tanitka Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Dziś będąc w pracy zadzwoniła do mnie pani i opowiedziała mi, że w okolicach Płońska/ Czosnowa od 2 miesięcy błąka sie po wsi wyzelek. Pani poznała go tydzień temu będąc na wycieczce na łono natury. Pies był chudy, słaby i miał "chorobę sierocą" jak określiła to ta pani. Zawezwała wóczas weta, który orzekł podejrzenie nosówki i dał psu antybiotyk. Pani pojechała tam znów wczoraj bo ten pies nie dawał jej spokoju i zastała go w jeszcze gorszej formie. Pies miał trudności z utrzymaniem równowagi i koordynacją ruchów, wpadał na różne przedmioty i zdarzało mu się wpadać w trans biegania w małym kółeczku. Pani zadzwoniła dziś do mnie z prośbą o ratowanie tego wyżła. Przyjchała z nim dziś po południu. Od razu podjęłam decyzję o zabraniu go na SGGW bo pies był półprzytomny i gorący jak piec hutniczy:placz:. Co udało się od razu stwierdzić, ze pies ma jakieś problemy nerologiczne, na jakim tle nie wiadomo jeszcze, miał ponad 41 stopni temp:angryy: i nadaje się na kroplówki, leczenie przeciwgorączkowe i szereg badań. Dzis pobrano mu krew do analizy. Do jutra pies bedzie obserwowany, nawadniany i robiona dalsza diagnostyka. zdjeć dziś nie mam, bo nie byłam przygotowana na taka sytuację jadąc do pracy. Pies jest ślicznym drobnym wyżłem niemieckim krókowłosym, ma ok 2 lat. stasznie się o niego martwię, nigdy nie widziałam psa w takim stanie, czy wiecie co to może być?:shake::shake: nosówka po wstepnych oględzinach została raczej wykluczona..... Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Tak się zastanawiam-z błednikiem coś nie tak? Tak głośno myślę.. ---------------- Wprowadziłam zamieszczone informacje.Faktycznie wskazuje na chorobe pokleszczową.Niedobrze.. E/W Quote
wanda szostek Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Nic Ci nie pomogę, ale podnieść biedaka podnoszę, może ktoś inny na tym się zna. Quote
esperanza Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 A jednak :-( Tanitko a choroby pokleszczowe nie dają takich objawów? Neurologiczna postać nosówki została wykluczona? Na SGGW przyjmuje specjalista od neurologii dr.Lenarcik. Trzymam kciuki za psiaka. Tyle mogę, w obliczu nadmiaru psiego przybytku. :-( Quote
madzia828 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 też pomyślałam o kleszczach :roll: trzymaj się psiaku Quote
tanitka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 wiem z info telefonicznej, ze muszą go trzymać na sedalinie bo pies wpada w totalną panikę:-( pojadę po południu to wszystkiego się dowiem, ale chyba dobrze nie jest.:shake: jedna osoba na wyzlyteam.pl napisała, ze ona z takim zachowaniem spotkała się po próbie otrucia psa, ale nie pamięta czym. Tak sobie oczywiście gdybam, bo wyniki różnych badań mogą wykazać co innego, ale w czasie na ich oczekiwanie myślę, że tak mogło być. On mógł być na tej wiosce po prostu otruty i stąd taka schiza.:shake: Quote
Katcherine Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 jestesmy myslami z wami- Tanisia- jestes super kobieta. obawiam sie ze rownie dobrze moze to byc nie tylko strach ale byc moze i bol- nie wiadomo co jest przyczyna jego zachowania... Quote
tanitka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 wyniki badań krwi sa bardzo dobre. Nie ma stanu zapalanego , pies ma zdrowe nerki, wątrobę, jedynie z ilością potasu jest coś nie tak, ale to ponoć szczegół usprawiedliwiony zabiedzeniem psa. Wyklucza sie w ten sposób hipoteza o zatruciu. Dziś lekarka powiedziała mi, że sądzi że on ma 7-8 miesięcy, co byłoby prawdopodobne bo on wygląda jeszcze na szczeniaka. Próbują go wybudzić, żeby jutro mógł go zbadać neurolog. Uzyskałam też wiadomość - ze źrenice oczu nie reagują na światło- on chyba nie widzi. Być może (oby tylko z tego powodu) pies jest spanikowany i dziwnie się zachowuje. Wyglada na to że ta ślepota to całkiem nowa historia, bo pies jakby nie jest z tym pogodzony, jest zdezorientowany i panikuje. Nie wiadomo czy i jakie sa inne skutki hipotetyczngeo urazu. Mam zdjecia i wstawię je za chwil kilka. Quote
Katcherine Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 ciekawa jestem jak by zareagowal na innego psiaka- przyjaznego ktory by stanowil dla niego przewodnika... biedny maluch...ech Quote
lilk_a Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 moi rodzice mieli ślepego psa i drugiego , który widział ten niewidomy to była mała kruszynka który oślepł ze starości ten widzący wielki nowofunland świetnie sprawdzał się jako przewodnik małego to nieraz fajnie wyglądało jak czekał jeden na drugiego i większy ochraniał starą drobinkę świetnie że ogólny stan jest dobry byleby tylko szybko zdiagnozować go do końca .... Quote
malagos Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Czy to jest ślepota pourazowa? Moze dostał w głowę, ma uszkodzony ośrodek widzenia.... Nic innego mi nie przychodzi do glowy :shake: Wczoraj, jak rozmawiałam ze znajoimymi szukając domku dla "mojej" jamnisi Nesck, jeden kolega przyznał, że szuka wyżła niemieckiego do polowań. Quote
Katcherine Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 malagos- podeslij ich na http://e-wyzel.pl/forum/viewforum.php?f=10&sid=b3212c6f226b21d3f773236cb2043787 sukcesywnie wszystkie wyzelki o jakich wiemy tam wedruja- fotki, dane kontaktwe i zdjecia moze sobie wybierze odpowiedniego psiaka ps. Nochal np. ze schroniska- WNSZ Quote
bigos Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 maleństwo:shake: Czekamy na fotki tanitko Quote
tanitka Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 sorki za jakość zdjęć, ale komórką robiłam, jutro zrobię aparatem, ale i tak widać że mały słodziaczek z niego.:-( Quote
Katcherine Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 :placz: jak bym Dropusia zobaczyla. Biedny nosek, i do tego sam. Quote
beka Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Tatiana moja sunia miała podobne objawy plus takie ataki niby padaczkowe. Dr. Olkowski (przyjmuje na ssgw dobrze żeby go zobaczył) kazał zbadać poziom amoniaku we krwi. U mojej Ragi poziom był przekroczony 2,5 raza. Moja sunia ma encefalopatie wątrobową. Na skutek chorej wątroby do krwi przedostają się toksyny i zatruwają mozg stąd te neurologiczne objawy u mojej suni. Nie wiem kiedy dr. Olkowski jest na sggw ale oprócztego przyjmuje w klinice w Milanówku. Quote
madzia828 Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 słodziaczek a taki los go spotkał:-(:-( trzymaj się piesku;) Quote
agata51 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Mały, biedny wyżełek. Trzymaj się, piesku. :loveu: Quote
tanitka Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Dzisiaj wysoka komisja;) w osobach: ja, Marka i Beka odwiedziłyśmy małego w klinice, był już po badaniach neurologicznych i wiadomo, że - kolejny lekarz potwierdził jego młody wiek o 7-8 m-cy; - pies ma wirusowe zapalenie mózgu nieznanego podłoża (nosówka? wścieklizna??)- nie wiadomo - mózg jest obrzęknięty; - pies widzi, ale mózg nie rozumie tego co widzi, - wogóle mózg nie potrafi świata zewnętrznego przetworzyć Neurolog przepisał mu silnie działający antybiotyk który ma za zadanie zniwelować obrzęk. Pies w ciągu pierwszych 3 dni ma na niego zareagować, powinna być widoczna i znaczna poprawa. Rokowania są jednak ostrożne, bo choroba może minąć bez dalszych objawów neurologoicznych albo problemy neurologiczne będa się wycofywały w dłuższym okresie czasu przy podawaniu dalej leków, albo pozostaną zmiany trwałe w mózgu których usunąć się już nie da. Pies moze też nie przeżyć kolejnych dni. To słowa lekarza, jednak ja dziś zobaczyłam innego psa niż był nawet te dwa dni temu. Z resztą oceńcie sami: przytulony do ramienia Marki słabiutko, ale jednak stoi tak się przytulał do tech wet. Mimo że tak bardzo chory, przytulał się do nas, lizał rękę, bardzo jest spragniony kontaktu fizycznego z człowiekiem. Próbował skupić na nas wzrok, odracał głowę w kierunku dzwięku- czegoś takiego jeszcze w poniedziałek nie było. Ja wierzę, że musi być dobrze, nie wyobrażam sobie złego scenariusza. Quote
Katcherine Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 cudowny maly zagubiony wyzelek- sercem jestem z Wami i prosze dobre duchy o opieke nad nim...szczegolnie Dropusia, zeby sie mlodszym kolega opiekowal z psiego Nieba.. mocno trzymam kciuki zeby malutki wrocil do zdrowia Quote
bigos Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 :shake:musi być dobrze! my tu mocniutko trzymamy kciuki:calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.