nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Aguniu.... będzie miał zrobione badania. Nasi weci zaplanowali je na środę. Pobiorą materiał i wyślą do Wa-wy. Quote
agusiazet Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Akselku - tak dzielnie walczysz, a przecież jeszcze dziecko z Ciebie. Trzymaj się i zdrowiej!!! Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Własnie zrobił w domku koope. Śmierdzi okrutnie, jest konsystencji herbaty(nadal) ale nie widziałam śladów krwii. Najgorsze jest to ,że jest taki obolały i słaby. Zastanawiam sie kiedy uda nam się zatrzymać biegunkę. Wymioty chyba powoli ustępują. Dziś nie wymiotował a czopka nie dostał.Przyjął len. Quote
iwonamaj Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Czyli taka mała poprawa jest...Dalej trzymamy kciuki. Quote
halbina Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 myślami z Wami i cały czas przesyłąmy dobrą energię! Quote
izabela.szczepaniak Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 nescca a to mały nie miał do tej pory badanej krwi ????:roll: Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 :)...Iza....jak to nie. Wszystkie badania miał robione. Teraz robimy kontrolne. Quote
izabela.szczepaniak Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 a nie wybacz cosik źle doczytałam :roll: Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Nie uwierzycie jakiego pecha ma ten maluch [SIZE=3]Właśnie wróciłyśmy z podwórka. Ax zrobił "herbacianą" koopkę po czym strasznie zaczął sie prężyć i jęczeć. Byłyśmy przerażone. Myślałyśmy ,że to może jakiś paraliż go bierze..... że jakiś atak. Po chwili Justyna zauważyła coś białego ...wystającego z poopki . Poleciałam po papier. Złapała za końcówke tego czegoś.... i ciągnie...mały zaskomlał...ale wyciągnęła. Nogę od gumowej kaczki!!!! WCALE POKAŹNYCH ROZMIARÓW!!! Nie rozumiem jak może spadac nie niego tyle nieszczęść naraz. Jeszcze to.... Faktem jest ,że szukałyśmy tej nogi i zgłaszałyśmy ,że taki fakt miał miejsce... w klinice Pani doktor. Ale tam stwierdzono ,że jednak objawy jakie ma Ax nie pasują do ciała obcego zalegającego w żołądku lub jelitach. No a jednak..... Za jakiś czas zamieścimy fotę nieszczęśnej gumowej nogi( a w zasadzie kurzej stopy) Quote
basia0607 Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Aksio nie ma parwo ani też nie był zatruty !!! Justyna wyjela mu z odbytu noge od gumowej kaczki !! Mial robione przeswietlenie. Weci wiedzieli, że bawił sie kaczką i obgryzl jej noge !!! Beata napisze wiecej ! O już odpisala, nie widzialam . Quote
Charly Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 żeby to nie było takie tragiczne, to :errrr: nie kupujcie ludzie tych kur. widzialam ich produkcje, spryskiwanie tą farbą (mało, że zero ochrony pracowników- to jeszcze takie świnstwa chemiczne:shake:) a tych wetów to niech gęś kopnie. tyle cierpienia, tyle kasy... Quote
ATLANTYDA Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Wiecie co tego się nie da nie komentować skoro zgłaszacie że pies może mieć coś w p.pokarmowym to jednym z podstawowych badań jest RTG . PSIE żYCIE NADAL WISI NA WłOSKU BO JEST ZAPEWNE TAK WYNISZCZONY :shake::shake::shake:. Dzięki podawaniu siemienia lnianego była lepsza perystaltyka i z poślizgiem ta łapa wyszła . A taka zalegająca guma może jak najbardziej zatruwać organizm . Mam nadzieję że pani doktor ma coś na usprawiedliwienie takiego a nie innego diagnozowania i leczenia Aksia Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Nie masz racji Baśka. Aksio był zatruty....i to b. mocno (może faktycznie gumowy kurczak był zrobiony z jakiegoś g...na ). Czy miał parwo...tego pewnie się nie dowiemy. A noga była po prostu czynnikiem który przyczynił sie do stanu w jakim maluch sie znalazł.Dzwoniłam do wetki...ale tej mojej....nie tej która prowadziła go w klinice... Powiedziała "cieszmy sie ...lecz nie popadajmy w euforię" Póki koopy są tak wodniste to nie możemy osiąść na laurach. I ja jej wierzę.... ciągle uważamy na Aksia.... aczkowiek...HURRRA.... chyba już dziś przespię noc?... jak tylko kroplówka skapie? Jak myślicie? Quote
Charly Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 na pewno na pewno na pewno na pewno na pewno ...wiesz- taka mantra.... trzymam nadal kciuki ps. zachodze w głowę jak te kury mogą być dopuszczone do sprzedazy. psiaki żują to świnstwo:shake: Quote
Kasia Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Ale numer...:shake: A czy przeswietlenie czegoś takiego nie pokaże? To znaczy ciała obcego w organizmie? No chyba że Aksio nie miał nic takiego robionego... Quote
GameBoy Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Kasia napisał(a):Ale numer...:shake: A czy przeswietlenie czegoś takiego nie pokaże? To znaczy ciała obcego w organizmie? No chyba że Aksio nie miał nic takiego robionego... odpowiednio zrobione pokaze Quote
izabela.szczepaniak Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 No tak. Może ktoś to uzna za przechwalanie się ale byłam w 90% pewna że mały zjadł a raczej połkną nogi z gumowej kury. Tylko dziwie się wetowi :cool1: że mimo informacji o zabawce zbagatelizował tą informacje i psa nie prześwietlił. No teraz wszyscy będą psy wieszać na wecie ale to po fakcie. Najważniejsze jest to żeby mały wrócił jak najszybciej do zdrowia i wróci :loveu::loveu: Quote
Rybc!a Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 O kurczę, ale numer. :shake: Dalej trzymam kciuki.. Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Miał robione wszystkie badania. Włącznie z prześwietleniem. Ale niczego nie było widać. Mam to zdjęcie. Natomiast myślę ,że powinni mu zrobić zdjęcie z kontrastem.... nawet to sugerowałam wetom ,ale oni stwierdzili że na zwyklym zdjeciu nic nie widać a wyniki są tak złe (leukocyty ) że to mało prawdopodobne iż przyczyną zatrucia może być gumowa zabawka dopuszczona do sprzedaży. Wiecie.... jestem juz tak skołowaciała ,że sama nie wiem co o tym myśleć. Quote
izabela.szczepaniak Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 nescca napisał(a):Miał robione wszystkie badania. Włącznie z prześwietleniem. Ale niczego nie było widać. Mam to zdjęcie. Natomiast myślę ,że powinni mu zrobić zdjęcie z kontrastem.... nawet to sugerowałam wetom ,ale oni stwierdzili że na zwyklym zdjeciu nic nie widać a wyniki są tak złe (leukocyty ) że to mało prawdopodobne iż przyczyną zatrucia może być gumowa zabawka dopuszczona do sprzedaży. Wiecie.... jestem juz tak skołowaciała ,że sama nie wiem co o tym myśleć. Coraz bardziej się dziwię tym wetom. Można by eksperyment przeprowadzić niech wet zje gumową nóżkę i zobaczymy :cool1: Można było uniknąć wielu cierpień maluszka. Szkoda że nie pojechaliście do doktora Fabisza. Quote
nescca Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Nigdy nie słyszałam o doktorze Fabiszu.... a o klinice Czogały bardzo dużo...i bardzo dobrze. Nie jestem z Katowic. Szukając w nocy kliniki całodobowej chwyciłam się pierwszej mozliwości. Teraz będziecie mówić co mogłam a czego nie?..... No proszę......nie załamujcie mnie dziewczyny..... Quote
agusiazet Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Akselku tak trzymaj, przecież nie przegrasz z kurzą nóżką i to nie prawdziwą!!! Quote
zaba14 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Nadal trzymam kciuki za malucha, czytam to codziennie kilka razy, i wierze ze mu sie uda!! psiak ma silna wole, poza tym to mlody piesiu on musi zyc, ma tak wspanialych opiekunow, on wie ze nie moze zawiesc. Swoja droga dzis na AP był program o Poczatkujacych weterynarzach, byl przypadek wyzla ktory polknal kamien, z tym ze wlasciciel nic nie widzial, z psem w strasznym stanie pojechal do kliniki, i tam jako pierwsze co, przeswietlili psa... operacja nie byla potrzebna, kamien sie przemieszczal i przy drobnej pomocy lekarza pies wydalił obce cialo... Quote
Charly Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 agusiazet napisał(a):Akselku tak trzymaj, przecież nie przegrasz z kurzą nóżką i to nie prawdziwą!!! :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.