majqa Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Info od Ewy: "Cary od dwóch godzin w drodze. Zrzeczenie podpisane, Pani Małgosia (nowa opiekunka Carego) powiadomiona. Cary jest z lepszym stanie dziś chodził o własnych siłach bez nosideł ! Do samochodu wsiadł bez protestu i nawet się nie obejrzał .... Jego dotychczasowy opiekun poinformowal; mnie tylko że Cary nie ma szczepień (w sierpniu straciły ważność) na wściekliznę również bo czytal najnowszy artykuł, że to czyni więcej złego niż dobrego ... Bez komentarza, chwała Najwyższemu, że Cary ma już nowy normalny dom ... Oczywiście powiadomiłam Panią Dr Małgosię i o tych szczepieniach ... Całuję Ewa" Quote
Inez de Villaro Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Wstał????????????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ile woli życia ma ten psiak!!!!!!!!!!!!!!!!! Myślę, że teraz będzie tylko lepiej! Majga...dzięki za informacje!!!:loveu: Quote
Kruszynka86 Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Rany ja też jestem w szoku :crazyeye: Niech wstaje jak najcześciej bedzie wszystko dobrze Jak opowiadałam mojemu ojcu o Carym to aż sie:placz: Tarmosze za uszko!! Quote
maarit Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Cary :loveu: brak mi słów..... łzy radości same płyną... (boję się że klawiatura mnie zaraz "kopnie" ). Quote
ANETTTA Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 wstał bo to jego najszczęsliwszy dzień w jego zyciu .....i oby jeszcze ich było od groma Quote
majqa Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Na ten momencik wiem tyle, że Caruś jest już w Markach (sms od Ewy). Trzeba cierpliwie poczekać na resztę info. Pewno Pani Doktor musi jednocześnie i ochłonąć i rozpatrzeć się w sytuacji. Quote
Isadora7 Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 [quote name='majqa']Na ten momencik wiem tyle, że Caruś jest już w Markach (sms od Ewy). Trzeba cierpliwie poczekać na resztę info. Pewno Pani Doktor musi jednocześnie i ochłonąć i rozpatrzeć się w sytuacji. ufffffffffffff Quote
Inez de Villaro Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 [quote name='Isadora7']ufffffffffffff mogę tylko potwierdzić.....:multi: Quote
Gosia Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Nie jestem lekarzem weterynarii!!! ODCZEPCIE SIĘ. Jestem filozofem i religioznawcą oraz fiolmoznawcą z wykształcenia, a psiarzem od urodzenia. Od 20 lat hoduję psy. Mój Mąż twierdzi, że (po skończeniu filozofii) dla bezpieczeństwa ludzkości pracuję w przedpokoju u weterynarza:-) Moje serce jest w rottweilerach i shibach, ale jak weszłam na rottkę i jako pierwszego zobaczyłąm onka- to pomyślałam, że Św. Franciszek coś przekombinował. Cary jest u nas od 4 godzin, wszystko jest ok. Narazie. Dostał leki, relacje będą w miarę na bieżąco. Moim zdaniem ten pies został po prostu tragicznie zaniedbany w sprawie swoich przypadłosći- i przy dobrej opiece nie tylko się podniesie, ale będzie zupełnie dobrze funkcjonował. Jest piękny- wielki, okazały, zrónoważony. Jestem dobrej myśli. Pozdrawiam- i dziękuję WSZYSTKIM, KTÓRZY POMOGLI GO TU DOWIEŹĆ. Gosia Quote
Dorothy Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Gosia :calus: kimkolwiek jestes z tych wielu dlugich trudnych slow ktorych uzylas (Boze, filozofem??) jestes cudownym aniolem. :angel::angel::angel: Nie wiem jak Ci dziekowac, ja juz oplakiwalam tego psa, z mysla ze nie znajdzie sie nikt kto podejmie sie mu pomoc. Sama bym go wziela gdyby nie polamana tragicznie reka,mialam takiego owczarka i przegralismy z choroba, tak bym chciala zeby Cary'emu sie udalo!!! Trzymam bardzo mocno za Was kciuki. Quote
majqa Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 [quote name='Gosia']Nie jestem lekarzem weterynarii!!! ODCZEPCIE SIĘ.(...) Pomarzyć dobra rzecz. :evil_lol: Ewcia dostanie łomot za niedopowiedzenie i tyle. ;) Tak, czy owak, przeogromnie dziękujemy za pomoc Gosiu zarówno Tobie jak i mężowi! Quote
Kruszynka86 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Tak sie cieszę że Cary już w nowym domku mam nadzieje że wyjdzie z tego i bedzie najszcześliwszym psiakiem pod słońcem:multi: Quote
Klaudus__ Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Wspaniałe wieści! Powodzenia Carusiu! Quote
mysza 1 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Trzymam kciuki, oby było tylko lepiej. Quote
tyciaNi Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 o to wspaniałe wieści i pomyśleć żę przez chwilę zwątpiliśmy w siły Caryego i jego chęć walki o lepsze życie... jestem za to na siebie bardzo zła ale ogromnie się cieszę że jest u niego lepiej jednak trzeba zawsze zrobić absolutnie wszystko żeby pomóc by potem nie mieć zalu do siebie i innych :oops: nie mogę znieść myśli że było tak blisko eutan... :wallbash: Quote
egradska Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 tyciaNi napisał(a): nie mogę znieść myśli że było tak blisko eutan... :wallbash: Widać, przeznaczenie chciało inaczej i postawiło na drodze Carusia - Gosię:loveu: Cieszę się i trzymam kciuki, żeby każdy kolejny dzień był choć odrobinkę lepszy od poprzedniego;) Quote
RIVER Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Waldek napisał(a):Uprzedzam, nie czytałem całego wątku bo nie mam na to czasu ale ....chętnie pomogę ...mój owczarek Foksa był sparaliżowany ...rezonans magnetyczny pokazał co mu było, został zoperowany ...żyje i ma się świetnie ....może to przepuklina rdzenia kręgowego do zoperowania........ Coś mi się zdaje, że to nie była tylko deklaracja :eviltong: Quote
majqa Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Czekamy Gosiu na wszelkie informacje o Carym. To, co jak sądzę poza samą obserwacją psiaka jest najważniejsze (obserwacja zachowania, charakteru może wnieść coś nowego i zarzutować na konieczność modyfikacji tekstu ogłoszeniowego pod kątem DS), to priorytety dotyczące badań, leków, karmy, a co się z tym wiąże, koszty. Quote
Gosia Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Dziękujemy za tyle miłych słów. Dziś miał badania krwi i wszystkie parametry są w normie- generalnie rzecz biorąc- zdrowy pies. Jeszcze zrobimy mocz i będzie pełnia szczęścia:-) Było też rtg- ale do powtórki, bo żadnych potężnych zmian tam nie widać. Jest jedno miejsce, które nam się nie podoba, ale zdjęcie musimy zrobić w znieczuleniu ogólnym, a to będzie w czwartek, bo wtedy pozbędziemy się jajek. Obecnie je RC Mobility Support Large Breed (z niechęcią dużą), więc dodaję mu puszkę. Dostaje codziennie metacam i obecnie jeszcze nivalin krótką serią, potem dostanie jeszcze catosal, combivit i kokarboksylazę. Ma zaniki w mięśniach tylnych nóg i tego się raczej juz pozbyć nie da. Ale chodzi na czterech nogach, więc nie ma problemów z przemieszczaniem się. Narazie tyle. Pozdrawiam- Quote
Dorothy Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 nie no jasny gwint, prwie wyslalam na tamten swiat w myslach psa ktory chodzi!!!!!! :angryy: Boze jak dobrze ze trafil do Was... bedzie dobrze, musi byc! Quote
ania_s Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Wspaniałe wieści,śledzę ten wątek już od dłuższego czasu i przyznam że już w pewnym momencie zwątpiłam że to może się tak dobrze skończyć.:multi:Carusiu wracaj do zdrowia.Tak bardzo się cieszę az się popłakalam:-( Czekamy na kolejne wieści z niecierpliwością.Jednak świat nie jest taki zły i są jeszcze ludzie dobrej woli :lol: Quote
toyota Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='majqa']Dzisiejsza informacja wstawiona dziś przez Rottkę na jej forum: "Aby pomóc Cary'emu wyślij SMS-a na numer 79880 o treści wa cary 01. Otrzymasz link z możliwością ściągnięcia zdjęcia Cary'ego. Koszt sms'a 9 PLN + VAT (10,98 PLN). Za każdego SMS-a serdecznie dziękujemy." Czy ta forma pomocy jest nadal aktualna ? Zastanawiam się jak psiak reaguje na nowe osoby , które się nim opiekują , z tego co pamiętam , to nie jest przyjacielski w stosunku do nieznanych mu ludzi ? Tym bardziej podziwiam jego nową opiekunkę . Quote
majqa Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Dowiem się, czy smsy na Carego nadal są aktualne. Po uzyskaniu odpowiedzi wrzucę ją na wątek. Quote
Zbójini Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Wiecie co nie mogłem sie powstrzymać. Parę dni temu katastrofa. Pies rusza w zasadzie tylko pyskiem i do tego rzuca się na obcych, robi pod siebie stan się pogarsza a teraz nagle cudowne ozdrowienie? O co kaman? Quote
majqa Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Zbójini']Wiecie co nie mogłem sie powstrzymać. Parę dni temu katastrofa. Pies rusza w zasadzie tylko pyskiem i do tego rzuca się na obcych, robi pod siebie stan się pogarsza a teraz nagle cudowne ozdrowienie? O co kaman? Zbójini ja mówię pas, bo szkoda mi prądu na ustosunkowanie się do Twojej wypowiedzi ale na bardzo silną i wyraźną prośbę Ewy, zaglądającej na wątek wstawiam jej odpowiedź: Mail I. "Odpisz prosze temu zbójni, że żadne cudowne ozdrowienie bo: 1. pies dzięki mojemu staraniu otrzymał natychmiastową doraźną pomoc i 2.już 3 razy w przeszłości miewał epizody czterokończynowego porażenia, z ktorego wychodził. A w ogóle o co mu X chodzi ? Niech pisze do mnie albo dzwoni jeśli ma odwagę, nienawidzę takich małych Y, którzy tylko podsyfiać potrafią. I wal to na forum bez cenzury - ja nie będę się chować." Mail II. "Ps na forum Boni też był taki jeden co pyskował ale jak to dzielny Rzymianin nie miał odwagi do mnie zadzwonić ani stanąc do oczu - choć ja byłam w Warszawie, gdzie pomieszkiwał jak zabierałam Bonię. To też wrzuć z dopiskiem że nie przypominam sobie, żeby ta osoba cokolwiek wniosła do sprawy Carego więc niech krótko mówiąc Z." Miałam, jak sobie życzyła Ewa, wrzucić całość i tak też się stało, poniekąd....... Czuję się w obowiązku podać jedynie objaśnienie znaków. X - słowo wytrych, oznaczające wzburzenie, w dosłownym tłumaczeniu: pani świadcząca seksualne usługi; ulubiony, filmowy zwrot Pazury, Lindy i innych. Y- syn tejże pani X, ujęty w zdrobniałej formie rzeczownikowej Z - no tu już zagwozdka, hm...słowo zaczyna się na "s", jego łagodniejsze odpowiedniki - "spadać", "zrywać się" itp. W tym temacie kilka słów ode mnie Zbójini: ABSOLUTNIE SZCZERZE, Z PEŁNYM PRZEKONANIEM, NAMAWIAM CIĘ DO OSOBISTEGO KONTAKTU Z EWĄ I WYJAŚNIENIA SOBIE Z NIĄ WSZELKICH WĄTPLIWOŚCI. JESTEM PRZEKONANA, ŻE NIE POZOSTAWI CIĘ BEZ ODPOWIEDZI. CZY BĘDĄ TO ODPOWIEDZI SATYSFAKCJONUJĄCE? JEDYNIE CO DO TEGO NIE MAM 100% PEWNOŚCI. DLA OSZCZĘDNOŚCI W POSZUKIWANIU DANYCH KONTAKTOWYCH PODAJĘ JE POWTÓRNIE: [email protected] 0 - 695666388 Wracając do samego Carego i pytania Toyoty. TAK, SMSY NA CAREGO SĄ JAK NAJBARDZIEJ AKTUALNE - info/ odpowiedź z Fundacji Rottka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.