Jump to content
Dogomania

Santusiowa galeria :D Czyli moja Ukochana Żaba - Cane Corso :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='jonQuilla']
lepiej nie będę mówić bo mnie odadoptujesz i znów nie będę mogła mieć smoka ;) :eviltong::eviltong::eviltong:


:obrazic:
jak powiedziałam mogesz mieć to mogesz :razz:

  • Replies 930
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicja']:obrazic:
jak powiedziałam mogesz mieć to mogesz :razz:


wiem wiem, czekam na odpowiedni moment żeby takiego cudaczka sobie sprawić :loveu::loveu:
i nie fochaj mi tutaj ;) :eviltong::eviltong:

Posted

[quote name='clockwork']jak tak czytam te Twoje posty to coraz częściej sie zastanawiam czy ja nie mam CC :crazyeye::crazyeye:

Hahahaha ... ja bym też się zastanawiał :evil_lol:

Ale siem wkurzył :angryy: kumpel porzyczył dysk, miał oddać na 12 no i widać jak oddał, dopiero tera :angryy::angryy::angryy: cały dzień bez kompa i neta :angryy::angryy::angryy:

Posted

[quote name='Fenris']A nad rzeczke zapraszam, starczy dla wszystkich :p mam ją 100m od domu :p

wow ....no to zazdraszczam :roll::oops:.........nie mamy rzeczki :shake:

Posted

[quote name='Alicja']wow ....no to zazdraszczam :roll::oops:.........nie mamy rzeczki :shake:

ja też nie mam rzeki ...
co ja gadam...
ja nic nie mam po za wanną w łazience :roll:

Posted

Izabela124. napisał(a):
A ja mam rzeczkę, lasek, jeziorka i łąki no i czego dusza sobie zapragnie haha

Dzie mi sie tu chwalić byndziesz, ja jeziorka nie mam! Daj kawałek! :diabloti:
Mamy tylko w okolicy obrzydliwą kałużę gnijącą latem, że niby staw rybny ... nad którym Żaba miała zimą niemiłą przygodę :roll:
Uwaga, zamęczę was teraz historią :diabloti:
Jako że Żaba uwielbia rozpędzać się na kałuże i ślizgać po nich przednimi łapkami ... wyobraźcie sobie jaką miała minę gdy wlazła na cały zamarźnięty staw ... o którym zapomniałem że wogóle się tam znajduje bo jest spory kawałek od domu :roll: głos mi uwiązł w gardle gdy zobaczyłem ją na środku stawu (ok 8-10m średnicy) bo nie miałem nawet jak jej zawołać by radośnie w podskokach nie przybiegła ... tylko jakoś delikatnie ... oczywiście ona łazi łazi ja ją Santunia ona kyc ... i plum :roll: przerażenie w oczach i tłucze łapami lód wokół, ten po środku cieńszy się rozwalił ... ale ten przy brzegu niet i Żaba nie miała jak się wydostać ... no to pan oddał komórkę siorce i tak jak stał wlazł by psa ratować ... wlazłem na lód, próbuję się czołgać wyciągam ją za obroże ... ale od tego jej łomotania łapkami cały lód popękał ... no i pan w ciuchach butach i kurtce też zrobił plum :roll: więc górą psa wywaliłem na brzeg, a sam ledwie 1,5 m od brzegu nie miałem dna ... a gdy już miałem to taki paskudny obleśny śliski muł, że i tak starałem się wyleźć bez konieczności deptania po tym ... wylazłem, pies się otrzepał, pocieszył i ... i pobiegła fikać w rzeczce :angryy: jakby nigdy nic, a pan musiał sobie wracać przy -2 cały mokry, jak dolazłem do domu to już zaczęły mi nogawki zamarzać :roll:
Ale skończyło się ok, zrobiłem sobie gorącą kąpiel, mamusia herbatke z cytrynką i się nawet nie pochorowałem :p

Posted

Izabela124. napisał(a):
Zapraszma do siebie na spcerek, sam sobie weźmiesz kawałek jeziorka :)
Jeju co za historia

Hahaha ... prawie mi po drodze :roll: tysz mamy jeziorko, ale nie tak blisko ... "troszke" tylko dalej ... ale piechotką spacerek mamy zaliczony tam hahaha :cool3: jak się jeszcze ociepli to pójdę tam skrótem :p przez lasy coby Żaba się mogła na maxa wyhasać :p wyprawa na calutki dzień, znów jak wrócimy to padniemy jak po spacerku z Salsą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Fenris napisał(a):
Hahaha ... prawie mi po drodze :roll: tysz mamy jeziorko, ale nie tak blisko ... "troszke" tylko dalej ... ale piechotką spacerek mamy zaliczony tam hahaha :cool3: jak się jeszcze ociepli to pójdę tam skrótem :p przez lasy coby Żaba się mogła na maxa wyhasać :p wyprawa na calutki dzień, znów jak wrócimy to padniemy jak po spacerku z Salsą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
No to co, ze nie po drodze:eviltong::evil_lol: Wsiada sie w pociąg lub samochód i jedzie się na spcerek:eviltong:

Posted

Bo mieszkam przy torach i Żabciok nieraz jak się czegoś przerazi to wyrywa przed siebie i nie patrzy, a kolczatka to jedyna obroża z której nie idzie się wysunąć tyłem :roll: a jak się przerazi to uciekając do domu mogłaby wyrwać i wpaść pod samochód lub coś, bo ona wtedy nie patrzy na nic, byle do domu.
No i na psy nieraz wyskakuje bez zapowiedzi, wie że nie wolno, więc idzie grzecznie grzecznie i nagle jej do łba wpadnie coby skoczyć, więc cały czas trzeba ją kontrolować no i mieć zaporę bo zwykła obroża, a szelki to już wogóle, to dla niej tak jakby tego nie było wcale, ona wtedy ma super zabawę w przeciąganie :roll: ona dalej jak szczenior się zachowuje, ale wiele psów wtedy same się rzucają jak ona tak nagle wyskakuje :roll: a ona chce tylko sie przywitać i łapskami obskoczyć no ale nie każdy sobie życzy, zarówno pies jak i jego pan widząc to bydelko :roll:
I pod sklepem potrafiła tak długo kombinować coby się wysnuć z obroży i za mną poleźć, że już każdą obrożę rozpracowała :roll: Zresztą to nie o mnie chodzi, bo mnie się słucha, a o resztę. Babcia siostra i mama wagi piórkowej to jak psu nagle coś odstrzeliło to było latanie ... :roll: Albo kładzenie na psie ...
Mimo wszystko kolczatka daje lepszą kontrolę, a uwierz że takie ciele średnio ją odbiera.

Posted

szczerze mówiąc nie chciałabym żeby taki cielaczek jak Santa mnie pociągnęła ;)
a Santa bynajmniej nie wygląda na psa który w kolcach cierpi :eviltong:
widziałam na własne oka :cool3:

Posted

Dziś korzystaliśmy ze słoneczka, cały dzień na dworze lub na tarasie :diabloti:
Byliśmy kilka razy nad rzeką, coby Żaba się nie zgrzała, perfidne pokrzywska zaszczepiły mnie skutecznie na wszelkie objawy romantyzmu, więc jestem odporny na cały rok :eviltong::evil_lol::diabloti:
Na jutro ... zobaczymy, będziemy sami w domu, więc pewnie z niego wybędziemy :evil_lol: zobaczymy o której się obudzimy, to wtedy sobie dzionek zaplanujemy :p na pewno większość czasu spędzimy poza domem :diabloti:
Aaa i dziemkujem za lizaczki i prezenty :D ale ja słodyczy wcale a wcale nie jadam to siorce oddam:eviltong:

Posted

Po skoszeniu i podlaniu trawnika zastanawiam się co by tu porobić ... nad jeziorko mi się odechciało bo ... taka wyprawa bez fotek?? :placz: siora z babcią pojechały sobie na wycieczkę z siory szkoły do paryża i zakosiły mi aparata :placz: ojciec wziął jeden do roboty (pływa) więc drugiego też nima :angryy: i to na czas jakiś dłuższy więc najwcześniej foty za tyga :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...