halbina Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 no spokojniutko, to jednak szczeniaki i domki się znajdą, a maluchy szybko zakochają się w swoich pańciach/panach... trzeba im dobrych fotek: z człowiekiem, na trawce, z zabawkami... zdjęcia osobne bym robiła, zadbała o tło etc... to promocja! Quote
BIANKA1 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Nic się nie martw . Ja ostatnie swoje 8 tymczasów wydawałam 2 miesiące :evil_lol: Ale poszły . Teraz też biorę 8 i liczę , że do wakacji styknie :cool3: Quote
maciaszek Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Jagaa, z wątku katowickiego schronu, będzie ogłaszać szczeniory, które ma u siebie - jeśli chętnych będzie dużo poreklamuje i te maluchy :). A co u Was słychać? Quote
lolka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 maluchy mają sie dobrze:loveu:....wyglądają jak dwa antałki i wiecznie rozrabiają szczeniaki pilnie szukają stałych domków...... Quote
lolka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 jestem zła..............bardzo zła :angryy::angryy: dowiedziałam sie kilku rzeczy które mnie strasznie zdziwiły dowiedziała się że zupełnie niepotrzebnie przywieziono do mnie te psiaki .....ja już pomijam fakt, że one nie były w złym stanie, wymagały jedynie dobrego odżywienia............ale chodzi głownie o to, że w tym schronisku miały świetna opiekę, nie były niczym zagrożone i już dawno miałyby dom bo tam nie ma żadnych maluchów a przychodzi wielu chętnych na szczeniaki więc pytam po co to wszystko? po co? odpowiedziałam na apel o pomoc psom które nie mają ŻADNYCH SZANS w schronisku..i to okazało się kompletną nieprawdą nie dość że szanse straciły psy naprawdę potrzebujące pomocy, które być może jej już nie doczekały to jeszcze osoby które załozyły ten watek i go pilotowały zostawiły mnie z problemem zupełnie samą ja nie mam zbyt wielkiego doświadczenia na dogomani i dałam się ponieść emocją...chciałam RATOWAĆ PSIAKI....nie spodziewałam się ze ktos może w ten sposób zaspokajać swoja próżność Quote
lolka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 mi też Majga i wiem jeszcze, że na śląsku jest łatwo teraz znaleźć dom dla maluchów..... nie rozumiem tej sytuacji Quote
maciaszek Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Na Allegro na razie bez rewelacji... KTO MOŻE JESZCZE POROBIĆ OGŁOSZENIA???? Quote
maciaszek Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 [quote name='lolka']jestem zła..............bardzo zła :angryy::angryy: dowiedziałam sie kilku rzeczy które mnie strasznie zdziwiły dowiedziała się że zupełnie niepotrzebnie przywieziono do mnie te psiaki .....ja już pomijam fakt, że one nie były w złym stanie, wymagały jedynie dobrego odżywienia............ale chodzi głownie o to, że w tym schronisku miały świetna opiekę, nie były niczym zagrożone i już dawno miałyby dom bo tam nie ma żadnych maluchów a przychodzi wielu chętnych na szczeniaki więc pytam po co to wszystko? po co? odpowiedziałam na apel o pomoc psom które nie mają ŻADNYCH SZANS w schronisku..i to okazało się kompletną nieprawdąDopiero teraz odpisuję, bo jak byłam tu pół godziny temu, to tego postu nie było... Lolka, spokojnie. Po pierwsze, kto udzielił Ci informacji, że w schronisku psy miały świetną opiekę i NIC im nie groziło ???? Kto sieje zamęt i niepotrzebne emocje? Jeśli nie chcesz napisać tutaj, napisz proszę na PW. Szczeniakom założyłyśmy wątek, bo zadzwoniła do mnie kierowniczka katowickiego schroniska z prośbą, żeby znaleźć im JAK NAJSZYBCIEJ domek. Jakikolwiek, choćby tymczasowy! Powiedziała w jakim są stanie (wychudzone, niemożliwe do zaszczepienia, odrobaczenia) i że w schronie długo nie pociągną. Katowicki schron nie ma miejsca, w którym można by takie niezabezpieczone chudzinki trzymać, aby nie miały styczności z zarazkami, chorymi psami itd., itp. Owszem, pieski miały opiekę - były dokarmiane, oglądał je wet - ale CIĄGLE! były narażone na choroby (ot, na przykład przez chwilę siedział, w klatce obok nich, pies, który miał kaszel kenelowy). W miejscu, jakim jest schron, nie da się zachować sterylnych warunków, a tak, jak napisałam w katowickim schronie w ogóle nie ma miejsca, w którym można by psiaki odizolować od chorób! Szukaliśmy im domku tutaj, bliżej, ale NIE BYŁO nikogo, kto zdecydowałby się je wziąć. Albo nie było chętnych albo chętni już zajęci innymi tymczasami. Dlatego maluchy pojechały do Ciebie. I jesteśmy Ci bardzo wdzięczni za ich przyjęcie. osoby które załozyły ten watek i go pilotowały zostawiły mnie z problemem zupełnie samąJa nie jestem w stanie sama wszystkiego ogarnąć. Mam na głowie jeszcze tysiąc innych, ważnych spraw na dogo, rozliczeń finansowych itp. Dlatego trąbię wciąż o tym: KTO MOŻE POMÓC OGŁASZAĆ maluchy? Zrobiłam im Allegro, jak na razie zainteresowanie takie sobie... ja nie mam zbyt wielkiego doświadczenia na dogomani i dałam się ponieść emocją...chciałam RATOWAĆ PSIAKI....nie spodziewałam się ze ktos może w ten sposób zaspokajać swoja próżnośćNie wiem o kim mówisz a propos tej próżności, ale rozumiem, że pijesz tu do tych, którzy byli zaangażowani w wysłanie psów do Ciebie i nie podoba mi się to! Mam nadzieję, że po przeczytaniu powyższego tekstu zrozumiałaś jaka była sytuacja i że wyciąganie ich ze schronu nie było niczyim chorym wymysłem, tylko działaniem na prośbę kierowniczki schroniska, która chyba najlepiej wie o co prosi i jakie mają warunki... Osobę, która sieje zamęt proszę o ujawnienie się. A Ciebie Lolka, proszę na przyszłość, że zanim zaczniesz się denerwować, to zwróć się do źródeł, celem wyjaśnienia sytuacji. [quote name='lolka']i wiem jeszcze, że na śląsku jest łatwo teraz znaleźć dom dla maluchów.....A to ciekawe... Bo jakoś kilka szczeniaków, które są (i były) na tymczasach przez dość długi czas nie może (i nie mogło) znaleźć domków... Quote
majqa Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 A propos ogłoszeń, czy robiąc tekst byłam jedyną osobą, która poogłszała psiaki, czy ktoś jeszcze dołączył tylko nie podał na wątku linków? Quote
maciaszek Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Rozmawiałam z kierownictwem schroniska. Są BARDZO zadowoleni, że psiaki zostały od nich zabrane, że mają tymczas, bo w schronie nie dałyby sobie rady. Lolka, nie wiem kto (choć mam pewne podejrzenia...) i czego Ci naopowiadał, ale jest to stek bzdur, które mają na celu tylko i wyłącznie zasiać zamęt. Jeśli chcesz zadzwoń do schroniska i pogadaj z kierowniczką lub drugą panią z biura - 32 256 61 15. Będziesz miała jasność. Proszę raz jeszcze, napisz mi na PW kto do Ciebie pisał. Nie po to bym rozpętała burzę, ale bym wiedziała czy me podejrzenia są słuszne i na kogo mam uważać.... http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=34258&id_kat=12&pi=0 www.adopcje.org - czekam na akceptację www.animalia.pl www.karusek.com.pl - ale jeszcze go nie widzę... :( http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=56983#56983 http://www.pineska.pl/?id=50913 http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_psy_inne,szczeniaki__wygraly_ze_smiercia__szukaja_domu,35811633.html Więcej na razie nie dam rady zrobić... KTO POMOŻE ???? Miejsc do ogłaszania jest pełno. Lolka, a gdyby je ogłosić w Waszym dodatku do Wyborczej? Albo innych gazetach? Majga, ja zrobiłam wcześniej Allegro (korzystając z Twojego tekstu :) ). Quote
maggie1971 Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Ja spróbuję dzisiaj wieczorem jeszcze poogłaszać Quote
majqa Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Maciaszek, super, poprostu nie wiedziałam, stąd moje pytanie. Loleczko, wrzuć na cierpliwość i nie daj się zwieść podszeptom. Niezdrowa sytuacja...:shake: Przytulam Cię Dziewczyno bardzo mocno, wiem jakie masz wielkie serducho...:loveu: Quote
desideratum Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Jestem na dogo bardzo krótko, ale po raz kolejny spotykam się z sytuacją, że pomoc zwierzakom zamiast łączyć to dzieli... Gdzie tu logika? Trzymam kciuki za domek dla tych maluszków, bo one i ich dobro jest tu najważniejsze... Quote
maciaszek Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Lolka, jeśli zaczniesz czytanie od tej strony, to wróć, proszę, stronę wcześniej! Quote
halbina Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 na Śląsku mieszkam, tym razem nei mogłam pomóc (mam upierdliwych sąsiadów, zresztą pisałyśmy z Kasią dlaczego)... ale kiedy biorę na tymczas szczeniaki, a przez ostatni rok miałam ich kilka - kilkanaście, to liczę sie z tym, że na domek trzeba będzie poczekać... około miesiąca... oczywiście, jeśli psiaki mają ładne fotki i dobry tekst oraz dużo ogłoszeń, to odzew jest... ale i tak wybranie najlepszego domku zajmuje trochę czasu... Quote
jusstyna85 Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 [quote name='lolka']jestem zła..............bardzo zła :angryy::angryy: dowiedziałam sie kilku rzeczy które mnie strasznie zdziwiły dowiedziała się że zupełnie niepotrzebnie przywieziono do mnie te psiaki .....ja już pomijam fakt, że one nie były w złym stanie, wymagały jedynie dobrego odżywienia............ale chodzi głownie o to, że w tym schronisku miały świetna opiekę, nie były niczym zagrożone i już dawno miałyby dom bo tam nie ma żadnych maluchów a przychodzi wielu chętnych na szczeniaki więc pytam po co to wszystko? po co? odpowiedziałam na apel o pomoc psom które nie mają ŻADNYCH SZANS w schronisku..i to okazało się kompletną nieprawdą nie dość że szanse straciły psy naprawdę potrzebujące pomocy, które być może jej już nie doczekały to jeszcze osoby które załozyły ten watek i go pilotowały zostawiły mnie z problemem zupełnie samą ja nie mam zbyt wielkiego doświadczenia na dogomani i dałam się ponieść emocją...chciałam RATOWAĆ PSIAKI....nie spodziewałam się ze ktos może w ten sposób zaspokajać swoja próżność Podziel się z nami,kto był taki "mądry"... Przy okazji: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1167021_2_sliczne_szczeniaczki_szukaja_domu.html Quote
mysza 1 Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 To ja nie wdając się w rozmowy, podrzucę maluszki, żeby szybko domki znalazly. Quote
lolka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 przepraszam,że wczoraj nic nie pisałam lecz potrzebowałam odrobiny czasu aby sie zdystansować.............postanowiłam jedno nie będę jak to okresliła Majga słuchać podszeptów tylko kierować się własną intuicją i głosem serca nie ważne tu są przecież waśnie i małe wojny ....liczy sie tylko jedno DOBRO PSÓW trochę zbiły mnie z tropu sugestie, że niepotrzebnie zabrałam maluchy jakoby dla własnej fanaberii a ponieważ nie znam osobiście żadnej ze stron nie będę się już na ten temat wypowiadać.................nie wiem kto ma racje i to już nie istotne jeśli kogoś uraziłam to przepraszam najważniejsze aby szczeniory znalazły super domki choć nie powiem i to jest o dziwo problematyczne.......może zrobię im jeszcze jedno allegro....od zbytku przecież głowa nie boli muszę tylko we wszystkich ogłoszeniach pozaznaczać, że to są kundelki bo dzwoniło kilka osób z zapytaniem jakiej rasy są psy po czym jak usłyszeli, że wielorasowce był koniec rozmowy maluchy maja się dobrze rozrabiają na całego......chłopak pogryzł mi jednego buta i to ulubionego:diabloti: mam tylko problemy, że tak powiem wychowawcze z małą....za nic nie mogę jej nauczyć czystości...chłopak grzecznie pokazuje, że chce na dwór i ładnie się tam załatwia z kolei ta mała pinda nie znosi podwórka...stoi tam jak kołek i czeka kiedy pójdziemy do domu i jak tylko wejdziemy ciach i wielka koopa na nic zdało się delikatne karcenie ......efekt był tylko taki że siedziała przerażona pod łóżkiem i teraz swoje kooopki robi w ukryciach nie wiem o co jej chodzi:crazyeye: Quote
jotka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Może już to wszystko wiesz, ale mi zawsze działa ten sam schemat, niezależnie od tego czy chodzi o szczeniaka, czy o nie nauczonego czystości dorosłego psa. Wyprowadzam co godzinę(na początku) na dwór i jeśli choć troszkę zrobi, chociaż przysiadzie - dostaje kąsek smakowity, przewidziany tylko na takie okazje - nagrody. Potem częstotliwość wyprowadzeń zmniejszam, oczywiście tu już jest różnica czy pies dorosły czy szczeniak i do dwóch tygodni jest pożądany efekt. Bo takich oczywistości, ze po jedzeniu natychmiast ze szczeniorem na dwór lecieć trzeba, to pisać nie muszę. Chowa sie po kątach, bo sie boi, wie, ze robi coś złego, ale nie wie jak robic dobrze. Moze ja tzreba wyprowadzać w spokojne miejsce, bez innych psów i hałasów? przynajmniej na początek? Quote
lolka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 one z racji tego, że jeszcze nie były szczepione(termin mamy w następnym tygodniu) ) wychodza w miejce gdzie nie ma żadnych psów............chłopak radzi sobie z tym doskonale z kolei ta mała glizda nie lubi wogóle przebywac na podwórku, żebyś widziała jak na tych krótkich nóżkach popitala do domu po schodach:lol: a na dól trzeba ja znosić.....siusiu robi bez problemu na dworzu ale resztę rezerwuje na domowe warunki:diabloti:............no małpa wstrętna Quote
maciaszek Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Pisałaś, że mała jest bardzo przytulaśna i troszkę strachliwa. Nie karć jej, tylko, jak pisze Jotka, nagradzaj. Powinna szybko załapać za co dostaje nagrody :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.