ewa36 Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Caruniu psiaku kochany lepiej nie mogłeś trafić :multi: Quote
Kana Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Gosiu mogłabyś napisać jak tam Cary i wstawić jakieś nowe fotki psiaka? Widzę że nie tylko ja na to czekam :cool3: W końcu tyle ludzi pomoglo mu ;) Quote
Isadora7 Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Kana napisał(a):Gosiu mogłabyś napisać jak tam Cary i wstawić jakieś nowe fotki psiaka? Widzę że nie tylko ja na to czekam :cool3: W końcu tyle ludzi pomoglo mu ;) Tka ja też jestem ciekawa i czekam aż w subskrypcji mi mignie nowego u Carego :) Quote
Gosia Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Cary obecnie linieje i wyglada jak zjedzona przez korniki shiba. Poczekam na poprawę, wykąpię i wtedy dostaniecie zdjęcia. Połamał już wszystkie azalie, wyrwał pierisa, skasował sosnę żółtą i :angryy::mad::diabloti: żesz koorwa mać. No. A Pan "były opiekun"- no wiecie- jakby nie on, to Cary by pewnie nie żył, albo dalej stał w tych gównach swoich. O jego działaniach wiem tylko od Ewy. Jak ma facet wąty, to niech dzwoni- mój telefon na stronie www.shiba.pl Cary zaszczepiony, ma preventica, porusza się głównie biegiem, wywija ogonem, jak nas widzi. Nowotwór wycięty, na szczęście- jak zwykle za intuicją Anki Jaśkiewiccz- z dużym naddatkiem- hemangioma. Narazie tyle. Pozdrawiam. Quote
Kocurek Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 A niech sobie przystojniak polinieje troche:evil_lol: Quote
ewa36 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Carym nie dewastuj ogrodu żebym nie musiała się za ciebie wstydzić :mad: Gosiu, dużo pociechy i uciechy z urwisa i całego stadka i wiosennych nastrojów przez cały rok :loveu: Quote
Gosia Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Już za późno na naukę. Mam taką jedna azalię japońska (razej miałam), która jest niziutka, ale rozrasta się bardzo na boki. Mam ją od kilku lat, dostałam w prezencie od dziewczyn z lecznicy. Zawsze kwitnie, jak oszalała. Dwa dni temu wypuściłam gady i wysypywałam korę pod kwasolubne. Łażę tak, podsypuję, patrzę na tą azalię, a ona jakaś taka połamana. Myślę sobie- e tam, japończyk, pozbiera się. Odwróciłam głowę, poszłam opo kolejny worek kory- i co widzę??? Cary siedzi dupą na środku mojego ukochanego krzaczka. W samym centrum. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tak szybko biegnącego Carego i z tak obrażoną miną. Bo to, co mu obiecałam, jak go jeszcze raz tam zobaczę, to pozostanie tylko między nami. :evil_lol::angryy::mad: Fakt, że krzak omija od tej pory z daleka. Może te owczarki nie są aż tak głupie, jak zawsze myślałam? Quote
ewa36 Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 O, i bardzo dobrze Ciocia Gosia :loveu: Moresu trzeba uczyć od poczatku i chlopa i psa bo później już nie słuchają :lol: Quote
ewa36 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Wesołych Świąt Gosiu i Carusiu :loveu: Niech Was trochę podleją :cool3: Quote
Kocurek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A co tam maly krzaczek:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Moze Cary go nie lubial:evil_lol: Quote
ewa36 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Cary łobuzie, grzeczny jesteś czy nie ? :cool3: :mad: Jak to mówi moja Babcia, koło .......... kundlowi odwilgło :diabloti: i proszę jak rozrabia :evil_lol: Quote
ewatr Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 No z opisu widze ze chłopaczysko ma sie wysmienicie - czego nie mozna powiedziec o ogrodzie :eviltong:;) czekamy na zdjecia przystojniaka :lol: i pozdrawiamy ! Quote
Erazm Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Dziewczyny dajcie namiary gdzie Cary byl rehabilitowany, mam sparalizowana suczke, bardzo prosze Quote
ewa36 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Erazm, Cary był leczony i prowadzony przez jego obecną opiekunkę, Małgosię. Wcześniej był na jednej serii zabiegów u mnie w domu razem z Bonusią. Quote
Kana Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Wiecie co... to jest dla mnie chore. Cary... jego chyba pół świata zna, pies któremu nie dawali szansy na chodzenie, zbierano na leczenie, robiono wielkie akcje, tyle szumu było dla niego. A teraz proszę pies biega i jest szczęśliwy. Czy chociaż doczekamy się zdjęć Carego ? Wiele osób mu pomogło, starało się. Trzymało za niego kciuki. Pani Małgosiu czy moglibyśmy chociaż dostać kilka zdjęć Carego ? Teraz taka wielka cisza... Quote
ewa36 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Kana kochana na forum są już zdjęcia Carego :multi: Kundel jest absorbujący toteż jego Opiekunka z pewnością nie ma za wiele czasu, poza tym pracuje jak większośc z nas. Caremu się udało jak mało ktoremu nie dość że ma super domek to jeszcze wrócił do sprawności. Zawsze przy okazji Carego myślę o mojej Bonusi :-( Nam sie nie udało choroba wzięła górę :-( Quote
ewa36 Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Mam skleroze pora pogodzić się z tym faktem :diabloti: Ciocia Kana, otóż zapomniałam dodać, że Catego trochę poznałam i on naprawdę jest absorbujący i potrafi gad jeden sprawiać problemy wychowawcze. dlatego trzeba Ciocię Małgosię rozumieć :cool1: Cary daje popalić opiekunom uwierz na słowo :cool3: Quote
Gosia Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Jak będzię ładna pogoda, to porobię mu zdjęcia i wstawię, nie martwcie się, ma się świetnie. Quote
Kocurek Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Caruniu ciekawe jak Ci sie wiedzie,jak zdrowko... Quote
ewa36 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Cary nie żyje. Dostałam informację że został uśpiony z powodu zaawansowanego nowotworu. Już dawno temu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.