albiemu Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 Dolarku - całuje mocno Ciebie, całą gromadę i fantastycznych towarzyszy Twojego życia Pozdrawiam serdecznie! Quote
mru Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 trzymaj się Dionizy i staraj nie popuszczać ;) chociaż swoje lata masz to prawo do popuszczania też... :) Quote
beka Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Uprzejmie donosze że u Dionizego wszystko w porządalu. Z racji na wiek i problemy ze stawami spedza czas w wiekszości w pozycji horyzontalnej, okropnie chrapiąc :evil_lol: Quote
czarna anda Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 pisze i rycze Dyzio nie zyje odszedl w nocy lub nad ranem ... wyjechalam na szkolenie Dionizy zostal a moim dzieckiem dominikiem czul sie dobrze tylko zaczynal sikac nie kontrolujac wiec przed wyjazdem pobralam mu krew czyli w piatek . Mam wynikib lekkie podwyzszone wyniki kreatyniny i mocznika wiec dostawal diete nerkowa mialam dzisiaj w nocy koszmarny sen snilo mi sie ze jestem na pogrzebie wiec zaraz rano chcialam zadzwonic do domu co sie dzieje okazalo sie ze moj syn zadzwonil wczesniej - dionizy nie zyje .. umarl prawdopodobnie we senie cocho spokojnie tak jakim byl za zycia nie wadzac nikomu nie klopoczac nikogo .... moj syn zaniosl go na pietro gdzie spal na lozeczku znalazl go po przebudzeniu w takiej samej pozie jakzasnal umarl na lozeczku najedzony w cieple ale sam - mnie przy nim nie bylo i strasznie zaluje bo wlasnie dlatego bralam gpo ze schronu zeby nie umieral sam mam nadzieje ze serduszko poprostu sie zatrzymalo i nie czul bolu tak strasznie mi przykro Dyzio ze nie bylo mnie przy tobie bardzo emi przykro ze to tylko 8 miesiecy myslalam ze nie zrzylam sie tak jak z psami z ktorymi spedzilmam lata widac nie lata maja tu znaczeniei Dyzio mam nadzieje ze spotlkamy sie jeszcze a teraz biegasz z moimi spami Anda ,Malta i wojtka Tia i jestes spokojny... tak mi przykro Albiemu myslalam ze bedzie nam dane spedzic wiecej czasu razem Quote
Becia66 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Biegaj piesku szczęsliwy za tęczowym mostem.....:-(:-(:-( Quote
Neczka Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Dyziu kochany... [*] :-( Ando, nie był przecież sam. Odszedł w swoim domu, otoczony miłością. Dziękuję za to. Dzięki Tobie Dyzio był i jest kochany. Quote
ALMA2 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Nie był sam. Miał kochany dom, ciepły dom. Bądź szczęśliwy piesku:-(:-( Quote
Becia66 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Pozdrawiamy wszystkie staruszki z orzechowskiego sadku....:hand: Quote
albiemu Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 co tam u Was? Jak się trzymasz? Często przyznaje myslę o tym, że kostucha ścigając piękne psie serca powinna nogi polamać, aby stracić szansę ... nawet na cień tych, których kochamy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.