Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakladam wątek na prośbę Tosi2.
[SIZE=4]Szalenie pilna sprawa:-(
..blagamy o pomoc w przetrzymaniu niewielkiego jamnikowatego pieska.
Biedak nie jest już młody,całe życie na krótkim sznurku i kalu,nawet przez chwilę nie zaznał wolności.
Katowany,bity i głodzony.
Wszelkie cierpienie którego zaznał i okazywał z wielkim bólem było "skutecznie uspokajane" przez właścicieli.....strzelaniem do niego kamieniami z procy.
Blagamy o miejsce dla niego,by mógł spokojnie żyć.
Piesek jest nieduży,szalenie wystraszony,każde dotknięcie musi mu sprawiać ogromny stres i ból.
Jest w fatalnym stanie - chudy,sierść okropnie matowa
i zaniedbana.
Błagamy o pomoc!!!:placz:
zdjęcia później wklei Tosia2

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

serdecznie dziekuje w imieniu Tosi za zainteresowanie i oferowana pomoc...jak Tosia bedzie ne dogo wtedy przekaze nam co i jak..sprawa jest naprawde pilna piesek nigdy nie zaznal milosci,bity,glodny,na krotkim sznurku...staruszek potrzebuje spokoju i ciepla

Posted

No i sprawa nie jest taka prosta.....

Po generalnym przeglądzie wygląda na to że pies nie jest tak stary jak mówi właściciel, tylko ma zęby zarośnięte kamieniem gdyż karmiono go chlebem namoczonym wodą....
Ma wyłysiałe, ostrupiałe rany na uszkach, sierść zupełnie martwa wyłazi z niego niesamowicie, w uszach i na zaropiałych oczach miał pełno much !!!

Całe życie stał na 70 cm sznurku i kablu elektrycznym, jest matowy jak nie wiem co. Niesamowicie boi się ręki, ale przy tym jest przyjazny i bardzo kontaktowy... Po raz pierwsy w życiu opuścił swój metr kwadratowy podwórka, nie widział świata. Jest bardzo zdenerwowany, był koszmarnie bity....a mimo tego zachowuje sie baaardzo grzecznie, jest łagodny i kochany...

Sama nie wiem co robic....... :placz:

Posted

Właśnie wróciłam do domu. Na kilka dni pies został umieszczony w lecznicy, zrobiłyśmy obdukcję lekarską. Wyobraźcie sobie że ma taki kamień że grudy przebijają mu prez skórę na pysiu i wygladają jak kości normalnie.... Szok... Jest strasznie wyniszczony i biedny... Jak naładuję aparat wstawię od razu zdjecia....

Mamy kilka dni... Moze stanie się cud jakiś.... On nie nadaje sie malutki do schroniska... :placz:

Zdaniem weta ma 4-5 lat, tylko szalenie wyniszczony organizm, faktycznie problemy ze wzrokiem-postępująca zaćma... Zobaczymy jak szybko będzie postepować... :( Ma drobną budowę, gabarytowo jest jak niezaduży jamnior.... Głowa bardzo w jamnika...

Posted

On potrzebuje bardzo troskliwego,czułego i cierpliwego domku! Prawdziwie dogomaniackiego,który po wyleczeniu ran fizycznych, wyleczy/zaleczy/rany psychiczne.Opis Tosi jest wstrząsający,nie można sobie tego wyobrazić,że ktoś tak krzywdził i zaniedbywał tego pieska:crazyeye::angryy::mad:.

Posted

Przede wszystkim zacznę od tego, że na djeciach zawsze zwierzak wygląda lepiej... Nic na to nie poradzę, choć żałuję niezwykle że nie możecie zobaczyć tego co ja...... :-(:-(:-(

Dodam jeszcze drobne "szczegóły" o których chyba zapomniałam... :oops:

Otóż na parapecie zewnętrzmnym okna "mili" staruszkowie mieli procę ręcznie zrobioną i kamienie wielkości orzecha włoskiego. Gdy tylko biedaczek odważył się odezwać, w ten wymyślny sposób był wyciszany!!!
Nie miał nawet odrobiny wody, z resztą nie pierwszy raz... W zasadzie nie miał jej nigdy podczas wizyty kogoś z obserwatorów. Karmili go moczonym w wodzie chlebem o czym opowiedieli bez krępacji (!)

Najróżniejsze ku....y mozna było usłyszeć z ust pobożnej staruszki, gdy wypowiadała się kogo podejrzewa o ten donos..... Stary dziad z kolei już wiele razy opowiadał jak to nienawidzi tego kundla, po co córka go przyniosła... Wet odmówił im uśpienia psa, chociaż o takie prosili pod pretekstem głupoty psa i jego uwaga, uwaga AGRESJI !!!

A oto zdjęcia tego głupiego agresora który latami stał na 70 cm kablu i dla pewnosci sznurku dodatkowo, zamiast obroży miał uciętyu pasek, był bity, okładany kamieniami, zamożony koszmarnie brudny i nieszczęśliwy.........

Cioteczki, stańmy na głowie by nie poszedł do schroniska... Wyrwany z takiego koszmaru, musi w końcu zaznać dobroci.....:placz::placz::placz:





Posted

W zaschniętej ropie były martwe muchy, w uszach też... Nic dziwnego... Chłopak capił jakby już od tyg się rozkładał.... :(




.....głupi agresor odgryza rękę....

... tu choć kiepsko wyszedł, widać dokładnie jego wielkosć w porównaniu do mnie i to jak drobny jest... Niestety na innych fotach wyszedł jak kolos i to gruby....

Posted


...dziwny syf ma w uszach i na nich... Wyglądała to na coś niebiologicznego, czarne, twarde jakby okruchy z którymi sierść wychodzi raem, kleiste i wysuszone...





...MÓJ LOS JEST W WASZYCH RĘKACH....
MAM TYLKO KILKA DNI.... :-(:-(:-(

Posted

Tak, dokładnie w tej samej...
Ja osobiście nie podejmę się umieszczenia go w hoteliku, gdyż po ostatnich przypadkach które siedziały kilka mies po prostu boję się znów zostać sama z opłatami....

Posted

Ja tez doloze cos od siebie na hotelik, trudno do schroniska nie moze isc, skoro dostal Tosia taka szanse od Ciebie i zostal wyrwany z tego miejsca. Oczywiscie wlasciciele sa bezkarni?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...