Neris Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 A Kanzajowi byśmy nie podrzuciły? I tak ma stado wrednych gryzących. Quote
Neigh Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Neris napisał(a):A Kanzajowi byśmy nie podrzuciły? I tak ma stado wrednych gryzących. Podrzucaj, ja się na Kanzaj gniewam:obrazic: Quote
Neris Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Nie tłoczyć się, nie pisać jeden przez drugiego, po kolei proszę! Quote
Reksiu21 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='Neris']Nie tłoczyć się, nie pisać jeden przez drugiego, po kolei proszę![/quote] To ja sie juz ustawiam w kolejce.:cool3: Quote
luka1 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 możecie sie nawet pozabijać tylko ma to być dla dobra psineczki Quote
Neris Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 "Psineczki".... PARADNE :diabloti: Psidła, piesulca kłaczastego to może i tak, ale psineczki? Quote
luka1 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 No i jak ja mam zachować spokój i być taktowana? :mad: Quote
Neris Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Nemo jest zakochany w Iris :evil_lol: Wczoraj jak z nia wychodziłam z domu darł japę tak, że stracił głos. I teraz szczeka cichuuuuutko, prawie wcale go nie słychać. Ale nie przestaje próbować. Quote
luka1 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 on mnie tak jakoś fascynuje, to mój typ - tak bym chciała by znalazł dom Quote
Neris Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 No, ja też bym chciała, ile mozna mieć psów na stałe? Quote
luka1 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 co jeszcze napisać ? już nie wiem, no to podniosę Quote
Neris Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Nemo ciągle zakochany w Iris, która na dwór wychodzi pod wielką opieką :evil_lol: bo takie małe wrednowate dziady potrafią szybko działać. Quote
luka1 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 a nie chcesz mieć małych wrednowatych kuleczek - takie mięciutkie, milutkie. Machają maleńkimi ogonkami ... :evil_lol: no i po takim zacnym ojcu...:lol: Quote
Neris Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Muszę z dziadem do weta, coś nie za bardzo wygląda - ciągle pije wodę, pokasłuje i słychać że oddycha jakoś inaczej. Mam autobus o 13 i już siedzę i kombinuję jak ja mam go wziąć :shake:, przecież to gryzie... Quote
Neris Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Spędzilismy dzisiaj w lecznicy 3 godziny, pani doktor postawiła na ciało obce krtani, wykonano 2 zdjęcia rtg które w sumie nic nie pokazały, Nemo miał całkowicie siny język więc bałam się podania głupiego jasia, a próby włożenia do gardła tego czegoś ze światełkiem kończyły się wrzaskiem, kłapaniem dziobem. Zdjęcie z kontrastem też nic nie pokazało. W końcu dali mu jakiś znieczulająco-otumianiający zastrzyk który wolno podawać psom z chorym sercem i dał sobie zajrzeć do gardła - ma okropny obrzęk gardła i przełyku, jest tam jakiś otwór (?) który jest strasznie opuchnięty. I podobno podniebienie ma długie jak buldogi - pani doktor mówi że jak buldog ma tak długie podniebienie to oni to już korygują operacyjnie. I to też jest niedobrze bo on jest stary, ma powiększone serce i nie będę go narażać na narkozę... Nemo pije, chłepce wodę a ona nie idzie dalej :shake:, musiał więc dostać kroplówkę. I 2 rodzaje sterydu+antybiotyk+lek przeciobrzękowy. Zasnął sobie w plecaczku i spał w drodze powrotnej, teraz też śpi. Jest jakiś cały biedny. Quote
gusia0106 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 I co dalej? Kontrola jakaś czy jak? A kłaki wycinałyście z brzuszyska?;) Quote
luka1 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 biedaczysko , pewnie sie bardzo bał. :-( Quote
Neris Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 A gdzie mój post o ogoleniu podgardla?? Znikł sobie... Nemo ciągle śpi. Podobno ten lek działa do 8 godzin i pozwala psu dobrze odpocząć. No to jeszcze godzina chyba... Quote
teapot Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Golenie podgardla jakoś z indykiem mi się skojarzyło... ;) I jak po pobudce? Lepiej? Wyszło skąd wzięła się ta opuchlizna? Jakieś przeziębienie czy co? Ps. Trzymajcie się mocno! Quote
luka1 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Neris, czy to cos co się z nim dzieje to cos złego? Quote
Neris Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 To był bardzo szybko narastający obrzęk krtani, jakby to było lato pomyślałabym że zjadł jakąś osę albo pszczołę. Dzisiaj już trochę daje radę pić, więc obrzęk częściowo zszedł, ale Nemo ciągle charcząco oddycha. Quote
GoskaGoska Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Neris jak mamy zrobic zbiorke za leczenie to proszé napisz jakie to koszty, a kto moze niech pomoze i sié zrzuca nawet najmniejsza wplatá Quote
kikou Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 w tej chwili przelałam 50,- z pieniędzy po Trisku, które trzymałyśmy na czarną godzine Nerisku, prosze potwierdź jak dojdzie przelew na wątku Trisa, że pieniądze otrzymałaś: http://www.dogomania.pl/forum/f85/przeslodki-tris-jest-w-ds-u-chils-117000/index40.html#post11240976 i napisz porządnie jakie są wydatki na leczenie małej wredotki... Quote
Neris Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Wczoraj wydaliśmy 172zł razem ze wszystkimi lekami, w tym antybiotykiem "na zapas". W poniedziałek będę u kontroli, mogę wziąć kwitek z lecznicy, wszysko jest zapisane w kartotece. Nemo właśnie zjadł trochę papki - gerberka z 100% indyka, nie jest zbyt zachwycony ale bardzo wyraźnie głodny więc wszamał. No ale z piciem ciągle nie za dobrze, ma ewidentnie kłopot z przełykaniem kiedy opuszcza głowę. CHyba go spróbuję nawodnić przez wenflon, ale naprawdę nie wiem jak on to zniesie, wczoraj mimo 3 osób trzymających musiał wkoncu dostać uspokajacz żeby się cokolwiek udało zrobić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.