Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jaaga, rzeczywiście masz szczęśliwą rekę:lol:, szczeniaczki poszły błyskawicznie. Dziekujemy!:loveu:

Co do Nory, to w poniedziałek ma się ukazać ogłoszenie w gazecie o niej, może cos to da. Ja byłam tam dzisiaj i rozglądałam się po okolicy, niestety bezskutecznie:shake:.

Niestety nie ma żadnego odzewu na "moją" Funię, a przecież powinna mieć duże wzięcie:cool1:, malutka, przemiła, wysterylizowana.
Zdjęć lepszych nie mogę zrobić, bo tak bardzo się bała, jak ją próbowałam sfotografować, że późnie reagowała ucieczką z pokoju, jak brałam jakikolwiek przedmiot do ręki. Nie wiem, jakie musiała mieć przejścia za sobą,że aż tak reaguje.

Posted

Jaaga nie masz pojęcia jak się cieszę:):):)
Oczywiście już nie będę powtarzać jak jestem ci wdzięczna...Masz szczęśliwą rękę -expresowa adopcja:)

Posted

gdyby coś ktoś słyszał o dt dla 2 3-tyg maleństw uratowanych przed utopieniem to dajcie znać:-( na razie chwilowo są na wsi...niestety nie mam jak i co z nimi zrobić - dzisiaj dostałam wiadomość od teściowej...

Posted

Beka, ja myślę,że Reks ma więcej niż 9 mies. Nie zaglądałam mu w zęby , ale wygląda na ok. 1 rok.
Jest trochę mniejszy od ON-ka.

Posted

Andzia, Ty to zamieszasz w głowie :roll:. Wzięłabym maluchy, ale w niedzielę wyjeżdżam i mąż sam może nie dać rady sobie przy naszych 9 i jeszcze tamtych. Skoro małe są tak młode, to jeszcze tylko na butelce, czy próbują jeść?
Napisz na wszelki wypadek na wątku transportowym. Jak znajdzie sie transport, to skoro są tylko dwa, to może da radę. Tylko maluchy musiałyby być zdrowe, odrobaczone i odpchlone.

Posted

Jaaga napisał(a):
Andzia, Ty to zamieszasz w głowie :roll:. Wzięłabym maluchy, ale w niedzielę wyjeżdżam i mąż sam może nie dać rady sobie przy naszych 9 i jeszcze tamtych. Skoro małe są tak młode, to jeszcze tylko na butelce, czy próbują jeść?
Napisz na wszelki wypadek na wątku transportowym. Jak znajdzie sie transport, to skoro są tylko dwa, to może da radę. Tylko maluchy musiałyby być zdrowe, odrobaczone i odpchlone.



Jaaga - maluchy probują jeść. Ale pan, który je uratował nie zajmie się nimi z braku czasu - nie ma go cały dzień prawie w domu:-(

Napiszę na transportowym prosbę o transport...

Posted

To może spróbuj zrobic im zdjęcia i mi prześlij. Zrobiłabym im allegro i może od razu znalazłyby sie jakieś fajne domy, w których przypilnowanoby ich jedzenia.
Zawsze mogę napisac, że odbiór mozliwy w Katowicach lub Kielcach, to zwiększy szansę na dom, a najwyzej do mnie przyjadą, jakby znalazł sie transport.

Posted

Linssi napisał(a):
zaraz zrobie ogloszenia...za minute ;)


dziekuje Linssi:p
juz były dzisiaj 3 telefony w sparwie Tobisia ..tzrymajcie kciuki moze sie uda maluszkowi znależć domek:lol:

Posted

erka napisał(a):
Ewelinko_m , jaką Sonię???

A o Czarusię i "moją" Funię bardzo proszę!



tą Sonię. ;)

Czarusię miała ogłosić Saga, a za Funie biorę sie jutro. ;)

Posted

Witajcie

Postanowiłam sprawdzić co słychać u moich byłych tymczasowiczów. :razz: Wszystkie psiaki są zdrowe i szczęśliwe. Niestety nie mam żadnych wieści od pani, która adoptowała brata Łaciatki (to ta Amerykanka) Próbowałam kilka razy do niej zadzwonić - bezskutecznie. Erko może Ty spróbujesz???

Oto mała sunia z lasu - Pani przeszczęśliwa i sunia chyba też





Jak tylko będą zdjęcia pozostałych to też wkleję

Posted

Bardzo pilna sprawa. Pies ok. 8-letni, w typie owczarka belgijskiego trafił do schronu po śmierci właścicielki. Pies bardzo cierpi, nic nie chce jeść, jest apatyczny.
Jest ładny,podobno wygląda na młodszego , bardzo łagodny.
Tylko takie mam zdjęcie robione komórką.

Posted

erka napisał(a):
Bardzo pilna sprawa. Pies ok. 8-letni, w typie owczarka belgijskiego trafił do schronu po śmierci właścicielki. Pies bardzo cierpi, nic nie chce jeść, jest apatyczny.
Jest ładny,podobno wygląda na młodszego , bardzo łagodny.
Tylko takie mam zdjęcie robione komórką.



wrzucilam go na sekcje belgow... piekny pies...:placz:

Posted

Przepraszam za offa, ale mam prośbę - czy ktoś mógłby przeprowadzic wizytę przedadopcyjna w Kielcach dla Dżekiego z mojego podpisu? Tak na spokojnie bez pośpiechu, bo nie wydamy go wcześniej niz pod koniec sierpnia (jest po parwo)...

Posted

iwop napisał(a):
Przepraszam za offa, ale mam prośbę - czy ktoś mógłby przeprowadzic wizytę przedadopcyjna w Kielcach dla Dżekiego z mojego podpisu? Tak na spokojnie bez pośpiechu, bo nie wydamy go wcześniej niz pod koniec sierpnia (jest po parwo)...


W jakich okolicach ta wizyta?
Może jesli nie daleko to Ewelinka by sie ze mna na spacer wybrała:eviltong:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...