Fenris Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 Rybka_39 napisał(a):Cześć! Fenris super jest Twoja żabka!:loveu::loveu: Dziękujemy :grins: Byłem z Żabką półtorej godziny na rowerze ... wzielim wodę i miseczkę, trasę dopasowałem tak że w 4 miejscach przecinaliśmy rzeczkę i strumyczki coby mogła nie tylko pić wodę co pan dla niej wziął, ale jeszcze się uwalić i ochłodzić ... niestety i tak było mało, po powrocie do domu drugie tyle co spacer to było sapanie :evil_lol: Jutro dla odmiany idziemy nad morze z rana (czyli nie wcześniej jak o 10 wymarsz :eviltong:) coby w tłok się nie wpakować, ciekawe jak Żaba zareaguje na morze, widziała je ostatnio daaawno temu jak szczylkiem była (bo pan nie lubi tłoku więc albo rzeczka albo nad jeziorko) Taka przypadłość dziwna, że jak człek nad morzem mieszka to mu się marzą góry bezkresne bezludne jakieś czyste strumyczki i inne takie terefere ... a tym z gór to nad morze, na plaże, opalać, knajpki imprezki itd :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 łooo to jeżdżenie na rowerku pierwsza klasa... ja nie mam z Salsą takich możliwości... z wiadomych przyczyn :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i skąd ja znam tą dziwną przypadłość...nad morzem bywam bardzo bardzo bardzo rzadko...jak już idę to w celu wypicia piwa :evil_lol: a marzy mi się jezioro, las i cisza :) :loveu: Quote
karolina1 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 No ja też z mym Bakuchem nie dała bym rady...boi się roweru :evil_lol: Quote
Fenris Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 karolina1 napisał(a):No ja też z mym Bakuchem nie dała bym rady...boi się roweru :evil_lol: Żaba też się musi z rowerem oswajać dłuższą chwile ... czyli tą najgorszą gdy trzeba przez dzielnice rowerem ze smyczą przejechać :angryy: a pan musi kombinować jak tu tego flexa trzymać i jak w razie czego nie polecieć gdy Żabę na flexie byndzie trza zblokować :shake: takie nagłe turbodoładowanie :roll::diabloti: dalej to ją puszczam, mam trasę gdzie ludzie nie łażą więc tam ją wpierw wyhasam, a wtedy jak jest wyhasana i nagle ktoś idzie lub coś to dodaję speeda i ją wołam to woli za mną biec niż potem nadganiać :diabloti: w miejscach gdzie ludzie łażą biorę ją na flexe znów, ale to pikuś jak już się z rowerem oswoi że on nie gryzie, jak będziem na rower szli częściej to się nauczy. Quote
Fenris Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 Tengusia napisał(a):ja tez chcem ja tez chcem :modla: To wybierz które chcesz, siostra wyjechała, nie zabrała, a ja jem je coby nie było że gardzę ... pomóż! :evil_lol: Quote
Tengusia Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 [quote name='jonQuilla']przyszły lizaki z okazji dnia dziecka :eviltong: ja tez chcem ja tez chcem :modla: Quote
jonQuilla Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 [quote name='Tengusia']ja tez chcem ja tez chcem :modla: bierz ;) bo Fenris nimi zgardził :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Alicja Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 oj a ja lubię i góry i morze i jeziorka ....ale byle cicho byle pusto ....nie nawidze nadmorskich deptaków , kurortów i strzezonych plaz :angryy:...nie cierpie Zakopanego , Szczyrku , Wisły w pełni sezonu ... Quote
Fenris Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 To jak ja - byle gdzie, byle cicho :loveu: spokojnie, moge puścić psa i iść sam ze swemi myślami, a nie słuchać bandy rozwrzeszczanych bachorów, a psa nie móc ni chwili puścić ... wyluzowany na maxa czuję się dopiero wtedy gdy widzę jak Żaba beztrosko biega z góry na dół, w wodę z wody ... i nie żebym miał coś do bachorków, rodzinek itd, sęk w tym że ja jestem skłonny zrozumieć ich a oni mnie nie phyyy ... Właśnie mamusia do mnie zadzwoniła ... (bom usłyszał nagłe bum) że przebierając się, zwaliła terarium patyczaków mojej siostry i musiałem całe to robactwo zbierać ehhh na szczęście terarium plastikowe i było w CO zbierać. Nie mam pojęcia jak ale jeden się na mych plecach znalazł i mama go przez papier toaletowy zdejmowała :D Quote
jonQuilla Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 też miałam kiedyś patyczaki w domu :evil_lol::evil_lol: Quote
Fenris Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 A My dziś byli nad morzem :grins: i było superancko :shiny: Pojechaliśmy busem, bo mamusia nakrzyczała, że psa zamęczę zanim na plaże dojdziemy bo to kilka kilometrów od mego domu :p weszliśmy na plażę mijając smażące się placki i burki smażących się placków ... i znaleźliśmy miejsce idealne ... w miare ładne zejście do wody (bo na dzikiej plaży w gdyni same kamulce, a tam piasek był i tylko troche kamulców że można było spokojnie wejść) ... no więc miejsce było idealne, zacienione coby Żabka miała gdzie odsapnąć ... tylko jakieś 10 m dalej ... pingwiny :roll: no więc pan zdjął koszulkę, odwrócił się do pingwinów tyłem i puścił piese :diabloti: nie minęło 10 minut i się pingwiny mrukliwie zwinęły i pan miał wolną plażę w promieniu 30m :diabloti::diabloti::diabloti: spacerowiczów było mało to piesa mogła sobie luzem biegać :p A w wodzie ... wpierw wogóle wchodząc na plażę zaskoczył ją szum :p no a gdy przyszło wejść do wody, Żabka dziko się wpakowała na płycizne i ciap tą wode i fuj co to za dziwna woda! Pan co z tą wodą?? No ej! Poszła spróbowała w kilku miejscach i zdziwko co to za paskudna woda! :lol: Trochę pofikaliśmy w wodzie, porzucalim patyki ale Żabę fale wkurzały bo jej sie przez nie ta paskudna woda do mordki lała :evil_lol: potem był spacerek do orłowa, w okolicy klifu pustka bo takie kamulce że ciężko spacerować więc się Santa wybiegała, wodzie żadnej nie ufała i tylko kilka łyczków wzięła tej co pan wziął :roll: ale nad morzem rześki wiaterek więc się nie zgrzała zbytnio, poszliśmy tak by Żabka mogła w rzeczkę wleźć to była dopiero dzika radość :grins: Rzeczka! Tu zawsze pyszna woda! I łubudu harce w rzece aż się ludzie gapili jak się cieszyła z w końcu normalnej wody :evil_lol: Quote
BeaC Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 e no Żaba poznała co to morze:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Fenris Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 [quote name='BeaC']e no Żaba poznała co to morze:diabloti::diabloti::diabloti: Ano poznała :p i będziem tam cześciej łazić bo wypatrzyliśmy fajne miejscówy gdzie ludziów ni ma zbytnio :p a tera lecimy, bo obiecałem rzeczkę, a ona czeka i czeka bo pan znowu na dogo jak wlazł to go odciągnąć ciężko :roll: i już się Żaba niecierpliwi :p Quote
natalia_aa Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Dora ma 5 lat i chyba nigdy nie była nad morzem ze swoim poprzednim "właścicielem", z resztą nie ma się co dziwić, on miał dla niej inne zajęcia:roll: W każdym razie morze poznała jak była ze mną w Karwii pod namiotami kilka tygodni temu, plaża bezludna więc hasała do woli, a jaka szczęśliwa była... Teraz muszę obczaić, jakąś plażę w centrum, gdzie mogę z nią połazić. Przejdę się na tą dziką, tylko tam to praktycznie wszędzie kamienie sa. Quote
jonQuilla Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 szkoda że nie masz obecnie aparatu :roll: no ale trudno....w takim razie jak odzyskasz aparat to powtórkę z rozrywki będziesz musiał urządzić :eviltong::eviltong::eviltong: i nie ma że nie :) Salsa raz była na plaży....był to październik 2007 i nawet nie zauważyła wtedy wody bo była tak zafascynowana zabawą z Akitą :evil_lol::evil_lol: Quote
Fenris Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 natalia_aa napisał(a):Dora ma 5 lat i chyba nigdy nie była nad morzem ze swoim poprzednim "właścicielem", z resztą nie ma się co dziwić, on miał dla niej inne zajęcia:roll: W każdym razie morze poznała jak była ze mną w Karwii pod namiotami kilka tygodni temu, plaża bezludna więc hasała do woli, a jaka szczęśliwa była... Teraz muszę obczaić, jakąś plażę w centrum, gdzie mogę z nią połazić. Przejdę się na tą dziką, tylko tam to praktycznie wszędzie kamienie sa. Ja polazłem po 11, jak ludzie w pracy i najmniej psów, bo psie spacery to wcześniej i później głównie. Na odcinku od wejścia za szpitalem w redłowie do klifu jest sporo fajnych miejsc gdzie nie ma ludzi na wystarczającą odległość, a kamieni jest tylko odrobina i znajdą się fajne zejścia do wody, z reguły kilka kamulców na wejściu, a dalej piasek, ja z Żabą właziłem bo sama to nie chciała :p Na oksywiu pono duże połacie pustych dzikich plaż, a dojazd w sumie si, może się tam nawet kiedy wybiore, bo co ja będę w domu siedział :p na dniach myśle na osowę nad jeziorko skoczyć, tylko towarzystwo jakie musze se znaleźć bo samemu to mi sie nie chce :p Quote
Fenris Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 [quote name='jonQuilla']szkoda że nie masz obecnie aparatu :roll: no ale trudno....w takim razie jak odzyskasz aparat to powtórkę z rozrywki będziesz musiał urządzić :eviltong::eviltong::eviltong: i nie ma że nie :) Salsa raz była na plaży....był to październik 2007 i nawet nie zauważyła wtedy wody bo była tak zafascynowana zabawą z Akitą :evil_lol::evil_lol: My tą rozrywkę zamierzamy częściej powtarzać bo z pod mojego domu jedzie busik pod same niemal wejście na plaże :D więc nie raz tam będziemy, i z aparatem :D Quote
natalia_aa Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Fenris napisał(a):Ja polazłem po 11, jak ludzie w pracy i najmniej psów, bo psie spacery to wcześniej i później głównie. Na odcinku od wejścia za szpitalem w redłowie do klifu jest sporo fajnych miejsc gdzie nie ma ludzi na wystarczającą odległość, a kamieni jest tylko odrobina i znajdą się fajne zejścia do wody, z reguły kilka kamulców na wejściu, a dalej piasek, ja z Żabą właziłem bo sama to nie chciała :p Na oksywiu pono duże połacie pustych dzikich plaż, a dojazd w sumie si, może się tam nawet kiedy wybiore, bo co ja będę w domu siedział :p na dniach myśle na osowę nad jeziorko skoczyć, tylko towarzystwo jakie musze se znaleźć bo samemu to mi sie nie chce :p A już wiem, o którym Ty wejściu mówisz koło szpitala. My tam z dziewczynami i schroniskowymi psami chodzimy... Co do Oksywia to mi Jarek mówił, że tam na plaże łazi, mieliśmy zakupić liny, łancuchy, skołowac opony i tam treningi robić, ale się zebrać nie możemy... Ale gdzie na tym Oksywiu plaże są to ja ni hu hu nie wiem... Kilka razy w życiu tam byłam, raz na interwencji i kilka razy u znajomych, więc plaży nie widzialam... :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 witam :multi::multi: co tu tak cicho i pusto :crazyeye::crazyeye::roll: Quote
Alicja Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 :multi::multi::multi:a ja byłam 3 razy w Orłowie na polu namiotowym :multi:....super było Ozzy ogląda ale Morze Rybnickie :roll: Quote
Fenris Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 natalia_aa napisał(a):A już wiem, o którym Ty wejściu mówisz koło szpitala. My tam z dziewczynami i schroniskowymi psami chodzimy... Co do Oksywia to mi Jarek mówił, że tam na plaże łazi, mieliśmy zakupić liny, łancuchy, skołowac opony i tam treningi robić, ale się zebrać nie możemy... Ale gdzie na tym Oksywiu plaże są to ja ni hu hu nie wiem... Kilka razy w życiu tam byłam, raz na interwencji i kilka razy u znajomych, więc plaży nie widzialam... :evil_lol: Tam właśnie łażę bo mało ludzi i mam busa spod domu bezpośrednio pod samo wejście 13 na plażę:diabloti: Też macie problem, opony - na moto krosie - liny - za psie pieniądze na metalzbycie żeglarskie ... a bilet to 152 za 2 lub 1 zł zależnie od zniżki :eviltong: Ja się nie udzielam bo ... bo w domu nie siedzę wcale :eviltong: całe dnie spędzamy z Żabą poza domem, dziś byliśmy znów na plaży i oboje zaliczyliśmy kąpiel :diabloti: nawet mama się skusiła po kolana :diabloti: A co do oksywia to plaży tam pono sporo Quote
Fenris Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Dziś byliśmy szukać skarbów ... niestety przez 2,5h znaleźliśmy tylko piłkę gumową :roll: za to napływaliśmy się (tzn pan tylko buty zmoczył bo się zj***ł do wody :roll:) Żaba na opak rozumie zabawę z rzucaniem patyków hehe dla niej jak rzuce patyka to należy do niego dopłynąć złapać w zęby ... i spierniczać z głębszej wody, niekoniecznie z patykiem :roll: ew pacnąć patyk pyskiem i spierniczać :roll: bo Żaba jest na etapie socjalizacji z głębszą wodą :evil_lol: uwielbia wodę dopóki nie trzeba w niej płynąć :p dlatego pan wybiera najgłębsze miejsca w rzece i rzuca tam patyki, a Żaba jak poparzona wariuje na brzegu jak tu się do nich dobrać coby je chociaż pacnąć i zwiać na brzeg :p Ale w morzu szła coraz odważniej, powariowaliśmy naprawdę sporo, popływaliśmy, by ją wyciągnąć nieco dalej nawet się pozanurzałem :roll: ona natychmiast mnie ratować ... ale skoro pan się wynurzył, znaczy że se skubany dobrze radzi więc uciekamy z tej wody bo nas fale zaleją! :evil_lol: Mama coby jak najdalej od wody, jednak i mamę wciągnąłem dając jej Żabkę na flexie 8m i biegnąc do wody :diabloti: bo gdybym ja mamę wciągał to opiernicz ... ale jak pofrunęła za Żabą rwącą ratować pana to po kolana wleciała i dała się ponieść zabawie :p Zabiję siorkę za to że zabrała aparat ... :angryy: takie fotki by były ... i jeszcze sarenki idąc na plażę spotkaliśmy ... z 10m ... :placz: i nie mamy fotek :placz: Na szczęście siorka jutro wraca i w niedziele jedziemy nad jeziorko! :diabloti: i ... być może uda się Czołgistę z jego Czołgiem wyciągnąć ... ale nie zapeszam bo to ciężka sprawa z tym Czołgistą:shake::evil_lol: JEŚLI się uda to będą fotki dwóch czołgów w akcji :evil_lol: Jeśli nie ... to jednego, z panem-debilem:evil_lol: A tak z innej beczki tom siem wk*** na maxa, dzwonię do skarbówki bo na dniach dosłownie miną 3 miechy jak mi zalegają z kasą z pitu, a baba mi "ale proszę się nie martwić, urząd ma 3 miesiące, a jak nie to panu % naliczą! Czekać proszę!" :angryy::angryy::angryy: Jak ja bez kasy :roll::angryy: Quote
Selket Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Cześć :loveu: Zazdraszczam spacerków nadmorskich ;) Quote
GameBoy Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 czekam na zdjecia morza Młody..ehh narób mi apetytu na slona wode :cool1: Quote
Fenris Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Apetytu ?? ... hmmm ja niewiem, słona, niedobra i glońska trza omijać :roll: A foty będą, bo jutro wraca aparat! (znaczy się siorka wraca z wycieczki szkolnej do paryża :roll::diabloti:) Dlatego w niedziele jeziorko i na dniach jak pogoda dopisze to nad morze :p Póki tą pogodę jeszcze mamy :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.