Jump to content
Dogomania

Biedny ONek Moro .. SERCE MU PĘKNIE jak trafi do schroniska !!! Czas do 12.10


Recommended Posts

Posted

hmmmm no znacie mnie juz troszkę cioteczki...wiecie,ze mozecie na mnie liczyc i ze zgadzam sie na wszystko;)mozecie mnie też brutalnie do wszystkiego wykorzystac...co do Moro porobilam mu ogloszenia ...trzeba bedzie zrobic raz jeszcze ogloszenia Filipka i Alka oraz innych pieskow...takze ja sluze pomoca misiaki:evil_lol:

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ok cos wymysle,jednak wszystkich faktow niestety nie znam:roll:
napisz mi moze na pw liste psiakow ktore maja miejsce w tym serwisie i bede pisac,najwyzej potem sie dopisze brakujace info...Moro,Filip,Alek itp..

Posted

Miało mnie nie być i owszem - nie będzie, ale wyjeżdżam dopiero o 21 :)

Anetek wszystko wie o psiakach, wie gdzie który ma wątek i info, a Ty masz wątek o Jagd terierze :)

Kontakt proponuję do mnie i do mamy, czyli 508 430 284 i 501 147 350

Dzięki Wam dziewczyny !!!!!

Posted

poza portalem internetowym kolega postara sie zeby ogłoszenia poszły tez w papierowym wydaniu pasma - gazeta ukazuje sie co prawda tylko w rejonie mokotowa ( w tym oczywiscie ursynów ) ale to zawsze cos

Posted

a swoja droga cos mi tu brzydko pachnie :cool1: , jakos mam wrazenie ze powod oddania Mora byl inny .... nie wiem skad ale mam takie wrazenie , za duzo cukru w mailach tej pani i jakas falszywoscia mi pachnie..... sory moze wcale tak nie jest , ale takie mam odczucia .....

Posted

Jeśli coś innego było na rzeczy (innego niż wyjazd, a np. coś w zachowaniu Moro itp.) to źle, że o tym nie wiemy. Każda informacja o psie jest na wagę złota, by kolejny dom nie stał się przechodnim, a wreszcie docelowym. Co do cukru w mailach (w żadnym razie nie jestem orędownikiem tej Pani) to bywa, że takie zdania piszą/ mówią ludzie, którymi kieruje poczucie winy, dużej winy (i to nie tylko w psich sprawach). Chcą w ten sposób choć trochę, tak im się przynajmniej wydaje, uspokoić sumienie.

Posted

witam

Aktualnie morek mieszka u mnie. Czytam nieraz forum jemu poświęcone. Jak widze są tu osoby które myślą żę chce oddać Morka z innego powodu niż wyjazd. Niema w jego zachowaniu nic złego dziwnego. To naprawde wspaniały kochany psiak który lubi się bawić biegać na spacerach. Wiem żę serce mu może pęknąć bo widac żę lubi nas i lub z nami przebywać. Ale powodem całego zamieszania jest naprawdę wyjazd za pracą ale nie do Angli tylko do Szwecji. Bardzo bymc hciała go zatrzymać bo pokochałam go i przywiązałam się do niego,a le niemoge tego zrobić. A oddac chce go naprawe żę wszystkim co ma czyli jego miski, kocyk smycz. I jak nieznajdzie isę normalny domek dla niego to mogę w miarę mojej możłiwości dokładac się do hoteliku.
Myślę że on by się śetnie odnalzł w rodzinie gdzie są dzieci, bo lubi je i lubi się bnawić.
A rozumiem że nie jest dobrym pomysłem odwiedzanie go póżniej. Ale ciesze się że chociaż zostaną mi po nim zdjęcia.
On naprawdę jest świetnym i cudownym pieskiem.
I pisze to ze szczerzego serca a nie zpoczucia winy.

Posted

magdah31 napisał(a):
witam

Aktualnie morek mieszka u mnie. Czytam nieraz forum jemu poświęcone. Jak widze są tu osoby które myślą żę chce oddać Morka z innego powodu niż wyjazd. Niema w jego zachowaniu nic złego dziwnego. To naprawde wspaniały kochany psiak który lubi się bawić biegać na spacerach. Wiem żę serce mu może pęknąć bo widac żę lubi nas i lub z nami przebywać. Ale powodem całego zamieszania jest naprawdę wyjazd za pracą ale nie do Angli tylko do Szwecji. Bardzo bymc hciała go zatrzymać bo pokochałam go i przywiązałam się do niego,a le niemoge tego zrobić. A oddac chce go naprawe żę wszystkim co ma czyli jego miski, kocyk smycz. I jak nieznajdzie isę normalny domek dla niego to mogę w miarę mojej możłiwości dokładac się do hoteliku.
Myślę że on by się śetnie odnalzł w rodzinie gdzie są dzieci, bo lubi je i lubi się bnawić.
A rozumiem że nie jest dobrym pomysłem odwiedzanie go póżniej. Ale ciesze się że chociaż zostaną mi po nim zdjęcia.
On naprawdę jest świetnym i cudownym pieskiem.
I pisze to ze szczerzego serca a nie zpoczucia winy.


nie chcialam nikogo urazic , uzewnetrznily mi sie tu tylko moje mysli , moze po prostu jestem czasem zbyt podejrzliwa. Tutaj czasem spotyka sie takie historie ze byc moze i wyobraznia mnie ponosi.
Tak czy siak rozsylam po znajomych info o nim , zeby trafil w dobre rece

Posted

Bardzo współczuję tej arcyciężkiej sytuacji-zwłaszcza psu.Nie chciałabym być zle zrozumiana,nie próbuję broń Boże pakować się z buciorami w czyjeś prywatne życie,ale czasem z powodu niedoinformowania wynikają bardzo przykre sytuacje.Otóż wyjazd może,ale nie musi być wcale przeszkodą,także wyjazd do Szwecji.Na dowód zacytuję wątek młodego małżeństwa z Sosnowca(Justysia i Grześ),którzy z pomocą dogomaniaków uzbierali pieniążki na koszta związane z emigracją do Szwecji wraz z czterema futrami:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37001
w tym także z onkiem 13letnim pozostawionym przez właściciela z powodu wyjazdu do Irlandii....
Nie piszę tego aby konfrontować obydwie sytuacje ale dlatego,że czasem wymiana doświadczeń pozwala rozwiazać problem na pozór nie rozwiązywalny.Wszystkim życzę szczęśliwego zakończenia.

Posted

ja mam uwagi:
1.takie wyjazdy nie są planowane w tydzień, to raczej dłuższa sprawa, pomysł, propozycja, rodzinne narady, liczenie plusów i minusów... moro jest u państwa ile? 4 miesiące? nie wiedzieliście, że coś się może w waszym życiu radykalnie zmienić?
2. myślę, że problem najwiekszy polega na tym, że moro wyjątkowo cierpi po rozstaniach, tak się zdarza u niektórych psów. jeżeli faktycznie obchodzi państwa los moro to okreslenie "w miare możliwości pomożemy finansowo" - to za mało. mając moro łożyliście państwo na jego utrzymanie, który to wydatek teraz wam odpada - zadeklarujcie konkretna kwotę. niech moro nie trafi do schroniska, dopóki nie znajdziemy mu domu! prosze zadbać o hotelik dla niego. moim zdaniem macie państwo na tyle empatii, żeby zrozumiec problem - dowód na to mam -odezwała się pani tutaj , a to wymaga wiele odwagi w takiej sytuacji i jest rzadko spotykane. prosze wykorzystać swoje dobre cechy i wziąć konsekwentnie odpowiedzialność za żywą istotę. cały czas szukamy mu domu, ale być może w te kilka dni nic sie nie wyklaruje. trzeba go przede wszytskim uchronić od schronu. byc może dobrze byłoby, jakby trafił do tego hotelliku,w którym juz był? troche byłoby głupio, jkaby tylko obce osoby zrzucały się na hotelik dla psa, którego los - jak państwo deklarujecie - was obchodzi. jeste wiele psów, które nie mają nawet tego, im się przydadzą te ciułane pieniądze.

Posted

witam ponownie


nie chciałabym żebyście mnie wszyscy źle zrozumieli, że oddaje morka bo wyjeżdzamy czy dlatego że trzeba go utrzymywać. Łożyłam na niego utrzymywałam i jeśli trafi do hoteliku będę to robić dalej a jak nie na niego to na inne psiaki które tam są.
Wiem jaki on jest i wiem że będzie przezywał rozstanie tak samo jak ja. Przemyślałam to dobrze i rozpatrywałam różne możliwości zabrania go ale tam gdzie będe mieszkać po wyjeżdzie niemogę go trzymać.

Posted

[quote name='magdah31'](...) Łożyłam na niego utrzymywałam
i jeśli trafi do hoteliku będę to robić dalej (...).
Czy tak to oznacza, że:
Jeśli nie znajdzie się (jakimś cudem) DS dla Moro, do czasu Państwa wyjazdu, to jesteście gotowi pokryć koszt zahotelowania psa do chwili znalezienia docelowego domu dla niego?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...