Becia66 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Neczka napisał(a):Spokojnie, my nie jeździmy do schroniska po nocach :evil_lol::evil_lol: ale coraz częściej po nocach wracamy...:eviltong: Quote
Neczka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 A więc... Dolar spędził dzisiaj cały dzień w budzie. Później go z niej wyciągłam i troszkę jeszcze wyczesałam przed wyjazdem do weta. Psiak niezwykle grzeczny, spokojny, ale niestety króciutkie nóżki ledwo trzymają niemałe ciałko... A w czwartek ruszamy w dalszą podróż :roll: Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Neczuniu!!! I co wet???? Powiedz !!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
gagata Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Stawiam Dolara przeciw orzeszkom :evil_lol:-będziesz miał, chłopie, dobrą starość jeszcze Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 spędzi ponad dwie doby u zaufanego weta kierownika Artura - będzie miał badania, odrobaczonko co najkonieczniejsze ... Jutro mam dzwonić do kierownika bo dzisiaj w schronie już go nie zastanę. Wyjdzie od weta w czwartek a w piątek jedzie do domku do przecudownej Iwonki ... rany co za kobieta! .... mozna z nią gadac i gadać - ja mam nadzieję uda sie nam kiedyś spotkac. Trzymajcie kciuki za Dolara, dzisiaj rozmawiałam z Neczka i tak jak pisała wcześniej psiak ledwo chodzi ... Quote
bogusika1 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 trzymam kciki za psiaka, oby jak najszybciej trafil do domku:multi::loveu: Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze!!!!!!:lol::lol::lol: Quote
idusiek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 i ja teżżżżżżżżżżżżż !!!! Dolar, trzymaj się psino ! Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 no kochane zmiana planów ... z uwagi na prace w schronie pilną jutro dziewczyny jadą zamiast w czwartek więc Dolara od jutra mamy w Rzeszowie ... w piątek bez zmian jedzie do Iwonki do domciu :) Quote
Neczka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 A właśnie, to on już jutro może wracać do schroniska ? Nie będzie musiał zostać u weta ? :roll: Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Neczka dzisiaj zapewne miał już porobione najważniejsze badania, jutro wyniki - co jeszcze będzie trzeba pewnie będziemy w Rzeszowie załatwiać. Nie mamy wyjścia ... Jutro jedziecie nie w czwartek a na piątek musi być gotowy do trasy ... Quote
majku33krakow Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='albiemu']To pierwszy raz kiedy zakładam wątek dla umierającego psa ... Proszę Was o znalezienie kogoś kto ma na tyle serca i sił, aby zabrać ze schroniska psa, który umiera, tylko po to, aby nie odszedł sam. Całe zycie w schronisku, człowiek nigdy nie sprawdził się i chociaż pies sprawia wrażenie obojętnego, tak naprawdę dają mu ukojenie kolana na ktorych kładzie głowę i spokojny zasypia bo ktoś glaszcze, mówi, że jest wyjątkowy. Proszę pomoż mu tak zasnąć, spokojnie bo nie w samotności ... :-( ... SAM JESTEM ZBYT SŁABY NA TO ABY UMRZEĆ, ALE NA TYLE SILNY ABY WALCZYĆ O GODNĄ ŚMIERĆ ... walczę codziennie ze swoim oddechem walczę ze smierci olbrzymim pośpiechem pomimo cierpienia jakie mi towarzyszy nigdy mego skomlenia nie usłyszysz bo wciąż jestem, zyję wbrew okrutnej kostusze chociaż czasem tak ciężko, boli gdy sie duszę ja czekam na czyjeś, może Twoje dłonie które mnie przyjmą, obejmą moje skronie dadzą mi ciepło, spokój, miłość i ukojenie a ja przestanę się bać, dla smierci sie zmienię oddam jej swe zycie bo będę szczęśliwy i senny z ostatnim oddechem pójdę do śmierci, ale nie w mrok ciemny ... lecz prosto do bramy, tam gdzie jest psi raj ale zanim tam trafię, proszę poprowadź i siłę na odejście mi daj .... wiem o jak wiele proszę ..... [email protected] 608 424 460 jest w Orzechwcach pod Przemyslem ... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:łzy mi leca same jak to czytam przykre to,jakie zycie jest okrutnw,dziewczyny macie wiieeeeelkie serca. Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 nie tyle My co Iwona, która go weźmie .... ja naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem tej kobiety ... Quote
majku33krakow Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 albiemu napisał(a):nie tyle My co Iwona, która go weźmie .... ja naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem tej kobiety ... a co znim jest?on tylko lezy?a jaki ma nick iwona?,jestem tu nowyjeszcze. Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 jest kiepściuchny baaardzo, ledwo chodzi ... kiepsko oddycha. Aled skurczybyk żyje, nie wybrał się jeszcze za Tęczpwy Most i myślcie, że wariatka jestem, ale ja wiem, że on czeka ... on wie, że ma dom i zrobi wszystko aby do niego trafić! Bardzo w niego wierzę! Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Wcale nie jesteś!!!! Ciężko mi teraz -bo czasem się przegrywa - ale patrzę na Majkę, Maxa - pocieszam się że Pat miał dom miał mnie Quote
albiemu Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ... Quote
gagata Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Tak,jeszcze sie przekona,że ma fajną ludziową... Quote
majku33krakow Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 albiemu napisał(a):ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ... to jest wszystko cudowne co mowicie(piszecie)ale nie pomysleliscie moze ze on ma juz czlowieka gdzies,juz w niego nie wierzy? Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 albiemu napisał(a):ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ... Większość tzw. ludzi zasługuje jedynie żeby ich trzymać " na odległość wideł"- no to ja też należę do "cośnietaków" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.