Reksiu21 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Poker napisał(a):widocznie budzę respekt swoją osobą :eviltong: :angryy: panie w biurze były tak miłe i przyznały mi rację,że to lepiej dla suni.Nawet wystawiły nowa ksiązeczkę zdrowia i zaświadczenie o szczepieniu.Tylko nie powołujcie się na mnie,zeby nie narobić bigosu.Proście ładnie :evil_lol: A ja myslalam ze ladne oczy u weta robilas.:cool3: Juz mialam pytac w co bylas ubrana...:eviltong::eviltong: Quote
Poker Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Reksiu21 napisał(a):A ja myslalam ze ladne oczy u weta robilas.:cool3: Juz mialam pytac w co bylas ubrana...:eviltong::eviltong: Ładne oczy to ja już miałam kiedyś, :eviltong: to się nie wróci :shake: Co mu tam po starej babie :roll: Quote
Poker Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 jak to dobrze,że wszystko zgodnie idzie. Oczywiście jak szelki maja luz,to tez pies się wyciągnie z nich. Mi się tez zdarzyło,że pies dopiero co wyjęty ze schronu w drodze do domu wylazł z obroży, .Np.Psotka,która jest teraz u w Niemczech dzięki Reksiu.Jechałam z nią na schroniskowej obroży po paszport.Akcja była nagła i szybka. Na Trwałej przy wysiadanie z samochodu wylazła z obroży , a ja mało co nie wylazłam z siebie jak ją łapałam.:roll:,a ona jeszcze wtedy kłapała ząbkami :mad: A Dolar na Kniaziewicza po strzyżeniu wyszedł z szelek i w nogi,myślałąm,że umrę , tam taki ruch samochodów.Dobrze,że on jst żarłoczny i oszukałam go mówiąc "Dolciu,masz".Chyba schudł po ostrzyżeniu . No, ale skonczyło się dobrze. DarkLord,widzisz jakie szkolenie Ci ciotki robią?:evil_lol: Człowiek wiek żyje,wiek się uczy , jak mówi stare przysłowie. :eviltong: Quote
xmartix Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 dobrze, to adresówka, szelki, worek (pokarm) po sterylce mogą ciotki pomóc i zawieźć Czupurke na pociąg w koszu/kontenerku dla dużego kota, przecież nie bedzie leżeć 3 godzin na trawie na zimnie i dochodzic do siebie... :roll: Quote
Poker Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 z podwiezieniem damy radę tylko,żeby potem w Węgrach ktoś pomógł.Ale jest na to czas,żeby załatwić. Quote
xmartix Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 kupiłam: szelki 32,90 zł (miałam okrutny problem z wyborem) pokarm 1 kg 13,90 bilety 8,09 w związku z tym proszę o zwolnienie mnie z deklaracji na ten m-c jeszcze adresówkę muszę kupić Quote
Dark Lord Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Potrzebne też mi będzie legowisko, ale to może ja sama w poniedziałek kupię bo nie dasz rady z tyloma klamotami i psem, adresówkę to gdzieś tam chyba mam w szufladzie.Rany, żeby tylko nie pożarły mi się zwierzaki, kota takiego mam bojącego się psów, i nie wiadomo jak z moją Norą będzie... Quote
Fredzia:) Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 210zl to duzo to jest maly piesek przeciez nie musi miec jakiegos drogiego legowiska ja sama bym za ta kase wszytsko zapewnila. Tak mi sie wydaje. Quote
Poker Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 [quote name='Fredzia:)']210zl to duzo to jest maly piesek przeciez nie musi miec jakiegos drogiego legowiska ja sama bym za ta kase wszytsko zapewnila. Tak mi sie wydaje. 210 zł to nie jest na legowisko tylko miesiąc pobytu. Za miesiąc Dark Lady powinna dostać 30(31) X 7 = 210 lub 217 zł.Poniewaz karma została kupiona,to odjąć 13,90 = 196,10.zł.Zrobię bazarek i brakujące pieniądze do miesiąca będą. Dark Lord,nie pożrą się.W końcu kot jest z psem,a Twoja sunie nie jest agresywna. Ale masz jeszcze czas,zastanów się dobrze,to jest TWOJA decyzja,my pomagamy. Quote
Fredzia:) Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 ja wiem ze nie ale szelki itp. a legowisko wcale nie musi byc na poczatek moze byc zwykly kocyk cieply. ja bym sie raczej bala o czuprynke;)zeby kotek jej krzywdy nie zrobil:) Quote
Dark Lord Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Poker przecież się już zdecydowałam:eviltong:, legowisko pewnie, że nie musi być nie wiadomo jakie, na razie wyciągnę może to oparcie z fotela, na którym spał Traperek, jest miękkie i wygodne. Quote
martama Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Zgadzam się z Fredzia w 100%, na początek wystarczy kocyk, przecież jej najbardziej jest potrzebna miłość, kawałek miejsca do spania i jedzonko.. Rewelacja, że mała dostała szansę. W tym miesiącu raczej nie dam rady, sporo nieprzewidzianych wydatków, ale mam nadzieję, że w grudniu uda mi się dorzucić do dt dla małej. Mogłabym dostać namiary do kogo przesłać pieniążki?? Quote
xmartix Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 adresówkę też kupiłam i jutro bo 9 rano bede w schronie zalatwiac, pociag mamy o 11:35, w Węgrach jestesmy o 11:53;) Quote
Margolka Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 To czekamy na jutrzejsze sprawozdanie z przeprowadzki:multi: Quote
Slomka22 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 No prosze nie bylo mnie 2 dni a tu taka rewelacja Margolka czary dzialaja :D Quote
kikou Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 na koncie w tej chwili mamy: wpływy: Reksiu 20 Euro czyli ok. 76,- zl Iwa - 20,- zł Quote
Poker Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 własnie przelałam 50 zł Mała nie wie ,że to jej ostatnia noc w schronie,a może juz zaczęła pakowac manatki :evil_lol: DarkLord, byłam pewna ,że pozytywna decyzja jest ostateczna :eviltong: pociągiem do Węgrów jest szybciej niż samochodem ode mnie :crazyeye: Trzymam kciuki za jutrzejszą "akcję" i relację obu pań ;) Quote
iwa77 Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 Bieżące wpłaty będę umieszczać , po potwierdzeniu przez Kasię wpływu na konto, w poście nr. 1 Quote
Poker Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 no,Czupurko ,zbieraj manatki, nawet nie wiesz ,że Cię czeka grzanie doopki na kanapie, a nie na betonie. Może zmienimy jej jednak imię ?Dla celów marketingowych przydałoby się jakieś słodkawe.:evil_lol: Quote
Poker Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 i co tu taka cisza?:crazyeye: Napiszcie coś jak tam mała u DarkLady?? bo już nie mogę wytrzymać :roll: Quote
Dark Lord Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 No jestem, Czupurka u mnie i wszyscy w strachu....Mała rzuca się z zębami na Norkę, kot zwiał do wersalki ledwo ją zobaczył więc bliższego spotkania na razie nie było, ale jak będzie to strach się bać:shake:, przez pół godziny ją głaskałam i do niej mówiłam i nawet wywaliła brzuchol do miziania i zaczęła merdać ogonem, potem wtarabaniła się na kanapę, pogłaskałam ją jeszcze i zaczęła na mnie kłapać zębami:shake:, wcześniej też kłapała, boję się jej kaganiec zdjąć i ruszyć ją wogóle, w co ja się wpakowałam....:-(, ktoś ma pomysł jak poradzić sobie z dzikusem?Ona jest nieprzewidywalna, raz się daje głaskać raz kłapie zębami, ja wiem, że stres i wogóle, ale jak tak dalej będzie to czarno to widzę, przecież trzeba jej go zdjąć żeby coś zjadła.Aha leży a raczej śpi na kanapie obok mojego psa, co będzie jak któres się ruszy z kanapy to nie wiem.... Quote
Poker Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Na razie daj ochłonąć.Ona jest w stresie.Kagańca jeszcze nie zdejmuj.Weź kota na ręce przytul go trzymając za łapki i daj im się powąchać. A co ma być jak się ruszą ?przecież Norka jej nie zje,a ona ma kaganiec więc też nie. A cos wiesz jak się zachowywała w podróży? Quote
ecci Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 najlepiej psinki nie ruszac myślę, że jak ochłonie to sama przyjdzie Quote
xmartix Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 w podróży było extra! Czupurka jest wesoła, energiczna i do tego grzeczna, nawet obcy mogli ją głaskać i było ok. Na dworca rzuciła się z pyskiem na wielkiego ONka czarnego, ale do jakiegos tam mniejszego nie, tylko sie powachaly. Jak wychodzilam od Dark Lord to Czupurka piszczała troszkę, myślę że ona się szybko przywiązuje, a jeżeli chodzi o rzucanie sie z zębami to fakt jest nieprzewidywalna, ja myślę, że ona jest max zazdrosna o wszystko i zła że ma ten kaganiec, jak jej założylyśmy to miała takie smutne oczy i widać było że była zła Quote
Dark Lord Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 W podróży była spokojna, jak xmartix wychodziła ode mnie z domu to patrzyła za nią i skomlała, była u niej kilka godzin i już się przyzwyczaiła i z nią chciała iść...Na razie jej nie ruszam, śpi na kanapie zobaczymy co będzie później, przecież nie będzie non stop spała, a na spacer jeszcze by przydało się ją dziś wziąć żeby zrobiła co trzeba i zjeść coś musi.O kąpieli nie ma dziś mowy, za dużo stresu na jeden dzień, poza tym przecież mnie jeszcze nie zna.Swoją jak ze schronu wzięłam to wykąpałam gdzieś na trzeci dzień dopiero, no ale ona to łagodna od początku była.Potrzebne mi wszelkie rady jak radzić sobie z agresywnym i zestresowanym psem bo nie miałam do czynienia z takim dlatego piszcie wszystko, co wiecie.Kot siedzi w wersalce i pewnie długo z niej nie wyjdzie...Ona jest taka w typie szpica, a to utrudnia sprawę bo to zadziorne psy są, no i kto wie czy nie była np. bita stąd ta agresja.Help... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.