Jump to content
Dogomania

szczeniki ---------3 tygodnie zamknięte bez jedzenia------mają domy


Recommended Posts

Posted

Meggi z tym facetem umówiłam się na telefon jutro ale miał podejrzanie podobny głos do tego od parki, tak że chyba nie będę ryzykować....chyba że zbadam go do trzeciego pokolenia wstecz:eviltong:......i sprawdzę czy to aby nie ta sama osoba bo mogę się mylić.......nieeeeeee jednak nie będę ryzykowała, boję się

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mała laleczka jest po prostu przesłodka, nie ma osoby której nie podbiła by serca........najlepiej się czuje na kolankach i na rękach....zasypia wtedy błyskawicznie z kołami do góry:loveu:............ona powinna pójść do ludzi spokojnych i lubiących takie psie przytulanki.........bardzo źle czuje się na podwórku i myślę że to jest głównym powodem jej numerów z kooopaniem w domu, na nic zdają się nagrody za załatwianie na dworze i bieganie z nią na dól co godzinkę..........już powoli wyczerpują mi sie pomysły jak ją tego nauczyć tym bardziej że jej brat załapał błyskawicznie,............................. co oczywiście nie znaczy że jest głupiutka wręcz przeciwnie bystra z niej psina........a jednak strach jest większy w tym przypadku
nie wiecie Cioki klotki jak z nią postępować...każda rada na wagę złota

Posted

zabrać na wycieczkę... na łąkę lub ogromny trawnik, albo na działkę... poleżeć z małą, pobawić się... tak by trawka zaczęła jej sie koajrzyć z przyjemnością i relaksem!

Posted

halbina napisał(a):
zabrać na wycieczkę... na łąkę lub ogromny trawnik, albo na działkę... poleżeć z małą, pobawić się... tak by trawka zaczęła jej sie koajrzyć z przyjemnością i relaksem!
I jak przez dobrych kilka godzin będzie poza domem, to w końcu będzie musiała zrobić tego kupalona :lol:.

Posted

Ja swojego "Pychola" wyprowadzałam:

- po drzemce,
- po jedzeniu, piciu,
- po zabawie,
- dluuuugie wyjścia poza dom.. ale nie stanie w jednym miejscu na trawce, a prawdziwy spacer, połączony z zabawą (bo po zabawie zawsze sikał, a po nagradzaniu smakołykiem zawsze robił koopala ;) )
- no i obserwacja... szczenię daje znaki, tylko trzeba je zauważyć, zaobserwować.. chodzi, szuka, wącha... bywa, że się tarza na podłodze i zipie...

A najdziwniejsze jest, że kiedy bardzo chorował i miał problemy z brzuszkiem, to w domu nie zrobił tylko piszczał i pokazywał, że chce wyjść, tak samo było w nocy, przychodził i wskakiwał przednimi łapkami na łóżko.. Ale jak był zdrowy, to zdarzało mu się jakoś o tym zapomnieć i zrobić w domu... :evil_lol:

Generalnie nie trwało długo nauczenie go czystości w domu.. ale naprawdę bardzo często był wyprowadzany... :painting::painting::painting::painting::painting::painting:

życzę wytrwałości i cierpliwości ;)

Posted

halbina napisał(a):
zabrać na wycieczkę... na łąkę lub ogromny trawnik, albo na działkę... poleżeć z małą, pobawić się... tak by trawka zaczęła jej sie koajrzyć z przyjemnością i relaksem!



Ja bym dokladnie tak samo postapila.
I to powtorzyc kilka razy.
Jesli taka " bystra z niej psina " ;), to szybciutko pokocha wyprawy na dworek.
Tylko, ze pogoda akurat nie sprzyja takim lekcjom :shake:.... zimno u nas i leje :razz:.
Caluski dla niunci :loveu:

Posted

dłuższe spacery niestety chwilowo odpadają bo po pierwsze leje i zimno
po drugie mała dopiero w następnym tygodniu będzie szczepiona więc spacer w gromadzie innych psów niewskazany
ja już doskonale wiem kiedy ta mała cwaniara chce koooopke....kręci sie i szuka miejsca, wtedy ją zagaduję szybciorem i rachu ciachu na dwór.....a tam potrafi nawet 20 minut chodzić i nico ....a jak tylko wejdziemy do domu bęc!....ma swoje ulubione dwa miejsca glizda:diabloti:
to dziwne bo siusiu robi na dworze bez problemu no i jej brat nie robił takich numerów

Posted

nasza ostatnia deska ratunku to jeleniogórska gazeta.....tu w okolicach to chyba już wszyscy o niej wiedzą,........ ci co ja widzieli to się nią zachwycają, cmokaja, tarmoszą, całują............ ale na tym sie kończy
w poniedziałek sie szczepimy tak,że panna w 100% gotowa do wydania

a najgorsze, że z każdym dniem coraz bardziej sie wszyscy do siebie przyzwyczajamy i jeszcze jak z tydzień będzie u nas to trauma murowana przy rozstaniu

Posted

[quote name='lolka']dłuższe spacery niestety chwilowo odpadają bo po pierwsze leje i zimno
po drugie mała dopiero w następnym tygodniu będzie szczepiona więc spacer w gromadzie innych psów niewskazany
ja już doskonale wiem kiedy ta mała cwaniara chce koooopke....kręci sie i szuka miejsca, wtedy ją zagaduję szybciorem i rachu ciachu na dwór.....a tam potrafi nawet 20 minut chodzić i nico ....a jak tylko wejdziemy do domu bęc!....ma swoje ulubione dwa miejsca glizda:diabloti:
to dziwne bo siusiu robi na dworze bez problemu no i jej brat nie robił takich numerów

Lolka - fakt, pogoda niestety bardziej barowa, niż spacerowa.. :shake: Mój psi Pychol, też tak robił i też miał takie ulubione miejsce do załatwiania swoich psich spraw ;) Przestało mu sie podobać, jak wyszorowałam to miejsce.. (nie czul już zapachu..) ale mnie było łatwo, bo mam płytki w domu.. a jak ktoś ma wykładzinę, to już gorzej.. :evil_lol:

Zobaczysz, Malutka się oduczy, nawet nie będziesz wiedziała kiedy ;)
Trzymam kciuki ;):thumbs:

Posted

zarówno ona jak i jej brat nie są takimi beztroskimi szczeniaczkami..........są strachliwe i chyba jeszcze nie czuja sie do końca bezpieczne......jak jestem w domu malutka nie spuszcza mnie z oka nawet na sekundę, potrafi w trakcie jedzenia zostawić miskę i za mną biec.......takie bidulki.......piesek jest bardziej zaradny i ciekawy świata z kolei malutka była jego cieniem, jak poszedł do nowego domku była strasznie zagubiona
dlatego lalunia musi pójść do ludzi wyjątkowo wrażliwych, spokojnych i baaaardzo stacjonarnych

Posted

[quote name='lolka']zarówno ona jak i jej brat nie są takimi beztroskimi szczeniaczkami..........są strachliwe i chyba jeszcze nie czuja sie do końca bezpieczne......jak jestem w domu malutka nie spuszcza mnie z oka nawet na sekundę, potrafi w trakcie jedzenia zostawić miskę i za mną biec.......takie bidulki.......piesek jest bardziej zaradny i ciekawy świata z kolei malutka była jego cieniem, jak poszedł do nowego domku była strasznie zagubiona
dlatego lalunia musi pójść do ludzi wyjątkowo wrażliwych, spokojnych i baaaardzo stacjonarnych

Lolka - będzie dobrze.. na szczęście sunia jest na tyle malutka, że jeśli tylko trafi do odpowiedniego domu... to jeszcze pokaże na jakie szaleństwa ją stać ;) A zagubiona była, bo straciła z oczu.. jedyną istotę, którą znała od urodzenia.. Dojdzie do siebie. Nauczy się też załatwiać po podwórku. Potrzebna jest tylko cierpliwość i poczucie bezpieczeństwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...