Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to się nadziało. :shake: Idąc tropem Charly...mam nadzieję, że tej kurze ubyła tylko 1 noga? ;)...bo jeśli ta druga wciąż tkwi w....d...............
to od razu siemię, kleik, parafinę i...ciągnąć z drugiej strony.
A...już na poważniej. Przyjrzałam się fotkom i albo to moja sugestia albo Aksio ma już nieco inny wyraz pychola. Oczka żywsze i spojrzenie nie takie przegrane. Uff...

  • Replies 309
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I noc minęł. Przespałam ją w całości. AXEL TEŻ .Nawet nie wiecie jaka to radość.Aksio na dworze zrobił koopkę rzadziznę ,ale nadal bez krwi.Wymiotów brak. Mogę chyba powiedzieć ,że największy kryzys mamy już za sobą. Aksel powitał nas z rana merdaniem ogonesia. A to dobrze rokuje.....

Posted

Super informacje :) :multi:

Za to ja dziś jak wstałam znalazłam pół piłki tenisowej. Zastanawiałam się gdze jest reszta. Dołek na co dzień jeśli bawi sie taką piłką jest pod nadzorem aby nie pogryzł. Tłumaczyłam siostrze z 1000 razy, że ma mu jej nie dawać jak mnie nie ma.
Shadow zjadł 2 połówkę, ale naszczęście chwile temu ją zwymiotował.

Dziś obudził merdaniem ogonka a jutro Wam do łóżka wskoczy :)

Posted

....niestety.... nie wszystkie wieści są najlepsze. Żyły Aksa rwą sie jak papier. Dziś w południe strzeliła następna. Przyjechała p.doktor..... I kilka razy musiała go kłuć zanim sie udało. Niestety....Axel jeszcze musi dostawać leki dożylnie ,więc modliłyśmy się aby venflon wytrzymał jeszcze chociaż ze dwa dni. Niestety....nie udało się . Musiał otrzymać nastepna dawke cierpienia :(
Ale...... wymiotów nie ma , koopki po południu tez nie było. Czyli....dobra nasza. No i jescze dziś wpadł w kocie miski tak ,że myślałam iż wojna się zaczęła. Rumor był straszny. Własnie zaraz nakarmimy go kleikiem ryżowym. Napisze później jak było. Może wyślę fotki?

Posted

To takie foteczki dla Was sprzed kilku minut. Aksio leży i odpoczywa po tym jak wdzierałyśmy się w jego żyłki. Dzięki WIG! za wstawienie fotek. Obiecuje ,sie nauczę.

Posted

Nie dziwię się, że żyłki mu nie wytrzymują...:-( Cieszę się jednak wpisem
o akcji "z hałasem" w tle ;), dla mnie to sygnał, że mimo wszystko piesio odżywa.

Posted

Chyba Aksel już domku nie szuka. Miał być u Justynki do całkowitego wyleczenia (rehabilitacja po operacji)....chciała go troszkę podchować i potem poszukać mu domku gdzieś blisko siebie....aby mieć go "na oczach" ale w tej chwili nawet nie chce o tym słyszeć. Myślę ,że za wcześnie o tym mówić. A po za tym...... NIE WIERZĘ ŻE GO ODDA. Nie teraz... po tym jak dwa razy wyciągałyśmy go śmierci spod kosy. A po za tym.... jeszcze nie odbyła się sprawa w sądzie przeciwko oprawcy Axelka. Poczekamy....zobaczymy......

Posted

Jabym nie była na tyle silna aby po czymś takim psiaka oddać. W życiu. Co do tego jak się sprawa potoczy, myślę,że wszystko pójdzie po dobrych torach i będzie "i żyli długo i szczęśliwie" :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...