Temida Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 A no cóż :) Ale Marysiu MY jesteśmy :) Quote
marysia55 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='Temida']A no cóż :) Ale Marysiu MY jesteśmy :)[/QUOTE] tak, bo MY to "rycerze Zawiszy" :p:p:p Quote
Temida Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Tak jest Marysiu. :) Zawsze na straży. Quote
gonia66 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='marysia55']tak, bo MY to "rycerze Zawiszy" :p:p:p[/QUOTE]Taaaaaaaaaa...spiący rycerze chyba;):p [quote name='Temida']Tak jest Marysiu. :) Zawsze na straży.[/QUOTE]hihihi...zawsze..."w południe";);):D Quote
Asior Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [url]http://chwiladlapupila.pl/informacje/schronisko-dla-zwierzat-w-krzyczkach/[/url] Patosek dzięki uprzejmości Andrzejka na Chwili dla Pupila :) Quote
irenaka Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 [quote name='Asior'][URL]http://chwiladlapupila.pl/informacje/schronisko-dla-zwierzat-w-krzyczkach/[/URL] Patosek dzięki uprzejmości Andrzejka na Chwili dla Pupila :)[/QUOTE] Asiu, ogromnie dziękuję Tobie i Panu Andrzejkowi za pomoc i szansę dla moich podopiecznych. Taki promyczek nadziei w tych fatalnych ostatnio dla mnie dniach:-( Quote
mysza 1 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 irenaka napisał(a):Asiu, ogromnie dziękuję Tobie i Panu Andrzejkowi za pomoc i szansę dla moich podopiecznych. Taki promyczek nadziei w tych fatalnych ostatnio dla mnie dniach:-( A co się stało Irenko? Quote
majqa Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Kochani... Dzwoniła do mnie Irenka. Prosiła o wyrozumiałość w znaczeniu tego, że coś mogła zawalić, czegoś nie wstawić na wątek Patosa lub innego ze swoich podopiecznych. :-( Nadrobi to lada moment. Teraz wyłączyła komórkę, by się w spokoju wypłakać i zebrać myśli... Odpoczywaj w pokoju Marcysiu... Za TM znajdź towarzystwo moich skarbów, będzie Wam raźniej... :-( Quote
gusia0106 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Bardzo mi przykro. Ściskam Irenko. Marcyś miał najpiękniejszą starość. Każdy pies marzy o takiej. Śpij spokojnie Marcysiu ['] Quote
mysza 1 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Tak strasznie mi przykro :-( Irenko wiem co czujesz kochana, przytulam mocno :-( Marcysiu [*] Quote
Lionees Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 O mój świecie...Irenko Kochana,tak mi przykro:-( Marcysiu:-( [*]:-( W piatek rozmawiałam z Irenką o naszych psiaczkach,Ona rozpaczała nad chorutkim Marcysiem,a ja nad moim Moruskiem.Morusek odszedł w nocy z soboty na niedzielę:-(.Wiedziałam,że umrze,po prostu wiedziałam.Tuliłam go na rękach do samego końca,umarł wtulony we mnie:-(Miał 19 lat,prawie rok był z nami... Śpijcie psinki,staruszkowe serduszka nasze,śpijcie:-( Boszszeee...ale żal Quote
marysia55 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Irenko, nie umiem słowami określić tego co teraz czuję. Jeszcze dzisiaj rozmawiałyśmy o Marcysiu i parę godzin temu wierzyłyśmy, że staruszek nacieszy się jeszcze życiem w Twoich objęciach. Spędzał w nich więcej czasu niż truptał na swoich nóżkach. Tak szybko opuszczają nas ci nasi najbliżsi sercu pozostawiając ogromny żal i tęsknotę. Żyj Macysiu spokojnie po drugiej stronie Tęczowego Mostu i daj siłę Irence tutaj. Irenko jesteśmy przy Tobie. Quote
magda222 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Miałam kiedyś okazję poznać Marcysia jak byłam u Irenki. Irenko i Renatko przykro mi bardzo :glaszcze: :calus: Marcysiu :-( (*) Morusku :-( (*) Quote
AMIGA Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 O Bogowie. Irenko tak mi strasznie przykro, tak bardzo Ci współczuję. Wiem co czujesz, zresztą pewnie każda z nas wie. Przytulam bardzo, bardzo mocno. Marcysiu [*] [*] jesteś już wolny od cierpien i bólu. Bądź szczęsliwy tam za TM i pozdrów tam wszystkich naszych przyjaciół, którzy tam już wczesniej dotarli. Opiekuj się Irenką tak jak ona się Tobą opiekowała, pomóż jej, żeby udało jej się przetrwać te smutne chwile Quote
Asior Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 ojej, jeszcze dziś rano rozmawiałyśmy z Irenką o Marcysiu... Myślałam, że to kolejny trudniejszy jego dzień :( ale jak widać niestety :( Śpij spokojnie mały.. miałeś najwspanialsze życie..jakie tylko można było sobie wymarzyć... teraz już nie cierpisz.... Kochana Irenko.... trzymaj się jakoś.. wiem, że teraz będzie Ci ciężko, ale pamiętaj, że jesteśmy z Tobą myślami :* Quote
gonia66 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 gusia0106 napisał(a):Bardzo mi przykro. Ściskam Irenko. Marcyś miał najpiękniejszą starość. Każdy pies marzy o takiej. Śpij spokojnie Marcysiu ['] ..................................................:(:(:(..............:placz::placz::placz: Irenko..tulę mocno..... Marcysiu.... ...................:-(:-(:-(:-( Quote
Freya73 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Irenko, wileko-mowca nie jestem, zwlaszcza w takich sytuacjach. Jestem z Toba kochana, tak cichutko, w milczeniu. Tule Cie mocno. Quote
Romi Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 O Boże kochany, co ja czytam, aż mi łzy w oczas stanęły. Bardzo Ci współczuję Irenko. To dzięki Marcysiowi się poznaliśmy... Śpił spokojnie Marcysiu... Quote
Miki Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Bardzo mi przykro. Śpij spokojnie Marcysiu... Quote
Cantadorra Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Renato i Irenko, wasi przyjaciele są z wami bliżej niż myślicie. Teraz oni poprowadzą was, w snach i w myślach. Biegajcie pieski wolne od bólu i cierpienia [*] i zaopiekujcie się tymi, które was pokochaly najbardziej......... Quote
Bambino Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Tak, nad każdym, kto zrobił cokolwiek dobrego dla choćby jednego psa czuwa całe psie niebo. Irenko wypłacz się i potem się trzymaj. Quote
Aga-ta Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Irenko, bardzo mi przykro... Marcysiu [']...ciesze sie, ze mialam okazje cie poznac...:( ja tez w tym roku zegnalam mojego Ciaputka...opiekujcie sie soba... Quote
danka4u1 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Nie próbuję nawet szukac odpowiednich słów,ktore by niosły otuchę i wyrażały współczucie , Ireno. Każde słowo wydaje mi sie profanować odejście Marcysia i Twój ból. Milczenie i łzy, które należą się Mrcysiowi od nas, to wszystko, co może mieć miejsce w takiej sytuacji. Pomilczmy... Quote
mysza 1 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Dużo w tym roku wspaniałych psów odeszło, mój Huguś też. :( Strasznie cięzko :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.