Jump to content
Dogomania

szczeniki ---------3 tygodnie zamknięte bez jedzenia------mają domy


Recommended Posts

Posted

ojej aby szybciutko znalazła dom, bo jeszcze chwila a nie przeżyję rozstania

dzisiaj została zaszczepiona , tak, ze jeszcze tydzień i będzie można z nią wszędzie chodzić na spacerki

znowu ma problemy z okiem, musiała się gdzieś wczoraj podczas zabawy uderzyć pinda bo rano nie mogła otworzyć oczka.........kropelki znowu poszły w ruch

zaczęła się w końcu załatwiać na dworze....co prawda zdarzają się jej małe wpadki ale już sporadycznie

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lolka napisał(a):
(...) znowu ma problemy z okiem, musiała się gdzieś wczoraj podczas zabawy uderzyć pinda bo rano nie mogła otworzyć oczka.........(...)

PINDY tak już mają!!! :evil_lol: ;)

Posted

lolka napisał(a):
ojej aby szybciutko znalazła dom, bo jeszcze chwila a nie przeżyję rozstania
Miałam kolejne zapytanie mailowe. Co umiałam powiedzieć, powiedziałam. Po resztę odesłałam do Ciebie :).

lolka napisał(a):
zaczęła się w końcu załatwiać na dworze....co prawda zdarzają się jej małe wpadki ale już sporadycznie
Brawo !!!:multi:

Posted

no niestety Maciaczek nikt do mnie jeszcze z allegro nie dzwonił

dziewczyny mam pytanie, jeśli którakolwiek z Was widziała ich matkę napiszcie mi proszę jakiego jest wzrostu.............maluchy nabrały kosmicznej prędkości i rosną w zastraszającym tempie:-o
chłopak sięga już pod kolano:-o a mała tez jest niczego sobie......nie wiem jak ją reklamować...mała czy duża a może średnia...hahahha

ale jaja babce, która wzięła kajtka mówiłam że będzie max do kolana a tu taki wielkolud się kroi....jak go dzisiaj zobaczyłam przez okno to zdębiałam:-o....ale póki co reklamacji nie ma:roll:.....a przysięgam sterydów im nie podawałam:evil_lol:

Posted

lolka napisał(a):
no niestety Maciaczek nikt do mnie jeszcze z allegro nie dzwonił

dziewczyny mam pytanie, jeśli którakolwiek z Was widziała ich matkę napiszcie mi proszę jakiego jest wzrostu.............maluchy nabrały kosmicznej prędkości i rosną w zastraszającym tempie:-o
chłopak sięga już pod kolano:-o a mała tez jest niczego sobie......nie wiem jak ją reklamować...mała czy duża a może średnia...hahahha

ale jaja babce, która wzięła kajtka mówiłam że będzie max do kolana a tu taki wielkolud się kroi....jak go dzisiaj zobaczyłam przez okno to zdębiałam:-o....ale póki co reklamacji nie ma:roll:.....a przysięgam sterydów im nie podawałam:evil_lol:



fotki maleństw beda mile widziane ...i nie daj im drożdzy do jedzenia ...:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

kochane Ciotki...właśnie wyję do księżyca

lalunia jest już w nowym domku...........babeczka szukała takiej przytulanki już z dwa miesiące i jak się dowiedziała że u mnie jest takie cudo szybciutko zadzwoniła i przybiegła po sunie...........chyba wystawię pomnik ludziom z mojej ulicy bo malutka trafiła do domku tuż obok mnie........
bezbłędnie tu zadziałała poczta pantoflowa i codzienne lansowanie się z małą na rynku oraz molestowanie wszystkich bardziej i mniej znanych mi osób:roll:
pani ta jest po 50ce mieszka z mężem i pracuje tylko 4 godziny dziennie tak, że czasu dla malutkiej ma sporo............miała poprzedniego piesia 14 lat i strasznie go kochała...........jest to bardzo spokojna osoba(wywiad znów był przeprowadzony:cool3:) i pragnęła równie spokojnej psinki..........nie chciała nawet kocyka małej bo jej spanko będzie w łóżku:loveu:

a żeby było śmieszniej wczoraj była u bratowej i zachwycała się jej szczeniaczkiem.....a kim był ten szczeniaczek?!?.........tak tak to był nasz mały diabeł............czyli wszystko w rodzinie zostaje:loveu::loveu::loveu:
sunia na pewno będzie tam szczęśliwa...........a ja będę równie radosna oglądając rodzeństwo na ulicy

już przez chwilę niepotrzebnie zwątpiłam.........ale jednak muszę potwierdzić fakt.....mam dobrą rękę do adopcji:multi:

radosna tym faktem byłam może z 5 minut.............teraz siedzę i ryczę:-(
jest mi tak strasznie smutno:-(.........pokochałam bezgranicznie te maluchy. jeszcze rozstanie z pieskiem jakoś zniosłam bo została mi sunia a teraz to dla mnie dramat

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC , SERCE I ZAANGAŻOWANIE
JESTEśCIE KOCHANE ...........
ZAWSZE MOŻECIE LICZYĆ NA MOJĄ POMOC I WSPARCIE

Posted

Bardzo się cieszę ,że maluchy już w nowych domkach:multi:, Dziękujemy Ci Aguś za wspaniałą opiekę nad maluszkami:loveu: I wcale się nie dziwię że za nimi płaczesz, ja płakałam po rozstaniu z nimi a byłam z nimi tylko kilka godzin.
Ale będziesz mogła je oglądać , więc i tak jesteś w lepszej sytuacji niż ja:diabloti:
Mam nadzieję ze czasem wkleisz cioteczkom stęsknionym jakieś zdjecia psiaków.:buzi:

Posted

Seaside napisał(a):
Aga gratulacje :loveu::loveu::loveu::loveu: :multi::multi::multi::multi::multi:


Ogromne gratulacje :lol: !
Ciesze sie strasznie, ze maluszki beda nie tylko cieszyly Twoje oczy, ale na dodatek beda sie widywaly ze soba na rodzinnych spotkaniach.:multi:
To wspaniale :multi: !
Aguniu, jestes wspaniala :Rose::Rose::Rose: ! ! !

Posted

ojej dziękuje:oops:.....bardzo miło czytać Wasze słowa
jeszcze przez ok tydzień ich nie zobaczę na ulicy, weterynarz je zaszczepił i kazał izolować od obcych psiaków jeszcze przez jakiś czas....jedynie kajtka mogę podglądać przez okno:cool3:
z tego co wiem piesek szaleje na całego, ma kompana do zabaw(pies córki) i ganiają się po kanapach, fotelach i ścianach.....ponoć są nim zachwyceni:loveu:

Posted

ja niestety tym razem nie mogę pomóc:shake: , gdyż na dniach muszę wykraść 9-12 psów trzymanych w zamknięciu i zjadanych przez psychola,.......niby póki nie pojadą do Holandii będą miały zapewniony kojec, ale do końca nie wiadomo co tam na miejscu zastanę

Posted

lolka napisał(a):
ja niestety tym razem nie mogę pomóc:shake: , gdyż na dniach muszę wykraść 9-12 psów trzymanych w zamknięciu i zjadanych przez psychola,.......niby póki nie pojadą do Holandii będą miały zapewniony kojec, ale do końca nie wiadomo co tam na miejscu zastanę



Bardzo sie ciesze, ze sie ruszylo.
I mam nadzieje, ze zdazycie zeby wszystkie je wyrwac :-(.
Biedactwa.... ile wczesniej ich bylo ......:-(....... od ilu lat ..... :-( ? ? ?

Aga, jak trzeba bedzie pomocy, to dzwon do mnie.
Jestem dluzniczka pani Grazyny i zrobie wszystko, co bedzie potrzeba.
Gdybyscie mialy malo miejsca dla wszystkich, to moge wziac do siebie
ze 2 - 3 psiaki.
Na ten czas moje suczyny moga byc zabrane do domu ( a w dzien i tak biegaja luzem ) i udostepnie ich budy na ten czas.

Mozesz mi przyslac zdjecia ?
Chce zobaczyc, jakie sa duze i czy nie wyjda ( w razie gdyby mialy trafic do mnie ) z kojca.

Posted

Gosiu nie wiem dokładnie czy są duże czy małe....tylko przez szpary do nich zaglądałam, ale tam strasznie ciemno...brak okien!!
za chwile prześle Ci wszystkie fotki jakie zrobiłam
dzięki za oferowana pomoc...ale obawiam się że one mają wszystkie choroby świata i raczej będą musiały być odizolowane od zdrowych psów.....
nie wiem czego się spodziewać...strasznie się boję tej akcji....jestem wręcz przerażona:shake:......aby tylko wszystkie żyły
Pani Grazynka jeszcze się nie odzywała...właściwie wszystko od niej zależy....to ona znalazła kojec ....niestety tylko dla 10 psów......a tam jest ich w porywach do 12

Posted

lolka napisał(a):
Pani Grazynka jeszcze się nie odzywała...właściwie wszystko od niej zależy....to ona znalazła kojec ....niestety tylko dla 10 psów......a tam jest ich w porywach do 12



Wejdzie 10 to i dodatkowe 2 sie zmieszcza.
Najwazniejsze, zeby byly wszystkie, zeby wszystkie sie udalo przechwycic.... zeby nie pouciekaly w poplochu....
Mysle, ze p. Grazyna postawi na sedalin. Tak bedzie najspokojniej.
A psy go zjedza na pewno bez problemu ... przeciez sa wyglodniale :placz:.

Boszsz...eee , jak ja siedze tu na szpilkach ! ! !
Mysle tylko o Was teraz !
Strasznie sciskam kciuki, zeby sie udalo w 100 % !

Wiem, ze te chorobska sa pewnie straszne tam.......
Ale, jesli bedzie naprawde wielka potrzeba, to wiesz ......

A tak w ogole to musze swoje suki jednak zaszczepic na wszelkie swinstwa, zeby sie nigdy nie bac, kiedy bedzie trzeba nagle pomoc.

Posted

Przy okazji nastepnego spotkania musze p. Grazyne poprosic o link do sprawy, ktora ostatnio bardzo sie stara naglasniac.

Chodzi o Chiny i niedzwiadki, ktore ci debile :angryy: trzymaja w malenkich klateczkach :placz: ..... powbijaki im rury do woreczkow zolciowych :placz: i sciagaja z nich zolc :angryy: ! ! ! ! !

Posted

lolka napisał(a):
o matko!!! Gosia ja nawet nie chce tego słuchać:placz:

przesłałam Ci fotki masz na mailu



Mam.... odpisalam ... slow brak i lez zabraknie ...:placz:.:placz:.:placz:.:placz:.:placz:....

Posted

tam gdzie na zdjęciu widać tego białego to mogą być małej wielkości psiaki, ponoć jest ich tam pięć....ale są jeszcze dwa inne pomieszczenia gdzie nie mogłam za bardzo zajrzeć.......ta wilkowata główka ma na pewno kompana, wydawało mi się że ma cała łysą główkę, pewnie jakaś grzybica albo inne paskudztwo:shake:
ta babcia ze zdjęcia mówiła że były też szczeniaki ale inne psy je zjadły:placz:

Posted

lolka napisał(a):
tam gdzie na zdjęciu widać tego białego to mogą być małej wielkości psiaki, ponoć jest ich tam pięć....ale są jeszcze dwa inne pomieszczenia gdzie nie mogłam za bardzo zajrzeć.......ta wilkowata główka ma na pewno kompana, wydawało mi się że ma cała łysą główkę, pewnie jakaś grzybica albo inne paskudztwo:shake:
ta babcia ze zdjęcia mówiła że były też szczeniaki ale inne psy je zjadły:placz:


Do czego te potwory doprowadzily .... najprawdopodobniej wszystkie te psiaki sa lagodne i w normalnych warunkach nie tknelyby malenkich szczeniatek :placz:......
......... ale z glodu ..... :placz:........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...