Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:kciuki::kciuki::kciuki::modla::modla::modla:

Beata19 napisał(a):
NA nk napisała do mnie Pani zainteresowana adopcją Funi...podałam jej numer telefonu...mam nadzieję, że zadzwoni...Funia byłaby jedynym psem w mieszkaniu...

Posted

becia66 napisał(a):
Jestem Osiołku tego pewna że to był błąd w domu. Nie to , żeby dom był zły, mało troskliwy bo jestem pewna że to dobrzy ludzie ale problem ich przerósł i to problem który sami sobie stworzyli. Przekopałam sie jeszcze dokładnie przez daty, maile ,telefony i wyszło na to że 24.08 była adopcja, potem telefony z super wiadomościami i obiecane zaproszenia na kawę. Wreszcie 12.09 otrzymałam maila ze zdjęciami Funi i zapewnieniem że wszystko jest w najlepszym porządku, mała czuje się jak u siebie w domu, szczeka na ogrodzie, bawi się z sunią domowniczką i podziekowania za adopcje.
A więc przez 19 dni było super. I co sie potem stało nagle, że Funia z dnia na dzień zdziczała, przestała chcieć wychodzic na zewnątrz i załatwiała sie w domu i to najchetniej na łóżku ? Ponoć chowała sie przed wszystkimi domownikami i Pani stwierdziła wręcz że sunia się cofa.......:-(
Coś tu nie gra, cos jest nie tak.......:shake:


No wlasnie, jesli na poczatku jest dobrze a potem sie pogarsza - to jest sygnal ze cos jest nie tak.
Ja tez mysle ze dom byl dobry - tylko ze nie dla Funi.....
Ale tego nigdy nie wiadomo, dopoki sie nie sprawdzi :-(

Jedno jest pewne - TO NIE BYLA WINA FUNI ze tak sie stalo. Ona sygnalizowala po swojemu - a jak inaczej mogla protestowac?
Ludzie czesto mysla stereotypami, pewnie ta pani nigdy sie z czyms takim nie spotkala, pewnie Funie skrzyczala po pierwszym siusiu - no i zaczelo sie bledne kolo....

Mysle ze przy adopcji suni nie ma co tego wyciagac, bo to moze ja tylko niepotrzebnie obciazyc - ale mysle ze dobrze bedzie kontaktowac sie z nowym domem i jesli cos takiego wystapi znow - wytlumaczyc o co chodzi, ze zamiast pouczenia jej potrzebna jest milosc.....
Zaden pies nie siusia w domu dla przyjemnosci.....

Trzymam kciuki za nowy domek!!!!!!!

Acha, w Orzechowcach ruszaja sterylki pokrywane przez CHANS - tak mysle ze moze by sprobowac jeszcze Funie wysterylizowac przed wyadoptowaniem?
Bo nad tymi sukami ktore sa w schronisku bedzie kontrola, jak pierwszy etap projektu kastracji "wypali" bedziemy sie starac o kolejne fundusze, moze by wlasnie pomyslec o sterylkach tych sun "na wylocie", zeby nie mialy "wpadki" w nowym domu?

Posted

becia66 napisał(a):
nawet nie smiem marzyć.......do kogo ma ta pani dzwonić ?

Podałam z pierwszej strony Tel. kontaktowy 606262450 to chyba do Ciebie...??
Nie dzwoniła???

Posted

Beata19 napisał(a):
Podałam z pierwszej strony Tel. kontaktowy 606262450 to chyba do Ciebie...??
Nie dzwoniła???


To mój numer ale frapuje mnie bardzo dlaczego ta pani skontaktowała sie z tobą i skąd miała namiar na ciebie ? przecież wszystkie ogłoszenia były na mnie........A tak wogóle to skąd jesteś ?

Posted

[quote name='becia66']To mój numer ale frapuje mnie bardzo dlaczego ta pani skontaktowała sie z tobą i skąd miała namiar na ciebie ? przecież wszystkie ogłoszenia były na mnie........A tak wogóle to skąd jesteś ?

Jestem z małej miejscowości na dolnym śląsku...stworzyłam ogólny profil na nk pośięcony bezdomnym zwierzakom...http://nasza-klasa.pl/profile/15784566 pod każdym zdjeciem jest kontakt do osoby ogłaszającej na dogoamnii (w tym przypadku do Ciebie) ale i tak wiele osób piszę wiedomości na nk...

Posted

to wiadomośc od tej Pani


Witam. Dziękuję za bardzo pomocne linki. Czekałam z niecierpliwośćią na waszą wiadomość.

Jestem zainteresowana psiaczkiem o imieniu Funia,jest kochana. Od razu wpadła mi w oko :) Chciałam się dowiedzieć ile ma lat w tej chwili? Czy miała wykonywane jakieś szczepienia,odrobaczenie,czy jest kastrowana itp. Bo nawet jeśli nie chętnie się tym zajmę. Gdzie i kiedy można zobaczyć pieska? I jakie "przyszły właściciel" musi spełniać warunki?

Bardzo proszę o szybką odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie :)

Posted

Osiolek napisał(a):

Acha, w Orzechowcach ruszaja sterylki pokrywane przez CHANS - tak mysle ze moze by sprobowac jeszcze Funie wysterylizowac przed wyadoptowaniem?
Bo nad tymi sukami ktore sa w schronisku bedzie kontrola, jak pierwszy etap projektu kastracji "wypali" bedziemy sie starac o kolejne fundusze, moze by wlasnie pomyslec o sterylkach tych sun "na wylocie", zeby nie mialy "wpadki" w nowym domu?


Osiołku, możesz cos wiecej napisać o tych sterylkach ? Ostatnio było w schronisku parę sterylek - kastracji ale to kropla w morzu potrzeb.
A szczeniaków zatrzęsienie - również tych ''zaciążonych'' w schronisku....:-(

Posted

becia66 napisał(a):
Osiołku, możesz cos wiecej napisać o tych sterylkach ? Ostatnio było w schronisku parę sterylek - kastracji ale to kropla w morzu potrzeb.
A szczeniaków zatrzęsienie - również tych ''zaciążonych'' w schronisku....:-(


Oczywiscie ze moge, z prawdziwa przyjemnoscia, bo to dobre wiesci :-)

CHANS zdecydowalo sie zasponsorowac sterylki-kastracje w Orzechowcach - z tej kwoty wyjdzie ok. 30-35 suk.

Ich przedstawicielkami w Polsce jestesmy Li1 i ja.

Sterylki(kastracje, czyli usuniecie macicy, jajowodow i jajnikow) odbedzie sie metoda QuickSpy (inaczej SpyHook, stosowana m.in. w schronisku w Bydgoszczy, propagowana przez WSPCA, polegajaca na malenkim cieciu i usunieciu "zawartosci" specjalnym haczykiem). W ten sposob rana pooperacyjna jest niewielka, szybciej sie goi, czas rekonwalescencji sie znacznie skraca.

Li1 i ja rozmawialysmy z kierownictwem schroniska i z weterynarzem - sterylki ruszaja od polowy pazdziernika. Suki beda dowozone do kliniki, po zabiegu zostana w klinice do nastepnego dnia, potem wroca do schroniska, to wszystko zalatwia kierownictwo schroniska.

Suki w trakcie kastracji beda tatuowane-numerowane, w ten sposob bedzie wiadomo ze suka juz jest wykastrowana, no i przy "zdawaniu sprawozdania" jakie suki zostaly wykastrowane, CHANS bedzie dostawal zdjecie oraz numer suki.

Chce porozmawiac teraz z wladzami miasta - moze uda sie od nich wytargowac cos na sterylki.
Poza tym mamy pomysl zeby osoby ktore adoptuja niewykastrowana suke ze schroniska, mogly w ramach projektu wykastrowac ja za polowe ceny, tzn wlasciciel by placil polowe, a CHANS polowe - ale zanim mozemy sie tak umowic, musimy z Li1 spytac CHANS czy sie na to zgadza.

Czy wiesz czy w schronisku da sie przeprowadzic sterylki aborcyjne? Czy to wogole wchodzi w gre?

Posted

Dobre wiesci w tym smutku: CHANS zgadza sie na dokladanie 50% do sterylki suki ktora zostaje wyadoptowana przed adopcja.
Czyli: nie wypuszczamy zadnej suki bez sterylki :-)

I jeszcze jedno - rozmawialam dzis z zastepca prezydenta - obiecal dorzucic sie do sterylek :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...