Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fiona.22 napisał(a):
Dziewczyny z tym psem z lasu to moze jakoś się dogadamy, kto kiedy idzie do niego.
Bo bez sensu, zeby np jednego dnia były 2 osoby a nastepnego dnia nie było nikogo...
Ja np wczoraj nie dałam rady bo wróciłam do domu dopiero po 21 więc wczoraj pewnie głodny siedział.
Dzisiaj miski były puste, ani kropli wody...:-(
zaniosłam mu większy pojemnik na wode więc spokojnie 3 litry mozna zostawić.
Karmy tez sporo zostawiłam.
Ja mam problem w środę z czasem więc jakby ktoś mógł do niego iśc to byłoby super...

Fiona coś wymyślimy ;) bo słyszałam, że lepiej żebym sama tam nie szła :evil_lol::evil_lol:

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wet-siostra napisał(a):
Dostałam link do Waszego wątku...
Na razie - podnoszę...:-(
Pomyślę,jak mogłabym pomóc...:oops:


Witamy na wątku kieleckich psiaków:loveu:, a każda pomoc oczywiście się przyda, nawet w podnoszeniu wątku:lol:.

Ewelinko_m, dobrze,że juz jesteś:lol:. Psiaków, jak widzisz nie ubyło przez ten czas za wiele, za to są nowe. Zaraz wstawię zdjęcia tego nowego czarnego za moją pracą.
A mówiłam o zrobieniu zdjęć na Kochanowskiego pieskowi, którego studentki wyjeżdżając wyrzuciły na ulicę. Jutro dowiem sie dokładnie, gdzie on jest.

Chciałam bardzo podziękować za transport Puchatki KrystynieS, TZ izy_szumielewicz i DuDziaczkowi :iloveyou:.
Szczególnie duża buźka dla Krystyny S, która pojechała dzisiaj po nocnym dużurze w pracy:buzi:.

A Puchatka, jak nazwa wskazuje:eviltong: rzeczywiście bardzo puchata. Ją po prostu trzeba dobrze wyczesać i troche przerzedzić to futro, to będzie ładniej wyglądala.
Ja troche ją wczoraj wyczesywałam, ale to jest praca na dłużej i zapomiałam zabrać odpowiedniego grzebienia, który troche by poprzecinał ten gąszcz.
Dla Puchatki to dopiero część podrózy, bo dalej pojedzie do domu docelowego.

Posted

dziewczyny a jak ze spacerami z psiakami p. Ani?

Bez sensu zeby w jeden dzien mialy spacery co godzinke a na nastepny wogole ;) Ale Wy juz to wieciewiec jak sie jakos "umowimy" ?
Ja jutro moge na ten poludniowy spacer ;) kolo 13/14, ale za to nie moge wieczorem, pojdzie ktos kolo 18?? ;)

Posted

Murzynek, to ten nowy biedak na działce za pracą. Tu na zdjęciu razem z Pako.



Murzynek





A to chudzielec Pako





A w takiej eskorcie idę codziennie z pracy na przystanek, jeszcze nie wszystkie zmieściły się w kadrze:diabloti:.







Posted

RATUNKU!!!!
Przed chwilą dzwoniła znajoma, jest teraz we wsi Mosty pod Kielcami i tam znalazła w środku lasu dwie małe , wyrzucone sunieczki, młode:angryy:. Ewidentnie wyrzucone z samochodu, bo lecą na drogę , jak słyszą przejeżdżający samochód.
Suczynki przerażone, siedzą w tym lesie, nie zbliżają się do zabudowań na wsi.
Znajoma karmi je juz parę dni, ale w niedzielę stamtąd wyjeżdża, nie ma kompletnie, co z nimi zrobić. Nie weźmie ich, jest poważnie chora i teraz czeka ją kolejna chemia.
Schron, to dla młodych suń tragedia, jak nie zarażą się choroba zakaźną, to pewnie zostana pokryte.
Zostawione w lesie też nie mają szans:shake::placz:.
W tej wsi nie ma na kogo liczyć ,żeby je nakarmił. Typowe wsiowe chamstwo. Jak znajoma znalazła tam porzednio psa i chodziła po całej wsi, pytając czy by go ktoś nie przygarnął, to miałą okazję zobaczyć , jak traktują swoje psy/psa zmuszona była oddać do schronu:-(/. U jednej baby były szczeniaczki karmione suchym chlebem namoczonym w wodzie, inny chłop na zwróconą uwagę ,żeby nalał psu wody do miski, odpowiedział , to niech se go pani weźmie, z innego podwórka , gdzi dokarmiała chudziutką suczkę i chciała ja wysterylizować , została przegoniona.

Znajoma zrobi im zdjęcia i przywiezie , jak wróci, czyli w niedzielę. Ale one zostaną tam same w lesie:placz:. Wiecie, jaka jest u nas sytuacja, już nie mamy kompletnie, gdzie je wcisnąć.

Błagam chociaż o DT dla tych bidulek!!!

Posted

Dziewczyny wstawcie tego ON-ka z Borkowa na wątek owczarków i może poproście kogoś o wstawienie na forum owczarkowe.

Czy ktoś by nie chciał 3-letniej , bardzo łagodnej astki. Właściciel wyjechał za granicę, jego starsza , chora matka nie za bardzo sobie radzi z psem.

Śliczne te zdjęciach na skałkach porobiłyscie.

Posted

Fiona.22 napisał(a):
No, samej nie polecam tam chodzić... :cool3:

no właśnie już mnie Kika ostrzegała :evil_lol:

Zdjęcia wyszły super :loveu: a to zbiorowe z końcówki ? :cool3:

Posted

erka napisał(a):
Czy ktoś by nie chciał 3-letniej , bardzo łagodnej astki. Właściciel wyjechał za granicę, jego starsza , chora matka nie za bardzo sobie radzi z psem.

Saga miała chętnego na asta:razz:
Może by zareklamowała ta sunkę;)

Posted

erka napisał(a):
Witamy na wątku kieleckich psiaków, a każda pomoc oczywiście się przyda, nawet w podnoszeniu wątku


Szczerze mówiąc-myślę o bardziej konkretnej pomocy...:oops: Czekam tylko na ostateczne zdanie cioteczek z Krzyczek...:cool1: Bo nie chcę wyjść na niesłowną...:shake:
Jeśli Cioteczki nie zechcą skorzystać-oferta przejdzie do Was...:p
Jeszcze chwilka...:oops:

Posted

czarna_zaba napisał(a):
Masakra. Wzdłuż drogi wylotowej z Kielc do Buska, na trasie Dyminy - Morawica (10km!!!!) biega wzdłuż drogi (bez pobocza) zupełnie ogłupiały, wymęczony, średniej wielkości rudy piesek z resztką sznura na szyi. To cud,że od wczoraj nic go nie przejechało. Moja szefowa oddelegowała mnie rano do prób łapania, ale nic z tego - nie dał sie zbliżyć na 15 metrów, uciekał wprost pod koła, dałam spokój...jestem bezradna...

Boshh, moze dzisiaj sié uda?

A cos wiadomo o suni studentek, albo tych z meliny dwóch bieduniach?

Posted

Kobieta miała mi przesłać zdjęcia tego pieska po studentkach, ale nic, cisza . Tak to właśnie jest z tym ludźmi, zadzwonią , proszą niby o pomoc, a potem człowiek musi do nich wydzwaniać ,żeby chociaz zdjęcia przysłali. :mad:

A ten piesek rudy , to byc może ten, którego ja wcześniej widziałam w okolicach schroniska, chciałam go nakarmic, ale był tak przerażony,że uciekł w popłochu. A to jest właśnie ta trasa. Już więcej sie nie pojawił.:shake:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...