zuziaM Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 W piatek moze poznam te slodkosci :loveu: osobiscie. Sa przesliczne, naprawde. Prosze tylko o pomoc w szukaniu dla nich domow. Nasze strony nie sa niestety zbyt psolubne.... wiele tu przypadkow, gdzie zwierzaki staja sie ofiarami bezdusznosci ludzkiej i okrucienstwa. Quote
ANETTTA Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='maciaszek']No właśnie! 8 rano to środek nocy jeszcze :evil_lol:. Właśnie jem śniadanie :). jak to dobrze byc na dogo dowiedzialam sie zew srodku nocy chodze do pracy ....ekstra od 6 na nogach :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: szczeniory do domków sio Quote
maciaszek Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Za to ja jestem jeszcze w pracy wtedy, gdy Ty pewnie już zasypiasz :eviltong:. Jak się miewają psiątka? Możemy prosić o tekścik do ogłoszeń? Quote
lolka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 hello dzięki że o nas nie zapomnieliście:loveu: maluchy mają sie dobrze, zostały już odrobaczone .....fuuuuu było w nich pierdyliard długasnych robali:crazyeye: dziewczynka jest przesłodka zdecydowanie typ kanapowca, tylko całowanie, tulanie i pieszczochy na pewno nie nadaje sie do małych dzieci bo ja zamęczą a ona nie umie się bronić za to chłopiec będzie kofanym zbójem:lol:, jest bardzo czujny i obszczekuje wszystkich gości mimo ze kupiłam im mnóstwo zabawek i tak najlepsze sa moje buty, papierki i wszelkiego typu smieciochy do zabawy.......... mały jest bardzo czujny i obszczekuje wszystkich gości pieski są jeszcze nieco nieufne do obcych, nie wiem jak z innymi psiakami bo póki nie są zaszczepione nie wychodzę z nimi na psie tereny ale na dól przed blok, gdzie jest teren zamknięty i nie wchodzą inne psiury wychodzimy na małe co nieco.......bo maluchy już oznajmiają że chcą siusiokoopkę:multi: co nie ukrywam jest dla mnie wielką ulgą:evil_lol: już spokojnie mogę je zostawiać same w domu i nie ma wrzasku;) tak jak Zuzia mówiła u nas kiepsko z dobrymi domkami, dlatego bardzo liczę na Waszą pomoc w dalszych terenach polszy tekst spłodzę jutro.....dziś zupełnie nie mam polotu Quote
maggie1971 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Cieszę się ze psiaczki mają się dobrze, są bardzo urocze i na pewno szybko znajdą domki. Jakby co to pomogę w transporcie :evil_lol:, Chętnie bym jeszcze maluszki zobaczyła.:loveu: Quote
maciaszek Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Maggie1971 nam się zakochała :loveu:. Będzie się teraz pewnie modlić o jak najdłuższą trasę :eviltong:. Quote
chacko Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 niestety mieszkam za dalekko zeby pomuc.... :-(:-(:-( a jestem pewna ze te slicznotki szybko domku znajda... Quote
maggie1971 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 maciaszek napisał(a):Maggie1971 nam się zakochała :loveu:. Będzie się teraz pewnie modlić o jak najdłuższą trasę :eviltong:. Skąd wiedziałaś?:diabloti: Quote
maciaszek Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 maggie1971 napisał(a):Skąd wiedziałaś?:diabloti:Bo w sumie trochę Cię już znam :) :eviltong:. Quote
lolka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 w ten pochmurny dzień radośnie witają Was maluchy:loveu: poprosiłam Majge o wyczarowanie kolejnego pięknego tekstu do ogłoszeń mam nadzieję,że mi nie odmówi:cool3: te wstrętne sraluchy nie chcą nawet na metr podejść do obcych im ludzi, tak strasznie się boją szczególnie dzieci........martwię się, że może to stanowić problem, ludzie nie chcą takich wystraszonych psiaków.......jutro zapytam sie weta czy można je już zaszczepić a wtedy mogę je zabierać do bardziej tłumnych miejsc wczoraj chłopak z partyzanta ukradł kotu żarełko .......no i dzisiaj były wieeeelkie efekty tej kradzieży............już zużyłam sto rolek papieru:lol: Quote
majqa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Loluś, o Boże, jakie bidy :-(...dziś oczywiście będzie tekst. Quote
majqa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Przeleciałam wątek jak tornado...i...Dziewczyny plizzz, macie mi coś poddać z ich sytuacji przed zgarnięciem (z samej akcji odbioru)? Jak rozumiem były u 90latki i jakiegoś kołka :angryy:. Wiecie cokolwiek więcej? A co z ich mamą, bo tego nie wyłapałam??? :-( Jak mam takie perełki do wykorzystania, to tekst pójdzie piorunem. Quote
maggie1971 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 One przyszły razem z mamą do schronu, mama nie wyglądała na zabiedzoną. Odebrałam tylko maluszki ze schronu a mama tam została:-( Quote
maciaszek Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 majqa napisał(a):Przeleciałam wątek jak tornado...i...Dziewczyny plizzz, macie mi coś poddać z ich sytuacji przed zgarnięciem (z samej akcji odbioru)? Jak rozumiem były u 90latki i jakiegoś kołka :angryy:. Wiecie cokolwiek więcej? A co z ich mamą, bo tego nie wyłapałam??? :-( Jak mam takie perełki do wykorzystania, to tekst pójdzie piorunem.To nie te psy od 90-latki i psychola! "Nasze" szczeniory były zamknięte razem z matką w pustym mieszkaniu, podobno przez 3 tygodnie. Schronisko zostało wezwane na interwencję przez policję. Do mieszkania weszli razem. Mieszkanie umeblowane, ale puste. Zero ludzi, zero jedzenia, smród i brud... Jak wyglądały szczeniaki to wiesz. Suka natomiast wyglądała nieźle. Być może zjadła wszystko co było do zjedzenia w tym mieszkaniu, być może (i to dość prawdopodobne) zjadła resztę szczeniąt :(. I taka jest ich historia sprzed zabrania. Quote
majqa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 "Dwie szczenięce cudowności, które wygrały ze śmiercią głodową..." Nic ponad zadowolenie, gdy jesteśmy nasyceni ciepłem drugiego człowieka, poczuciem bezpieczeństwa, gdy w uśpieniu pozostaje wilczy apetyt na coś przepysznego, bo zmysł smaku woła "Już nie! Na dziś basta!". Chciałoby się powiedzieć rozpusta istnienia... Doceniamy to, kiedy życie sprawia, że któryś z tych elementów się wykrusza. Samotność zaczyna boleć, zagrożenie spędza sen z powiek, głód i pragnienie palą. Niezwykle rzadko my ludzie, nawet w takich okolicznościach, pozostajemy bez ratunku. Naszą wyciagniętą rękę, w błagalnym geście o pomoc, chwyta inna, ludzka ręka. Za jej sprawą los się odmienia. Tego komfortu nie mają zwierzęta, ich "być albo nie być" twardo osadzone jest w realiach naszego świata, a Hamlet uśmiecha się jedynie z politowaniem, jakby wołał szekspirowskim głosem: "Eh Wy, ludzie...". Tragiczny los zaplanował człowiek, dla dwóch psich drobiażdżków i ich mamy. Zresztą, czy zaplanował? Czy ów człowiek w ogóle myślał,jak bardzo może skrzywdzić, skazując trójkę istot na śmierć głodową??? Do katowickiego schroniska trafiła psia mama i jej dwójka maleńkich dzieci, piesek i sunia. Zwierzątka miały nikła szansę na przeżycie. To, że tak się stało, sprawiła intensywna opieka weterynaryjna i zapewne ogromna wola istnienia tu i teraz, po tej stronie lustra. Psiaki w ramach działań interwencyjnych zostały wydobyte z opuszczonego mieszkania, dla nich było ono przedsionek piekieł. Wszystko wskazuje na to, że bez pożywienia, picia, minimalnej opieki wegetowały tam około 3 tygodni. 3 TYGODNI ŚWIADOMOŚCI, ŻE RATUNEK RACZEJ JUŻ NIE NADEJDZIE !!! Szczeniąt najprawdopodobniej było więcej, domyślać się można, że stały się pokarmem matki, ratującej własne życie................ Błagamy o pomoc dla tych skrzywdzonych stworzeń, które dopiero co wkroczyły w życie, chcą kochać, pragną jak mało które obecności człowieka, jego czułości, zmazania krzywd, a te niewatpliwie wciąż bolą... Sunia i piesek trafiły do psiego raju. Znalazła się osoba, która zdecydowała pomóc im dojściu do równowagi po tak traumatycznych przeżyciach. Dzięki niej, te 2,5 miesięczne szczeniaczki nabierają ciałka i zaczynają żyć należnym im, dziecięcym życiem. Maleństwa straciły kontakt ze swą mamą, ta pozostała w schronisku. Wierzymy, że tej stracie zadośćuczyni ktoś gotów podarować im nowy dom i nową jakość życia. Może Pan, a może Pani??? Wszelkich informacje o stanie szczeniaczków, warunkach ich adopcji z przyjemnością udzieli ich obecna opiekunka, Pani Agnieszka. Numer kontaktowy to: 0 - 693 797 788 Quote
majqa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Dziewczyny wyhaczcie byki, nieścisłości...słowem, co mam poprawić. Aha, jeśli nie robicie "wypasionego" allegro to wstrzymajcie się momencik z bólem. Pomocy nie odmówi na pewno Folen, ona robi to graficznie bajecznie i chwytająco za serce. Z wyjazdu wraca w poniedziałek. Quote
lolka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 majga Twój tekst jak zwykle boski:loveu:......nawet mój TZ zna Twoją twórczość, powiedział,że nie będzie tego czytał bo przeglądał już poprzednie i nie chce się ponownie wzruszać:crazyeye:.... a to przecież 100% facet czyli nie ma tu miejsca na chwile słabości:evil_lol:......ale sie uśmiałam kofana wiem że Folen robi świetne allegro jednak dla dobra maluchów nie mogę długo zwlekać........bąble obdarzyły mnie tak bezgraniczną miłością że przestały tolerować innych ludzi........wykazują niepokojące oznaki zazdrości........szczególnie chłopak, dziś prawie dziabnął znajomego - mały smark jakby był ktoś chętny do wystawienia innych ogłoszeń do będę wdzięczna, mogę dodać inne zdjęcia Quote
majqa Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Podaj mi województwo, wstawię je na vegie. Szczere uściski dla Twojego TZ!!! :lol: Quote
maciaszek Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='lolka'] kofana wiem że Folen robi świetne allegro jednak dla dobra maluchów nie mogę długo zwlekaćNo to Allegro gotowe: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=341081044 Coś zmienić? Quote
lolka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 ale jaja.......ja też wystawiłam im allegro........mogę w razie czego jeszcze anulować.....jest na to chyba godzina od wystawienia majga to dolnosląskie Quote
maciaszek Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 lolka napisał(a):ale jaja.......ja też wystawiłam im allegro........mogę w razie czego jeszcze anulować.....jest na to chyba godzina od wystawieniaA masz jeszcze jakieś psiaki wystawione? Bo ja mam i jest szansa, że więcej osób zaglądnie (przez zobacz inne przedmioty użytkownika). Już jest 1 obserwujący! To która z nas usuwa? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.