Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 264
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A więc... Dolar spędził dzisiaj cały dzień w budzie. Później go z niej wyciągłam i troszkę jeszcze wyczesałam przed wyjazdem do weta. Psiak niezwykle grzeczny, spokojny, ale niestety króciutkie nóżki ledwo trzymają niemałe ciałko... A w czwartek ruszamy w dalszą podróż :roll:





Posted

spędzi ponad dwie doby u zaufanego weta kierownika Artura - będzie miał badania, odrobaczonko co najkonieczniejsze ...
Jutro mam dzwonić do kierownika bo dzisiaj w schronie już go nie zastanę.
Wyjdzie od weta w czwartek a w piątek jedzie do domku do przecudownej Iwonki ... rany co za kobieta! .... mozna z nią gadac i gadać - ja mam nadzieję uda sie nam kiedyś spotkac.
Trzymajcie kciuki za Dolara, dzisiaj rozmawiałam z Neczka i tak jak pisała wcześniej psiak ledwo chodzi ...

Posted

no kochane zmiana planów ... z uwagi na prace w schronie pilną jutro dziewczyny jadą zamiast w czwartek więc Dolara od jutra mamy w Rzeszowie ... w piątek bez zmian jedzie do Iwonki do domciu :)

Posted

Neczka dzisiaj zapewne miał już porobione najważniejsze badania, jutro wyniki - co jeszcze będzie trzeba pewnie będziemy w Rzeszowie załatwiać. Nie mamy wyjścia ... Jutro jedziecie nie w czwartek a na piątek musi być gotowy do trasy ...

Posted

[quote name='albiemu']To pierwszy raz kiedy zakładam wątek dla umierającego psa ...

Proszę Was o znalezienie kogoś kto ma na tyle serca i sił, aby zabrać ze schroniska psa, który umiera, tylko po to, aby nie odszedł sam. Całe zycie w schronisku, człowiek nigdy nie sprawdził się i chociaż pies sprawia wrażenie obojętnego, tak naprawdę dają mu ukojenie kolana na ktorych kładzie głowę i spokojny zasypia bo ktoś glaszcze, mówi, że jest wyjątkowy. Proszę pomoż mu tak zasnąć, spokojnie bo nie w samotności ... :-( ...


SAM JESTEM ZBYT SŁABY NA TO ABY UMRZEĆ, ALE NA TYLE SILNY ABY WALCZYĆ O GODNĄ ŚMIERĆ ...







walczę codziennie ze swoim oddechem
walczę ze smierci olbrzymim pośpiechem
pomimo cierpienia jakie mi towarzyszy
nigdy mego skomlenia nie usłyszysz
bo wciąż jestem, zyję wbrew okrutnej kostusze
chociaż czasem tak ciężko, boli gdy sie duszę
ja czekam na czyjeś, może Twoje dłonie
które mnie przyjmą, obejmą moje skronie
dadzą mi ciepło, spokój, miłość i ukojenie
a ja przestanę się bać, dla smierci sie zmienię
oddam jej swe zycie bo będę szczęśliwy i senny
z ostatnim oddechem pójdę do śmierci, ale nie w mrok ciemny ...
lecz prosto do bramy, tam gdzie jest psi raj
ale zanim tam trafię, proszę poprowadź i siłę na odejście mi daj ....

wiem o jak wiele proszę ..... [email protected] 608 424 460

jest w Orzechwcach pod Przemyslem ...

:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:łzy mi leca same jak to czytam
przykre to,jakie zycie jest okrutnw,dziewczyny macie wiieeeeelkie serca.

Posted

jest kiepściuchny baaardzo, ledwo chodzi ... kiepsko oddycha. Aled skurczybyk żyje, nie wybrał się jeszcze za Tęczpwy Most i myślcie, że wariatka jestem, ale ja wiem, że on czeka ... on wie, że ma dom i zrobi wszystko aby do niego trafić! Bardzo w niego wierzę!

Posted

ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ...

Posted

albiemu napisał(a):
ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ...

to jest wszystko cudowne co mowicie(piszecie)ale nie pomysleliscie moze ze on ma juz czlowieka gdzies,juz w niego nie wierzy?

Posted

albiemu napisał(a):
ja naprawdę czasem mam wrażenie że coś ze mną nie tak Talcott ... za mocno potrafię kochać zwierzęta często nie mając serca i cierpliwości dla ludzi ... Przyznaje. Ale to i tak nie ma znaczenia. Ważne że taki pies jak Dolar pozna dobre ludzkie serce. Ja nie miałam czasu niczego zmienić w schronisku dla niego, ale Iwonka wierzę, będzie miała na tyle czasu aby pokazać mu, że czlowiek chociaż zawodzi potrafi też kochać jak ona ...


Większość tzw. ludzi zasługuje jedynie żeby ich trzymać " na odległość wideł"- no to ja też należę do "cośnietaków"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...