magdah31 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Mi tez się Lonli podoba ale ciekawa jestem jak Moro na nią zareaguje. Przenosimy się w nastęnym tygodniu. A na początku listopada zadzwonie do opiekunki porozmawiać o Lonli i pewnie bym podjechała ją zobaczyć. Quote
sati Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Oby sie spodobala i Tobie i Morkowi :evil_lol::evil_lol: Quote
Poli Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Magda , ja trzymam kciuki za Lonli , poniewaz jest psem o pieknej urodzie - niespotykanej i juz sporo wycierpiala w swoim zyciu :-( Quote
polciuaa Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Ja jestem za Lonli.:loveu: Ona dużo wycierpiała i należy jej się wspaniały domek! :loveu: Pozatym jest niewiarygodnie piekna.:loveu: Quote
magdah31 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 witam wszystkich Moro już po przeprowadzce aklimatyzuje się w nowym domu. Ale zauważyliśmy że nielubi zostawać sam na dworze. Najchętniej by wychodził z nami wszędzie a jak widzi ze my w domu to i on wraca zaraz. A jak my za furtkę to on kombinuje i szuka wyjścia jakiegoś aby nie został sam. Wczoraj dostał piłkę do zabawy i kość ale przy tej okazji pokazał nam jaki on obronny i jakie ma sliczne ząbki. Jak ktoś z domowników chciał mu zabrać to warczał i prawie chciał gryść. Jak dokopie się w gratach aparatu to porobie mu fotki z nowego domku i umieszcze na cooldog. Quote
Tosia2 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Suuupppper! To czekamy :) ...a moze majac towarzyszkę, chętniej by zostawał "sam" ? :razz: Quote
sleepingbyday Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 moja zosia, jak jej zabieram zabawkę, potrafi bulgotać nieziemsko-ale nie ugryzie.. to i tak z czasem sie wyjaśnia, pies dziabnie, czy tylko zabawowo warczy na zasadzie - a zabierz mi, zabierz....:evil_lol:. koniecznie fotki, bez dwóch zdań. z wychodzeniem na dwór - to jest pies wcześniej porzuciny, a jeszce przez te kilka miesięcy u was przyzwyczaił się, że spacery sa razem, ze sam na dwór nie wychodzi.. może przyjdzie z czasem, że będzie pewien że może sam wyjść na dwór bez niebezpieczeństwa. o domku dla kolezanki morkowej cicho marzę.. ale lepiej, by to była przemyślana adopcja... Quote
magdah31 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 witam wszystkich Oj z tą towarzyską chyba się troche wstrzymamy. Moro ostatnio zrobił się jakiś smutny i osowiały. Nawet za piłka niechce mu się latać. I zaczynamy się zastanwiać czy nie jest chory. Chociaz mam nadzieje że nie... Jutro wrzucze nowe fotki to podeśłe do nich linka Quote
al-ka Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Trzeba zmierzyć temp. i najlepiej nie zwlekać z wizytą u veta.To może być pierwszy objaw babeszjozy,bo jest znów cała masa kleszczy.Każda godzina zwłoki w takim przypadku przybliza psa do TM. Quote
magdah31 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 właśnie to była labo jkeszcze jest babeszjoza. Moro odwiedził w poniedziałek wnocy weta. Widac pże niebędziemy ryzykowac jego życia ani się denerwowac i odrazu zabraliśy go do lekarza. Po wymazie krwi vet stwierdził chorobe babeszjoze. Morek sprawował się dzielnie dostał antybiotyk, dwa jakieś pomocnicze zastrzyki i na zabicie pierwotniaka. Troche sobie powył bo go bolało. Ale we wtorek rano zaczoł juz jeść. Dzis (w środę) miał kolejny zastrzyk ale juz czuje się lepiej i zaczyna biegać po domu i podwórku jak kiedys. Quote
al-ka Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Babeszjoza jest chorobą śmiertelną. Po babeszjozie warto podać Essentiale forte w celu zregenerowania watroby(w tej chorobie lecą nerki/tu lekarz napewno dał moczopędny furosemid/ i wątroba).Na przyszłość trzeba koniecznie zabezpieczyć psa.Ja swoje zabezpieczam spotem adwantixem i fiprexem naprzemiennie co 4 tygodnie prawie cały rok,a dodatkowo w rozkwicie sezonu dostają obrożę preventic.I codzienne obmacywanie,bo nie ma 100% zabezpieczenia(kiedyś kleszcz siedział pod kiltixem i pił,i babeszję sprzedał!).Codziennie znajduję te cholerne kleszcze-dziś było 7! Zdrowia życzę! Quote
magdah31 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 witam wszystkich którzy śledzili losy Morka i go pamiętają. Morcio dalej z nami mieszka biega po podwórku do dwóch dni ma koleżankę. Tez adoptowaną sunię w typie owczarka. Chce się z nią bawić ale ona narazie jeszcze pod wpływem stresu zmiany środowiska i otoczenia. A morek już lata chętnie sam po dworzu i spędza tam prawie całe dnie. Spiąć pod furtką lub przed drzwiami i czekają aż ktoś wróci do domu. Quote
beka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 [To super :) Psiaki napewno sie wkrótce zaprzyjaźnia. Quote
magdah31 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Oj mam wielką nadzieję że się zaprzyjaźnią i polubią. Jak tylko będzie możliwość zrobimy obojgu zdjęcia i umieścimy na forum Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.