Jump to content
Dogomania

[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)


Recommended Posts

  • Replies 521
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myslałam od pewnego czasu i znajomej pani, która miała kiedyś mikro-suczkę, a dzis idac na pocztę wpadłam na te kobietę - opowiedzialm o pudelce i pani sie zaintersowała. Mamy być w kontakcie, pani pomysli.
Sunia nie jest sterylizowana?:

Posted

malagos napisał(a):
Pani się nie odezwała, moze to że pudelka ma 10 lat ją zniechecilo?...
Ja bym zaraz taka wzieła, gdybym tylko mogła :placz:


Zamieść na pierwszej stronie gdzie ona ogłaszania i jakiś tekst do ogłoszenia to ile razy uda mi się dostać na net to ją gdzieś ogłoszę.

Posted

.........dziś do mnie wyszła....... od dawna nie wychodzi z budy,nawet na widok czlowieka. Może skojarzyła mnie z czyms dobrym?........ z wyjsciem na wolność? Tak śmiesznie łapała wiatr noskiem(kiedy jechałyśmy do Pani fryzjerki).....widac było ,że ogromna przyjemnosc sprawiały jej powiewające uszy na wietrze.......teraz znow szara rzeczywistość.....smród brudnej budy. Jedyna pamiątka z wolności to śpiworek podarowany Morelce przez Gosię. PROSZĘ>>>>> Niech ja ktoś przygarnie. Pudle zyja bardzo długo. To może byc dopiero jej półmetek...Dajcie jej szanse.

Posted

Pudelka Morelka.Owoc nieszczęścia.Litości!!!


Starzejemy się my ludzie, starzeją zwierzęta. Los tych pierwszych
jest z założenia pewniejszy. Zwierzęta wraz z wiekiem przegrywają. Raz za razem, z tali kart zamiast asa wyciągają blotki, w miarę upływu czasu, spadają z piedestału.
Zastanawiające, że kochające je dotąd ludzkie serca, zamieniają się w sople lodu.
Nie znamy przeszłości Morelki i...raczej nie chcemy poznać. Prawdopodobnie nie być łatwa za to okupiona gorzkimi łzami, znaczącymi bruzdy cierpienia na pyszczku.
Zniszczono w niej piękno, choć wątpliwe, by kiedyś, czyjeś ręce, go nie podtrzymywały, nie dopieszczały urody, by się nią chlubić.
Pudelek z urokliwego szczeniaczka, przytulnego pluszaczka - zabawki, zamienił się w dorosłego, a następnie starszego psa, wymagającego szczególnej troski na ostatnich zakrętach życia.
10 lat dla właściciela Morelki musiało stać się ciężarem więc odciął psi balast, wysyłając na wieczne:
" Nie wracaj!".
Morelka znalazła cichą przystań w lublinieckim przytulisku, miejscu, które jak każde jemu podobne, pozostawia wiele do życzenia.
Pozbawiona delikatności i czułości ukochanego człowieka, zaprzyjaźniona z prowizoryczną budą i zimnem stali krat kojca, straciła wolę życia...bo...
Dla kogo miałaby chcieć podjąć walkę o nie???
Przyjazna ludziom sunia ale jednocześnie cicha, gasnąca w oczach i jakby taktownie nie prosząca o więcej, dzień po dniu, kroczek po kroczku, odchodzi...
Pewno wcześniej niż później przyjdzie taki moment, że zostanie znaleziona z rozchylonym pyszczkiem i zamglonymi oczkami,
w których wciąż będzie się czaiło rozżalenie i niezrozumienie.
Jeszcze nie jest za późno, by temu urokliwemu stworzeniu zapewnić godne, ostatnie lata życia.
Za ofiarowaną miłość Morelka, to bardziej niż oczywiste, wykrzesze z siebie drzemiące pokłady energii i oddania jednemu, ludzkiemu sercu.
O to serce bardzo prosimy, wierząc, że gdzieś ono jest i zapragnie, co więcej zdąży, zabić dla Morelki.
Nie pozwólmy by ta prawdziwa łagodność zapamiętała człowieka takim, jaki jej się objawił, okrutnym
i nieczułym...


Osoby zainteresowane losem biedactwa, pragnące zasięgnąć dodatkowych informacji, skłonne rozważyć jego adopcję, proszone są o kontakt z Panią Beatą pod numerem 0 - 660 737 137
lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected].

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...