a-markofix Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 super, dzięki Akucha :). My też mamy taką nadzieję :) Quote
akucha Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 To na poczatek :lol: http://expertia.pl/strefa/material/wiedza-pies-wyje-po-wyjsciu-wascicieli-z-domu-c http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19960 http://www.4lapy.info/L-forum/rozwin-2224.html W pierwszym linku obok filmu sa odnośniki do opisu podobnych przypadków. Mozesz sobie poczytac. Drugi link, to dyskusja z dogo. Porad udziela p. Z. Mrzewińska, znany autorytet w dziedzinie psychologii psów, to cenne uwagi. Quote
brazowa1 Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 ale.....nie oddacie do schroniska ,prawda?..... Quote
a-markofix Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Brązowa, no chyba żartujesz. Serca byśmy musieli nie mieć, ale mamy i to dwa duuuuże :) W życiu jej nie oddamy - jest jak aniołek. Wczoraj już trochę mniej płakała, więc szanse są ogromne :multi: Trochę mało je, kiełbasy już nie chce, szynkę zje, ale bez większego entuzjazmu, za to takie małe pojemniczki Cezar (czy jakoś tak ) wcina jak oszalała. Teraz gotuję jej pierś z kurczaka - może zje wieczorem. Lubi już swoje spanko, ale fotelem też nie pogardzi :) Markofix robił wczoraj fotki - zaraz wkleję :) Quote
akucha Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Brązowa :evil_lol: Panikuje, bo bardzo się bała, żeby Wacia zimy w schronie nie spędzała, to taki okruszek. Słodziutka jest; cud miód, orzeszki!!! :loveu: :loveu: :loveu: No i widzę, że posłanko polbiła :lol: A wiesz, taka poza - "kolami do góry" - oznacza, że pies czuje się bezpieczny i u siebie. Ona wam to pokazuje. Nie martw się, że nie chce jeśc kiełbaskie, to nawet dobrze, bo ona nie jest polecana. Są tam przyprawy a mała ma problemy alergiczne, niech pozostanie raczej przysmakiem od czasu do czasu ;) Czy Wacia bawi się trochę? Quote
a-markofix Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 nie chce się bawić. ma taki sznurek z węzełkami na końcu, ale robi sobie tylko z niego czasem poduszkę. Brązowa przyniosla piłkę, ale też nie chciała. Uwielbia za to jak się ją głaszcze, tarmosi i takie tam... Quote
akucha Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Sznurki i piłka może zainteresują ją, gdy przestaną boleć ząbki. Pieszczoszka jest i kocha kontakt z ludźmi. A spcery lubi? Quote
brazowa1 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 markofix napisał(a):Brązowa, no chyba żartujesz. Serca byśmy musieli nie mieć, ale mamy i to dwa duuuuże :) W życiu jej nie oddamy - jest jak aniołek. Uffffffffffffffffffffffffffffff a co do jedzenia-nie mowilam,ze zacznie wybrzydzac? mozesz ja teraz odbrobinke wiecej pofutrowac (jak lubi animondke,to nech wcina na zdrowie),bo zawsze po narkozie piesek troszeczke gubi wagi,niech ma z czego zejść. Quote
a-markofix Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Spacery bardzo lubi. Jak tylko słyszy, że bierzemy szelki to od razu biegnie do przedpokoju. Na widok smyczy skacze i kręci się w kółko. Jak jest już "ubrana", to stoi z nosem przy drzwiach wejściowych i macha ogonkiem. Na spacerze grzecznie załatwia swoje potrzeby od razu po wyjściu z klatki. Wacia wychodzi rano, później ze mną około 12:00 - na +/-20 min. Jak Markofix wraca z pracy, to funduje jej ponad godzinną wędrówkę - tak po 17:00. No i oczywiście wieczorne obowiązkowe wyjście- przed snem. Wychodzi na spacer b chętnie, ale równie chętnie wraca do domu. Trochę szczeka na inne psy, ale to chyba tylko, żeby się Panu przypodobać. Ze mną raczej nie szaleje :) Wczoraj niestety znowu wyła jak została sama, łazi po wersalce, po ławie (mogłaby chociaż sobie łapki wytrzeć, żeby nie zostawiać śladów:evil_lol:), zrzuca jaśki na podłogę.... A przy nas to jak aniołek grzeczniutka. Quote
a-markofix Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Teraz Wacia siedzi sama w pokoju, za zamkniętymi drzwiami (dla niewtajemniczonych mieszkamy w dwóch kawalerkach połączonych wspólnym korytarzem) i jest cisza. Może śpi, bo pogoda kiepska...? Pewnie wyczuwa, że jestem w pobliżu, chociaż ostatnio w takiej sytuacji też wyła i drapała drzwi. Niestety zaczynam wątpić, że jej to rozpaczanie przejdzie. Wszystko pewnie będzie zależało od jej humoru - mała diablica:evil_lol: A, chyba jeszcze nie pisalam, że jak wracamy ze spaceru, to Wacia pierwsza pcha się do pokoju i wita nas na progu skakaniem i merdającym ogonkiem. Czuję się, jakbym to ja się wprowadziła do niej do domu... Quote
a-markofix Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 jak wracam z pracy Wacia wita mnie szalonym tańcem i podskokami :lol: spacerek jak zawsze mile widziany, ale trzeba uważać na koty, bo mocno do nich startuje i boję się, żeby nie dostała pazurem po pysku... a będąc przy pyszczku - ranka codziennie rozdrapywana i wypływa ropka, ale jutro już reperujemy ząbeczki - troche się denerwuję, ale będzie dobrze... mała już ma post, o 18 zjadła Cesarka, a właściwie wciągnęła w rekordowym czasie ;) Wacinka zawsze rejestruje pobyt człowieka w kuchni i zaraz leci, bo może cosik skapnie :lol: jakaby była psiurkiem, to by się nazywała sępik :cool3: czasem troche kaszle, ale w dalszym ciągu obstaję, że jakiś włosek z lizanka dostaje się do gardziołka i drazni, bo to brzmi jak odkaszlnięcie czegoś... na wszelki wypadek zapytamy jutro weta fotel już całkiem poszedł w odstawkę, dziś nawet podszki były na swoim miejscu i nie były sponiewierane sunia wciąż kontroluje każdy nasz krok, sprawdza gdzie idziemy i czy wracamy, najchętniej przemieszcza się z nami po mieszkaniu :lol: jest super i mam nadzieję, że Wacia nie obrazi się na nas, że ją jutro zostawimy na troche samą z doktorkiem ;) pozdrawiamy cioteczki Quote
brazowa1 Posted August 20, 2008 Author Posted August 20, 2008 wiec trzymam mocno za Wacie kciuki. markofix,to Ty z nia godzinne piesze wycieczki robisz??? ło matko.Ja myslalm,ze Wy spacerek bedziecie robic,tylko taki siusiu-koopka,a tu prosze,prosze :lol: Bo jak tacy piechurzy jestescie,to trzeba bedzie malej zwiekszyc dawke zywieniowa ,na wersje sportowa.Zreszta sami patrzcie,czy przytyla,czy nie,ile potrzebuje. Quote
a-markofix Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Dziś pojechałyśmy do pana lekarza. Wacia ładnie jeździ autobusem i bez problemu potrafi wspinać się na strome schodki. Założyłam jej też opaskę na pyszczek, ale nie podobało jej się i caly czas ją ściągała. Musimy to jeszcze trochę poćwiczyć. Chwilkę po 10:00 dostała jakiś zastrzyk - ja o mało nie zemdlałam na widok strzykawki i igły (okropność) - a wet mówi jeszcze do mnie, żebym Wacie przytrzymała za główkę i pyszczek. Niewiele z tego wszystkiego pamiętam... mała tylko raz pisnęła, ale szybko zaczęła machać ogonkiem. Wet kazał odczekać 20 min i powiedział, że mała może wymiotować i będzie się "zataczać" i oczywiście - zgodnie z tym co powiedział - tak własnie zrobiła :(. Niestety padła już po 5 min. i grzecznie leżała na trawie przed przychodnią wcinając trawę. Oczywiście ja spanikowana poszłam do lekarza i mówię, że mała już padła, a nie ma jeszcze 20 min.... Ten facet to ma cierpliwość... Kazał mi się nie stresować, bo On wszystko kontroluje...I tak było. Po 20 min przyszedł, dał drugi zastrzyk, ale Wacia już nawet nie zareagowała. Poczekałyśmy jeszcze z 10 min i wet ją zabrał. Markofix odbierze ją chwilkę po 17:00. Nie wiem, jak się nazywa ten lekarz, ale po pierwszej minucie już chętna jestem Mu wydać bardzo pozytywną opinię. Naprawdę super spokojny, uprzejmy, taki "misiek" :) Quote
a-markofix Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 czy ktoś wie, co mała może jeść i czy w ogóle może - po wyrwaniu i leczeniu ząbków i oczywiście usuwaniu kamienia z zębów. Jutro nie idę do pracy, to mogę się nią przez cały dzień zajmować. Jak trzeba, to będę gotować jakieś papki ;) Pewnie lekarz też coś doradzi... Quote
akucha Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Waciu, trzymamy za ciebie kciuki! :thumbs: Markofixy, za Was też ;) Wyobrażam sobie, jak się nenerwujecie. Z opisu porannych wydarzeń wynika, że Wacia to taki mały optymista. Oj, zabolało! i ogonek w ruch... nic się nie stało. Urocza :loveu: Wet Wam powie, jak postępować i czy mozna karmić. Po narkozie trzeba odczekać z pojeniem i karmieniem, bo widac, że mała jest wrażliwa na narkozę, to może jeszcze wymiotować. Pewnie będzie musiała jeść rozdrobniony pokarm. Może być rosołek z mięsem marchewką i ryżem. Widelcem udziabać albo zmiksować można. Ale będzie pewnie głodna, bo od wczoraj brzuszek pusty. To czekamy na wieści!!!!!!!! Quote
brazowa1 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 nooo,napiszcie cos,ja tu czekam... Quote
a-markofix Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Wacinka już doszła do siebie, ładne ząbki ma - jeszcze troche ich zostało :evil_lol: oprócz trzonowca wyrwali jej jeszcze 4 rozchwiane na mój widok mała cała ucieszona, ale jeszcze skołowana, nie mogła podskakiwać z radości, jak to zwykle czyni, a jak juz była na kolankach to się mocno przytulała w samochodzie troszke popiskiwała, ale nie z bólu, tylko było jej niedobrze i tak jak mówił wet - zwymiotowała troszke bidulka za to pod domem było ładne sii i chciała lecieć na spacer, ale poszliśmy tylko pare kroków, bo Wacia była jeszcze troche nie teges zaraz wyjdziemy po Pańcie to będzie 10-15 minut przebieżki - wet kazał się nie forsować dziś może tylko troszke wody przed spaniem, a post do jutra do 13, oj pusty brzuszek mamy :-( teraz sobie drzemie, ale już pełna werwy i roześmiana, wciąż chętna na mizianie :lol: Quote
a-markofix Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 oczywiście wszyscy przeżywali Waci zabieg - Pańcia wydzwaniała z pracy co chwile, jak się mała czuje, siostra przysła zobaczyć, czy wszystko ok i mama też przez tel. o wszystko pytała i się denerwowała, 1000 dobrych rad poszło w ruch :lol: a Wacia zachowuje się jakby to wszystko jej nie dotyczyło, tylko włoski wokół pyszczka zabarwione na różowo, dziś jeszcze nie chce jej ruszać, jutro popłuczemy delikatnie... Quote
akucha Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 :multi::multi::multi: Cieszę się, że już, cieszę się, że wszystkop dobrze!!!!!!!! Ucałować dzielną Wacię proszę! Jesteście cudownym psim domem. Ciepłym, kochającym i pięknie o psince piszecie. Uwielbiam wasze opowiadanka :lol: To Pancia będzie miała powitanie :lol: I dużo fotek nam wklejajcie!!!!!!!!! Quote
a-markofix Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Wacia trochę popiskuje - pewnie z głodu- i szuka miski, a miski nie ma :(. Serce nam się kroi i już nawet nie wchodzimy do kuchni, żeby jej nie drażnić. Może jakoś do jutra przetrzyma. Dobrze, że chociaż jutro może do południa pić wodę - bez ograniczeń. Gorzej jak nie będzie mogła spać z głodu... Nie wiem, co zrobimy... Mała przywitała mnie radośnie na przystanku i w ogóle nie wyglada, jakby miała jakiś zabieg. Ma zdrowie dziewczynka. Oczywiście już pogoniła jakieś koty i obszczekała spacerującego psiaka. Quote
akucha Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 Ja ci nie powiem, jak przestrzegam zalecień weta :evil_lol: A co powiedział, jaki pokarm można jej podawać? Quote
brazowa1 Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 no biedna,az do południa zero ulubionego zarełka. Dzielna Wacia i Wy dzielni,ze zniesliscie wszystko,w koncu to nie lada emocje,nie tylko dla psa.I faktycznie-ma dziewczyna zdrowie,czlowiek by tydzien umieral i sie uskarzal,a Wacia mysli o tym,zeby ogonkiem pomachac,ledwo sie obudzi. Teraz szybciutko przestanie jej przetoka dokuczaca i dopiero zacznie cieszyc sie zyciem! :multi: Akuuuuszko,nie namawiaj do złego! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.