Edi100 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund napisał(a):Jedna lecznica jest w stanie go przyjąć ale jedynie na maxymalnie tydzień potem musiałby wrócić do schroniska a takiej mozliwości nie ma . Tydzień to juz cos. Podleczą go i może będzie łatwiej? Biedny:shake: Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund napisał(a):Jedna lecznica jest w stanie go przyjąć ale jedynie na maxymalnie tydzień potem musiałby wrócić do schroniska a takiej mozliwości nie ma . Myślę, że trzeba Go w takim razie natychmiast zawieźć do tej lecznicy i leczyć, bo chłopak się wykończy... Przez tydzień - to jednak trochę czasu - coś się na pewno znajdzie! Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 A co po tygodniu??? Musimy myśleć na trzeźwo niestety prawda jest okrutna po tygodniu nie może wrócić do schronu, ja mam w domu 2 psy , jednego w ciężkim stanie niewydolności wątroby, serca i nerek nie jestem w stanie wziąść kolejnego. Quote
ocelot Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Ech, mało pocieszające, ale lepiej mu teraz niż koło tego śmietnika. A może jakiś kocyk, kołderkę mu do budy dołożyć chociaż? Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Kołderka i koc to jeszcze gorsze rozwiązanie. Niestety boksy są stare , rozsypują się ,przemakają, deski są wilgotne cały rok, nawet w lato niektóre boksy nie schną z powodu braku dostępu światła słonecznego. W taka pogodę jak teraz w deszcze przemoknięty piesek który połozy się na pościeli zmoczy ją od razu a ona niestety nie wyschnie więc pies bedzie leżał cały czas na mokrym. Quote
Kanzaj Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund napisał(a):A co po tygodniu??? Musimy myśleć na trzeźwo niestety prawda jest okrutna po tygodniu nie może wrócić do schronu, ja mam w domu 2 psy , jednego w ciężkim stanie niewydolności wątroby, serca i nerek nie jestem w stanie wziąść kolejnego. Rozumiem, ale zostawienie Go tam, to właściwie wyrok... A przez tydzień jakiś hotelik można znaleźć. Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 No właśnie patrząc na Kajtka , Cyganka, Bajkę i Tarantulę wiem że tymczasu nie ma w okolicy. Quote
ulvhedinn Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund, to go po prostu uśpijcie... :shake: Jeśli on zaraz nie trafi do lecznicy, to po prostu umrze, w dodatku w cierpieniu. Nie ma innej mozliwości. Patrząc trzeźwo- macie propozycje pomocy w kosztach leczenia na ten tydzień tak? Przez tydzień powinno się udać znaleźć DT. Jeśli będziecie NAJPIERW szukać DT, to albo pies do tego czasu padnie, albo będzie nie do uratowania, albo w najlepszym razie jego leczenie będzie wielokrotnie dłuższe i trudniejsze (i wzrosna koszty) Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Patrząc na to co Wy piszecie Kajtek ,Bajka, Cygan, i Tarntula powinny już cieszyć się tymczasem , je też wzięliśmy na tydzień. Quote
Esia Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 ulvhedinn napisał(a):Hund, to go po prostu uśpijcie... :shake: Jeśli on zaraz nie trafi do lecznicy, to po prostu umrze, w dodatku w cierpieniu. Nie ma innej mozliwości. Patrząc trzeźwo- macie propozycje pomocy w kosztach leczenia na ten tydzień tak? Przez tydzień powinno się udać znaleźć DT. Jeśli będziecie NAJPIERW szukać DT, to albo pies do tego czasu padnie, albo będzie nie do uratowania, albo w najlepszym razie jego leczenie będzie wielokrotnie dłuższe i trudniejsze (i wzrosna koszty) Zgadzam się z ulv. Niestety dysponuję jedynie kwotą 10 zł - mogę przekazać na leczenie. Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Jeżeli nie ktoś propozycji tymczasu to proszę żeby nie pisał o uspaniu. Quote
ulvhedinn Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Hund, bo ja nie wiem, czego się spodziewasz? Że DT zgłosi ci sie w trzy minuty? Jest konkretna propozycja pomocy- skorzystaj, daj psu szansę. Inaczej on umrze. Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Nie zamierzam się sprzeczać , wiem że jemu pomoc jest potrzebna na gwałt , znam ten kaszel wiem co oznacza. Napisz mi tylko co po tygodniu ? Zawieź mam do Ciebie? Quote
jola od jadzi Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 A może po tym leczeniu udałoby się umieścić Kubusia w jakimś niedrogim hoteliku? Dziewczyny, ja wiem,że macie problemy z tymczasami, z domkami stałymi ale my na odległośc możemy wspomóc jedynie finansowo i choć jest to niewiele ale zawsze coś. Nie robiąc nic skazujemy psa na śmierć, więc może jednak spróbujmy...Zawsze to jakaś szansa dla niego. Quote
jola od jadzi Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 PO kolejnej deklaracji już mamy 70 zł, jeśli się zdecydujecie, moje 30 wyślę natychmiast. Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Więc piszę konkretnie, w okolicy jest jeden normalny hotel gdzie bez wyrzutów można zostawić psa. Właśnie w nim przebywa nasza Bajka, zabrana tylko na leczenie tylko na tydzień jest tam od września . W jednej lecznicy w której możemy zostawiać zwierzaki mieszka Kajtek (zabrany na tydzień ,w październiku tak samo z zapaleniem pŁuc), za nim przyszedł Cyganek też tylko na leczenie, potem Tarntula też tylko na leczenie , nie ma dnia żebym nie słyszała pytania kiedy je bierzemy. Jest jeszcze jedna lecznica ale tam Fiona była na tymczasie i była za długo więc też krzywo patrzą. więc gdzie ? Kto ma konkretna propozycję? Quote
Poker Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 to schron nie ma swojego weta?To przywieźcie jakiegoś weta i zapłacimy mu. Przecież to jest świadome pozostawienie psa bez pomocy i skazanie go na śmierc,a nie takie jest zadanie schronu :angryy:.Czasem mam juz dość wchodzenia na dogo,mało,że ogarnia mnie bezsilność obiektywna,to jeszcze dochodzi ta z głupoty ludzi ,którzy są powołani do pomocy zwierzętom. A dlaczego pies po wyleczeniu nie może wrócić do schronu?Nie rozumiem. ' Quote
jola od jadzi Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Tak sobie głośno pomyślę...I spytam, w takim razie w jakim celu zakładałyście psu wątek? Wygląda na to,że Kubusiowi już nie można pomóc, możemy tylko współczuć... I jeszcze jedno, mam w domu trzy psy(jeden chory na padaczkę) i dwa koty. Kiedy w Nowy Rok znalazłyśmy z Natą Tymka nie myślałyśmy o tym, co z nim będzie dalej,skąd weźmiemy pieniądze na jego leczenie, wiedziałyśmy, że trzeba mu natychmiast pomóc, zawieźc go do lecznicy. Dzięki pomocy dogomaniaczek zapłaciłyśmy niebagatelną kwotę kilkuset zł za pobyt w lecznicy i operację, znalazłyśmy mu wspaniały dom u Idalii, jakoś się udało ale wierzyłyśmy w to,że musi się udac. Tu nie widzę cienia wiary z Waszej strony, nadziei też ... Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Wszystkich którzy chcą najeżdżać na mnie poproszę o opuszczenie wątku bo nie powstał on po to aby się kłócić. Powstał aby znaleźć tymczas lub dom stały dla psa. KUBUŚ szuka ciepłego kąta! Quote
jola od jadzi Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Nie chciałam najeżdżać ani się kłócić,przykro mi,że nie mogę pomóc... Quote
Hund Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 Możesz samą obecnością na tym wątku ;) jest dzięki temu na pierwszej i może ktoś to dostrzeże! Quote
Edi100 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Może cioteczki mają jakieś zaprzyjaźnione lecznice w innych miastach? Przecież nie można dać mu umrzeć w cierpieniu:placz: Ja dopiero po pierwszym cos dorzucę:( Quote
_bubu_ Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 właśnie byłam w schronisku po Huberta. Kubuś siedział w budzie, zaglądał na mnie ale nie wyszedł :( Quote
Karilka Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Ojej...Nie wierzę, ze nikt nie ma choćby wolnej łazienki! Gdybym mieszkała bliżj, pomimo, że mam 2 swoje psy (w tym ponad 40kg, problemowego dobermana), małe, 52m mieszkanie w którym mieszkają 4 dorosłe osoby to mam chociaż łazienkę, w której psiak miałby kocyk miskę z wodą i jedzenie! Pies przecież nie patrzy na ściany, kafelki czy panele, jemu nie potrzebne są marmury...tylko ciepło i poczucie bycia potrzebnym, kochanym! Jeżeli już wchodzi w gre nawet zorganizowanie kasy na hotelik, który czesto nie mieści sie w 600zł na miesiac ( co jest OGROMNĄ sumą) to czemu nikt nie może dać kawałka kąta?:shake: Nawet żeby był uwiazany przy kaloryferze jak komuś przeszkadza. Nie zajmie nawet 1metra kwadratowego! Miłość wymaga poświeceń, a wnioskuję, ze wszyscy dogomaniacy sa tutaj, bo kochają psy. Quote
ocelot Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Atakowanie kogokolwiek nic nie da, zwłaszcza, że dziewczyny robią co mogą. Może jednak ktoś zna kogoś kto zgodziłby się na tymczas, nawet płatny? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.