Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak tak gallegro..to byłam ja:) Chodzi o ten domek:lol:teraz już wszystko zależy od tego, jak będzie jutro...oby było po naszej myśli...a tymczasem miziam Naszego Jacunia-Milunia...może będę maiła okazję niedługo wymiziać go nie tylko wirtualnie...nie chce sobie robić ploonych nadziei, wiec póki co..czekam i ślę modlitwy do Boga no i do naszego partona Sw.Franciszka...jeśli Piesiu jest tam przeznaczony..nie będzie wyjścia:eviltong:jeśli nie...to aj, nie wiem co..nie chcę sie nad tym zastanawiać:cool3:Dobranoc wszystkim:lol:

Posted

Jestem...domeczek się zgodził, jak najbardziej...teraz już tylko czekam na telefon od cioteczki, ktora miała dowiedieć sie odnośnie kotków...Jesli sie wszystko uda, trzeba bedzie kilka spraw dograc(transport-500 nie 700km jak mylslalam)no i reszta formalności...jetsem tak podekscytwana, ze pisac nie moge litery mi sie zlewaja na klawiaturze i juz nawet nie pisze ż, ę, ą..itp:eviltong:Gdyby sie udało, to Jacuś bylby najjjszczesliwszym psiuniem pod sloncem- tego jestem absolutnie pewna..troche sie denerwuje, bo bylabym mamusia chrzestna:eviltong:...oby:multi::multi:modlitwa i wolanie w dalszym ciagu obowiazuje wszystkie ciotki...takie wspolne wolanie musi zostac przeciez wysluchane- ja w kazdymrazie w to wierze..a wiec na kolana :lol:jak cos wiece- bede pisala na biezaco. Mikuś- Jacus...hopaj wysoko wysoko!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi:

Posted

Odnośnie kotów czekam na wiadomość po 21 ale z tego, co mowiła mi ciocia (ogromna"psiara"żona weta- to u nas rodzinne:eviltong:), która pośredniczyć będzie w adopcji, kot to podobno nie problem, bo tem, z którym miszkałby Mikuś mieszka w domu a ona(ta ciocia- nie ta przyszła Pańcia) ma swoich 5 psów i 6 kotów i mówiła, że każdego psiaka w końcu da się oswoić z kotem.Oczywiście czekamy co powiedzą w schronie, bo kot, który mieszka w domeczku, to pupil Pańci i morderstwo nie wchodzi w grę:eviltong:. Miluś mieszkałby w nowym domku z ogrodem. Na zimę byłby z kotkiem w domu, a latem na podwórzu (oczywiście nie na łańcuchu).Ja nie mogę..dzis chodzę jak zakręcona i nie mogę o niczym innym myśleć...Jeśli się uda to..to normalnie nie wiem co:multi::multi::multi::multi:(heheheh).Wiadomość o 21 mam mieć na dogo, więc Wy cioteczki też bedziecie wiedziały na bieżąco, co i jak.Oczywiście będę tu w stałym kontakcie informowała Was co i jak..ale POGTOWIE TRWA a póki- co już Wam wszystkim dziękuję za wsparcie w imieniu swoim, ale przede wszystkim w imieniu Milusia- Jacusia:multi::multi::multi:

Posted

Gosia!:Rose:
A co do kota w domu,to nie zamartwiaj się! Napewno się polubią!
Wklejam link do wątku,gdzie dziewczyny opisuja,jakie ewentualne metody stosować,gdyby było źle!
Ja zapamiętałam jedną- pies w domu chodzi w kagańcu tak długo,aż przestanie denerwować kota:evil_lol:
http://www.dogomania.pl/forum/f85/zostawili-pod-krzyzem-czekala-tydzien-zjawiskowa-zostala-w-dt-na-stale-121074/
Ja myślę,że będzie dobrze,bo to pies wchodzi do "stada" w którym kot już jest rezydentem!;)

Posted

Od 21 siedzę tu jak na szpilkach, miałam mieć widomośc, ale niestety nic nie ma:roll:Niestety nie wiem dlaczego..może nikt ze schroniska nie odbiera telefonu??Czekam dalej...:lol:

Posted

JUż wszystko wiem, ruszamy powoli...Gallegro...upewniłam się, że prowadzę rozmowy z Tosią- jej numer zaczyna sie na 508:) Trochę teraz trzeba pozałatwiać (ale się nie poddam, a to mój "pierwszy raz")...Jeszcze boje się być przeszczęśliwa,ale szczęśliwa to już chyba jestem:lol: Mimo tego ciągle proszę o wsparcie:roll:

Posted

gonia66 napisał(a):
(...)Gallegro...upewniłam się, że prowadzę rozmowy z Tosią- jej numer zaczyna sie na 508:) Trochę teraz trzeba pozałatwiać(...)


Początek numeru się zgadza. Niechybnie rozmawiałaś z Tosią ;).
Domyślam się chyba, o jakie formalności chodzi...
Czy są już jakieś konkretne ustalenia?
Gdyby jednak problem stanowił tylko transport, warto byłoby zamieścić apel na wątku transportowym.

Posted

Wieści i rokowania sa jak na teraz bardzo dobre...ja jestem dobrej myśli. Dziś nie było mnie długo- dopiero wróciłam, więc telefony jutro (ale to juz mam nadzieję naprawdę tylko formalności).Jeśli wszystko będzie się układało tak jak do tej pory, bedzie może Miluś świeta miał w nowym domeczku...to byłyby naprawdę cudne święta...zwłaszcza, że wlasnie w Wigilię 2 lta temu odeszła za TM moja najukochańsza jamnisia Sara, którą wychowałam od 2 doby życia...dlatego zawsze święta od tamtej pory kojarzą mi się smutne...gdyby jednak z Milusiem sie udało...Może to Sarunia nie chce abym sie smuciła i ona tam jakoś "te sprawy pomaga załatwic":eviltong:Miluś...Ty tam się teraz trzymaj mocniuchno..może niedlugo sie spotkamy:multi::multi::multi:

Posted

Tobybyło dopiero wspaniałe, Miluś w boże narodzenie wkońcu w swoim domku ze swoim człowiekiem. Taki mega prezent od św. Mikołaja :loveu: kciuki ciągle trzymamy:thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...