Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ayame']Neczuś, nie wiesz co się z nimi dzieje gdy chce się ludziom wyperswadować pomysł oddania do schroniska? Przywiązują do drzewa lub do bramy schroniska, jak to wredne babsko ostatnio :madgo: :mad:

A ja mam taką cichą nadzieję, że chociaż część z nich trafia do nowych super domków... :-(

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja sobie myślę,że ci wszyscy ludzie po prostu nie wiedzą, co to jest pies i w głupi sposób przypisuja im ludzkie cechy...Jak sika do łóżka to złośliwy, jak szczeka to wredny itd... A to jest zwyczajne tylko nieukierunkowane okazywanie podporządkowania się prze psa, który stracił pewność siebie....Może warto by pytać tych wszystkich ludzi, którzy decydują się na schronowe psy,czy wiedzą jak z nimi postępować? Przecież na rynku jest tyle różnych i to wcale niedrogich lektur...

Funia, Ty nie jesteś agresor żaden, tylko chwilowi państwo zakłocili twoje poczucie hierarchiczności i tyle. W górę, mała, po prawdziwy domek !

Posted

gagata napisał(a):
Może warto by pytać tych wszystkich ludzi, którzy decydują się na schronowe psy,czy wiedzą jak z nimi postępować? Przecież na rynku jest tyle różnych i to wcale niedrogich lektur...

Każdy Ci powie, że wie o psach wszystko... :-(

Posted

Funia była dzisiaj strasznie smutna, zrezygnowana.....:-( w ogóle nie wyszła ze szopy tylko leżała taka kupka nieszczęscia na resztkach słomy.... i dostała od cioci beci sliczny różowy kocyczek ale i to nie poprawiło jej humoru.....:shake:
Niepotrzebna była ta adopcja, może już by inny domek miała, a tak nie dośc że wisi na niej piętno tej zwróconej bo....1,2,3,4,5,6 :shock::shock::shock:itd........to jeszcze traume bidulka przeżywa...:-(


Posted

[quote name='becia66']Funia niestety wraca jutro do schroniska......:-(:-(:-( Ponoć w pierwszym tygodniu było super, sunia grzeczna, załatwiała sie na zewnątrz, była chwalona za każdym razem kiedy rozmawiałyśmy z Pania przez telefon .
Z tego okresu są też zdjęcia :











Po półtora tygodnia pobytu p.Marzena twierdzi że sunia zmieniła sie nie do poznania. Zaczęła sie załatwiać w domu i to najchętniej na łóżkach, zrobiła się kompletnie nieposłuszna, na zewnatrz trzeba było wynosić ją na rekach i już w trakcie podnoszenia załatwiała się pod siebie. Zaczęła też warczeć na 4-letniego siostrzeńca którego wcześniej witała radośnie. Każdy następny dzień był coraz gorszy, zaczęła startować do kota,drzeć gazety i załatwiać sie już w domu na potęgę. Pani Marzena twierdzi, że rodzina jest tak umęczona Funią, że głowa boli i że sunia zapewne nigdy nie mieszkała w domu, a więc niestety zostać u niej nie może tym bardziej, że ma ona się opiekować przez jakiś czas siostrzeńcem na którego Funia warczy i mały sie jej panicznie boi. A więc Funia wraca jutro do schroniska....:-(:-(:-(
A miało być tak pięknie........Fuńka, cos ty narobiła....:shake:

Dopiero teraz weszlam na watek Funi, po dlugiej przerwie, myslalam ze wszystko jest ok :-(

Ja mysle ze blad byl w domu - jesli pies nagle, po pewnym czasie, zaczyna sie zle zachowywac, to znaczy ze protestuje. Siusianie, gryzienie - sa bardzo typowe.
Przypuszczalnie zle byla traktowana, oni niekoniecznie zdawali sobie z tego sprawe - ale jesli ona w jej pojeciu byla traktowana gorzej niz ta druga psina - to zaczela protestowac na swoj sposob.
Mam 5 psiakow ze schroniska, jedna z nich jest wlasnie taka - potrafila nam ze zlosci wejsc na kanape, nasiusiac i zrobic kupe. Nauczylismy sie ze jesli chce byc glaskana - to ja trzeba poglaskac, a nie "odtracic" bo akurat nie mamy czasu.
Problem w tym ze ludzie chca gotowy "pakiet", jak pralke czy lodowke - oczekuja ze sie bedzie zachowywac wg ich wzorca. a to jest zywe stworzenie.

Mysle ze ona powinna isc do starszej osoby, jako jedyne zwierze, w domu najchetniej bez dzieci - ona musi byc ta NAJWAZNIEJSZA.
I mysle ze w sumie dobrze sie stalo - ten dom sie dla niej nie nadawal, szczescie ze ona to pokazala.

Nie mozna by zrobic ogloszenia w stylu "szukamy starszej pani ktora chce kochac, nic wiecej"?

Ludzie sa koszmarni :-(

Posted

Osiolek napisał(a):


Ja mysle ze blad byl w domu - jesli pies nagle, po pewnym czasie, zaczyna sie zle zachowywac, to znaczy ze protestuje. Siusianie, gryzienie - sa bardzo typowe.
Przypuszczalnie zle byla traktowana, oni niekoniecznie zdawali sobie z tego sprawe - ale jesli ona w jej pojeciu byla traktowana gorzej niz ta druga psina - to zaczela protestowac na swoj sposob.:-(


Jestem Osiołku tego pewna że to był błąd w domu. Nie to , żeby dom był zły, mało troskliwy bo jestem pewna że to dobrzy ludzie ale problem ich przerósł i to problem który sami sobie stworzyli. Przekopałam sie jeszcze dokładnie przez daty, maile ,telefony i wyszło na to że 24.08 była adopcja, potem telefony z super wiadomościami i obiecane zaproszenia na kawę. Wreszcie 12.09 otrzymałam maila ze zdjęciami Funi i zapewnieniem że wszystko jest w najlepszym porządku, mała czuje się jak u siebie w domu, szczeka na ogrodzie, bawi się z sunią domowniczką i podziekowania za adopcje.
A więc przez 19 dni było super. I co sie potem stało nagle, że Funia z dnia na dzień zdziczała, przestała chcieć wychodzic na zewnątrz i załatwiała sie w domu i to najchetniej na łóżku ? Ponoć chowała sie przed wszystkimi domownikami i Pani stwierdziła wręcz że sunia się cofa.......:-(
Coś tu nie gra, cos jest nie tak.......:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...