marysia55 Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Oglądnęłam po raz kolejny album agamiki. Jestem pełna podziwu dla Pań Apolla-Aliego . Taka szybka zmiana psa może nastąpić tylko w cudownych rękach ludzi kochających zwierzęta Quote
Jagienka Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Ostatnio dzwoniła Pani Apolla, że Apollinek przestał chodzić... wychodzi na ogród i nie wraca, bo nagle mu łapki tylne odmawiają posłuszeństwa. Siedzi i czeka aż ktoś mu pomoże wrócić do domu. W piętek było ciężko, Pani się przestraszyły bardzo, ale wieczorem już było lepiej, w sobotę znowu wylazł sam, ale sam nie wrócił. Przyjechał weterynarz, podał chłopakowi leki przeciwbólowe i chodzi póki co. W ostateczności podawane będą sterydy. Ale Apollo ma wielką wolę życia, jak nie mógł iść, toz całych sił ciągnął łapki za sobą... niestety nie da się tak poruszać. Poza tym jest psiakiem zupełnie nie problemowym, już tyle nie szczeka, sam sobie łazi grzecznie po ogrodzie, w domu jest oazą spokoju. Quote
AMIGA Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Apollinku kochany. Trzymaj się i nie daj się wstrętnemu choróbsku. Przecież musisz się porządnie nacieszyć nowym domkiem i nowy domek musi się nacieszyć Tobą Quote
_Aga_ Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 AMIGA napisał(a):Apollinku kochany. Trzymaj się i nie daj się wstrętnemu choróbsku. Przecież musisz się porządnie nacieszyć nowym domkiem i nowy domek musi się nacieszyć Tobą Dokładnie!! Trzymam kciuki za Apolla!! Quote
marysia55 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Jagienka napisał(a):Ostatnio dzwoniła Pani Apolla, że Apollinek przestał chodzić... wychodzi na ogród i nie wraca, bo nagle mu łapki tylne odmawiają posłuszeństwa. Siedzi i czeka aż ktoś mu pomoże wrócić do domu........... Apollo ma wielką wolę życia, jak nie mógł iść, toz całych sił ciągnął łapki za sobą... niestety nie da się tak poruszać. Poza tym jest psiakiem zupełnie nie problemowym, już tyle nie szczeka, sam sobie łazi grzecznie po ogrodzie, w domu jest oazą spokoju. Apollinku korzystaj z życia w tej wspaniałej rodzince. To właśnie twoje 5 minut, to właśnie ta piękniejsza strona życia której dano ci posmakować. Czerp z niej pełnymi garściami bo zasłużyłeś jak mało które psisko. Quote
Evelka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Robię to po raz pierwszy, ale teraz naprawdę zmusiła mnie sytuacja, z którą bez Waszej pomocy sobie nie poradzimy...:( Błagam wejdźcie na ten wątek i spróbujcie nam pomóc! -> http://www.dogomania.pl/threads/179560-PILNIE-potrzebny-kr%C3%B3tki-DT-i-PLN-dla-suni-husky!!!!-B%C5%81AGAM-POM%C3%93%C5%BBCIE!!!!! Będę ogromnie wdzięczna! Quote
Jagienka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Apollinek ostatnio bardzo źle się czuł i potwornie cierpiał... szczekał był niespokojny. Nikt nie wiedział co mu się dzieje... i w końcu (wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale tak mi powiedziała właścicielka) pociekła mu krew z oka. To ciśnienie już było tak duże, że pękło (?!). Teraz nie wiadomo, czy krew nie dostała się do wewnątrz też, we wtorek jest umówiony u okulisty w Warszawie. Teraż śpi spokojnie, wypoczywa, to oko musiało mu strasznie dokuczać i teraz poczuł ulgę. Po wizycie Pani Apolla ma dzwonić. Quote
karusiap Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Kuzwa mac przeciez byl juz w tej cholernej Warszawie....nie zbadal mu lekarz cisnienia? nie mam sil,moje biedne slonko:( najwazniejsze, ze jest ze swoja cudowna rodzina...Panie mu nieba przychyla,zeby bylo dobrze:) Quote
_Pixia_ Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Misiek- wrak psa odebrany interwencyjnie. Przez ostatni rok czasu, brak opieki weterynaryjnej. 6 miesięcy bez świeżego powietrza. Diagnoza weterynarza brzmi: alergiczne pchle zapalenie skóry. Potrzebne wsparcie dla Miśka na długiej drodze leczenia. Zapraszam na wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184761-Misiek-wrak-psa-odebrany-interwencyjnie.-Potrzebe-wsparcie!?p=14600447#post14600447[/url] Quote
Jagienka Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='AMIGA']A co w ogole powiedział dr Garncarz?[/QUOTE] Stwierdzono u Apolla jaskre. Część oka miał zeżartą już chorobą, było wyraźnie mniejsze, w drugim stwierdzono podniesione ciśnienie. Lekarz powiedział, że jest to bolesne i tłumaczył tym jego niespokojne zachowanie. Panie dostały kropelki, bo Pan doktor stwierdził, że na zabieg jest już za stareńki i że może kropelki pomogą zmniejszyć to cisnienie i usmierzyć ból. To jesy opinia z pierwszej wizyty. Quote
Jagienka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Ostatnio nie było Pana Garncarza jednak, więc Apollo czeka w Warszawie, aż Pan doktor wróci. Ma teraz do dyspozycji 3h ogrodzonego terenu i kilka sióstr, z którymi się świetnie dogaduje. Apollinek idzie w teren i sam wraca pod dom, nawet za pierwszym razem jak przepadł na wielkiej posiadłości zaczeli go szukać i wrócili z pustymi rękami a Apollo juz na nich czekał pod drzwiami :loveu:. Z oczka już się nic nie sączy, Apollo stał się spokojniejszy wyleguje się godznami na tarasie, ale jak tylko poczuje, że w domu ktoś coś pałaszuje to jak po sznurku idzie do talerza i sie ładuje łapami na stół :evil_lol:... tak tak bo tylne łapy Apolla są w świetnej kondycji, już chodzi piękny, dumny i wyprostowany. Polubił zabiegi pielęgnacyjne i się nadstawia do czesania :crazyeye:!!! Słoneczko wypiękniało, odzyło i Pani mówi, że jest już taki jaki powinny byc pies :):loveu: Quote
AMIGA Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Jednak co znaczy dom :-) Żeby nie wiem jaką dobrą mial pies opiekę w hotelu, to nigdy tak się nie "poprawi" jak w domu. Wspaniale wiadomości :multi::multi::loveu: Quote
marysia55 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 AMIGA napisał(a):Jednak co znaczy dom :-) Żeby nie wiem jaką dobrą mial pies opiekę w hotelu, to nigdy tak się nie "poprawi" jak w domu. Wspaniale wiadomości :multi::multi::loveu: Święte słowa AMIGA, nie to jak własny kawałek podłogi i miłość człowieka :-) Quote
Jagienka Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Dzwoniły w sobotę do mnie Panie Apollo... Do zabiegu nie doszło, oczko się zasklepiło, zagoiło i już jest OK. Apollo łazikuje sobie po ogromnym terenie dookoła domu, nóżki suuuper, łazi pewnie, nie kuleje, oczywiście nadal strasznie mu się spieszy więc czasami w coś wlezie z impetem. Ładuje się na łóżka, podchodzi do głaskania, jak się go kizia to nadstawia łebek :) Słyszy tylko na jedno ucho jak mu się szepta czułe słówka to trzeba wiedzieć do którego ;) Wykłada się na boku i śpi spokojnie, Panie czekają jeszcze na pokazanie brzucha i leżenie do góry kołami :) Czasami tylko coś mu się złego przyśni i zaczyna w środku nocy szaleńczo szczekać, ale robi to coraz rzadziej. Z Kosią dogadują się dobrze, podobno Kosia traktuje go trochę jak "ułomka" i po prostu patrzy przez palce na jego odbiegające od normy zachowania, ale zostają sami w na salonach podczas nieobecności domowników i niczego nie majstrują. Oczywiście mamy zaproszenie... żeby popodziwiać Apolla na włościach :loveu: Quote
AMIGA Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Oj takie wieści dają naprawdę siły do dalszego działania. Kochany Apollinek :loveu:, kochane Panie Apollinkowe :loveu: Quote
karusiap Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Koniecznie musimy sie wybrac do Apollinka. Mozemy sie zebrac wieksza grupa milosniczek:) Quote
marysia55 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 karusiap napisał(a):Koniecznie musimy sie wybrac do Apollinka. Mozemy sie zebrac wieksza grupa milosniczek:) Brzmi to zachęcającą :-) Quote
karusiap Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Apollinek ma sie nie najlepiej:( Lapki odmawiaja juz co raz bardziej posluszenstwa, Apollinka cos boli. Dostal steryd. Jutro zadzwonie jak po weekendzie. Jesli chcemy go odwiedzic chyba trzeba sie spieszyc:( Moze w ten weekend ktos by mial ochote,jelsi i Paniom by pasowalo? Quote
Jagienka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Karolina, ale dzwoniły do Ciebie jeszcze po weekendzie? Bo ja z nimi rozmawiałam w pon i było dużo lepiej. Przestał piszczeć, a potem jeszcze jedna z suń dostala cieczkę i Apollo odżył, nagle łapy mu się wyprostowały, pierś poszła do przodu, po schodał zaczął biegać w tą i z powrotem sam. Quote
karusiap Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Nie rozmawialam,ale po tym co slyszalam, gdy dzwonily w sobote chcialabym sie z Apollo jeszcze zobaczyc. Quote
Jagienka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='karusiap']Nie rozmawialam,ale po tym co slyszalam, gdy dzwonily w sobote chcialabym sie z Apollo jeszcze zobaczyc.[/QUOTE] No ba! Mam nadzieje, że to było chwilowe, ale oglądanie odmienionego Apolla "ładuje akumulatory", więc zawsze warto. Może od razu te tabletki byśmy? Wiadomo coś? Quote
karusiap Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Trocoxil? Nie mamy ich, Pani Malgosia ma dopiero na jakims tam zarzadzie zglosic zakup wiec nie wiem kiedy beda nawet. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.