3wtoOLviA/s562/IMG_7192-001.jpg[/IMG] :cool3:
  7. [IMG]http://zapodaj.net/images/edbfdc42fca44.jpg[/IMG] [IMG]http://zapodaj.net/images/1754286c2ef9a.jpg[/IMG] [IMG]http://zapodaj.net/images/2d5876126ca70.jpg[/IMG] :lol: [IMG]http://zapodaj.net/images/1aebf864ae527.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/1493370_657708807603944_1721736391_o.jpg[/IMG] Ale fajne.... :loveu:
  9. [quote name='agrazka']Bardzo mi przykro, trzymaj się ...[/QUOTE] Historia prozą pisana. Sąsiedzi albo rzucili petarde pod dom moich rodziców, albo coś u nich wybuchło. Huk był nieziemski. Byłam wtedy u rodziców na wsi. Psy biegały po szczelnie ogrodzonej posesji. Wszystkie wpadły do domu oprócz Daggi. Jakimś cudem wydostała się poza ogrodzenie i wybiegła na drogę. Dostałam momentalnie telefon, że Dagga biegnie ulicą. Za 2 min. już jechałam samochodem. Nie wierzyłam, jak 1,5 km dalej znalazłam ją martwa na poboczu... . Po prostu nie wierzyłam, że można miec dwa razy takiego cholernego pecha. Przeciez takie rzeczy nie zdażają się dwa razy. czy ktoś słyszał, zeby ta sama osoba była dwa razy w swojej karierze zabita? Ja nie. Albo żeby ta sama trauma zdażyła się dwa razy w róznym czasie? Mnie się wydawało, że jak cos złego człowieka raz spotka to wystarczająco dużo. 10 lat temu w bardzo podobny sposób zginęła moja pierwsza suka w typie boksera. Tamta miała 3 miesiące i wtedy miałam miesięczna depresję, dopóki nie pojawiła się Sara. teraz było znacznie, znacznie gorzej... Strata bardzo bliskiej mi istoty, strata planów marzeń, pracy jaką włożyłam w to wszystko. praktycznie od razu zareagowała moja przyjaciółka, właścicielka ojca Daggi. Okazało się, że pod koniec sierpnia ma przyjśc kilka miotów po nim. Czekałam na Paradise, ale bez żadnego entuzjazmu. Oglądałam ją jak miała miesiąc, ale też bez żadnego podniecenia, mimo, ze suka jak marzenie. To takie głupie uczucie... z jednej strony wiesz, że nigdy nic ani nikt Ci takiej straty nie zastąpi, a z drugiej... masz cholernie dość pustki. Dopiero gdy Paradise znalazła sie u mnie w domu, stopniowo smutek zaczął znikać. I dopiero teraz mogę o tym pisać. Bo to małe gównienko śmierdzi mi pod nogami. I to część Daggi, jej siostra. Trochę mi lżej dzieki niej. Brak psa odczuł tez Antoś. Chciałam, zeby jak najszybciej miał kontakt z bokserem ponownie. Każdy spotkany bokser na spacerze był "DAGGA". Nie każdy pies. Rozróżniał boksery od całej reszty. Na widok Paradise oczy mu zaświeciły jak dwie pochodnie. Docieraja się dzieciaki. Na razie muszę ich niexle asekurować, bo czasami bawią sie za ostro. Wyrosną. Paradise jest "DADĄ" . Wszyscy na nią tak chcieli wołać. Ale powoli oswajamy się, że to nie Dagga, tylko Peppa. Bo Peppa łatwiej się wymawia dla dwulatka. Już kilka wypowiedzianych "PEPE" padło. Także zaczynamy wszystko od zera. Siad, waruj, spacer, do mnie, sikanie, wystawianie itd. ... Jeszcze 1,5 roku musi minąć, żebym miała takiego psa, o jakim marzłam. Ułożony, zakończył rozwój, wiec można poszaleć - rower, dysk, mocniejsze treningi. Czekam na takiego psa, jakim mogłam się cieszyc szalenie krótko. Takiego jak Dagga. Wiem że teraz będzie trudniej. Jak przybyła Dagga, było tylko moje słowo. I małe raczkujące Bobo. Teraz jest moje słowo i wrzaski 2 latka. Ja mówię nie gryź, a Dwulatek uczy "gryź!". ja mówie zostań, dwulatek " BIEGNIJ!". Bedzie trudniej. Pozdrawiam wszystkich.
  10. A wyniki już gdzieś są podane?
  11. Zapraszam na bazarek - ciuszki w rozmiarze S już od 1zł :smile:

    http://www.dogomania.pl/forum/thread...-do-18-11-g-22!

  12. Zapraszamy na mój kolejny bazarek na rzecz Gabrysia :) Jesienne wyprzedaże :) Zajrzyj może znajdzie się coś dla Ciebie :)

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/235334-Ubrania-ubrania-i-ubrania-!-do-10-12-Na-Gabrysia-z-Padaczk%C4%85-!!!?p=19943893#post19943893

  13. a ktoś kto kończył PT w Baritusie? tez rozważam własnie tę szkołę. Jakies opinie? kto kończył PT w Baritusie? :razz:
  14. Ten facet jest bezbłędny! :lol: [IMG]http://i50.tinypic.com/il92qv.jpg[/IMG] Poruszałyście temat tego, jak to ludzie nie lubią psów biegajacych luzem... ja na szczęście jeszcze nie spotkalam sie z chamstwem. Jak chodzę z Daggą do parku to zawsze puszczam ją luzem. Jak widzę inne psy to patrze na reakcje właścicieli. jak widzę, że biora szybko psa na smycz na widok daggi, to robie to samo, widocznie nie chcą kontaktu. Raz tylko bawiła się z beaglem, ale niestety beagle był na smyczy. Niby Pani podziwiała Dagge, jak ładnie sie bawią, ale go nie spuściła, mimo, ze to starszy spokojny pies. Może bała się, ze nie wróci...? Ale powiem szczerze że sporo zburaczałych Raszyniaków z psami spotkałam. :razz: Jeden jakiś gbur z suką wyżła weimarskiego, suka z cycami do ziemi po szczeniakach. Psina powąchała Daggę i pobiegła dalej, a facet, ubrany troche jak cowboy z teksasu, spojrzał na nas z góry i rzucił " a to charto-bokser? ma to w ogóle rodowód?" Myślalam, że mu przy******* :angryy: Wieśniak. I widziałam, na szczęscie nie rozmawiałam, z babką z młodym biszkoptowym labradorem, która w odpowiedzi na radosne podskakiwanie psa, który zobaczył Daggę, tak go szarpnęła za obrożę, że myslałam, ze mu kregi poprzestawiała. :mad: Ale no cóż... przeciez ona wyszła na szybki spacer z papieroskiem w ręku, a nie po to, żeby pies po całym dniu siedzenia w domu mógł chociaz troche się wyszaleć. Piekny Oluś. :loveu: Pozdr. ;)
  15. [quote name='sta95chu95']Szczerze powiem, odradzam wszelkiego rodzaju szelki... wszyscy mowia, ze pies nie ciagnie wtedy, co jest totalna bzdura. Pies ciagnie jeszcze bardziej, bo nie czuje tego, ze sie dusi ! Kolczatki tez odpadaja, nie jestem ich zwolennikiem. Polecam ci kantar. To wygląda jak uzda dla konia. Musi byc do tego smycz z przepieciami, jeden koniec zapinasz na obroze, drugi na kantar. Gdy pies zaczyna ciagnac, automatycznie obraca mu glowe w bok, co powoduje ze przestaje ciagnac... Koszt kantaru to najwyzej 30 zl. Polecam, uczylem na tym chodzenia psa przy nodze.[/QUOTE] [quote name='Beatrx']kantar jest gorszy od kolczatki... Patisa, ja bym to rozdzieliła normalnie na dwie komendy: jedna wystawowa, gdzie ciągnie, a druga spacerowa, gdzie ma iść grzecznie. ona nie musi odróżniać tego, co ma na sobie, wystarczy żeby słuchała się komend. szelki działałyby na tej samej zasadzie, jeśli chcesz żeby później na nich ciągnęła, też musiałaby mieć komendę na spacer i komendę na ciągnięcie. i zamiast drzewka rób obrót o 180stopni i idź po prostu w drugą stronę, a jak psisko zluzuje smycz to chwal i nagradzaj. nakręć ją na zabawkę, moze to być szarpak, może to być piłka na sznurku i jak wychodzicie za bramę to zawsze ją miej przy sobie i na widok innego psa zaczynaj się z nią bawić. będziesz miała wtedy sytuację, kiedy psica na widok psa będzie patrzyła się na Ciebie wzrokiem "pańcia dawaj tę zabawkę, bo piesek":evil_lol:[/QUOTE] Dziekuję Wam obojgu za rady. [B]sta95chu95[/B] Faktycznie, na szelach może mnie szarpać bardziej, ale strasznie mnie wkurza, że ona sie dławi na tej obroży, bo to dla niej cholernie niebezpieczne. :mad: Już chyba wolałabym sie z nią poszarpać na szelach, byle psicy nic nie było. Ja w ogóle nie jestem zwolenniczka metod awersyjnych, ale... jesli już, wole kolczatke niż to diablestwo kantar. Nie wyobrażam sobie, żeby ona z takim impetem jak to zazwyczaj robi, rzuciła sie do przodu w tym kantarze na głowie. Chyba by jej łeb urwało. :crazyeye: Kolczatka brzmi strasznie, ale bez przesady...to nie igły, tylko tępe bolce, mam nawet taką na stanie po starszej bokserce... miałam jej nie używać, ale jeszcze zobaczymy. [B]Beatrx [/B]Komendy są na etapie "aktywacji". :p Jest "wystaw", "spacer" będzie też "ciągnij". Z tym, że na razie nie reaguje na słowa, a bardziej na gesty. Trik z obrotem też robiłam. Cwaniara jak bardzo chce iśc do przodu to cofa sie parę kroczków po czym jak już ruszę... to znowu zapierdziela jakby ją z tyłu gonili. :mad: To o czym mi przypomniałaś, a o czym zapomniałam nie wiem czemu, to zabawki. Dagga ma w nosie smakołyki, bo najważniejsze są nowe bodźce, ale byc może zabawka bedzie działać. Spróbujemy ;) Pozdr. ;)
×
×
  • Create New...