Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To pierwszy raz kiedy zakładam wątek dla umierającego psa ...

Proszę Was o znalezienie kogoś kto ma na tyle serca i sił, aby zabrać ze schroniska psa, który umiera, tylko po to, aby nie odszedł sam. Całe zycie w schronisku, człowiek nigdy nie sprawdził się i chociaż pies sprawia wrażenie obojętnego, tak naprawdę dają mu ukojenie kolana na ktorych kładzie głowę i spokojny zasypia bo ktoś glaszcze, mówi, że jest wyjątkowy. Proszę pomoż mu tak zasnąć, spokojnie bo nie w samotności ... :-( ...


SAM JESTEM ZBYT SŁABY NA TO ABY UMRZEĆ, ALE NA TYLE SILNY ABY WALCZYĆ O GODNĄ ŚMIERĆ ...







walczę codziennie ze swoim oddechem
walczę ze smierci olbrzymim pośpiechem
pomimo cierpienia jakie mi towarzyszy
nigdy mego skomlenia nie usłyszysz
bo wciąż jestem, zyję wbrew okrutnej kostusze
chociaż czasem tak ciężko, boli gdy sie duszę
ja czekam na czyjeś, może Twoje dłonie
które mnie przyjmą, obejmą moje skronie
dadzą mi ciepło, spokój, miłość i ukojenie
a ja przestanę się bać, dla smierci sie zmienię
oddam jej swe zycie bo będę szczęśliwy i senny
z ostatnim oddechem pójdę do śmierci, ale nie w mrok ciemny ...
lecz prosto do bramy, tam gdzie jest psi raj
ale zanim tam trafię, proszę poprowadź i siłę na odejście mi daj ....

wiem o jak wiele proszę ..... [email protected] 608 424 460

jest w Orzechwcach pod Przemyslem ...

  • Replies 264
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Albiemu powiedz co jest psiakowi ?jak sie dogaduje z innymi psami i czy napewno trzeba go zabrac tylko po to by mogl umrzec w spokoju...
Zabralam dwa lata temu wlasnie psa po to by mogl umrzec bo mial zdiagnozowany nawotwor i nowotwor sie cofnal psiak zyje do tej pory u mnie, ma sie dobrze
podam ci moj numer tela - 516 123 787
zadzwon moze da sie cos zrobic bo nie mam juz nic na komorce wiec nie mam jak dzwonic

Posted

cichy krzyk rozpaczy ... cichy na zewnątrz aby nie obudzić, Neczka utuliła go dzisiaj i wierze wciąż śpi, krzyk .... tak, ale sumienia bo my istoty myślące jesteśmy beznadziejni, zawodzimy i nie sprawdzamy się tak cholernie często ... Psy - one nas kochają za wszystko, nawet za to, że pozwalamy im samotnie umierać w schroniskach! Nas nigdy nie będzie stać na tak wielki dar serca, nigdy nie będziemy potrafili wybaczać krzywd jak one ... nawet takich jak samotność wśród ludzi ...

Posted

czarna anda napisał(a):
Albiemu powiedz co jest psiakowi ?jak sie dogaduje z innymi psami i czy napewno trzeba go zabrac tylko po to by mogl umrzec w spokoju...
Zabralam dwa lata temu wlasnie psa po to by mogl umrzec bo mial zdiagnozowany nawotwor i nowotwor sie cofnal psiak zyje do tej pory u mnie, ma sie dobrze
podam ci moj numer tela - 516 123 787
zadzwon moze da sie cos zrobic bo nie mam juz nic na komorce wiec nie mam jak dzwonic


już dzwonię, psiak naprawdę jest coraz dalej nas :-( ... wiem, że może głupio napiszę ale w nim wszystko dosłownie świszczy przy oddychaniu. Oddech ma bardzo płytki i widać, że cierpiąc łapie co jakiś czas gleboki wdech bo chce żyć! Ogon mocno wbity pod siebie, łapy nie chcą nosić. Kilka krokow i opada na ziemię. Oczki często nieobecne i ta jego wielka ulga jak ktoś jest ... Mówię Ci, że to mnie przerasta ... bo nie mam jak mu pomóc :-(

Posted

Matko jedyna!:placz:
To może być wszystko,a może być też tak,że da się go wyleczyć!
Bo jeśli to nie rak płuc,to może być "tylko" woda od osłabionego serca i wtedy ma szansę jeszcze trochę pożyć przy odpowiednich lekach!

Posted

tak, jestem po rozmowie z czarna anda ... szybko będziemy robic badanie krwi, postaram sie aby jutro wszystko było zrobione ... Czarna anda da mu dom na ostatni czas, ale warunek - z uwagi na to, że ma juz swoje psiaki msimy wykluczyć choroby zakaźne co jest jak najbardziej zrozumiałe i tu nie ma dyskusji bo to bardzo logiczne, oprócz tego morfologia, ktora mam nadzieję powie nam cokolwiek ...

Szybko będziemy działać, ja wierze, że wszystko ma swoje miejsce i czas i wierzę, że dano nam czas dla niego .... Anda ... dziękuję:calus: będziemy w kontakcie. Trzymajcie kciuki.

Posted

...cudownie... ale boję się cieszyć:-(
dla niego już jutro może być za późno...:placz:

co do badania krwi, Kasiu, jutro ? kto by to zrobił ? ...nawet Artka jutro nie będzie....

Posted

Albiemu, kilka lat temu wzięłam do siebie psa w agonii, powypadkowego,zagłodzonego. Miał już drgawki, nie był w stanie nawet usiąść, robił pod siebie. Żyje do dziś, chociaż byłam pewna, że biorę go po to, by mógł spokojnie umrzeć...

Posted

MonikaP napisał(a):
Albiemu, kilka lat temu wzięłam do siebie psa w agonii, powypadkowego,zagłodzonego. Miał już drgawki, nie był w stanie nawet usiąść, robił pod siebie. Żyje do dziś, chociaż byłam pewna, że biorę go po to, by mógł spokojnie umrzeć...


Rozmawiając z Czarną Andą też był poruszony temat co jesli da sie go leczyć? Będziemy go leczyć, będę jej pomagać finansowo i będę pewnie też Was prosić o pomoc jeśli będzie ciężko. Stąd też prośba Andy o zrobienie badania krwi co jest jak najbardziej słuszne. Wiesz, ja nie mam tendencji do zakładania wątków przesadzonych po to aby zszokować, nie ... jest jak najbardziej zgodny z moim sumieniem. Wg mnie ten pies naprawdę umiera i naprawdę potrzebuje pomocy. Ale jestem tylko czlowiekiem, omylnym i bardzo chcę sie mylić ...

Posted

Umiera - ale to nie znaczy że Umrze!!!!! Max tez mdlał i leżał w schronie w odchodach- teraz piłkę nosi i moje buty, a pod górę nie daje sie wziąć na ręce!!!!

Posted

Był też wątek psa-Neigh go założyła-pies z rakiem odbytu,nawet nie wstawał,leżał na jakiś kablach-a teraz choć starszy,żyje,biega,nawet ten rak gdzieś zniknął!:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...