Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agata51 napisał(a):
Nic, ecci. A kiedy dasz radę? Chcialabym cos wiedzieć.

planujemy koniec remontu na 10 lipca!!! Daje sobie 5 dni w zapasie, wiec bezpiecznie powiem, że Bafek znika z Łodzi 15!!!

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ocelot napisał(a):
Wczoraj to była klęska, piłkarzyki nie piłkarze wyszli na boisko.

Bafuś, jak przed zabiegiem samopoczucie?


O "naszych chłopcach" nie będę się wypowiadać - szkoda słów i nerwów.

Z Bafkiem wszystko OK, gorzej ze mną.

Posted

ocelot napisał(a):
Coś poważnego?


Nerwy, kochana. W zeszłym roku straciłam dwa psy. Oczywiście, niepotrzebnie panikuję. Toż to zwykły zabieg. Właściwie trzy. Pewnie będzie obolały po - od czubka nosa po koniec ogonka. Biedna paróweczka.

Posted

Faktycznie biedny Bafuś, ale potem będzie znacznie lepiej;)

To, że panikujesz to chyba normalne, prawda? Zabieg, zabiegowi nierówny, ale zawsze to obca interwencja...

Posted

agata51 napisał(a):
Nerwy, kochana. W zeszłym roku straciłam dwa psy. Oczywiście, niepotrzebnie panikuję. Toż to zwykły zabieg. Właściwie trzy. Pewnie będzie obolały po - od czubka nosa po koniec ogonka. Biedna paróweczka.

o matko, Agato tak mi przykro!!!

Posted

No to Bafulek!!! Jutro sądny dzień!!! Aż się biję myśleć!!! Zapytaj się swojej tymczasowej pańci, jak mam się z nią rozliczyć??? Wykopałam dzisiaj kochanie ekipę remontową za drzwi, bo z chamstwem rozmawiać nie będę...nikt mnie tak dawno nie potraktował, ale nic się nie martw, przyszedł miły pan i już zerwał podłogi, jutro jedzie po płyty na których będą nasze piękne kafeleczki, w piątek ciocia odbiera kafle do łazienki:loveu: i wszystko idzie do przodu...jeszcze troche moje maleństwo i będziesz w SWOIM DOMKU!!!:loveu:

Posted

Bafek jest bardzo dzielny - nic a nic się nie boi. Ja też się staram - może uda mi się zasnąć.
Ecci, tak jak pisałam - płacimy po połowie. OK?
Trzymamy kciuki za płyty i kafelki, i pozdrawiamy miłego pana.

Posted

Wszystko ok. Bafek lekko śnięty, ale powoli się przebudza. Usunięte: jajka, narośl i 5 ząbków. Za jakiś czas znów trzeba będzie coś wyrwać. Najgorsza była narośl - rozrosło się to cholerstwo. Bunia podejrzewa czerniaka - nie wiadomo, co z tego będzie. Może nic. Bafek, dzielny chłopak, da sobie radę. Strasznie przeszkadza mu kołnierz (jest nieco za duży - TZ po pracy przytnie) - zahacza nim o wszystko. Nie chce leżeć na miejscu, chodzi za mną krok w krok (na bardzo miękkich łapkach). No i bardzo by chciał wylizać swoje rany. Nic z tego! Oj, będę ja z nim miała! Lecę na spacer z Mixerem, a potem, w ramach rekonwalescencji, ładujemy się z Bafem na kanapę i wypoczywamy. Będziemy się odzywać.
Zapłaciłam w sumie 195zł (170 dzisiaj i 25 za badanie krwi). Rozliczymy się, jak przyjedziesz.
Pozdrawiamy.

Posted

Teraz śpi. O kaflach powiem mu później.
Wyczytałam, że czerniak u zwierząt to zazwyczaj łagodny nowotwór. I tego się trzymajmy.
Popłakiwał trochę. Nie wiem, czy z powodu kołnierza, czy go coś boli (dziwiłabym się, gdyby nie bolało). Fakt, Bafuś histeryk jest. Boję się nocy.
Trudno, najwyżej oboje nie pośpimy. Mam zaległości w czytaniu.

Posted

Agato w nocy możesz spokojnie spać!!! ja nie spałam całą noc jak był Pimek operowany, cały tydzień do szkoły nie chodziłam, a mogłam, on zniósł to lepiej ode mnie!!! A pierwszą noc spał jak zabity!!! Napisałam na wątku Kolejarki, że zabieram Bafka w okolicach 15, remont idzie jak burza!!! W końcu!!!! W końcu!!!!!!:multi:

Posted

agata51 napisał(a):
Mogą zaszkodzić, ale na pewno nie Kanapce.

no właśnie, zbrodnia została popełniona...tak się zastanawiam co ona teraz wymyśli...teraz mi kicha i głośno bączki puszcza na okrągło!!!

Posted

jabłkowo - gruszkowym:diabloti: pieprz, mielony, czarny...:angryy:
dzisiaj po tym incydencie otworzyłam szafkę i zobaczyłam, pomijam fakt, że kan ma jej otwieranie opracowane do perfekcji, że tam jest pełno przypraw ponadjadanych typu bazylia, majeranek, budyń...

Posted

Bafek czuje się wyśmienicie. Przespał mecz Portugalia:Niemcy, a potem śmigał na spacerku jak zawsze. Tylko ten kołnierz - nie można wywąchać, co piszczy w trawie. I te latarnie, nie wiedzieć czemu, wpadają na pieska.
Zjadł, popił i wgramolił się do swojego pontonika, chociaż Betka pożyczyła mu swój, większy. Nie płacze, nie narzeka - jest naprawdę bardzo dzielny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...