Jagienka Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Nie wiem czy już pisałam, ale doszło 50 zł dla Apollinka od wikarek!!! Dziękujemy :loveu::loveu::loveu: Quote
Ank@ Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Nie pamiętam gdzie to usłyszałam, ale na wsi krąży pogląd, że ze starego psa jest lepszy smalec :angryy::mad: Quote
karusiap Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Aniu i takie wersje przerabialysmy w najczarniejszych myslach..... Quote
Ank@ Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 a co z tymi domkami z Poznania ? zrezygnowały ? Quote
karusiap Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Jeden okazal sie 3 pietrem bez windy,a drugi milczy na razie:( Quote
Marzenuś Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 karusiap napisał(a):Oj nie uda...... Powiem tylko tyle,ze ogladajac wczoraj horror,ktory musialam wylaczyc bo byl straszny,nie balam sie tak jak dzisiaj. I gdyby nie stoicki spokoj Agaty to wialabym na nogach do Krakowa. Wydaje mi sie,ze szczegolnie tchorzliwa nie jestem , ale wolalabym zeby napadl mnie ktos z bejsbolem niz przezyc jeszcze raz cos takiego. Klimat po prostu z horroru...naprawde. A z rzeczy obiektywnych to jeden pies na lancuchu i miejsce w stodole dla Apollo. Zastanawiam się, skąd się tacy ludzie biorą... Quote
karusiap Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Bylysmy wczoraj z Jagienka na wizycie przedadopcyjnej w pewnym cudnym miejscu,gdzie mieszkaja wspaniali ludzie. Teraz czekamy do soboty i zobaczymy co sie wydarzy. Adopcja Apollinka jest trudna chyba wszyscy wiedza dlaczego. Po Troxicolu zaczal chodzic na 4 lapki,cud:loveu: Jezeli ktos zdecyduje sie adoptowac Apollo zobowiazalysmy sie do pomocy finansowej,jedna tabletka na lapke z tanszego zrodla niz Krakow kosztowala 70 zl,dostal juz dwie a raczej druga dostanie w czwartek.Kolejne co miesiac. Czeka nas kolejne badanie krwi, leki na nerki i specjalistyczna karma. Bedziemy wdzieczne za wzselka pomoc,bo po ponad 1,5 roku oplacania hotelu kochany kintuszek moglby zlapac oddech. Ale na razie nie zapeszam,w tydzien czasu moze sie wiele wydarzyc..... Quote
tamb Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Karolinko, bardzo zaciskam kciuki.Byłam dzisiaj w hotelu.Z jakich ogłoszeń pojawił się domek? Quote
karusiap Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Chyba z ktorejs gazety,jesli sie nie myle. Pani juz kiedys dzwonila, teraz zobaczyla znowu, ze jest juz dramat i znowu zadzwonila. Quote
marysia55 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 [quote name='karusiap']Chyba z ktorejs gazety,jesli sie nie myle. Pani juz kiedys dzwonila, teraz zobaczyla znowu, ze jest juz dramat i znowu zadzwonila. jeżeli widzi, że pies jest w dramatycznej sytuacji i dzwoni w jego sprawie, to jest nadzieja że to bardzo konkretna osoba. Quote
Jagienka Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Póki co jednemu transportowi się samochód popsuł, drugi ma dentystę i mamy kłopot... Napisałam na wątku krakowskim prośbę o pomoc z transportem. Potrzebna pomoc na sobotę rano trasa: Wieliczka - Rybitwy. :modla::modla: Panika wstrzymana - pojedzie Anetka83 :loveu: Quote
terra Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Apollo, trzymam mocno za ciebie i twoj domemek. Quote
Anetka83 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 No to ja też przyłączam się do kciuków :)) Miło mi będzie kolejny raz zobaczyc Apoolinka... i to w taki dzien... oby ten dzien okazał się dla niego TYM dniem !!! Quote
Ank@ Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Gonia13 napisał(a):Jejciu zaciskam kciuki na maxa... :) ja też :) ;) Quote
Jagienka Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Apollinek zostal we wspanialym domu :loveu: Jego wlascicielem jest kilkunastoletni Dominik, ktory sobie zdaje sprawe z tego, ze Apollo jest psiakiem specjalnej troski i specjalnych wymagan. Chlopiec jest fantastyczny, przy Nas sobie swietnie radzil, zaraz za nim w kolejce do kochania ustawia sié jego mama i babcia, rownie wspaniale kobiety! Nie marzylysmy nawet o takim domu dla Apolla. Ma ogromny dom, w ktorym moze wszystko, to jest dom pelen milosci, wolnosci, czulosci i wrazliwosci. Ma ogrooooomny ogrod i przepiekne wspollokatorki, na stale jedná... Kosie, Kosia jest bernenczykiem i przyjela chlopaka jak na dame przystalo... bez zbednych slow i emocji. Apollo troszke sie jeszcze obija o meble, ale bardzo szybko lapie gdzie jest sciana, gdzie krzeslo itd, w ogrodzie uczy sié rozstawu drzewe, altanek i ogrodzenia. Gdzie sá miski juz wie... z reszta do kuchni kazdy psiak jakos na autopilocie trafia ;) Spac moze gdzie chce... jak to dobrze agamika okreslila 'to nie jest dom-muzeum'... to ze straca, wylewa, przesuwa nikomu tam nie przeszkadza :loveu: Apollo mial juz oczywiscie przygotowany wielki, miékki materac w salonie na przeciwko kominka, miski, smycz... wszystko o czym mógl marzyc :) Zostawilysmy Ipacitiné (jakkolwiek sie to pisze) i ten wspanialy lek, ktory go postawil na nogi... ktory teraz bedzie przyjmowal raz na miesiac, a jedna tabletka kosztuje ok 70 zl, psikacz na odlezyny... Godzine po Naszym wyjezdzie juz mialam tel, ze Apollo juz szczeka jak cos uslyszy na zew, ze juz merda ogonem i ze Nam bardzo za niego dziékujá... :loveu::loveu::loveu: To My dziékujemy... kintuszkowi za oplacanie hotelu, Anetce83 za transport, adzemice za pomoc... i wielu wielu innym wspanialym osbom, ktore wspieraly Nas i Apolla :loveu: I przede wszytskim nowym wlascicielom :iloveyou:, bo bez ludzi o takich sercach Nasza praca nie mialaby najmniejszego sensu. Jeszcze oczywiscie, jak w przypadku kazdego domu, jestesmy troszke na wdechu i trzymamy kciuki, za jakis czas pojedziemy w odwiedziny i sie juz bedziemy cieszyc opentanczo pelna piersia :) Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 [quote name='Jagienka']Apollinek zostal we wspanialym domu :loveu: Jego wlascicielem jest kilkunastoletni Dominik, ktory sobie zdaje sprawe z tego, ze Apollo jest psiakiem specjalnej troski i specjalnych wymagan. Chlopiec jest fantastyczny, przy Nas sobie swietnie radzil, zaraz za nim w kolejce do kochania ustawia sié jego mama i babcia, rownie wspaniale kobiety! Nie marzylysmy nawet o takim domu dla Apolla. Ma ogromny dom, w ktorym moze wszystko, to jest dom pelen milosci, wolnosci, czulosci i wrazliwosci. Ma ogrooooomny ogrod i przepiekne wspollokatorki, na stale jedná... Kosie, Kosia jest bernenczykiem i przyjela chlopaka jak na dame przystalo... bez zbednych slow i emocji. Apollo troszke sie jeszcze obija o meble, ale bardzo szybko lapie gdzie jest sciana, gdzie krzeslo itd, w ogrodzie uczy sié rozstawu drzewe, altanek i ogrodzenia. Gdzie sá miski juz wie... z reszta do kuchni kazdy psiak jakos na autopilocie trafia ;) Spac moze gdzie chce... jak to dobrze agamika okreslila 'to nie jest dom-muzeum'... to ze straca, wylewa, przesuwa nikomu tam nie przeszkadza :loveu: Apollo mial juz oczywiscie przygotowany wielki, miékki materac w salonie na przeciwko kominka, miski, smycz... wszystko o czym mógl marzyc :) Zostawilysmy Ipacitiné (jakkolwiek sie to pisze) i ten wspanialy lek, ktory go postawil na nogi... ktory teraz bedzie przyjmowal raz na miesiac, a jedna tabletka kosztuje ok 70 zl, psikacz na odlezyny... Godzine po Naszym wyjezdzie juz mialam tel, ze Apollo juz szczeka jak cos uslyszy na zew, ze juz merda ogonem i ze Nam bardzo za niego dziékujá... :loveu::loveu::loveu: To My dziékujemy... kwintuszkowi za oplacanie hotelu, Anetce83 za transport, adzemice za pomoc... i wielu wielu innym wspanialym osbom, ktore wspieraly Nas i Apolla :loveu: I przede wszytskim nowym wlascicielom :iloveyou:, bo bez ludzi o takich sercach Nasza praca nie mialaby najmniejszego sensu. Jeszcze oczywiscie, jak w przypadku kazdego domu, jestesmy troszke na wdechu i trzymamy kciuki, za jakis czas pojedziemy w odwiedziny i sie juz bedziemy cieszyc opentanczo pelna piersia :) Lzej sie na duszy robi jak czyta sie o tych wspanialych domkach ,wyczekal sie apollo ,wyczekal drwal i grall ale sie doczekali :lol::loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Karolinko ,Jagienko wzeliscic na tamten czas najbardziej trudne psy do adopcji i w koncu znalazlyscie im cudowne domki i to jest cud o ktorym marzy kazdy kaleki pies ,czy zdradzicie tajemnice jaka bieda nieadopcjina znajdzie teraz sznse pod wasza opieka? Quote
AMIGA Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Co za wspaniałe wieściiiiiiiiiiiiiiiii :loveu: Wspaniali Ludzie :loveu:, super, że Apollinerk zakotwiczył wreszcie w swojej przystani. Quote
marysia55 Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Kobiety od kiedy weszłam na Dogo, sercem byłam i jestem z Wami. To już drugi psiak z mojej sygnatury, który znalazł dzięki Wam własny dom. Lubie te wątki chociaż czasami bywały bardzo dramatyczne. Cechuje je rozwaga i nie boję się użyć tutaj tego słowa "profesjonalizm". Jak znam siebie to pewnie jeszcze ich banerki długo nie znikną z mojej sygnatury. Jakoś tak mam:oops:, że się przyzwyczajam. No chyba, że odrzucicie mi jakąś bidę w potrzebie. Wiem, że sygnatura tez jest ważna. Przez banerki weszłam przypadkowo na wiele wątków gdzie jak się okazało mogłam pomóc. Quote
Jagienka Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Dzwoniły do mnie Panie Apollo, wczoraj cały dzień strasznie szczekał i obijał się o meble, ale potem przespał spokojnie całą noc do 7 rano. Koope robi na polu, ale podsikiwać mu się zdarza w domu. dzisiaj jest trochę spokojniejszy, ale jak rozmawiałayśy to słyszałam jak w tle hałasował. Pani mnie uspokaja, że oczywiście nic nie szkodzi, że on się przyzwyczai, w poniedziałek mają rozmawiać z weterynarzem w sprawie oczu Apollo :) [quote name='Foksia i Dżekuś']Karolinko ,Jagienko wzeliscic na tamten czas najbardziej trudne psy do adopcji i w koncu znalazlyscie im cudowne domki i to jest cud o ktorym marzy kazdy kaleki pies ,czy zdradzicie tajemnice jaka bieda nieadopcjina znajdzie teraz sznse pod wasza opieka? Pani Beatko, póki co mamy w hotelu jeszcze trzy psiaki, i trzy kolejne w kolejce :( więc świadomie się nie możemy zdecydować na kolejnego, bo najzwyczajniej w świecie nie damy rady finansowo i czasowo... W hotelu są: Łajka - gotowa do adopcji, w pełni zsocjalizowana, zakochana w ludziach, nie toleruje innych zwierząt http://www.dogomania.pl/threads/175326-PrzyjechaA-am-z-rodzina-odjechali-beze-mnie-czyli-powtorka-z-rozrywki-z-koszmaru Sara - z Bronowic... całe życie na lańcuchu i rodzenie co cieczke http://www.dogomania.pl/threads/65552-KrakA-w-Sara-zostaA-a-sama-na-poA-roku-ma-tylko-krA-tki-A-ancuch-i-wielkie-serce-POMOCY Max - wrócił po 1,5 roku do hotelu i już jest w nim kolejne miesiące - zainteresowanie Maxem jest zerowe http://www.dogomania.pl/threads/51892-Dobek-Max-w-rok-po-adopcji-znA-w-szuka-domu-juz-go-nie-chcAE W kolejce są: Rendi - i tak już finansujemy karmę i ostatnio Karolina z Romim jeździli po wetach z drugą suczką tej Pani ratując jej życie http://www.dogomania.pl/threads/35483-Rendi-suczka-mix-onka-i-amstaffa-wieziona-w-baraku-przez-meneli-znow-bezdomna Urwis - miniaturowy rottek, przepieknej urody szczeniak znaleziony w zimie w sniegu, przeczekuje u pani, która go znalazła (nie chcemy żeby u niej został) do czasu swojej tury. I sunia od zdwrdwd - dzikuska, schronisko zabrało jej szczeniaki, a ona nie dała się złapac, jest oswajana i jak się zbliży odpowiednio do człowieka trafi do hotelu pod Naszą opiekę. Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='Jagienka']Dzwoniły do mnie Panie Apollo, wczoraj cały dzień strasznie szczekał i obijał się o meble, ale potem przespał spokojnie całą noc do 7 rano. Koope robi na polu, ale podsikiwać mu się zdarza w domu. dzisiaj jest trochę spokojniejszy, ale jak rozmawiałayśy to słyszałam jak w tle hałasował. Pani mnie uspokaja, że oczywiście nic nie szkodzi, że on się przyzwyczai, w poniedziałek mają rozmawiać z weterynarzem w sprawie oczu Apollo :) Pani Beatko, póki co mamy w hotelu jeszcze trzy psiaki, i trzy kolejne w kolejce :( więc świadomie się nie możemy zdecydować na kolejnego, bo najzwyczajniej w świecie nie damy rady finansowo i czasowo... W hotelu są: Łajka - gotowa do adopcji, w pełni zsocjalizowana, zakochana w ludziach, nie toleruje innych zwierząt http://www.dogomania.pl/threads/1753...wki-z-koszmaru Sara - z Bronowic... całe życie na lańcuchu i rodzenie co cieczke http://www.dogomania.pl/threads/6555...e-serce-POMOCY Max - wrócił po 1,5 roku do hotelu i już jest w nim kolejne miesiące - zainteresowanie Maxem jest zerowe http://www.dogomania.pl/threads/5189...z-go-nie-chcAE W kolejce są: Rendi - i tak już finansujemy karmę i ostatnio Karolina z Romim jeździli po wetach z drugą suczką tej Pani ratując jej życie http://www.dogomania.pl/threads/3548...-znow-bezdomna Urwis - miniaturowy rottek, przepieknej urody szczeniak znaleziony w zimie w sniegu, przeczekuje u pani, która go znalazła (nie chcemy żeby u niej został) do czasu swojej tury. I sunia od zdwrdwd - dzikuska, schronisko zabrało jej szczeniaki, a ona nie dała się złapac, jest oswajana i jak się zbliży odpowiednio do człowieka trafi do hotelu pod Naszą opiekę. Karolinko oczywiscie ze swiadomie nie wolno w takiej sytuacji brac nastepnego psa ale ja tez sie zarzekalam ze tyle psow w hotelu do wydnaia i na razie nie wezme zdanego i co zapytaj Agamiki:loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 a linki do watkow mi sie nie otwieraja, ale gdzie czlowiek sie nie obruci tam tyle bied czeka , ja z koleji teraz oprocz psow w hotelu mam do wydania z przyjaciółmi psy od pani Tosi i trzeba zrobic to szybko bo wiekszosc suk jest nie sterylizowana ,gmina wysterylizowala 5 , ja z pania red, jedna , bo miaŁA PRZEPUKLINE i trzeba bylo szybko reagowac i niestety reszte szczeniakow i suczek wydajemy na zobowiazanie ,ze suki wysterylizuja i takich domow szukamy bo skad brac na to wszytsko .Teraz nioestety mamy noz na gardle bo podobno 2 suczki sa ciezarne i jutro jade jedna z nich zawiesc do kliniki. Quote
Jagienka Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Szlag mnie trafi z tym dogo... (to do linków). Marysiu, bardzo dziękujemy za ciepłe słowa i za wsparcie przez cały czas szukania domów dla chłopaków :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.